Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 131 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  
Autor Wiadomość
adka321
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 9 cze 2019, o 12:41 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 108
Skąd: łódzkie

 0 szt.
Witaj Jagno ja również mam kolczaste serce i ogólnie kocham kwiaty.Super ze wróciłaś do swojego wątku.Ogród cudnie rózany . ta Julie Andrieu ciekawa ,muszę się nią bliżej zainteresowac ;:124 .Piękne masz pupilki , co to za rasa ?

_________________
Adrianna

Róże i inne kwiatki u Adki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 9 cze 2019, o 15:34 
Iwonka - Muszę spróbować tej naturalnej selekcji w kolejną zimę, może się wreszcie uda coś ukatrupić ;:306 Z drugiej strony już wiem, że takie róże, na których mi szczególnie zależy, mimo niechęci do jakichkolwiek prac w zimnie, jednak okryję. Myślę tu o Marc Chagall i Dolce Vita. Niech im będzie ;:173 To przed Parfum Flower Circus to kwiat żurawki. Nie pytaj o odmianę, bo nie mam pojęcia. Ja żurawki kupuję w ogrodniczym i po prostu biorę co mi się podoba w danej chwili, sadzę, wyrzucam doniczkę z ewentualnym opisem i po sprawie. Może kiedyś się wciągnę :? Tu masz szersze ujęcie tego duetu

Obrazek

Basiu - Apus - W styczniu ja jeszcze z obrzydzeniem myślę o wszelkiej roślinności. Za to w pełni oddaję się rozkoszom koca, gorącej herbaty i ognia w kominku. Zaczyna mnie brać jakoś w okolicach kwietnia, kiedy robi się ciepło i zaczyna kwitnąć forsycja, czyli znak, że można ciąć róże. Wstyd, ale taka prawda :oops: W zeszłym roku nie wzięło mnie niemal wcale. Nadrabiam w tym :) Psy dziękują ;:167

Ada - Cieszę się bardzo, że zajrzałaś ;:168 Julie Andrieu to świeżutki nabytek, ale przyjechała już z kwiatami, więc mogę się od razu zachwycać. Na rosebook ma opinię zdrowej róży. Moja przetrwała w pewnym rozkwicie ulewę i dobrze to zniosła. Teraz otwierają się kolejne kwiaty i jestem zachwycona.

Obrazek

Obrazek

Nasze psy to Czarny Terier Rosyjski. Jesteśmy zakochani w tej rasie. Napisałabym, że to spokojne i leniwe psy i do tej pory nasze czarne niedźwiedzie potwierdzały tę opinię, ale Zumba temu przeczy :)

;:3

Wczoraj popadało krótko, ale solidnie, teraz zapowiadają upały więc nic tylko otwierać kwiaty a tymczasem moje panny nadal w pąkach. Ale poczekam, tym bardziej, że inne badyle nie dają się prosić i już kwitną

Obrazek

Obrazek

Na moim tarasie w wiecznej budowie i na jednej z rabat pojawił się żmijowiec zwyczajny. Pierwszy raz wyrósł sam z siebie w moim ogrodzie dwa lata temu i z żalem skonstatowałam, że w kolejnym roku (czyli zeszłym) już go nie było. Więc jak w tym roku zobaczyłam charakterystyczne owłosione liście w kształcie rozety to zostawiłam i czekałam. Mimo, że ten na rabacie przytula się do niewinnej Kurfurstin Sophie, niech rośnie, bo to roślina uwielbiana przez pszczoły i trzmiele. Cała okolica żmijowca jest pełna latających bzykaczy. No i tak naprawdę jest urokliwy

Obrazek

Obrazek

Dwa lata temu byłam zachwycona znajdując pąki na mojej piwonii, która po przeprowadzce ze starego ogrodu nie kwitła przez kilka lat. Pąki się nie rozwinęły. W zeszłym roku było kilka, przepięknie pachnących kwiatów a w tym roku poszalała i wyglądała cudnie. Do ulewy, kiedy to cała położyła się na ziemi. Próbując podwiązać, ułamałam dwie gałęzie z kwiatami i pąkami i wstawiłam do wazonu w kuchni. Cała kuchnia pachnie i jest byczo, ale ja jednak wolę kwiaty w ogrodzie. Na kolejny sezon muszę zaplanować obręcz.

Obrazek

Jako względnie nowa wielbicielka żurawek, wypatrzyłam i zakupiłam dwa krzaczki większej żurawki (ponoć to jakaś polska odmiana?), której liście mienią się złotem. No fajne to takie

Obrazek

Ale żeby zakończyć różano, nieśmiało zaczyna kwitnąć posadzona w półcieniu Louise Odier

Obrazek

No i nadal temacie różanym - przy śniadaniu pod chmurką zobaczyłam jak po naszym ogrodowym stole wędruje znany mi dobrze robal. Tym, którzy nie pamiętają: to larwa biedronki, nasz ogromny sprzymierzeniec w walce z mszycami. No to zabrałam stworka i poszukałam róży zaatakowanej przez mszyce. Ku mojej radości i zmartwieniu baby-biedronki, mimo upartemu niestosowaniu chemii, nie mam ich wcale tak dużo! Wow. Ale na Madame Anisette znalazłyśmy w pełni przygotowaną restaurację

Obrazek


Góra   
       
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 9 cze 2019, o 21:23 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4795
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, wreszcie się doczekałam na Twój wpis ;:196
Wspaniale jest oglądać Twój ogród po tak długiej przerwie :D
Obie kudłate pannice piękne. Nie do wiary, jak ten czas leci...Dopiero Zumba była taka mała, a tutaj już dama pełnym pyskiem ;:224
Julie Andrieu mam od ubiegłego sezonu. Moja to był tak mizerny krzaczek, ze miałam obawy, czy przetrwa zimę. Tym bardziej, że w tym roku praktycznie moje róże zimowały bez kopców. Julie nie wyglądała po zimie dobrze...Pozostał jej dosłownie jeden mizerny badylek. W tej chwili nawet nieźle się ogarnęła, wypuściła nowy pęd i kwitnie kilkoma kwiatami. Nie jest zbyt duża, ale i tak się cieszę, że żyje.
Bardzo jestem ciekawa Twojej reakcji na kolor Judy Dench. Kolorek, to ona ma... :wink: Widać go z daleka, ale kwiaty ma wielkie i bardzo ładne, a barwa choć dość konkretna, to mnie się bardzo podoba ;:108
PS. Żurawka ze złotawymi liśćmi ;:333

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 10 cze 2019, o 15:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4204
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Cześć Jagna, fajnie, że z nami jesteś, uwielbiam Twoje posty, brakowało mi Twojego lekkiego pióra. U mnie na rabatach restauracja full wypas a chętnych na obiadek brak,. W ubiegłym roku biedronek było pełno a w tym żadna nie chce skosztować serwowanych przysmaków.
Czytam, że też się skusiłaś na Dame Judi Dench, fajnie będziemy obie się delektować jej widokiem. Moje dwie w donicach przed tarasem, na razie marnie się zbierają, jedna co prawda ma pąka, ale druga się zbiesiła i ma tylko liście, nie ukrywam, że kolorek ładny, jednak wolałabym kwiaty.
Psiaki wielkie i piękne, wytarmosić :wink: proszę.

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 10 cze 2019, o 15:56 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 538
Skąd: opole

 1 szt.
Jagna fajnie, że jesteś. :wit
Super są te Twoje psiaki. A Zumba już dorosła. Na zdjęciu oba psiaki jak siostry. :tan
Ja z mojej krzewuszki zrobiłam drzewko na nóżce. Ale teraz zrobiło się pod nią miejsce na inne rośliny. Taki sam los spotkał perukowca podolskiego. Mąż się śmieje, że tylko dać mi sekator a wszystko przytnę. Może Twoje krzewy też w ten sposób ujarzmisz. ;:7

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wanda7
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 12 cze 2019, o 09:41 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 15135
Skąd: Warszawa/Kobyłka

 więcej niż 1 szt.
Witam z rana! Róże to są takie kwiaty, że już samo czytanie ich nawz sprawia mi przyjemność. Te krolowe, księżniczki, damy, dwórki... ach, czuję się jak na dziedzińcu pałacowym. No nic, nie będę wyróżniać żadnej,bo wszystkie są klejnocikami. Mnie odrobinkę minęła miłość do nich, szczególnie wiosną, gdy widzę badylkowatą pustą rabatę, albo jesienią, kiedy wkurzają mnie nakrapiane czarno listki. Ale teraz kwitną i jest jak w raju.
Selekcję naturalną, o której wspomniałaś, ja z upodobaniem stosuję wobec dalii, bo za dużo ich swego czasu nakupowałam. I gdy chodzę wśród rabat i zauważam, że któraś nie wylazła z ziemi, to nawet się cieszę, że problemów zrobiło się jakby mniej. :heja
O żurawce napisałam Ci u mnie, a teraz gdy wstawiłaś zdjęcie, to potwierdzam, że jest to Palace Purple.
Pozdrowionka. ;:196

_________________
OGRÓD
DALIE SZYDEŁKO
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 13 cze 2019, o 21:08 
Dorotko - Zumba duża ciałem, ale to nadal szczeniak, tyle, że 50-kilogramowy ;:173 Moja Julie przyjechała dosyć wypasiona i z kwiatami, teraz muszę tylko mieć nadzieję, że uda mi się ją zachować w niezłej formie przez następne sezony. Z tego co piszesz, to ona zimuje tak jak Marc Chagall - tragedia zaraz po zimie, ale potem nieźle się zbiera. Moje dwa krzewy Mareczka tak właśnie teraz się reanimują praktycznie od zera. Dobrze, że o tym napisałaś, może będę uprzejma i zrobię jej kopiec tej zimy, tym bardziej, że to będzie pierwsza. Na Judi Dench muszę poczekać, bo się dostosowała do reszty i siedzi w pąkach :)

Daysy - moja Judi ma kilka pąków, przy czym jeden pęd jej złamałam przy wyjmowaniu z pudła :? Ale kilka kwiatów powinnam zobaczyć i już nie mogę się doczekać. U nas biedronek jest niewiele już od kilku lat. Dlatego tym bardziej jak tylko zobaczę larwę, to się cieszę i staram się zapewnić jej jak najlepszą miejscówkę. Pieski tarmoszone regularnie, dziękuję :)

Irenko - to super pomysł z takim podcinaniem krzewuszki i perukowca. Oboje rosną na tej mojej bezróżanej rabacie i przydałoby się trochę miejsca tam zrobić. Muszę też mocno ograniczyć tam pęcherznicę, która wyrosła w dwa sezony na potwora. Może też udałoby się ją uformować. Tu jej widać tylko kawałeczek, bo zajęłaby cały kadr.

Obrazek

Wanda - ja najbardziej nie lubię róż jesienią, kiedy tak jak piszesz, chorują no i kiedy robi się zimno a tu trzeba by o nie zadbać, zrobić kopce itp. Brr... A w ciągu sezonu też to oglądanie listków, rozczarowania, że nie kwitną tak ładnie jak u innych forumowiczek, że nie rosną, albo, że rosną za bardzo i tak w kółko. Funkie, jeżówki, żurawki, jarzmianki, lilie, liliowce łaski nie robią. Dalii nie mam bo za leniwa jestem. Są piękne, ale to wykopywanie na zimę to nie dla mnie ;:185

;:3

Upałów nienawidzę. Paradoksalnie w taką pogodę cieszę się, że jestem w pracy, gdzie mam klimatyzator, potem szybko do samochodu, klima na full i jak docieram do domu, w którym są pozamykane od rana okna i zasłonięte zasłony, to temperatura jest przyjemna. Psy, oczywiście, zostają w chłodnym domu.
Na rabatach różanych nadal zielono, pojawiają się dosłownie pojedyncze kwiaty, pąków trochę jest, chociaż szału nie ma. Miłym wyjątkiem jest Artemis, który znowu wyrósł za bardzo, wbijając się w świerka, ale pąkami kusi. Ty tylko drobny kawałek tego olbrzyma (zdjęcie niestety nieostre :? )

Obrazek

Pierwsze kwiaty.
Marc Chagall

Obrazek

Jubile du Prince de Monaco

Obrazek

James L. Austin

Obrazek

Lady of Shalott

Obrazek

Queen of Sweden

Obrazek

Przepiękny Charles Darwin ;:167

Obrazek

Troszkę więcej pokazała Sharifa Asma

Obrazek

Wedding Piano tak jak Artemis kwitnie wysoko. Za wysoko ;:224 I to też tylko kawałek malutki, bo krzew jest solidny

Obrazek

Jedyne grupowe kwitnienie

Obrazek

Przyszła burza wreszcie. Zanosiło się dłużej niż popadało. Lunęło na 10 - 15 minut, ale dobre i to. Podobno ma padać jeszcze w nocy. Uwielbiam takie widoki

Obrazek


Góra   
       
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 16 cze 2019, o 13:13 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4795
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, Charles Darwin u Ciebie zachwycający ;:224 Moje w tym roku słabiutko :( Upały momentalnie wykańczają kwiaty. A na dodatek u tego starszego zobaczyłam pierwsze objawy przędziorka :evil: Muszę szybko reagować, żeby nie powtórzyła się sytuacja z ubiegłego sezonu.

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 16 cze 2019, o 14:42 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 538
Skąd: opole

 1 szt.
Jagno - ja pęcherznicę kiedyś miałam i też ją co roku na wiosnę mocno cięłam w kulę. Ograniczłam ją trochę (zresztą tnę wszystko co popadnie :;230 )
Marc Chagall śliczny no i Jubile du Prine de Monaco. A Charls Darwin taki napakowany. Jakoś nie zwracałam na niego uwagi. Dobrze Ci rosnie?
Pozdrawiam :wit

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 16 cze 2019, o 19:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5360
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Upały dają czadu, u mnie ciut chłodniej bo padało, czego i Tobie życzę. ;:196
Róże zachwycają... oj jak cudnie. Niech te kwitnienia trwają. ;:167

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 16 cze 2019, o 22:27 
Dorotko - tak, ten jego kwiat jest, a właściwie był zachwycający :lol: Ja mojego Charles'a przesadzałam tej wiosny i jak na takie zmiany radzi sobie fajnie. Wypuścił kilka pędów i kwitnie, więc chyba nie jest obrażony, tym bardziej, że na poprzedniej miejscówce był mizerny. No mam nadzieję, że to jednak silna róża, która potrzebuje troszkę czasu, bo kwiaty ma przecudne i obie będziemy się nimi cieszyć ;:167
Irenko - no muszę coś zrobić z tym potworem, ale wiem, że pęcherznice dobrze znoszą cięcie, więc pewnie jeszcze w tym roku ograniczę trochę zapędy tej mojej wariatki, bo ona cały czas rośnie! Inne (mam 7 pęcherznic) jakoś są duże, ale tak nie poszalały. Marc Chagall jest śliczny, masz go? On na żywo jeszcze zyskuje i podbija coraz więcej serc. Mój Jubile du Prince de Monaco, to róża, którą kupiłam kilka lat temu i niespecjalnie się nią przejmuję, rośnie pod wierzbą mandżurską i co roku cieszę się, że mimo braku specjalnych względów "księciunio" obdarowuje mnie swoimi ślicznym kwiatami.
Basiu - dzisiaj jakoś temperatura znośniejsza, prawda? Może odetchniemy chociaż parę dni :) Moje kwitnienia jak co roku nie są spektakularne. Moje róże dozują wrażenia i kwitną po kilka kwiatów a resztę przechowują w pąkach. Może to i lepiej, zupełnie jakby chciały przedłużyć ten czas zachwytu.

;:3

Tak jak napisałam powyżej Basi-Apus, moje róże mimo upału, nie wywalają całego arsenału na raz. Tak jest co roku. Mam takie, które jeszcze nie zakwitły wcale, lub mają np. jeden kwiat a reszta czeka w nabrzmiałych pąkach. Z jednej strony się cieszę, bo nie przekwitną za szybko, a z drugiej szkoda, bo nie mam tak kolorowych rabat jakbym sobie życzyła. Ale i te pojedyncze kwiaty u niektórych i tak powodują u mnie szybsze bicie serca.
Jak np. Crown Princess Margareta. Ma cudowne kwiaty, każdy z osobna. To prawdziwa księżniczka. Delikatna, piękna, ale ma w sobie siłę. No i ten kolor, nie sposób jej nie zauważyć. Jedna z moich ukochanych

Obrazek

Boscobel może się wdzięczyć do aparatu do woli. Niestety, kariery telewizyjnej nie zrobi, bo nie jest za grosz fotogeniczny. Na żywo to prześliczna róża o niezwykłym kolorze widocznym z daleka. Nie jest to róż, nie jest to koral, sama nie wiem co to jest. Jestem niezwykle wdzięczna Dorotce, że mnie na to cudo namówiła. Moje dwa krzewy dopiero zaczynają

Obrazek

Kolejne z serii "zdjęcia nie oddają" to duet Princess Anne, która podobnie jak Boscobel ma kolor trudny do określenia i uchwycenia a obok niej to Moonstone, który, jak nazwa sugeruje powinien być fotografowany po nocy, albo przynajmniej wieczorem, bo w słońcu nie sposób oddać ten rumieniec. Tu oboje, Princess jeszcze młodziutka, ale coś czuję, że będzie udana z nich para

Obrazek

Skoro pary, to dzisiejsze love story. Przytulone do siebie, oby zgrały kwitnienia bo Lavender Ice ma już więcej kwiatów a Garden of Roses ma aż.... jeden i dziesiątki pąków. Tym jednym zagadała do sąsiada i... jest ślicznie

Obrazek

You're beautiful wbrew nazwie do wybitnych piękności nie należy jak dla mnie. Ale dosyć niechcący posadziłam ją wśród bardziej wyrazistych róż, dla których stanowi fajny, stonowany akcent. Ma tak łagodny kolor, tak delikatną formę, że pewnie zostanie tam gdzie jest. Tym bardziej, że super przezimowała bez żadnego zabezpieczenia. A ja to szanuję ;:333

Obrazek

Mary Ann to róża warta posiadania. Ma grube nogi, nie jest filigranowa w żadnym calu, ciężka, mocna baba. Za to jej kwiaty to kwintesencja delikatności i wdzięku. Niejednoznaczny kolor, napakowana... sama słodycz. I proszę jaka nieśmiała - pierwszy kwiat dostrzegłam niemal przypadkiem przy pieleniu

Obrazek

Darcey Bussell to kolejna róża polecona mi przez naszą Dorotkę i kolejna, przy której mogę stać, trzaskać zdjęcia wykorzystując dowolne filtry, przysłony, kolorowe szkiełka i co się chce a i tak nie uchwyci się jej koloru. U mnie drugi rok, już widzę, że jest pedantką i buduje równiutki, zgrabny krzew, na którym pojawiają się równo rozmieszczone, równe kwiaty. Baletnica w równej spódniczce. Myślę nieśmiało o kolejnej, bo jest cudowna

Obrazek

Ta panna mieszka u mnie już czwarty chyba sezon i bezustannie mnie zachwyca. To naprawdę królowa. Blada, wyniosła, trzyma głowę sztywno do góry, wydaje się być tak delikatna, że wystarczy dotknięcie motyla a ona się rozsypie. A tymczasem jest niezmordowana, otoczona przez inne róże jest jedyna w swoim rodzaju, a kiedy przez mój ogród dwa lata temu przeszła wichura, która złamała jedno z drzew, Queen of Sweden nie straciła ani jednego płatka. Wiatr nie śmiał tknąć monarchini

Obrazek

Przeciwieństwem powyższej jest Chippendale. Mogę o nim powiedzieć, że jest bardzo przystojny, silny i jednocześnie poczciwy. Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, więc w nagrodę dosadziłam mu młodszego brata. Nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez tej odmiany. W tym roku kwitnąć zaczyna nietypowo jasnym kolorem. Myślę, że to przez upały. Albo zmienił image.

Obrazek

Dwa lata temu posadziłam sobie clowna. Nie przeczę, że najpierw ujęła mnie nazwa tej dziwnej róży - Oh Wow. Chyba mi się nudziło jak ją kupowałam, bo to róża kompletnie nie w moim stylu. Ale teraz jak patrzę na tę rabatę z dalszej perspektywy, to jednak fajny jest taki przedziwny akcent wśród jednokolorowych róż. No i ten akcent fajnie odbił po zimie i zaczyna kwitnąć. Kolor oczywiście nie jest taki jak na zdjęciach katalogowych czyli fioletowo biały. To bardziej taki... eee.... buraczek ze śmietaną?

Obrazek

Ogólnie na rabatach robi się nieco bardziej kolorowo. U niektórych róże już przekwitają a moje się zaczynają brać do roboty. Wreszcie :roll:

Obrazek

Obrazek

Ech, gdyby moje róże chciały tak rosnąć jak na przykład te dwie olbrzymki. Pęcherznica Diabolo i czarny bez Eva stworzyły nieco monochromatyczną całość. Na żywo naprawdę robią wrażenie.

Obrazek


Góra   
       
 
Annes 77
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 17 cze 2019, o 07:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11441
Skąd: lubuskie

 1 szt.
Piękne róże, co jedna to piękniejsza ;:167 Boscobel też mam u siebie, ma rzeczywiście trudny do uchwycenia kolor.
Queen of Sweden jako jedyna chyba trzyma kwiaty na baczność ;:oj Chipendale wspaniała róża ,ale u Ciebie ma dużo pąków ;:138 Dzisiaj po pracy chyba pojadę choćby na godzinę zobaczyć co zakwitło.Czas róż, czerwiec wyczekiwany ach ;:167

_________________
W poszukiwaniu niebieskich impresji-aktualny


Góra   
  Zobacz profil      
 
daysy
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 18 cze 2019, o 22:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4204
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Jagna, nie narzekaj, przecież róże pięknie kwitną ;:215 . Twoja Królowa Szwecji jeszcze młodziutka, moja to już weteranka w ogrodzie ;:173 . Twoja też będzie wielka ;:215

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kania
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 21 cze 2019, o 17:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2855
Skąd: Gdańsk i okolice

 0 szt.
Piękne masz róże Jagno, i taka ilość! ;:138 Crown Princess Margareta przepięknie buduje kwiat. Widzę, że Mary Ann też ma kwiat w podobnym stylu. A jakie ładne, zdrowe, błyszczące liście ma Twój Chippendale :uszy . Lubię jak róża ma takie piękne liście, bo podbijają wręcz urodę kwiatów i cały krzew robi wrażenie. Queen of Sweden tak uroczo wygląda z dzwonkiem brzoskwiniolistnym. Bardzo efektowna z nich para i na szczęście zakwitły w tym samym czasie. U mnie dzwonki szamają te wstrętne nagie ślimole.
Mroczny duet ciemnych krzewów rzeczywiście robi wrażenie, nawet na zdjęciu :D .

_________________
Krzaczki Kani
Krzaczki Kani(2)
Pozdrawiam :) - Kasia


Góra   
  Zobacz profil      
 
ed04
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 22 cze 2019, o 07:40 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 875
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Super różyczki, po piękne kwiaty.

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 22 cze 2019, o 12:12 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 538
Skąd: opole

 1 szt.
Jagno nie mam Mareczka, bo jakoś do tej pory nie gustowałam w tych jak to nazywam "ciapatych".
Mojego księcia MOnako kupiłam jako białą różę rabatową, a jak zakwitła, to urzekła. Śliczna jest.
Boscobel jest wspaniała. Jak zakwitnie to mnóstwem kwiatów i długo kwitnie. A Princess Anna jest wytrzymała. Zeszłej wiosny przesadziłam ją dwa razy i nic sobie z tego nie zrobiła, zakwitła jakby tego nie zauważyła.
Jak długo masz Queen of Sweden? Wygląda podobnie jak u mnie. Swoją mam 2 lata, jakiego wielkiego krzewu jeszcze nie zbudowała. Ale kwiaty faktycznie patrzą do góry, wyprostowane jak królowa. Kolor ma prześliczny, taki delikatny.
Mam pytanie odnośnie You're beautiful. ONa ma taki delikatny róż? Kwiaty troszkę podobne do mojej rabatowej kupionej pod nazwą Sylvia. Tylko nie wiem czy to kwestia zdjęcia, u Ciebie jest bledsza, a może to nie ona? ;:131

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 22 cze 2019, o 22:42 
Aniu Annes - tak, czerwiec pełną gębą, chociaż w maju wydawało mi się, że róże zakwitną jakoś w sierpniu, tak wolno się zbierały. Tak, ja też lubię w Queen of Sweden, że jest zawsze prosta jak od linijki. Mój Chippendale jest już kilkuletnim krzewem, dwa lata temu dosadziłam mu młodszego brata, bo też uważam, że to wspaniała róża

Obrazek

Daysy- Kwitną, ale jakoś tak.. na raty. Moja Queen już nie jest taka młodziutka. Ma ze trzy lata i w tym roku jest bardziej mizerna niż w zeszłym, mam wrażenie. Ale obie dobrze wiemy, że ona w sezonie lubi wypuścić nowe pędy od korzenia, więc czekam. Ale do Twojej to jej jeszcze tyyyyle brakuje :? W przyszłym roku nakarmię ją solidnie wczesną wiosną, bo w tym roku nieco się spóźniłam z nawożeniem :oops:

Kasia Kania - Dziękuję bardzo za komplement dla mojej skromnej różanki ;:168 Mary Ann ma super kwiaty, bardzo je lubię, bo mają niesamowity kolor i są super mocno napakowane. Ona jest podobna do Chippendale, to ponoć jego siostra i trudno byłoby się im siebie wyprzeć :D Dzwonek w końcu się położył na Queen of Sweden i nie mogłam się doczekać, żeby przekwitł, żebym mogła go ściąć i uwolnić ją z jego objęć. Ja nie mam nagich ślimoli i obym w złą godzinę tego nie powiedziała, tfu, tfu... ;:218

Ed - Dziękuję :)

Irenko - Ja mojego Prince do Monaco kupiłam w zastępstwie za Nostalgię, której akurat nie było. Potem dokupiłam Nostalgię i z wyglądu o wiele bardziej podoba mi się Książe. Za to oboje mają wspólną cechę: to róże bezobsługowe ;:167 Ja też nie lubiłam pasków jakichkolwiek i przed Markiem się broniłam długo. Ale miałam pecha i zobaczyłam go przypadkiem na żywo w sklepie ogrodniczym i nie mogłam wyjść z zachwytu, że te wstrętne, kiczowate paski to w rzeczywistości subtelne, gustowne cieniowania na pięknym kwiecie. Od razu kupiłam. A potem jeszcze dwa. Poza tym, że fatalnie zimuje, to nie mam do niego zastrzeżeń. Moje Boscobelki kwitną pomalutku :D Mają po kilka kwiatów i pąki, nie pokazały wszystkiego na raz, ale może to dobrze, szczególnie w takie upały. Lubię róże, które nie grymaszą, tak jak piszesz o Princess Anne. Ja mam tendencje do latania z różami po rabatach, więc dobrze wiedzieć, że ona się nie obrazi jakby co ;:65
Queen of Sweden mam trzy, albo nawet cztery lata, nie pamiętam dokładnie, ale też do olbrzymek nie należy. Pisałam powyżej Daysy, że wydaje mi się, że ona w zeszłym roku wyglądała lepiej, więc czekam i mam nadzieję, że znowu poleci z nowymi pędami w trakcie sezonu ;:174
You're Beautiful kupiłam też pod inną nazwą, ale nie pamiętam jaką. W googlach nie znalazłam w ogóle róży z tym imieniem, którym ją kupiłam, więc zapytałam co to może być i Dorotka ją zidentyfikowała. Moja wygląda identycznie jak You're Beautiful ze zdjęć, bo Dorotka wie co mówi. Ona jest blada (róża, nie Dorotka) a z biegiem czasu blednie niemal do bieli. Specjalnie dla Ciebie cyknęłam jej dzisiaj fotkę:

Obrazek

;:3

W moim ogrodzie bez zmian. Gorąco i sucho. A wiem, że w wielu miejscach padało aż za bardzo. U nas też zapowiadali burze i ulewne deszcze na środę. Nie było. Na czwartek zapowiadali... nic. No w piątek to już na sto procent się potopimy... Wieczorem popadało z dziesięć minut ;:223 Dzisiaj więc dałam moim różom w żyłę. Czyli podlewałam z pistoletem od wody wepchniętym w ziemię. I tak leję dobrą chwilę, potem uklepuję z powrotem ziemię, żeby zasklepić wydrążony otwór, polewam jeszcze z wierzchu, żeby się wszystko pozamykało i mam nadzieję, że na tydzień upałów będą lepie przygotowane :? Moje panny nadal kwitną bez pośpiechu. Niewiele mam takich krzewów, które obsypały się kwieciem. Raczej to jest kilka kwiatów i poczekalnia pąkowa. No cóż, wyraźnie mają czas.
Niektóre zakwitły pierwszym i jedynym kwiatem, jak na przykład Pride and Prejudice. Ogólnie fajnie zapowiadająca się róża. Kupiona pod koniec sezonu 2017, w zeszłym roku była niewielkim krzaczkiem i miała ze trzy kwiaty. Ale w tym roku po pierwsze fantastycznie przezimowała bez kopca, zbudowała ładny gęsty krzaczek i przeczekała pierwsze upały w pąkach. Wreszcie rozwinęła pierwszy kwiat. Mam nadzieję, że z roku na rok będzie coraz lepiej, bo potrzebuję takich kolorów w ogrodzie.

Obrazek

Pierwszy kwiat pokazała też tegoroczna debiutantka Dame Judi Dench. No to jest cudo! Na żywo wygląda jeszcze lepiej. Już wiem, że jesienią lub wiosną przesadzę ją bardziej z brzegu rabaty, żeby cieszyła oko.

Obrazek ;:167

Pierwszy kwiat w tym roku pokazała w końcu moja jedyna żółta róża - Inka. Urocza jest. I równie uroczo przezimowała, więc ją lubię. Ale chyba pozostanie jedyną żółtą różą :D

Obrazek

Na Our Last Summer namówiła mnie Majka. To faktycznie duże kwiaty na zgrabnym krzewie. Moja jest jeszcze niewielka, więc jak pokazała kwiaty to już widzę, że trzeba będzie ją podwiązać, bo jak ktoś ma ambicje na kwiaty róży parkowej a jest rabatówką, no to cóż...

Obrazek

W tle widać Oh Wow, której udało mi się w końcu uchwycić kolor. Zabawna różyczka, cały czas rośnie i ma jeszcze sporo pąków. Zakazałam jej chorować i na razie się słucha

Obrazek

Rozkręca się dopiero Clair Reinassance. Ach, jak ja lubię ten jej rumieniec. No i to, że jest duża i silna. Zdjęcie robiłam unosząc aparat do góry, więc na zdjęciu wygląda na niewysoką, ale to pozory. Zdjęcia z góry skracają nogi, wszyscy to wiedzą :)

Obrazek

Kolejne zdjęcie robione ponad głową. Mój Artemis niedługo osiągnie 2m. i przebija się przez gałęzie już i tak mocno podciętego świerka. Jak będziemy podcinać go nadal, żeby Artemis i Madame Anisette miały miejsce to zostanie sam pień z kawałkiem świerka na czubku :roll:

Obrazek

Wspomniana wyżej Madame Anisette ma w opisach wzrost ok. 80-120cm. Moja ma jakieś 180cm a mam ją trzeci sezon. Próbowałam policzyć jej pąki. Przy setce mi się znudziło.

Obrazek

Obrazek

Wiosną przenosiłam wszystkie róże z jednej z rabat. Nawet te, które nie wyglądały rewelacyjnie. Potem zapomniałam która jest która, ale jak zobaczyłam ładnie rozrastające się dwa krzaczki i jasne pąki, to pomyślałam, że pewnie to Garden of Roses, a taki mikry patyczek, który kiepsko przeżył przeprowadzkę to pewnie Pashmina, bo nie wyglądała za dobrze jak ją wykopywałam. A tu niespodzianka! Patyczek to chyba Lavener Ice. Dwie Pashminy zadowolone z nowej miejscówki i z panującej suchej pogody :)

Obrazek

Garden of Roses mam trzy. Tej nie przenosiłam i raczej nie zamierzam

Obrazek

Skoro już latałam z aparatem to pozostałe też tu zostawię

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

P.S. Na podglądzie widzę, że nie wszystkie zdjęcia się otwierają. Jeżeli odświeży się stronę, to otwierają się znowu nie wszystkie, ale w innym "zestawie" niż poprzednio. Coś Fotosik nawala, mam nadzieję, że to poprawią ;:124


Góra   
       
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 131 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *