Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 690 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 50  
Autor Wiadomość
TROJA
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 14 mar 2018, o 11:09 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 908
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Zajrzałam do Twojego różanego raju ;:oj Masz piękne róże i takie zadbane, aż sie chce je oglądać (wolnym czasie prześledzę wcześniejsze zamknięte wątki), ja w zeszłym roku kupiłam dwie pierwsze pnące i są wsadzone przy pergoli, już się boję jak to będzie z tym cięciem - muszę się tego nauczyć. Będę regularnie zaglądać i liczę na pomoc przy identyfikacji moich kartonikowych, ja miejsca mam dużo więc na razie będą kartoniki, jak mi się miejsce skończy to będę też pewnie tak jak Ty szukać konkretnych odmian. Zresztą zobaczymy czy róże polubią moje warunki, bo mam glinę.

_________________
Pozdrawiam Ania
Mój ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=100470
Moje nadwyżki viewtopic.php?f=11&t=117198


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
BeataBW
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 14 mar 2018, o 20:38 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 38
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Ewuniu jak się cieszę , że otworzyłaś nowy wątek. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać. Gratulacje z okazji tak pięknej rocznicy ślubu. Gardenii bardzo Ci zazdroszczę, z drugiej strony może dobrze, że mam daleko i brak mi czasu, bo na jednej sadzonce bym nie skończyło.
W jakim stanie są moje panny jeszcze nie wiem. Nie rozwinęłam ich. Te do owinięcia których nie starczyło mi siły żyją. No ale one rosną w zacisznych miejscach. Im się udało. Pozostałe owijałam na tempo przed zapowiadanymi dużymi mrozami. Robiłam to z mieszanymi uczuciami, część w styczniu kwitła w najlepsze, cześć miała świeże pąki, część noski. Spać nie chciała żadna. Jak maszyna obrywałam liście, pąki i owijałam. Jaki skutek nie wiem, aż się boję sprawdzić. To dopiero zrobię po nadchodzących mrozach. A tak chciałam zerknąć.Niestety mój M pogonił mnie do cięcia drzewek owocowych. Pewnie miał racje, wszystkie z nabrzmiałymi pakami. Ostatni dzwonek. Oczyściłam maliny, pocięłam część starych winogron i na panny nie starczyło mi już ani czasu ani siły. Za to w poniedziałek dowiedziałam się o istnieniu mięśni o których nie miałam pojęci. Wszystkie mnie bolały. No cóż początki sezonu zawsze są trudne.
Ewunia wkleiłaś zdjęcie Jardinis de l'Estronne. Ja Cię bardzo proszę napisz o niej więcej. Na stronie F nie zachwyciła mnie, a u Ciebie bajka. Jak ona tak naprawdę duża rośnie? Ja lubię potężne krzaczorki, a na stronie piszą, że ma 07 m.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 14 mar 2018, o 21:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2488
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Ewuś, kciukasy na pewno będę trzymać . ;:333
Co do róż to nowy dla mnie temat, dopiero się wgłębiam, jeszcze mało o nich wiem, nie wiedziałam, że obcina się je na wiosnę, na jesieni równiutko je ogoliłam :oops: , dlatego cenne są każde rady, zarówno w doborze kolorów, jak i pielęgnacji.
Ten spadek temperatury wszystkim nam da popalić, co prawda, moje róże są ogolone i opatulone, ale musiałam dzisiaj kurcgalopkiem ściągać rozsady jednorocznych z balkonowych foliaków do domu, teraz kłócą się o miejsce z rozsadami pomidorów i papryk, Mżonek się nie kłóci, ale pewnie niedługo zacznie, bo prawie musi unosić się w powietrzu, jak zwykle, ciut dużo mi się zrobiło. ;:224

Pozdrawiam i dobrej nocy życzę

Irena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
UlaL
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 15 mar 2018, o 07:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1394
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Ewuniu :wit
Nic tak dobrze nie robi jak piękne widoki lubionych roślin, zwłaszcza przy porannej kawie.
Czytam u Ciebie Ewuniu, że róże nie wyglądają dobrze, u nie jest podobnie, a zamiast wiosny mamy powrót chłodów. Byłam wczoraj w jednym z marketów w naszym mieście, ponieważ reklamowali w gazetce róże. Czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałam, żadna nie dawała oznak życia, ani jednego zielonego pędu, czy listka, wszystkie pędy czarne, zeschłe. Nie wiem, czy tam nikt się nie zna, czy naiwnych szukają, cena niska, bo 6,99, ale tak nie można. Więc zostaje nam na ten moment podpatrywać te piękności z ubiegłego roku. U Ciebie wyglądają fantastycznie, teraz żałuję, że dopiero od niedawna zaczęłam sadzić róże, mam nadzieję, że tym starym odmianom, historycznym nic się nie stało.
Pozdrawiam

_________________
Ogród w sercu Borów Cz.1
, Cz.2
Sprzedam,kupię,zamienię,poszukuję
Urszula - Zapraszam

Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
cyma2704
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 15 mar 2018, o 21:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9302
Skąd: podkarpackie

 więcej niż 1 szt.
Ewuś prawdziwa różomaniaczka nie mogła mieć jubileuszowego tortu bez róż. ;:oj Gratulacje dla Was. ;:196 Pobyt na Gardenii, to zawsze święto dla ogrodników. ;:215 Poczytałam o cięciu róż. Dzięki, ;:196 mam dwie LO, muszę też je jakoś ucywilizować. ;:173 Kolejne różane piękności zagoszczą, ;:215 w donicach też im u Ciebie będzie dobrze. Szkoda, że ekstremalne mrozy trochę szkód narobią na różankach. ;:174 Twoja miłość do róż jest niesamowita i dlatego ogród jest tak spektakularnie piękny, choć bylin coraz mniej. :wink:
Niech szybko miną mrozy i niech słońce zaświeci dla Twoich róż. ;:3

_________________
Sonia
aktualny 2019, 2020
Spis wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolacha
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 17 mar 2018, o 18:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7974
Skąd: okolice Wrocławia

 0 szt.
Ewa , cudne masz różyczki ;:138 Piękna jest ta Lupo w donicy. Czy wnosisz ją do domu? czy posadzisz z czasem do gruntu. Piękna , taka delikatna :) Podobna do niej Bucavu-chyba :wink: śliczne . Dobrze ,ze kupiliście na Allegro po 1.50 :lol: to b. tanio a wyglądają super ;:138 Ciekawe jakie odmiany, takie łachmate :wink: Ty masz cudne i zdrowe róże , możesz nadal kupowac bo Ci one wychodzą ;:138
Ja niestety nie tylko nie okrywałam , ale jeszcze w lutym cięłam kiedy było tak ciepło :( a teraz znowu zima :( trudno, zobaczymy :?: myśle ,że coś tam zostanie :lol:

_________________
Moje Arboretum
Część 8 - zapraszam Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anida
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 18 mar 2018, o 08:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1720
Skąd: Augustów, strefa 5b

 więcej niż 1 szt.
Ewo, podeślij na pw nik allegrowicza, jestem bardzo zainteresowana takimi różami i potrzebuję ich naprawdę sporo, a nie chciałabym się naciąć.

_________________
Pozdrawiam Anida

Nie należy mylić prawdy z opinią większości.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 mar 2018, o 21:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3641
Skąd: Poznań

 1 szt.
Ewuś -ewarost - powiem Ci, że jest mi zupełnie obojetne czy będą białe czy czerwone. Na zdjęciu były czerwone, ale jakie będą , takie będą. Najważniejsze, żeby przed domem zamiast śmieci i psich kupek było zielono.Niestety mój dom jest przy ruchliwej ulicy, stoi przy samycm chodniku i nie jest od niego oddzielonym żadnym płotem. A sadzonki są naprawdę ładne. Moczyły się przez dobę, a teraz są owinięte i czekają na ciepło, żeby mogły byćwsadzone do gruntu.Może nastąpi to w sobotę? Może w niedzielę? ( muszę tylko sprawdzić,czy to aby nie jest niedziela palmowa :oops: )

Irenko - Irpam- ja dopiero dziś zobaczyłam pierwszego ,maleńkiego jeszcze krokusika. Nocne przymrozki do -9 stopni nie wskazują na wiosnę, choć dni są znacznie cieplejsze. Jak przechowujesz róże z Rosarium? Kiedy je chcesz posadzić do gruntu? Do mnie przyszły 3 zamówione przez córcie róże z Rozarium , niepokoję się o to, żeby przedłużający się czas nie spowodował wysuszenia korzeni. Staram się zapewnić im wilgoć, ale nie chciałabym ich przemoczyć.

Jadziu - do osiągnięcia szczęścia brakuje mi jeszcze bardzo wiele ;:306 , dopiero zabieram się za porządkowanie ogrodu.Skąd tyle wszystkiego się nazbierało to sama nie wiem. Przecież jesienią ogród wydawał mi się ogarnięty ;:108 . Obserwuję cały czas swoje krzaczki. jest gorzej niż myślałam. Dziś patrzyłam np. na Chopina- cały czarny, a to stara róża! Takich zniszczeń jeszcze nie miałam!

Aniu - Minnie - cieszę się, że mnie odwiedziłaś ;:196 . Widzę, że obie odpuściłyśmy starszym różom a małe kopczyki dostały tylko młodziaki. Sytuacja u mnie pewnie podobna jest do Twojej. Niech w końcu się ocipeli, to będziemy wszyscy wiedzieć na czym stoimy.


Rhapsody jest piękną różą, doskonale się umnie krzewi, wyrosła na całkiem fajny, bujny krzew. Długo nie chorowała, ale w minionym sezonie złapała plamistość. Na szczęście stało się to dopiero we wrześniu ichoć jeszcze kwitła,choroba nie spowodowała , żeby to kwitnienie było gorsze. Oczywiście, że w czerwcu kwiatów było dużo więcej, ale to normalne. Rhapsody lubię tak bardzo, że gdyby iona przemarzła ( na szczęście z nią niejest najgorzej), dokupiłabym kolejną.Nie nazwałabym jej chorowitą.

2017
Obrazek

Wracam już za momencik

Aniu- Troja - witam Cię u siebie ;:196 i zapraszam do odwiedzin. Jak tylko zakwitną Ci marketówki i będę umiałaje nazwać, to chętnie Ci pomogę. Często wkolejnych latach róże dostępne w marketach powtarzają się, a że i ja mam kilka(naście) marketówek, to będziemy mogły porównać. Część przy pomocy dziewczyn z forum udało mi się nazwać, inne czekają jeszcze na swoje imię. Większość róż zakupionych w kartonikach doskonale mi się przyjęła i często lepiej rosły niż te z niektórych szkółek. Jeśli więc Ci nie zależy na konkretnej roży, po co przepłacać?

Chyba nie uda mi się dziś odpowiedzieć na wszystkie posty. Padam z nóg ;:19

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewarost
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 mar 2018, o 21:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3356
Skąd: Świętokrzyskie/Ponidzie

 1 szt.
Ewcia no to sadzisz, albo w sobotę, albo w poniedziałek ;:306 Niedziela Palmowa tym roku wypada na dzień 25 marca ;:168

_________________
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 21 mar 2018, o 15:38 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 485
Skąd: opole

 1 szt.
Ewo moje sadzonki kupione w szkółce po 2 dniach moczenia postanowilam posadzić. 4 Kosmosy poszły narazie do donic i schowane zostały w szklarni, zrobiłam im w tych donicach kopczyki, a na noc przykryłam kartonem po paczce. Teraz jak w nocy już nie jest tak zimno to dalej są w szklarni, ale już bez przykrycia. A Artemis zdążyłam posadzić na docelowe miejsce. Też dostała kopczyk, że tylko jej małe kawełeczki pędów wyglądają. Wszystke krzaczki przed posadzeniem czy to do donic , czy też na miejsce stałe miały przycięte korzenie. Starałam się najwięcej zostawić tych drobnych korzeni, a te grube ciachnęłam na 20 - 25 cm. Wszystkim do tej pory sadzonym różom tak cięłam i wszystkie się przyjęły. Ja moje róże hoduję dopiero 3 sezon w tym roku. Ty masz w tym względzie wieksze doświadczenie.

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zuzia111
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 mar 2018, o 20:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2044
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Ewuniu..podzielam twoją opinię co do róż w kartonikach bo także mam ich kilka i jestem z nich zadowolona. Po przeglądzie na działce jestem nieco załamana, podobnie jak u ciebie większość róż ma czarne pędy. :wink: Będzie krótkie cięcie albo całkowita klapa a tego bym nie chciała bo to były całkiem ładne i spore już róże. ;:219 Pozdrawiam. ;:128

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ed04
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 23 mar 2018, o 11:10 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 770
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Piękne róże, ta w kolorze ciemnego fioletu :shock: cudna. widać że róże działają na ludzi jak narkotyk ;:138

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 23 mar 2018, o 18:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32367
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Dzisiaj zauważyłam ciemne łodygi Muzykantów jednak reszta róż wyglądała przyzwoicie.Mrozy dalej nie odpuszczają ;:222 i gdzie ta wiosna ;:174

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 mar 2018, o 12:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3641
Skąd: Poznań

 1 szt.
Beatko BW - ależ pracowita z Ciebie kobitka! Myślę, że dobrze zrobiłaś owijając róże, nikt chyba nie przypuszczał, że przymrozki poczynią aż tak wielkie szkody. Twoje praca na pewno się opłaciła, a o bólu mięśni,mam nadzieję, już zapomniałaś. U mnie winogrono ciągle nieprzycięte, maliny ,agrest i porzeczka nie ruszone - za to remont kuchni idzie na całego :;230 i to tuż przed świętami ;:306
Jardinis de l'Estronne kupiłamw markecie w 2016. Posadziłam ją do donicy, więc gdy zakwitłai się zazieleniła wyglądała na większą niż była w rzeczywistości. Fajnie się rozrosła,obficie kwitła a kwiaty ma naprawdę ładne. Niestety jużw pierwszym roku złapała ją plamistość. K 2017 przesadziłam Jardinis w miejsce docelowe. Obok wsadziłam dalie,którerozrastając siępotężnie niemal zadusiły Jardinis. Brak przewiewu mógł spowodować, że jeszcze szybciej złapała plamistość. Z drugiej strony rosły nagietki, więc miejsca miała niewiele. W tak niesprzyjających warunkach urosła do ok. 1 m ( może ciu wyżej),ale niespecjalnie się rozrosła wszeż. Zdecydowanie nie określiłabymjej jako potężnego krzaczorka. W tym roku bardziej o nią zadbam i zobaczymy, czy to pozwoli jej się rozwinąć. Oto ona z 2016 i 2017r ( chciałampokazaćcały krzew, stąd takie zdjęcia)

Jardinis de l'Estronne
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Irenko - Rzepko - skoro Twój M. zacznie się unosić nad ziemią, znaczy się będziesz miała aniola ;:170 , a może już jest aniołem? Więc o kłótnie z nim się nie martw,bo podobno aniołowie się nie kłócą :;230 Marzy mni się, że i ja kiedyś będę miała pomidorki w ogródku,bo dzieciaki nie znają ich prawdziwego smaku. Coraz częściej myślę o wygospodarowaniu kawałka miejsca - może po malinach? Ale tam zawsze buszował mączniak, a tego pomidorki pewnie by nie zniosły. A co do róż - to chyba laikiem nie jesteś, skoro zabezpieczyłaś je właściwie. Może właśnie to zabezpieczenie sprawiło, że choć jesienią skrócone, róże nie przemarzły.

UlkoL - teraz niemal we wszystkich marketach są róże, nawet w tych mniejszych, więc nie warto kupować czegoś, co wydaje się umarłe. Też zawsze sprawdzałam,czy widaćo znaki życia na różanych pędach. W tym roku specjalnie omijam stoiska z różami, bo nawetnie mam gdzie wsadzić tych, co zamówiłam w szkółkach. Wczoraj podczas spaceru po ogródku podglądałam, które róże uschły czy też całkowicei zczerniały. Jest ich kilka, ale do silnego cięcia są niemal wszystkie. Odnoszę wrażenie, że jakaś fala zimna przelała mi się przez ogród, bo tak źle niegdy nie miałam. Nie żałuj Ulko, że dopiero teraz zakochałaś się w różach, świeża miłość zawsze jest najpiękniejsza :lol: , a mając już jakąś wiedzę,wybierzesz i nasadzisz z głową, a to ważne. Widzę, ile błędów popełniłam, gdy działałam bezmyślnie. Pokazuj u siebie letnie róże, jestem ciekawa na co sięzdecydujesz, bo nie wierzę,że nie wypatrzysz fajnych i żywych różyczek.

Soniu - jak sobie pomyślę,że letnie torty będę ozdabiać ( może nie całymi różami),ale ich płatkami, to aż mi się chce je piec ;:215 Mam nadzieję, że mrozy już minęły, ale ziemia ciąglejest zmarznięta i nie można wbić w nią szpadla. Rugosy czekają więc zakopcowane, aż słoneczko zaświeci mocniej.

Karolinko - czytałam u Ciebie, że chciałaś przyciąć, ja się nie zdecydowałam. W Poznaniu takich mrozów ( bez śniegu) nie było dawno, więc nie żałuję,że nie chwyciłam za sekator. Rugos sama jestem ciekawa, bo do tej pory nie miałam ani jednej, a jeśli okażą się niezgodne z opisem, to nie będę biadolić, byle kwitły!
Lupo mam tylko w donicy iw niej pozostanie. Jest zbyt niziutka, bym mogła ją gdziekolwiek posadzić. Pierwsze rzędy są zajęte, więc nie mam dla niej miejsca. Ponieważ zimaw swojej pierwszej części była ciepła, Lupo długo stała w ogrodzie. Dopiero gdy zapowiedziano mróz została przeniesiona do domku letniego, tam opatulił ją M.w kocyk i bezpiecznie przeczekała. Teraz znów stoi w ogródku. Nie zauważyłam u niej przemarznięć! Z Bucavu bym jej nie porównywała. Ta ostatnia ma większe kwiaty, no i kolor jednak inny. Samkrzew Bucavu jest trochę ponad metrowy, na szerokość ma ok. 0,7, a Lupo jest znacznie u mnie mniejsza, ale i młodsza. Zobaczę jakie wymiary osiągnie w tym roku.

Anido - dziś wyślę na prv. Jeśli Ci się nie spieszy, mozesz poczekać do lata na moje, wtedy obie będziemy wiedziały, co to za róze ;:306

Ewuś - ewarost - trochę mi wstyd :oops: , ale od czego są dobrzy ludzie wokół, którzy podpowiedzą, kiedy jest niedziela palmowa ;:196 Okazało się, że i w sobotę nie możemy wsadzać,bo nie można wykopać dołka - zima nocą ciągle nie odpuszcza.

Irenko -irpam - za dużego doświadczenia to ja nie mam,bo dopiero w 2012 r. zajęłam się różami. O przycinaniu korzeni czytałam i podobnie jak Ty moim panienkom korzenie obcinam, a właściwie robi to M., mnie palce wskazujący od pokazywania co i gdzie ciągle rośnie ;:170 Fajnie, że zdążyłaś opatulić po sam nos nowokupione rożyczki, bez tego byłoby ciężko.

2012https://forumogrodnicze.info/index.php
Obrazek

Resztę odpowiedzi za chwilkę ;:137

Zuziu - też odnosisz wrażenie, że z dnia na dzień jest coraz gorzej z różami? Myślę sobie, że przydałby mi się w tym sezonie specjalista od cięcia róż, bo zupełnie nie wiem, jak się do niektórych dobrać. W dodatku będę miała do wielu utrudnione dojście, bo tulipany rzuciły się w każdy wolny kąt ;:224 ,skąd się wzięły ? - mógłby zapytać M. Na szczęście nie pyta, bo przecież sam kazał mi dokupić ileśtam.

ed04 - na szczęście różami możemy cieszyć się dłużej niż porcją narkotyku,no i narkotyki tak nie pachną! Różyczkomania jest nie tylko zaraźliwa, ale i długo trwa. U mnie zawsze do jesieni. Potem wczesną wiosną znów zaczynam chorować :;230

Jadziu - Muzykantów żal, miejmy nadzieję,że zmarzły tylko wierzchołki,no może jeszcze ciut, ale tylko tyle, ile chciałaś obciąć. Ja zacznę chodzićpo ogrodziew opascena oczach, żeby nie widzieć czarnych pędów.A tak poważnie - to zwróciłam uwagę, że róże po jednej stronie ogrodu, które zaplecami mają szpaler tui są zdecydowanie zdrowsze od innych. Niestety w miejsce tuiw tym sezonie posadzimy pnące róże. Czekam już na dostawę. Na szczęście niektóre szkółki ze względu napogodę nie spieszą się z wysyłką.

2017
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 690 ]  Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 50  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *