Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 131 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  
Autor Wiadomość
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 19 maja 2018, o 17:36 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4780
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, wiem jak boli strata przyjaciela. Wyrwa w sercu pozostaje na zawsze. Ja po stracie Manga dosłownie wyłam, bo płaczem tego nie można nazwać. Jak sobie przypomnę te jego mądre oczy, to nadal coś mnie ściska w środku... :cry: Ale czas biegnie i chociaż takiego drugiego psa już nie będę miaa, to zdecydowaliśmy się na drugiego, bo nie potrafimy już chyba żyć bez psa.
I jak czytam, to chyba się zmówiłyśmy z tymi maluchami... :wink: Prawie w tym samym czasie. Zumba śliczna i to pysio :D
A końskie pączki są bardzo smakowite ;:306 Muszę pilnować, bo Bravo tylko czyha, kiedy pod krzaczkiem znajdzie się ten przysmak. Porywa kulkę i muszę go ganiać po całym ogrodzie. Jak widać, nie tylko róże doceniają dobre jedzonko :;230

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 20 maja 2018, o 09:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5380
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Piesiunia koneserka! ;:306 ...skąd ja to znam... :;230 Ale jest urocza. Naprawdę piękna psiunia.
A co tam na różankach?

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 20 maja 2018, o 14:19 
Daysy - to mądre podejście: chwasty to też rośliny ;:136 Dopóki nie przesłaniają róż to właściwie ich nie widzę, chociaż panoszą się jak szalone. Oby do kwiatów, oby do wykadrowanych portretów ;:306 Zumba dziękuje ;:167

Elwi - mogłaby się wytarzać, bo... ja uwielbiam zapach obornika! Chyba sama się kiedyś w nim wytarzam :tan U nas do nawiązki ulew sporo brakuje. Popadało solidnie pół dnia i tyle. Dobre i to, chociaż już zaczynam wyglądać chmur i deszczu, bo chociaż ogród się napił, to jednak zaraz znowu będzie sucho a nasza studnia jeszcze nie skończona :(

Irenko - oczywiście, że wiewiórka :;230 Pierwsze zdjęcie jakie mi się udało jej zrobić to głównie ruda kita. Dopiero potem tak się ustawiła, że mogłam cyknąć jej portret. Chyba zamieszkała w okolicy na stałe, bo często ją widuję od zeszłego roku. No i dobrze, tylko pewnie ptaki nie bardzo się cieszą ;:185

Dorotko - też zwróciłam uwagę, że nasze psie dzieci są pewnie w niemal identycznym wieku. Musimy się kiedyś umówić na jakieś wspólne szaleństwa szczeniorów :) I wiem, że dobrze rozumiesz jak boli gdy odchodzą. Musieliśmy bardzo się kontrolować bo Flama wyczuwała naszą rozpacz a sama była zdezorientowana (do dzisiaj nie możemy wymawiać przy niej jego imienia, bo rzuca się do szukania ;:174 ) My tak samo myślimy o Madeju - był jedyny. Mimo, że hodowczyni Zumby proponowała nam uroczego, łagodnego, miziastego chłopca (poznaliśmy go - rzeczywiście kochany), jednak uparliśmy się na dziewczynkę, bo każdego chłopaka porównywalibyśmy do Madeja, którego nikt, nigdy nie zastąpi. Teraz mamy dom wariatów, bo Flama oszalała ze szczęścia, że kupiliśmy jej psa :D Końskie kupy są pycha. Krowie placki też niczego sobie, ale coraz mniej jest krów w okolicy, właśnie skonstatowałam ;:218

Basiu - dziękuję ;:196 Oj tak, Zumba jest dla nas najpiękniejsza, ale i zapowiada się na bardzo ładną sukę ;:167 Jej matka to sama gracja. Na różance ciągle na etapie "już zaraz" co będzie widać na fotkach... :?

;:3

Wreszcie trochę popadało. Lało solidnie, ale za krótko, tylko kilka godzin. Potem znowu lało, ale wszędzie dookoła a nad nami jakby kto dziurę w chmurach wykroił. No miło, ale czasem lepiej jednak nie mieć takiego magicznego parasola. Tak twierdzą zgodnym chórem róże a ja dołączam.
Ogólnie ogród ma się dobrze, niektóre rośliny jakby dostały magicznej mikstury dzięki tej ciepłej wiośnie. Na przykład taka pęcherznica. Mam ich sporo, bo je bardzo lubię. No, ale ta to trochę przegięła :roll: Posadzona dwa lata temu, nie cięta, w tym roku postanowiła chyba, że zawładnie okolicą. Zdjęcie tego absolutnie nie oddaje, ale jest ogromna! Przy jej nogach widać liliowce i to są te z tych większych. Ten najwyższy pęd ma spokojnie 1,90m jak nie 2m! Będę musiała jej zrobić zdjęcie z ludzkim modelem.

Obrazek

Piwonia jednak chyba w tym roku zakwitnie! I ma dużo takich różowych kul:

Obrazek

Wiecie za co lubię jarzmianki? Za to, że są niekłopotliwe. Za to, że mają misterne kwiatki. Za to, że chętnie kwitną. Za to, że ślicznie wyglądają przy różach. I za to, że wiosną wyłażą wcześnie i udaje mi się ich nie wypielić! ;:215

Obrazek

No i teraz róże wreszcie. Nadal nie ma kwiatów. Najbliższa kwitnięcia jest mało cięta w tym roku Gartentraume, ale ten kwiat chyba będzie nieco niewydarzony

Obrazek

Za to Dolce Vita, ta najstarsza... Ach!

Obrazek

już za moment.. i tak od kilku dni

Obrazek

Cudowna Princess Alexandra of Kent też już obiecuje:

Obrazek

Giardinie mocne cięcie posłużyło, bo błyszczy jak polakierowana:

Obrazek

Wedding Piano jeszcze nie ma nabrzmiałych pąków, ale za to krzew buduje imponujący. Chyba będzie trzeba podciąć świerk jeszcze wyżej

Obrazek


Góra   
       
 
apus
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 20 maja 2018, o 20:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5380
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Uwielbiam pęcherznice!!! ;:138 Te zielonolistne za czerwone owoce, a te ciemno listne za kremowe kwiaty, a wszystkie za całokształt! Fajniutka ta Twoja ;:215
Jak tniesz Wedding?

Miziaczek dla Was i dla piesiuni ;:168

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tolinka
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 20 maja 2018, o 21:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1714
Skąd: Częstochowa

 więcej niż 1 szt.
No tak mała Zumba to Flamy jak zabawka ;:306 ale już widzę jak masz wesoło :tan tęsknię za psem ;:174 ale mój M nie chce słyszeć.
U mnie też mnóstwo pąków które stoją jak zaklęte ,niby już !już! a to trwa i trwa ,ale myślę sobie może niech trwa ,bo jak to wszystko buchnie i przekwitnie ,to aż się boje ile worów pójdzie na śmieci ;:218 Jarzmianki są piękne niestety nie mam ,bo nie udało mi się kupić ,a teraz to już chyba nie mam gdzie wsadzić ;:173

_________________
Tolinka* Tolinka i róże
Tolinka i róże cz.II
Tolinka i róże cz.III


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 26 maja 2018, o 22:12 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 538
Skąd: opole

 1 szt.
Jak są pąki to będą już kwiaty. Pewnie już są, bo minęło kilka dni i zapewne zaraz nam je pokażesz. ;:65 U mnie do pewnego momentu też były same pąki i gdzieniegdzie po jednym kwiatku. Ale jak ruszyło to wszystko po kolei. Jest jeszcze kilka maruder, ale generalnie prawie wszystko kwitnie.
Pęcherzownica faktycznie ogromna. Chyba jej u Ciebie dobrze ;:108
Piwonie zapączkowane to ślicznie zakwitną. Lubię piwonie, tylko jakoś mi za szybko przekwitają. ;:145

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 27 maja 2018, o 15:22 
Basiu - pęcherznice są super, nie? I tak kompletnie bezobsługowo osiągają solidne rozmiary, kwitną bez łaski, nie przemarzają, nie omdlewają z braku deszczu i są śliczne. A my się pchamy w te kapryśnice ;:306 W tym roku Wedding Piano niemal nie musiałam ciąć wcale, bo pięknie przezimowało, ale chciałam, żeby się zagęściło, więc ciachnęłam jakoś na wysokości połowy krzewu.

Tolinko - u mnie nadal nic nie buchnęło, mam róże z mniejszą lub większą ilością pąków i pojedyncze kwiaty. I dobrze, bo wczoraj cały dzień lało jak z cebra, wiec wszystko by zmokło. Jarzmianki nie zajmują dużo miejsca. Ja mogłabym je wcisnąć jeszcze w parę miejsc i nie wiem czy tak nie zrobię. Polecam, fajna roślinka.

Irenko - moje róże uznały najwyraźniej, że jak są pąki, to mogą nadal być :D I jestem teraz na Twoim byłym etapie - pąki, pąki i pojedyncze kwiaty. Więc może jutro przyjdę z pracy i zobaczę całe rabaty kolorowe? Ech, na pewno nie, bo mam sporo maluszków, które ledwo od ziemi odrosły. Piwonia może sobie przekwitać. Moja rośnie na uboczu i bardziej jako ciekawostka przyrodnicza, cieszę się, że po sześciu latach ma kwiaty, nawet jeżeli na krótko.


;:3

Miałam straszny sen. Śniło mi się, że wyjechaliśmy na parę dni i po powrocie zastałam zamiast mojego różanego ogrodu, gołe boisko. Idealnie wyrównana nawieziona ziemia z posianą młodą trawką. Zero róż, zero krzewów i drzew. Nic. Po prostu równa ziemia z kiełkującą trawą. Bo pewna osoba postanowiła mi zrobić niespodziankę i uznała, że miałam tak nierówny teren, że na pewno się ucieszę jak teraz jest tak ślicznie i równiutko. Tak się na tego kogoś darłam (nawet nie wiedziałam, że mam takie bogate słownictwo rynsztokowe :shock: ), że aż mi tchu zabrakło. Ten ktoś tłumaczył, że przecież mogę sobie teraz posadzić wszystko od nowa, lepiej, ładniej, bardziej przemyślanie... A ja ryczałam, że mam w d.. ładniej i przemyślanie, ja kochałam moje nierówności i mój niedoskonały ogród! Tyle lat troski, tyle serca włożonego, gdzie są moje róże?!!!! Wpadłam w taką histerię, że aż się obudziłam ciężko dysząc. No mówię Wam... Nawet nie sądziłam, że te kolczaste badyle z kwiatami tyle dla mnie znaczą ;:oj
Na szczęście to był tylko zły sen. Róże nadal rosną w moim nierównym ogrodzie. Co prawda kwiatów nadal nie ma, za to są listki i pąki. Ale może to i lepiej, bo wczoraj caluteńki dzień lało solidnie (hurra!) i dzisiaj miałabym dużo mokrych, smutnych kwiatów, a tak mam dużo mokrych, wesołych pąków. I pojedyncze kwiaty. Szczególnie na różach, które traktuję nieco po macoszemu i niektórych nawet nie cięłam i dałam im szansę popracować nad kwiatami i się nie wtrącałam. Do tej grupy należą:

Mary Rose, która wspina się coraz wyżej na sosnę:

Obrazek

Comte de Chambord, które rośnie na rabacie, której bałam się pielić, bo kiełkują tam jeżówki i czekam aż podrosną

Obrazek

Pink Grootendorst, który broni różanego honoru na rabacie liliowo- liliowcowej:

Obrazek

A reszta się obija. Pashmina gapi się w niebo i produkuje z nudów kolejne pąki:

Obrazek

Dolce Vita liczy kropki w naparstnicy :roll:

Obrazek

Olivia, pierwszy sezon u mnie, więc gryzę palce z niecierpliwości... już miała kwitnąć, ale obejrzała prognozy i postanowiła mnie przetrzymać:

Obrazek

I na koniec ktoś, kto się zlitował. Jesienny zakup, wiosną przesadzony, pokazał pierwszy kwiat. Kolor cudowny i oczywiście nie dający się dobrze sfotografować. Piękny! Debiut w moim ogrodzie, jeden z tych, który to zawdzięczam Dorotce. Darcey Bussell:

Obrazek ;:167


Góra   
       
 
nena08
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 27 maja 2018, o 18:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2653
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Jagna,to nam wczoraj podlało ogród ;:138 Nie pamiętam czegoś takiego, burz trwająca kilka godzin.
Miałam kiedyś sen z ogrodem w roli głównej, po długotrwałym deszczu śniło mi się, że ogród zamienił się w jezioro, w którym pływała latimeria. ;:306
Olivia w ubiegłym roku mnie rozczarowała, a dziś jestem zachwycona.

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 27 maja 2018, o 19:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5380
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Ależ Ty masz sny :roll: Ale pewnie wedle listopada, to takie sny można brać pod przemyślenie, ale w maju, to istny koszmar! ;:218 I zagęścił się Wedding po Takim cięciu?
No właśnie... Olivia. Już w którymś ogrodzie zatrzymuję się na tej babce. Elegancka taka, dystyngowana... ;:333

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 maja 2018, o 10:41 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 538
Skąd: opole

 1 szt.
Dobrze, że to tylko sen. I dobrze, że ŕóżyczki Ci rosną. Ale widzę, że też już kwitną. Masz pąki to będziesz też miała masę kwiatów. U jednych przekwitną ( u mnie też) to będziemy oglądać u Ciebie.
Możesz pokazać Comte de Chamboard w różnych fazach rozwoju? Bo wydaje mi się że w takim razie u mnie jest coś innego.

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Annes 77
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 maja 2018, o 12:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11429
Skąd: lubuskie

 1 szt.
Jagna twoje wpisy czyta się jak najlepszą książkę ;:215 Uwielbiam ;:167
Piesio rewelacja,nos ubabrany obornikiem ;:306 W końcu pieski lubią takie zapaszki.
Jak bardzo zazdroszczę Ci deszczu,to tylko ja sama wiem.U mnie w ogóle nie padało,a co to jest deszcz? ;:303
Moje róże też w pąkach,niektóre nie wytrzymują i zaczynają kwitnąć,a ja się obawiam piątkowej burzy,podobno ma 3 dni padać.
Oby tylko ścierki z nich nie zostały ;:202
Sen miałaś szokujący,też bym się nieźle spociła,gdyby taki koszmar mi się przyśnił ;:224 Ogród niedoskonały o tak,to lubię ;:108

Miłego ogrodowania ;:3

_________________
W poszukiwaniu niebieskich impresji-aktualny


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 maja 2018, o 18:59 
Czuję się okropnie. Ta mała, czarna, puchata kulka zabiera mi tyle czasu, że nie mam czasu siedzieć na forum i Was odwiedzać ;:131 Na dodatek starsza też nam ostatnio zafundowała jazdę i jeździliśmy na badania, konsultacje, byliśmy kłębkiem nerwów, ale wszystko jest ok, więc mam nadzieję, że się ogarnę. Miło mi, że jeszcze ktoś o mnie pamięta.

Ania - nena - no podlało raz i tyle :D Teraz upały, ale dzisiaj sadziłam rutewkę i widzę, że moja glina jeszcze trzyma trochę wilgoci a słońce zrobiło swoje i róże zaczynają pokazywać swoje uroki. O matko, latimeria w ogrodzie... :shock: To ja już chyba wolę swoją trawkę niż ogród, który może nas dosłownie zjeść ;:306

Basiu - no koszmar, mówię Ci. Zawsze mi się wydawało, że takie filmowe przebudzenia z ciężkim oddechem to przesada, ale jednak są prawdziwe. Widocznie na filmach też im się śni, że ktoś im ogród zaorał ;:209 Tak, chyba się zagęściło, ale to moje Wedding od początku było porządną, gęstą sadzonką, więc wielkiej różnicy nie zauważyłam, bardziej mi zależało na większej ilości kwiatów. Zobaczymy jak zakwitnie. Olivia jest bardzo ładna. Moja młodziutka, ale jestem zadowolona z niej patrząc jak się zachowuje w swoim pierwszym sezonie. Stworzyła zgrabny, kulkowaty krzaczek i zakwitła kilkoma kwiatami a jeszcze ma trochę pąków. Kwiaty nie sterczą do góry, lekko się przewieszają, ale może z wiekiem zmężnieje. Ona mi z kwiatów przypomina Queen of Sweden, też takie porcelanowo-różowe filiżanki, tyle, że pokrój ma zupełnie inny. Ale właśnie tak jak piszesz: elegancka i dystyngowana. Jak królowa :)

Obrazek

Irenko, "masę" to chyba jednak przesada, ale mam nadzieję, że jak się w końcu pobudzą to zrobi się bardziej kolorowo. Będę pamiętać i popstrykam Comte de Chambord. On ma przede wszystkim zapach nie do zapomnienia: mocno różany, lekko słodki, silny, cudowny. Wiem, że Daysy ma kilka krzewów Comte i u niej są piękne, zajrzyj do jej starszych wątków, ona je pięknie pokazywała zawsze.

Ania - Annes - Ech, weny nie mam ostatnio do pisania nic a nic. Ale jak nie zauważyłaś to dobrze ;:215 No to ja Ci teraz zazdroszczę tego trzydniowego zapowiadanego deszczu, bo u nas znowu robi się sucho a jeszcze przy tych upałach... ech, deszczu przyjdź. Ogroduję teraz w ograniczonym zakresie, bo Zumba uczestniczy we wszystkim co robię i wyjmuje mi z ręki wszelkie wyrwane chwasty a czasami i to czego nie wyrywam też jest do jedzenia np. pąki róż :| Więc mogę podziałać na rabatach jak smarkula śpi. W przyszłym roku jej przejdzie ;:224


;:3

Róże miały dobrze. Po sobotniej ulewie przyszło słońce i niestety z nim upał. Ale coś drgnęło na rabatach i zaczynają pojawiać się kolory. Niektóre pannice jeszcze w pąkach, a inne zakwitły na sto procent. Na przykład ten krzew Lavender Ice. Powinnam słowo "krzew" wziąć w cudzysłów, bo to co tu widać to wszystko. Sto procent kwitnienia. Dwa kwiaty na dwa pąki. Rewelacja. I to już trzeci sezon tej róży. Na szczęście mam jeszcze jeden krzaczek, który zachowuje się lepiej i dobrze, bo kwiaty są śliczne

Obrazek

Ups, przepraszam. To jest 75% kwitnienia. Jest jeszcze jeden pąk. Teraz zauważyłam. O rany. Nie mogę się doczekać tego gąszczu trzech kwiatów ;:153

Boscobelki mają więcej kwiatów, ale są rozproszone, pąków jeszcze sporo. Matko, jaka ta róża jest słodka! Dorotka, dzięki za namawianie ;:167

Obrazek

Queen of Sweden jak zwykle, równiutko, na jednym poziome, plecy proste, gorset jest. Ładnie przezimowała i wiem, że to jest tylko przygrywka. Ona lubi rosnąć i tworzyć nowe pędy cały sezon, bardzo lubię jak róże tak robią i na pewno nie jestem jedyna :)

Obrazek

Kolejna blada piękność. Mam dwa krzewy Clair Renaissance. Ten jest silniejszy i w tym roku znowu nie rozczarował, przycięty wyrósł na 1,20 i na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciu. Drugi krzew oberwał zimowo i jeszcze nie kwitnie, ale to nic, bo ładnie się odbudował. Postrzegam Clair jako solidną, silną różę.

Obrazek

Princess Alexandra of Kent podbiła moje serce w zeszłym sezonie. W tym radzi sobie też dobrze, dopiero zaczyna pokaz. Uwielbiam jej kwiaty, taki trójwymiarowy róż. Mniam.

Obrazek

Kolejna moja miłość ogromna. Rosengrafin Marie Henriette. Dzięki temu, ze Rosaćwik zachowała się na medal i przysłała mi drugą sadzonkę bo pierwsza nie rokowała, teraz mam dwie. Żeby było śmieszniej ta słabo rokująca jest silna i duża. Druga też rosła dobrze, ale nieco za bardzo z tyłu rabaty a to jest róża, którą chcę widzieć non stop. Musi być wyeksponowana bez dwóch zdań, więc ją przesadziłam i teraz bidula musi swoje odczekać. Ale mam nadzieję, że da radę, bo kwiaty ma cudowne i na dodatek pięknie pachną ;:167

Obrazek

Tej panny nie muszę chyba reklamować. Lady of Shalott jest klasą sama w sobie. Młodszy krzew będę musiała przyciąć mocniej po kwitnieniu bo przyplątała się nimułka i mocno osłabiła jej możliwości. To jest starsza i dopiero zaczyna

Obrazek

Edit:
Jak ja mogłam zapomnieć wstawić fotkę jednej z bardziej obiecującej róż, której kolor i urok odkryłam dopiero w zeszłym sezonie i to pod koniec. Crown Princess Margerita:

Obrazek

przy okazji załapał się na sesję młodszy Chippendale, który się stara jak na takiego młodziaka. Bardzo, bardzo lubię tę odmianę.

Obrazek

a ta pusta przestrzeń po prawej stronie... To Bathsheba ;:306


Góra   
       
 
alexia
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 maja 2018, o 20:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1675
Skąd: HN-D

 0 szt.
Cześć Jagna, dobrze, że Fama OK. Mój potworek ma w sobotę USG, zobaczymy co zobaczymy...
Jesteś pewna, że Zumba będzie za rok grzeczna i mądra ;:24. Mojemu się jeszcze zdarza zamordować pączka różanego, ale jak rozkwitnie to tylko wącha... ;:306 . Też asystuje we wszystkim, konewki, szlauch to super zabawki ;:108.
Cudownie zaczynają kwitnąć róże. Lavender Ice tak ma, jak większość mini odmian powoli rośnie. Trzeba sądzić po kilka sadzonek w kupie.
Rosengräfin Marie-Henriette jest wspaniałą odmianą, niestety musiałam ją oddać, bo zrobiła się za wielka (120×100 cm.).
Zamieszkała w fajnym ogrodzie...
Pytałaś u mnie, jak pogoda... jednym słowem tropiki. Po dzisiejszym dniu róże wyglądają jak zasuszone skwarki.
;:196

_________________
viewtopic.php?f=59&t=100396&start=0


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 maja 2018, o 20:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3666
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jagno- kiedy patrzę, jak szczęśliwe są 2 pieski sąsiadów, to rzeczywiście zastanawiam się, czy mój Ernest nie chciałby mieć towarzysza zabaw. Mimo pozornej łagodności, mógłby go jednak nie zaakceptować. To prawdziwy pies na psy. Rzuca się na nie, gdy tylko trafia się okazja.
Batshebę w końcu posadziłam przy pergoli. Popołudniu ma cień rzucony przez ogrodowy parasol, mam więc nadzieję, że gdy zakwitnie( ma 1 pączek) będę mogła podziwiać jej kwiat dłużej niż 1 dzień. To co dzieję się z moimi różami w ten upał, to przerażające. Od ponad miesiąca nie padało, podlewanie z węża na niewiele się zadało. Np. Boscobel kwitła pięknie 2 dni, potem zaczęła, jak wiele innych, usychać.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 maja 2018, o 21:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4254
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Jagna masz rację Queen of Sweden lubi rosnąć w szerz, co rok jest szersza, podobnie jak ja ;:306 . Ma je tak gęsto, że trudno je korygować. Super róża. U mnie bardzo zdrowa.
Princess Alexandra of Kent u Ciebie śliczna, moja co roku była mniejsza, w zeszłym roku przesadzona na nową rabatę będzie budowała krzaczki od nowa, tak jak Comte de Chambord i wiele, wiele innych.
Potwierdzam, Comte de Chambord to istna perfumeria, oby więcej takich w ogrodzie ;:215

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ela151
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 maja 2018, o 23:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3017
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Ha, mam 3 odmiany z pokazanych przez Ciebie Jagno. ;:108
Mówię...piszę to z wielką dumą. ;:170
Kobieto, co Ty mi zrobiłaś? ;:306
Dzięki Tobie i jeszcze komuś mam piękną rabatę przed domem, a rano chodzę po ogrodzie i wącham każdy egzemplaż,
robię im miliony fotek :;230

_________________
Ogród jest dodatkiem do życia, a nie jego sensem.
Życie jest piękne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 1 cze 2018, o 11:43 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4780
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, czujesz się podobnie jak ja ;:168 Też nie mam czasu, a wyrzuty sumienia wielkie jak odległość do Ameryki :wink: Cóż, musimy przetrwać ten pierwszy rok. W przyszłym będzie już lepiej.
Bravo nie tylko uczestniczy w ogrodowych pracach. Jak widzi, że wyrywam chwasty, to w tych miejscach zaczyna kopać. Pewnie wydaje mu się, że w ten sposób pomaga. A z kolei to co wyrwę i wrzucę do wiadra, on skrzętnie wywleka, tarmosząc po całym ogrodzie :;230 I taka to pomoc. A przy podlewaniu gnojówką, to już istny cyrk. Najczęściej wtedy wypraszam go do Harrego, bo gotów obeżreć róże i sam pochłonąć każdą nawet najmniejszą porcję ;:306

Coś jest na rzeczy z Lavender Ice. Sama mam dwa krzaczki, ale oba są marniutkie i też skąpią kwiatów. A miały być takie super :roll: Clair Renaissance rzeczywiście jest jakaś mało fotogeniczna. Trudno uchwycić jej niebanalną urodę, bo zdjęcia jej nie oddają. Zresztą podobnie jest z Aphrodite i Pastellą. W realu są znacznie piękniejsze. Afrodyta to ulubienica mojego M. Jak tylko kwitnie, to on zawsze staje przy niej i podziwia jej urodę. Szkoda, że mojej tak nie podziwia :;230

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 131 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *