Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 721 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 52  
Autor Wiadomość
JAKUCH
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 mar 2018, o 16:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32434
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Cudny widok z ostatniej fotki tak chciałby się juz w realu oglądać te kwitnące krzewy . Dzisiaj znów robiłam obchód i Therese Bugnet wyrywa sie jako pierwsza z czerwonymi noskami. Chopinowi ,Rhapsody trzeba zrobić tylko korekcyjne cięcie to samo Angeli i Cardinalowi Hume .Jak na razie nie jest to tragedia jednak pomarzły wszystkie kwiaty ciemierników ;:222 U Ciebie Ewuniu taki pogrom w tym roku jak u mnie w ubiegłym .Jednak Twoje róże szybciej powrócą do normy bo i klimat lepszy i masz wiecej słońca

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anida
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 mar 2018, o 17:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1752
Skąd: Augustów, strefa 5b

 więcej niż 1 szt.
Ewo, u mnie na ranczu może rosnąć co chce. Mam 100 m płotu do obsadzenia, część już zagospodarowałam porzeczkami i agrestem, ale coś dla oka, bliżej domu by się przydało. No i najważniejsze by "samo rosło". Przykro mi z powodu Twoich róż, ale jeszcze nie ruszyły i tak naprawdę nie wiadomo jak będzie, może takie odmładzające cięcie wyjdzie im na dobre? Ja za to jestem zdziwiona swoimi różyczkami, bo wszystkie (19) wyglądają na zielone, a nie zabezpieczałam ich, oprócz dwóch posadzonych jesienią Błękitnych Rapsodii.

_________________
Pozdrawiam Anida

Nie należy mylić prawdy z opinią większości.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewarost
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 mar 2018, o 21:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3359
Skąd: Świętokrzyskie/Ponidzie

 1 szt.
Ewka u mnie też nocą temperatura na minusie i moja pnąca marketówka Mushimara (spodobał mi się kolor i nazwa, byłoby dobrze żeby to była ona bo pachnie ) też musi poczekać, a te jadalne też przyjdą z opóźnieniem... może ziemia zdąży rozmarznąć ... Życzę duzo ;:3
Nie masz czego się wstydzić... kto pyta jest dobrze poinformowany ;:306

_________________
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zuzia111
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 mar 2018, o 21:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2049
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Ewuniu..dziś byłam zrobić przegląd na działce, masz rację z różami gorzej niż myślałam. ;:219 Na szczęście te co mi na nich naj, naj zależy mają się dobrze. Pozostałe okaże się jak rozgarnę kopczyki, choć marnie to widzę, pewnie i specjalista od cięcia róż nic nie zaradzi :wink:

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 25 mar 2018, o 21:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3659
Skąd: Poznań

 1 szt.
Dziewczyny - pozwólcie, że odpowiem razem, ale wszystkie mówimy o tym, czy i w jakim stanie przetrwały nasze róże. Szczęście sprzyjało Ci Jadziu, skoro masz tak małe straty. Myślę Anido, że nie mam wyjścia i jakzwał, tak zwał - cięcie odmładzające czy próbujące ratować róże musi się odbyć( dziś zaczęłam ciąć). Ewko - ja kiedyś kupiłam Whyski ze względu na nazwę, więc rozumiem Cię, że przygarnęłaś Mushimara. Niech się jej dobrze dzieje, jak trafi już do ziemi!. Ciekawi mnie Zuziu jak będąmiały się Twoje różyczki pod kopczykiem.

Zapłaciłam frycowe za nieokrycie róż! ;:145 ;:199 ;:98 Nie wyobrażałam sobie, żeby aż tak wielkie straty mógł poczynić mróz. Mieszkam w ciepłej części Polski, przepływająca u stóp ogrodu Warta oddaje zimą ciepło, róże mam o określonej ( do -25 iwięcej) mrozoodporności - więc skąd takie straty?
Dziś kolejny raz przypatrywałam się różom. W końcu sięgnęłam po sekator i zaczęłam ciąć. Gorzej być chyba już nie może ( puk, puk w niemalowane...). Niektóre z nich są całkowicie suche! Żadnych soków, żadnej zieleni! Inne musiałam ciąć do 5cm. Niektórym zostawiłam krótkie kikuty z grubymi, starymi pędami. Może dadzą radę, może nie. Nigdy wcześniej nie cięłam tak szybko . Zawsze czekałam, aż zakwitną forsycje, ale teraz z dnia na dzień ich stan się pogarszał. Zdaję sobie sprawę, że noce mają być jeszcze zimne ( zapowiadają jednej nocy -5). Chodziłam po ogrodzie i płakałam, obraz nędzy i rozpaczy! Nie wiem co zrobić z pędami, które nie są suche, ale całe w czarnych kropkach. Jeśli i je powinnam obciąć, to kilkanaście ( albo i więcej) też muszę ściąć do 5 cm. O zgrozo - zauważyłam też takie, które u góry są zdrowe, a przy samym szczepieniu dostały te wstrętne czerwone kropki. Tak stało się przy angielskiej Galways, ale i u innych zaobserwowałam taki stan. Przecudna Augusta - calusieńka w kropkach. Co mam robić?
Niektóre róże są w stanie idealnym, tych nie ruszałam ale ok. 30 - wykazuje tragiczne przemarznięcia. Zwróciłam też uwagę, że różom, które całkowicie uschły, rozchwiały się korzenie, tzn. cały krzew jakby nie był silnie umocowany w ziemi. Jesienią było ok, teraz coś się zadziało.
Marzy mi się , by zjawił się w moim ogrodzie ktoś, kto wie, jak ciąć takie przemarznięcia,bo ja zwyczajnie nie mam pojęcia. Jeśli jutro pogoda pozwoli, zrobię kilka zdjęć.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszczyna
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 25 mar 2018, o 21:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7290
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Ewcia czytam co piszesz i aż nie do wiary, mamy prawie ten sam klimat i ja dzisiaj przyjżałam się swoim różom i powiem jest dobrze.
Nie wiem czy to aby nie za wcześnie piszę że ok. Narazie jeszcze nie tnę ale w tym tygodniu na pewno ruszę.

_________________
Od przybytku głowa nie boli cz.4 Dzień bez działki to dzień stracony
Igłą malowane, szydełkiem wydziergane
Moje wątki - Pozdrawiam Krystyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 25 mar 2018, o 22:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3659
Skąd: Poznań

 1 szt.
Krysiu - sama jestem zaskoczona. Róze po lewej stronie ogrodu są całkiem dobre, a te z prawej jakby piorun w nie trzasnął. Nad samą Wartą rosły 4 Ireny i 1 Westerland. U Westerlanda obcięłam może 2-3 gałązki, jest cały zieloniuśki, a Ireny? - nie wiem czy uda się je uratować. Wszystko suche! Chopin - prawie do wycięcia, Moja piękna NN - wysoka na prawie 1,8 m - zupełnie uschnięta. Anisade - nie mam czego ratować, bo cała w kropkach, QElizabeth - jeden krzew zupełnie suchy, Arthur Bell - nisko cięta, bo czerń zaatakowała całe pędy, Gloria Dei - nie ma ani jednego zdrowego pędu, Fishermann - zobaczymy, ale spro suchych, Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. ;:110

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
TROJA
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 26 mar 2018, o 08:53 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 908
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Piękne te Twoje różyczki, jest na czym oko zawiesić :wink: Ja mam dwie pnące z zeszłego roku Rosarium Uetersen i Elfe, które mocno zachwyciły kwiatami, córka cały czas do mich podchodziła i podziwiała. Jeśli wymęczę męża o kolejną pergolę to znowu coś dokupię pnącego (chyba, że się okaże któraś z kartonikowych pnącą).

_________________
Pozdrawiam Ania
Mój ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=100470
Moje nadwyżki viewtopic.php?f=11&t=117198


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nifredil
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 26 mar 2018, o 10:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4339
Skąd: Podkarpacie

 1 szt.
Ewa, dobrze, że się u mnie odezwałaś ;:168 Wpisuję się do nowego wątku, bo zaległości mam takie, że trudno kogokolwiek znaleźć.
Kupowałaś rugosy na alleg. - ja też tam kupiłam. Już dobre 5 lat temu. Również za bardzo niewielkie pieniądze i również okazałe krzewy. Tak się zastanawiam.. może niepotrzebnie wpakowaliśmy wszystkich sprzedawców z tamtego portalu do jednego worka ;:224
Zazdroszczę twojej Rhapsody ;:oj Piękna róża. U mnie niestety nie może się zebrać o budowania ładnego krzewu. W ubiegłym roku przemarzła do kopca, w tym niby żyje, ale to wciąż dwa mizerne patyczki ;:222

_________________
Sabina
Słoneczne rabaty nabierają kształtów. Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewarost
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 26 mar 2018, o 18:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3359
Skąd: Świętokrzyskie/Ponidzie

 1 szt.
Ewka może tu znajdziesz pomoc co do cięcia róż http://www.polfloris.pl/2016/06/27/przycinanie-roz/ Moje róże wyglądają, że mogą poczekać. W nocy jeszcze lekkie przymrozki wiec zaczekam na forsycje (jeszcze nie kwitną).

_________________
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zuzia111
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 27 mar 2018, o 11:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2049
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Ewuniu..ja co do cięcia to sobie jakoś radziłam, myślę że dobrze bo rosły i dość ładnie kwitły. ;:oj . Teraz z tymi czarnymi pędami nie widzę wyjścia, wyciąć ile się da a jak nic nie zostanie do wycięcia wywalić. ;:219 . Moje wątpliwości były co do róż pnących ale pod czytałam linka jaki podesłała Ewa -ewarost i już wiem. :heja W tym roku nie muszę ciąć, moja pienna to młodziak. ;:128

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewelkacha88
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 27 mar 2018, o 14:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7551
Skąd: PODKARPACIE

 1 szt.
Witaj Ewo :wit . Ja również cieszę się, że szkółki jeszcze nie wysyłają róż. Czekam na dwie przesyłki i na szczęście dla mnie będą nadane po świętach ;:108 . Czytam o Twoich różach i smutek mnie łapie :( . Bardzo mi przykro ;:196 . Mam nadzieję, że róże mimo wszystko ładnie odbiją i pokażą swój urok . Tego Ci życzę i pozdrawiam :wit .

_________________
Spis moich wątków
Przydomowy ogródek Eweliny, część V- aktualna
Oddam ,zamienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 27 mar 2018, o 22:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32434
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Ewuniu też mam u paru róż cętki na łodygach i na razie je tak zostawiam .Poczekam aż gleba całkowicie sie odmrozi .Moja Bremer co dzień to gorzej wygląda i chyba nic z niej nie będzie ;:222 , jednak Maritim jako tako sie budzi .Prawie wszystkie róże dobrze wytrzymały zimę i to mnie cieszy .Współczuje takiego pogromu doświadczyłam tego w ubiegłym roku kiedy musiałam ciąć wszystkie jak leci poniżej kopczyka, a parę straciłam wiec wiem co przeżywasz ;:196 ;:168

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 27 mar 2018, o 22:18 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 485
Skąd: opole

 1 szt.
Ja jeszcze czekam z cięciem, chociaż dzisiaj nie wytrzymałam i jedną ciachnęłam ;:202 .
Przykro, że Twoje różyczki tak ucierpiały przez te mrozy. :( .
Ewo, pytam wszystkich już, czym karmisz swoje panienki wiosną po cięciu? Azofoska? jak niektórzy piszą czy też coś innego?

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 721 ]  Idź do strony nr...        1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 52  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *