Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 733 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50 ... 53  
Autor Wiadomość
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 09:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
Daysy - jeżeli Twoje Novalisy doszły do 180 cm to rzeczywiście nieźle. Mam nadzieję, że mój nie będzie aż tak wysoki, nie chciałabym żeby zasłonił to, co za nim. Ostatnio coraz częściej myślę, że tak jak mam w ogrodzie, tak być nie powinno. Róż jest tak wiele, że nie można podziwiać każdej z nich z osobna, bo rosną jedna na drugiej. W dodatku opisy w szkółkach mają się do realu tak jak ja do królowej Elżbiety. Efekt jest taki, że za wysokimi różami rosną niższe ( a przecież miało być inaczej.) Część róż się rozrosła nadmiernie ( i to dziwnym trafem to te, które akurat rosną obok siebie skutecznie się zasłaniając), inne nie chcą rosnąć. Oczywiście moglabym je wyrzucić i to chyba bez żalu, ale albo są miejsca "bylejakich róż",albo przerośniętych. Całość w tym roku mnie nie ujęła.

Krysiu zapraszam więc w zimowe wieczory do poczytania. Mini eden jest fantastyczny,wystarcza za kilka innych róż pod warunkiem, że w jej pobliżu nie posadzisz jak ja innych róz. Teraz bowiem Mini eden skutecznie włazi na Queen Elizabeth( a ta przecież ma z 1,8cm, Jarocina i Saharę. Trudno go okiełznać, ale to jedna z moich ulubienic, mimo niewielkich kwiatów.

I znów wpadłam w nałód, więc na chwilę przerwa...

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 09:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jadziu - śmiem przypuszczać, że Novalisy się rozrosną. Miejsca i umnie coraz mniej, postanowiłam, że kilka obiboków wyrzucę. Myślę, że róża, która ma 3-4 lata i nadal nie rośnie, nie urośnie już. Najchętniej na miejsce maruderów powsadzałabym te, które są rozrośnięte. Tego oczywiście zrobić nie moge, bo moje doświadczenie mówi, że starszych róż, jak starych drzew się nie przesadza. Na razie mam dość- nie dokupię już nowych. Poczekam na emeryturę ( ale to jeszcze kilka lat), bo nie mam czasu, by dbać o ogród tak, jak powinnam - efekt tegoroczny jest opłakany, a jesień mnie pokonała. Nie robię w tej chwili już nic. Zbyt szybko się ściemnia, soboty poswięcam na grzybobrania,a niedzielę na rodzinę. Chyba ogólnie mam doła, co widać właśnie w zapuszczonym ogrodzie.

Kasiu - zawsze mówiłam, że Novalis to miss foto. Mimo, że w tym roku naprawdę była wyjątowa, to ja się w niej nie zakochałam. Uroku jednak jej nie brakuje, ale dla mnie miss nigdy nie będzie.

Primavera niewiele o Miss Kate mogę Ci powiedzieć, dla pnącej róży sezon to zbyt mało. W dodatku rośnie w nieciekawym miejscu, trochę w kącie. Ale... widać,że jest wigorna, osiągnęła wysokość ok. 0,6 cm i ma kilka pędów. Nie kwitła cały czas jak jest reklamowana, miała przerwy tak jak wszystkie inne róże. Jestem przekonana, że dopiero za 2 lata będę mogła powiedzieć o niej więcej. Póki co - musimy uzbroić się w cierpliwość.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 09:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
125. Octavia Hill , bo najpewniej to ona kupiona była pod nazwą Capitol Hill. Przesadziłam ją, ale była na tyle młoda, że nie przejęła się za bardzo, choć swoje odchorowała. Rośnie za drzewem, przy płocie i nie zawsze ma słońce. Warunki więc są przeciętne, a mimo to pokazała całkiem ładne i duże kwiaty. Słabo przyrastały jej nowe pędy, a wysokość osiągnęła ok. 1 m. Przypuszczam, że w lepszym miejscu mogłaby wzbudzić zachwyt, tam gdzie jest - nieco ginie.

Obrazek

Obrazek


Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 10:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
126. Olympic Palace pamiętam, że kiedy pierwszy raz zakwitła mi Olympic, zachwyciłam się jej kwiatami. Ma niepowtarzalny kolor, lekko bursztynowy.Wtedy nie znałam jej nazwy. Niestety po 2 sezonach - znarniała. Wykopałam ją i sprawdziłam korzenie, były w bardzo dobrym stanie. Niestety tamtej nie udało mi się uratować. Potem , kiedy już poznałam jej imię, kupiłam następną. Stanowisko ma całkiem niezłe, a jednak nie chce rosnąć. Ma ok. 40-50 cm, i praktycznie nie przybywa jej pędów. Kwitnie krótko, nieodporna na deszcz i słońce. Ta podobnie jak poprzednia ma tendencję do sprawiania, że pędy robią się żółte i obumierają. Trzeciej nie kupię, mimo że mam do tej niedużej rózyczki sentyment.

Obrazek

Obrazek


Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 10:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
127. Olimpchises Feuer jest jedną z maruderów. To wieloletnia już róża, która choć miała być niska, to chyba z niskością przesadziła. Ma może 30 cm, nie przyrastają jej pędy, kwitnienie jak widać.Na ostatnim zdjęciu widać, jak bardzo jest mała. Gdyby jeszcze kwitła obficiej, dłużej, częściej,ale nie... 3X nie. W dodatku w donicy też nie wyglądałaby spektakularnie. Ma jeszcze jedną wadę- niemal każde jej zdjęcie jest prześwietlone. Wybrałam jednak takie, które może zmylić każdego, kto chciałby ją mieć. Ot, takie zdjęcie, które często spotykamy w folderach. Nie jest podrysowane w fotoshopie, ale taki widok jest zupełną rzadkością.
Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 10:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
128. Olivia Rose przedszkolak, ledwie pamiętam, gdzie rośnie. W tym roku kwitła tak jak widać, miała teżwięcej kwiatów,ale tak szybko przekwitły, żenie zdążyłam zrobić zdjęcia. Pamiętam jednak, że całkiem mi się podobała. Czekam na kolejny sezon.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
duju
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 10:48 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3758
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Ewuniu, ja właśnie chciałabym kupić 3 Olivie, bo umyśliłam sobie posadzić je naokoło kapliczki.

_________________
Pozdrawiam - Justyna


Góra   
  Zobacz profil      
 
inka52
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 11:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1951
Skąd: Legnica - Dolny śląsk

 1 szt.
Witaj Ewuniu przeczytałam Twoje "zgorzkniałe" opinie na posiadające róże , z częścią się zgadzam jak np. Olimpic mam ją 4 lata kwiatki ładne , ale zdjęcia nie ma jak jej zrobić , bo nie przedstawia sobą nic pięknego , krzaczek marny , co do Oliwi to się chyba mylisz mam ją 2 rok czyli 2 kwitnienia , ale jest naprawdę ładna i zgrabny krzaczek poczekaj Austinki tak mają , potrzeba im trochę czasu i cierpliwości. A sezon jaki był to wszyscy wiedzą nie rozpieszczał Nas , moje róże w czerwcu , grad i ulewa powaliły większość czego następstwa są do dziś , dopiero się zabierają do kwitnienia kiedy nie ich czas.Co do zakupów Ewuniu , po takim lecie muszę sobie poprawić nastrój do ogrodu , a więc coś tam kupiłam , a na kilka czekam . w przyszłym roku będzie lepiej , bo tak musi być ;:108 ;:168

_________________
Mój mały zakątek kwiatów cz.1 cz.2- aktualna
-pozdrawiam Teresa-


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 12:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
Justynko wszystkie maleństwa od Austina, jak mówisz, muszą mieć czas. Dlatego cierpliwie czekam na rozkwit Oliwii, wierzę,że zachwyci. Bleby miała miejsce!, bo rosnąca obok Sonnenwelt to prawdziwa olbrzymka! Pewnie gdybym zakładała dziś różany ogród sadziłabym właśnie po 2-4 krzaczków. Wtedy, kiedy takie róże są dorosłe, efekt jest nieziemski! Myślę,że dobrze robisz sadząc 3 Oliwie przy sobie. Będzie pięknie!

Tereniu - zgorzkniałe opinie są przeciwwagą dla achów i ochów ( także na naszym forum). Sama szukając opinii o różach najczęściej trafiam na zachwyty, a w realu jest różnie. Dlatego piszę tak,jak mam, bez upiększania. Myślisz,że to źle?
Już coś zamówiłaś? Nawet do Gardenii nie czekałaś?Ciekawa jestem Twoich zakupów. Będę podziwiać, ale sama pasuję. ( Ps. Jeśli z moim postanowieniem o niekupowaniu będzie jakz postanowieniam o niepaleniu , to może być różnie) !

129. Omi Oswald-w końcu przedstawiam różę na O, o której mogę powiedzieć same dobre słowa! Podobają mi się jej motylkowate, delikatne kwiaty, zachwycamsięich ilościąna krzewiei częstością powtarzania. Kolejnym atutem jest długość kwitnienia, kilkadni temu miała jeszcze kwiaty. urosła do ok.0,8 m ( ale jest młoda) i całkiem nieźle się rozkrzewiła. W swoim ogrodzie życzyłabym sobie takich więcej! Zdjęcia nie oddają uroku, ale jest naprawdę cudna,o ile lubi się, jak ja, takie pustaczki.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 18:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
130. Open Arms to róża bez wad, cudna! cudna! cudna! Ma mnóstwo drobnych,delikatnych białoróżowych kwiatów. Doskonale się krzewi. Ma długie ponad 2,5 m pędy, które łatwo dają sięupinać. Moja rośnie między dwoma drzewami i własnie nanie się wspina, z tyłu ma podstawioną pergolę.Kwitnie długo i lekko powtarza kwitnienie. Troszkę łapie ją plamistość,ale tylko trochę i nie wpływa to ani na urodę rośliny ani na kwitnienie. Z daleka wygląda jak dzika róża,ale z bliska wyraźnie widać jej piękno. Podobnie jak powyżej - przeznaczona dla tych, którzy od róż nie wymagają niezliczonej ilości płatków,a cenią sobie delikatność.
Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kania
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 18:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2839
Skąd: Gdańsk i okolice

 0 szt.
Ewo, ostatnia róża jest jak lekki obłoczek. Urocza.
Jeżeli chodzi o sposób opisywania róż, to ja właśnie niezwykle wysoko cenię sobie Twoje opisy. Są prawdziwe, rzetelne a w sieci trudno o takie. Masz rację, nigdy foldery nie przedstawią nam prawdy o różach.

_________________
Krzaczki Kani
Krzaczki Kani(2)
Pozdrawiam :) - Kasia


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 21:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
Kasiu - opisuję swoje wrażenia, niestety latem nie chciało mi się robić na bieżąco notatek ( każdego roku obiecuję sobie,że tak będę robiła, ale na obietnicach się kończy). Może w kolejnym sezonie będę miała więcej szczegółów dotyczących moich róż. Sądzę jednak, że o to ogólne wrażenie właśnie nam,miłosnikom róż chodzi. Prawda?

131. Osiria - nie można jej pomylić z inną rożą, bo płatki od wewnątrz i zewnątrz mają inny kolor. To jej atut. Zresztą nie jedyny. Lubię ją za wyprostowany pokrój, nawet bardziej niż u Ireny. W okresie kwitnienia ma kilkanaście kwiatów osadzonych na pojedynczych pędach. Taka budowa sprawia, że kwiaty nadają się do wazonu, swoich oczywiście nie ścinam, bo wolę mieć je na krzaczku w ogrodzie niż w domu.Mimo tego,że złapała plamistość,nie mogę narzekać na jej odporność. Z wszystkimi chorobami sobie poradziła. Doszła do 1,5 m a szerokość i ok. 60 cm szerokości.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 21:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
132. Othello- będąc polonistką musiałam mieć różę o tej nazwie. Kupiłam ją więc w 2014 r. ze względu na nazwę. I na szczęście, bo warta jest posiadania. Każdego niemal roku niepokoję się o nią, bo w pierwszych kwiatach ma w samym środku zieloną "narośl". Pytałam kiedyś o to na forum. Jedna z osób powiedziała mi, że mam ją usunąć. Serce nie pozwoliło na to i zostawiłam różę. I całe szczęście, bo kolejne kwiaty są zdrowiuśkie. Kwitnie obficie i utworzyła całkiem spory krzaczek - prawie 1 m szerokości i ok. 1,3-1,5 wysokości. Pod koniec sezonu łapie plamistość,ale nigdy nie zdarzyło się, żeby jesienią stała golusieńka. Szkoda, że posadziłam ją obok Leonarda, bo choć ma ciemniejszy kolor, to róż z różem się zlewa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 20 paź 2019, o 21:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3665
Skąd: Poznań

 1 szt.
Na Othello kończą się moje róże na O, W kajecie jest jeszcze Old Gold,musiała być więc kiesyś nabyta, ale od 2 lat nie mam jej zdjęcia. Z tego wynika, że musiała zmarnieć, nie liczę więc jej do kolekcji. Która z O jest najpiękniejsza? Którą zabrałabym na wyspę? Mimo, że Open Arms jest z nich najbardziej prężna i najlepiej się rozrosła, mimo że Othello ma największe kwiaty, a Osiria najbardziej ciekawe, mimo że Omi Oswald jest z nich najmłodsza i jeszcze nie pokazała swej wielkości, to właśnie ta ostatnia staje na podium. Omi Oswald ma tak cunie zwiewne kwiaty, że staje się niepowtarzalna i to ona jest nr 1 w tym zestawie.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 733 ]  Idź do strony nr...        1 ... 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50 ... 53  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 52 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *