Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 384 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 28  
Autor Wiadomość
ewarost
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 21 lut 2018, o 18:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3038
Skąd: Świętokrzyskie/Ponidzie

 1 szt.
Ewciu w tym roku szukam róży bardziej pod kątem konfitury dlatego natrafiłam na nią w Rosa-Plant a tu poczytałam o niej więcej http://www.roses.webhost.pl/2008/12/the-mayflower/ U nich jej nie kupię bo dla mnie (emerytki) to zbyt dużo jak za jeden krzaczek róży... poszukam może w Flori...., albo może znajdę jeszcze coś innego. Twój ogród w pełnym rozkwicie prawie jak u Austina ;:215

_________________
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 21 lut 2018, o 18:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3444
Skąd: Poznań

 1 szt.
Wandziu - usłyszeć komplement z Twoich słów to podwójny komplement. Czekam, kiedy zaczniesz pokazywać świeże zdjęcia, ale z miesiąc nam przyjdzie jeszcze poczekać. Kiedy tniesz clematisy? To ma być ten sam czas, w którym tniemy róże?

Obrazek

Ewuś - robiłam konfiturę z Louisa Odier , przesmaczna! W ubiegłym roku widziałam w Rosarium fenomenalne krzaczki Karpatii, owoce przypominały rajskie jabłuszka. Czytałamo niej, że nadaje się na przetwory. Zastanawiam się, czy nie kupić 2 krzaczków i nie posadzić ich w pobliżu krzewów owocowych. Marzę o tym, by ogród Austina zobaczyć w realu! Jeszcze nadejdzie taki dzień! Dobrze, że nie można przewieźć przez granicę sadzonek, bo chyba bym zbankrutowała.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 21 lut 2018, o 21:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 30803
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Ewuniu swojego Louisa na pergoli cięłam juz jesienią dosyć drastycznie .Każdego roku tnę go na 2 oczka w krótkopędach i zostawiam tylko młode pędy na pergoli.Potem gdy kwitnie ma cudną koronę .Wszystkie stare i cieniutkie pędy należy wyciąć, oczywiście nie wszystkie na raz, ale każdego roku po jednym czy 2 w zależności ile ich jest .Zdrewniałe pędy już tak nie rodzą jak młode.Wiosną czeka mnie drastyczne ciecie LL czyli Lavender Lassie bo tez ma więcej starych niż młodych pędów to dlatego ,ze zawsze było mi szkoda radykalnego ciecia .Takie widoczki to miód na serce .Ochhh jak zazdroszczę ,ze macie z M wspólna pasje, a to bardzo trafne stwierdzenie dla młodzieży chcącej zawrzeć związek małżeński ,bo przecież nie zawsze świeci słońce są też chmury,burze i deszcz I nie daj się nabrać, nie zawsze jest słodko i uroczo, ale honor i dumę czasem trzeba zamienić na pocałunek i uśmiech , ot - cała prawda o sukcesie w małżeństwie Może to coś Ci pomoże https://www.youtube.com/watch?v=dcqXHjouztI

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zuzia111
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 13:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1848
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Witaj Ewuniu..jakże się cieszę że już otworzyłaś swój wątek. Czyli mamy prawie wiosnę. :heja . Różyczki jak zwykle zachwycają, ja w tym roku z zakupami różanymi cieniutko. Może ze dwie, jeśli takie znajdę..do cienia aby rozjaśniła zakątek, czyli jakaś jasna i przy pergoli aby ładnie komponowała z Eden Rose. Tylko tyle i aż tyle. ;:306 bo to będzie mój ostatni zakup różany, na więcej brak już miejsca. :wink:

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nena08
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 14:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2526
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Ewa, LO skracam o 1/3. Usuwam krzyżujące się gałęzie i wrastające do środka. Staram się również wyciąć co najmniej jeden stary pęd. W ubiegłym roku trochę poszalałam i wycięłam kilka starych pędów i zdecydowanie dobrze jej to zrobiło, pokrój się poprawił.
Natomiast za ostro potraktowałam Tea Cliper i wycięłam jej za dużo cienkich pędów. Ubiegły rok wymusił dodatkowe cięcie i wtedy prawie nic z niej nie zostało. I bądź tu mądrym.
Jak trochę pomrozi to zadanie będzie łatwe, do kopczyka ;:306

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 16:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3444
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jadziu - dzięki za link, czasem oglądam filmiki p. Hyżego, ale oprócz tego co poleciłaś,pozostałe to instrukcje do cięcia młodszych krzewów. A może nie dopuszcza do takiego stanu, w jakim są moje róze, bo facet wie, że wcześniej należy staruszki pędowe wycinać? Z drugiej strony żal mi tych pędów, bo to z nich wyrasta najwięcej młodych. Jak wytnę Abrahamowi grube pędy, to pewnie nic nie zostanie. To naprawdę dla mnie duży problem.

2017
Obrazek

Zuziu - rozumiem brak zakupów różanych, bo nasze ogrody z gumy nie są. Gdyby nie to, że wytniemy tyle tui, to nie mogłabym zmieścić kolejnych róż. Wiosna się zbliża, ale jak dla mnie robi to zbyt wolno. Dzisiaj schowałam i otuliłam kocami kilka róż w donicach. Zapowiadane są okrutne mrozy, więc wolę o nie zadbać. Tak naprawdę całą robotę odwalił mój M., ale pomysł był mój, więc swój wkład w pracę miałam, czyż nie?

2017
Obrazek

Aniu - obawiam się, że do kopczyka będę cięła dość sporo, o czym za chwilę. Pewnie LO też przytnę, choć Jadziama racje, że powinno się to robić po kwitnieniu. Sporo pracy czeka mnie wiosną i choć wszyscy na forum mówią, że już się jej nie mogą doczekać, ja wolałabym jej sobie zaoszczędzić.Mogłabymz zimowego snu obudzić się latem, jak już jest po całej ciężkiej robocie.

2017

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 16:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3444
Skąd: Poznań

 1 szt.
Wykorzystując dzisiejsze słońce zrobiłam obchód z aparatem w ręku. Brak śniegu zrobił swoje. Bez śnieżnej pierzynki zimą trudniej jest pozostać w zdrowiu różyczkom. Zobaczcie jak wygląda sporo krzewów. Obawiam się o wszystkie. Najbardziej niepokoi mnie krzew Anisade ( to te ostatnie fotki, wcześniejsze jakieś zresztą też). Oprócz przemarznięć wyrażnie całe pędy są w kropkach, jakby pozostałości po plamistości, która dopadła ją w sezonie. Cały krzew wygląda właśnie tak. Gdybym miała wyciąć wszystko, musiałabym ciąć chyba poniżej miejsca szczepienia. Uwielbiam tę róże i zastanawiam się czy to efekt choroby czy przemarzania. Wydaje mi się jednak, że plamy dostrzegłam już jesienią. Oczekuję dziewczyny porady.
U Was też tak wygląda po zimie? Boże, a jak pomyślę, że w kolejnym tygodniu mają być temp. od -10 do -15 ( w radiu mówili o odczuwalnej-20) to zstanawiam się czy nie kupić szybciutko urządzenia do produkcji sztucznego śniegu ;:14 Może śnieg uchroniłby róże!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nena08
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 18:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2526
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Ewa, LO tnę zawsze wiosną, to historyczna powtarzająca kwitnienie. Letnie cięcie wykonuję u róż kwitnących raz.
Mam nadzieję, że na zdjęciach pokazałaś tylko najgorsze przypadki, a reszta ma się w miarę dobrze.
Sporo będziesz miała wycinania martwych pędów, a röże z pewnością odbiją nawet z miejsca szczepienia. Kwitną wtedy zdecydowanie później, ale równie pięknie.

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 23 lut 2018, o 17:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1238
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Ewuniu, witam :wit Życzę Wam abyście z pięknego Jubileuszu Perłowego, szczęśliwie wytrwali do jeszcze piękniejszego– Złotego.
Wielka szkoda ,że nie ma Jubileuszu Różanego.
Ewuniu, z wielką przyjemnością pospaceruję sobie po Twoim pięknym różanym ogrodzie ;:168

_________________
Pozdrawiam, Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki - Na Jurze -CZ II
Ogródek - Relax - Rowerkiem po Jurze - zdjęcia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
agniesz-ka
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 23 lut 2018, o 18:11 
Offline
200p
200p
Postów: 259
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Ewo, przede wszystkim gratuluję jubileuszu. Życzę dalszych, szczęśliwych lat.
Tak na marginesie, jako ciekawostkę, przytoczę przykład moich dziadków, którzy mieli szczęście obejść 70-lecie pożycia :D
Te mrozy przy braku śniegu powodują, że boję się iść na działkę. Obawiam się, że czeka mnie niezłe cięcie róż.... Ech...

_________________
"Drobiazg nieraz, a ślady jak w śniegu" W. Myśliwski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 09:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3444
Skąd: Poznań

 1 szt.
Każdego roku odwiedzam poznańską Gardenię i jak zawsze wszystkim ogrodnikom polecam ta targi. W tym roku miałam możliwość uzyskania porad dotyczących pielęgnacji róż,w tym właściwego ich cięcia, środków ochrony oraz najnowszych odmian.
Od przeuroczej właścicielki RosaĆwik pani Katarzyny Ćwik dostałam pięknie wydany w języku polskim katalog róż Kordesa. Poleciła mi też nową odmianę róż pnących Kiss ma Kate. Dość długo opowiadała o nowych odmianach, próbowała ustalić , co dolega moim różom. Potem , na stoisku sprzedażowym rozmawialiśmy z panem Maciejem Ćwik - z uśmiechem na ustach ( nie było innych klientów ) pokazywał , także w swoim telefonie komórkowym) najciekawsze jego zdaniem roże. Zachęcał m.in. do pnącej Alaski.
Właściciele Kierzka, podpoznańskiej szkółki róż, podpowiedzieli, jak ciąć róże pnące , polecili cięcie tych róż kaskadowo. Ta ciekawa rozmowa powinna zaowocować zmianą wizerunku roż pnących w moim ogrodzie.
Natomiast od właścicielki Rosarium dowiedziałam się sporo o różach jadalnych, owocowych . Tłumaczyła, które róże mają najsmaczniejsze płatki a które owoce. Tu została polecona róża rugoda Rotes Meer.
Zakupiłam tylko 1 rózyczkę: Queen of Sweeden, pierwszy raz kupiłam w szkółce Słaro. Nigdy wcześniej stamtąd roż nie miałam, bo sklepu internetowego szkółka nie prowadzi. Cenowo była chyba troszkę tańsza, bo kosztowała mnie 25 zl.
Jak co roku był bardzo duży wybór cebul, bylin i wszelkiego rodzaju karp. Ceny? Mogę odnieść się tylko do cebul - tulipany o 1 zł ( 1,5 zł) , czosnek - 9zł, a lilie - niskie 2,5 zł, wyższe od 4-5 zł i najwyższe ( nie pamiętam). Zwróciłam też uwagę na storczykiogrodowe, które były po 15 zł. M. dokupił dwa agresty - po 15 zł. Podaje ceny, ponieważ wiem, że spora część osób prosi o informacje czy na targach jest taniej czy drożej niż w innych miejscach.
Szczególną uwagę zwrócilam na małe szklarenki - myślę, że niejednej osobie na naszym forum zaświeciłyby się do nich oczy. Zgrabne, ładnie wykonane, funkcjonalne. Ponieważ jednak ja nie jestem nimi zainteresowana, to tylko chwilkę na nie popatrzyłam. Czytałam jednak, że Olusia nawiązała tu jakieś kontakty.
Żałowałam, że nie mogłm w piątek zakupić sprzętu ogrodniczego, zależało mi na sekatorze na niedużym wysięgniku, żeby w końcu móc bez podrapania rąk obcinać moje panienki. Pewnie dziś, w sobotę taki zakup jest już możliwy, ale dzięki rozmowie z wystawcą,wiem już czego i gdzie szukać.
Jedyna nieudana rozmowa odbyła się tylko przy stoisku z clematisami, kiedy pani dowiedziała się, że jesteśmy hobbystami, a nie firmą - zbyłanas. No cóż, to dziś jest dzień dla indywidualnych klientów, więc może nie powinnam się czepiać. No to już się nie czepiam.


Trochę zdjęć



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 10:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3444
Skąd: Poznań

 1 szt.
Aniu - nad LO muszę w tym roku jakoś zapanować. Wczoraj na jej temat rozmawiałam przy stoisku Kierzka. Co prawda właścicielka mówiła, że pochodzi od Austina, co się nie zgadza, ale pozostałe informacje były już ok. Tak czy siak spróbuję ją przyciąć i to kaskadowo. Właściwego cięcia dokonam jednak po pierwszym kwitnieniu. Zależy mi na jej kwiatach, żebym mogła zrobić konfitury. Spora część roż ma jak dotejpory pędy zdrowszeniż te, które pokazałam, ale co będzie po mrozach znadchodzącego tygodnia, to się okaże.

Wandziu- różanego jubileuszu rzeczywiście nie ma, a szkoda. Ależ byśmy go wszyscy hucznie obchodzili! Musimy więc różanie obchodzić wszystkie lata! Cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Mam nadzieję, że nowe zakupione róże, kiedy już zakwitną, spodobają Ci się.

Agnieszko - ależ szczęście mieć dziadków z takim jubileuszem. To wspaniałe. Moi rodzice przeżyli wspólnie prawie 58 lat! Przed nami więc, mam nadzieję, jeszcze sporo . I obyśmy dożyli takich samych lat. Obie będziemy ciąć! Może różomwyjdzie to na zdrowie. Szkółkarze wczoraj mnie o tym przekonywali.
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ed04
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 10:53 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 378
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Przepiękna kolekcja róż, widać rękę fachowca i pasjonata.

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewarost
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 10:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3038
Skąd: Świętokrzyskie/Ponidzie

 1 szt.
Ewciu Piękna fotka ;:168 Dzięki za wycieczkę po Gardenii ;:168 Z jednej strony żal tam nie być, z drugiej trzeba by dużo samozaparcia by nie zbankrutować... ale ja mam daleko to raczej pozostanę przy podziwianiu fotorelacji. Tez będę musiałam co nieco przyciąć wiosną i zobaczę jak stary Amadeus sobie poradził bo latem był przycięty do ziemi, potem odbił ładnie, ale nie kwitł... zobaczymy co dalej ;:131

_________________
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 384 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 28  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *