Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 9 cze 2019, o 21:23 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4502
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, wreszcie się doczekałam na Twój wpis ;:196
Wspaniale jest oglądać Twój ogród po tak długiej przerwie :D
Obie kudłate pannice piękne. Nie do wiary, jak ten czas leci...Dopiero Zumba była taka mała, a tutaj już dama pełnym pyskiem ;:224
Julie Andrieu mam od ubiegłego sezonu. Moja to był tak mizerny krzaczek, ze miałam obawy, czy przetrwa zimę. Tym bardziej, że w tym roku praktycznie moje róże zimowały bez kopców. Julie nie wyglądała po zimie dobrze...Pozostał jej dosłownie jeden mizerny badylek. W tej chwili nawet nieźle się ogarnęła, wypuściła nowy pęd i kwitnie kilkoma kwiatami. Nie jest zbyt duża, ale i tak się cieszę, że żyje.
Bardzo jestem ciekawa Twojej reakcji na kolor Judy Dench. Kolorek, to ona ma... :wink: Widać go z daleka, ale kwiaty ma wielkie i bardzo ładne, a barwa choć dość konkretna, to mnie się bardzo podoba ;:108
PS. Żurawka ze złotawymi liśćmi ;:333

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 10 cze 2019, o 15:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3961
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Cześć Jagna, fajnie, że z nami jesteś, uwielbiam Twoje posty, brakowało mi Twojego lekkiego pióra. U mnie na rabatach restauracja full wypas a chętnych na obiadek brak,. W ubiegłym roku biedronek było pełno a w tym żadna nie chce skosztować serwowanych przysmaków.
Czytam, że też się skusiłaś na Dame Judi Dench, fajnie będziemy obie się delektować jej widokiem. Moje dwie w donicach przed tarasem, na razie marnie się zbierają, jedna co prawda ma pąka, ale druga się zbiesiła i ma tylko liście, nie ukrywam, że kolorek ładny, jednak wolałabym kwiaty.
Psiaki wielkie i piękne, wytarmosić :wink: proszę.

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 10 cze 2019, o 15:56 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 424
Skąd: opole

 1 szt.
Jagna fajnie, że jesteś. :wit
Super są te Twoje psiaki. A Zumba już dorosła. Na zdjęciu oba psiaki jak siostry. :tan
Ja z mojej krzewuszki zrobiłam drzewko na nóżce. Ale teraz zrobiło się pod nią miejsce na inne rośliny. Taki sam los spotkał perukowca podolskiego. Mąż się śmieje, że tylko dać mi sekator a wszystko przytnę. Może Twoje krzewy też w ten sposób ujarzmisz. ;:7

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wanda7
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 12 cze 2019, o 09:41 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 14749
Skąd: Warszawa/Kobyłka

 więcej niż 1 szt.
Witam z rana! Róże to są takie kwiaty, że już samo czytanie ich nawz sprawia mi przyjemność. Te krolowe, księżniczki, damy, dwórki... ach, czuję się jak na dziedzińcu pałacowym. No nic, nie będę wyróżniać żadnej,bo wszystkie są klejnocikami. Mnie odrobinkę minęła miłość do nich, szczególnie wiosną, gdy widzę badylkowatą pustą rabatę, albo jesienią, kiedy wkurzają mnie nakrapiane czarno listki. Ale teraz kwitną i jest jak w raju.
Selekcję naturalną, o której wspomniałaś, ja z upodobaniem stosuję wobec dalii, bo za dużo ich swego czasu nakupowałam. I gdy chodzę wśród rabat i zauważam, że któraś nie wylazła z ziemi, to nawet się cieszę, że problemów zrobiło się jakby mniej. :heja
O żurawce napisałam Ci u mnie, a teraz gdy wstawiłaś zdjęcie, to potwierdzam, że jest to Palace Purple.
Pozdrowionka. ;:196

_________________
OGRÓD
DALIE SZYDEŁKO
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jajagna
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 13 cze 2019, o 21:08 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 854
Skąd: Mazowsze nad Wkrą 6b

 1 szt.
Dorotko - Zumba duża ciałem, ale to nadal szczeniak, tyle, że 50-kilogramowy ;:173 Moja Julie przyjechała dosyć wypasiona i z kwiatami, teraz muszę tylko mieć nadzieję, że uda mi się ją zachować w niezłej formie przez następne sezony. Z tego co piszesz, to ona zimuje tak jak Marc Chagall - tragedia zaraz po zimie, ale potem nieźle się zbiera. Moje dwa krzewy Mareczka tak właśnie teraz się reanimują praktycznie od zera. Dobrze, że o tym napisałaś, może będę uprzejma i zrobię jej kopiec tej zimy, tym bardziej, że to będzie pierwsza. Na Judi Dench muszę poczekać, bo się dostosowała do reszty i siedzi w pąkach :)

Daysy - moja Judi ma kilka pąków, przy czym jeden pęd jej złamałam przy wyjmowaniu z pudła :? Ale kilka kwiatów powinnam zobaczyć i już nie mogę się doczekać. U nas biedronek jest niewiele już od kilku lat. Dlatego tym bardziej jak tylko zobaczę larwę, to się cieszę i staram się zapewnić jej jak najlepszą miejscówkę. Pieski tarmoszone regularnie, dziękuję :)

Irenko - to super pomysł z takim podcinaniem krzewuszki i perukowca. Oboje rosną na tej mojej bezróżanej rabacie i przydałoby się trochę miejsca tam zrobić. Muszę też mocno ograniczyć tam pęcherznicę, która wyrosła w dwa sezony na potwora. Może też udałoby się ją uformować. Tu jej widać tylko kawałeczek, bo zajęłaby cały kadr.

Obrazek

Wanda - ja najbardziej nie lubię róż jesienią, kiedy tak jak piszesz, chorują no i kiedy robi się zimno a tu trzeba by o nie zadbać, zrobić kopce itp. Brr... A w ciągu sezonu też to oglądanie listków, rozczarowania, że nie kwitną tak ładnie jak u innych forumowiczek, że nie rosną, albo, że rosną za bardzo i tak w kółko. Funkie, jeżówki, żurawki, jarzmianki, lilie, liliowce łaski nie robią. Dalii nie mam bo za leniwa jestem. Są piękne, ale to wykopywanie na zimę to nie dla mnie ;:185

;:3

Upałów nienawidzę. Paradoksalnie w taką pogodę cieszę się, że jestem w pracy, gdzie mam klimatyzator, potem szybko do samochodu, klima na full i jak docieram do domu, w którym są pozamykane od rana okna i zasłonięte zasłony, to temperatura jest przyjemna. Psy, oczywiście, zostają w chłodnym domu.
Na rabatach różanych nadal zielono, pojawiają się dosłownie pojedyncze kwiaty, pąków trochę jest, chociaż szału nie ma. Miłym wyjątkiem jest Artemis, który znowu wyrósł za bardzo, wbijając się w świerka, ale pąkami kusi. Ty tylko drobny kawałek tego olbrzyma (zdjęcie niestety nieostre :? )

Obrazek

Pierwsze kwiaty.
Marc Chagall

Obrazek

Jubile du Prince de Monaco

Obrazek

James L. Austin

Obrazek

Lady of Shalott

Obrazek

Queen of Sweden

Obrazek

Przepiękny Charles Darwin ;:167

Obrazek

Troszkę więcej pokazała Sharifa Asma

Obrazek

Wedding Piano tak jak Artemis kwitnie wysoko. Za wysoko ;:224 I to też tylko kawałek malutki, bo krzew jest solidny

Obrazek

Jedyne grupowe kwitnienie

Obrazek

Przyszła burza wreszcie. Zanosiło się dłużej niż popadało. Lunęło na 10 - 15 minut, ale dobre i to. Podobno ma padać jeszcze w nocy. Uwielbiam takie widoki

Obrazek

_________________
Jagna
Moje kolczaste serce
Moje kolczaste serce II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 16 cze 2019, o 13:13 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4502
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, Charles Darwin u Ciebie zachwycający ;:224 Moje w tym roku słabiutko :( Upały momentalnie wykańczają kwiaty. A na dodatek u tego starszego zobaczyłam pierwsze objawy przędziorka :evil: Muszę szybko reagować, żeby nie powtórzyła się sytuacja z ubiegłego sezonu.

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 16 cze 2019, o 14:42 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 424
Skąd: opole

 1 szt.
Jagno - ja pęcherznicę kiedyś miałam i też ją co roku na wiosnę mocno cięłam w kulę. Ograniczłam ją trochę (zresztą tnę wszystko co popadnie :;230 )
Marc Chagall śliczny no i Jubile du Prine de Monaco. A Charls Darwin taki napakowany. Jakoś nie zwracałam na niego uwagi. Dobrze Ci rosnie?
Pozdrawiam :wit

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 16 cze 2019, o 19:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5092
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Upały dają czadu, u mnie ciut chłodniej bo padało, czego i Tobie życzę. ;:196
Róże zachwycają... oj jak cudnie. Niech te kwitnienia trwają. ;:167

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
jajagna
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 16 cze 2019, o 22:27 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 854
Skąd: Mazowsze nad Wkrą 6b

 1 szt.
Dorotko - tak, ten jego kwiat jest, a właściwie był zachwycający :lol: Ja mojego Charles'a przesadzałam tej wiosny i jak na takie zmiany radzi sobie fajnie. Wypuścił kilka pędów i kwitnie, więc chyba nie jest obrażony, tym bardziej, że na poprzedniej miejscówce był mizerny. No mam nadzieję, że to jednak silna róża, która potrzebuje troszkę czasu, bo kwiaty ma przecudne i obie będziemy się nimi cieszyć ;:167
Irenko - no muszę coś zrobić z tym potworem, ale wiem, że pęcherznice dobrze znoszą cięcie, więc pewnie jeszcze w tym roku ograniczę trochę zapędy tej mojej wariatki, bo ona cały czas rośnie! Inne (mam 7 pęcherznic) jakoś są duże, ale tak nie poszalały. Marc Chagall jest śliczny, masz go? On na żywo jeszcze zyskuje i podbija coraz więcej serc. Mój Jubile du Prince de Monaco, to róża, którą kupiłam kilka lat temu i niespecjalnie się nią przejmuję, rośnie pod wierzbą mandżurską i co roku cieszę się, że mimo braku specjalnych względów "księciunio" obdarowuje mnie swoimi ślicznym kwiatami.
Basiu - dzisiaj jakoś temperatura znośniejsza, prawda? Może odetchniemy chociaż parę dni :) Moje kwitnienia jak co roku nie są spektakularne. Moje róże dozują wrażenia i kwitną po kilka kwiatów a resztę przechowują w pąkach. Może to i lepiej, zupełnie jakby chciały przedłużyć ten czas zachwytu.

;:3

Tak jak napisałam powyżej Basi-Apus, moje róże mimo upału, nie wywalają całego arsenału na raz. Tak jest co roku. Mam takie, które jeszcze nie zakwitły wcale, lub mają np. jeden kwiat a reszta czeka w nabrzmiałych pąkach. Z jednej strony się cieszę, bo nie przekwitną za szybko, a z drugiej szkoda, bo nie mam tak kolorowych rabat jakbym sobie życzyła. Ale i te pojedyncze kwiaty u niektórych i tak powodują u mnie szybsze bicie serca.
Jak np. Crown Princess Margareta. Ma cudowne kwiaty, każdy z osobna. To prawdziwa księżniczka. Delikatna, piękna, ale ma w sobie siłę. No i ten kolor, nie sposób jej nie zauważyć. Jedna z moich ukochanych

Obrazek

Boscobel może się wdzięczyć do aparatu do woli. Niestety, kariery telewizyjnej nie zrobi, bo nie jest za grosz fotogeniczny. Na żywo to prześliczna róża o niezwykłym kolorze widocznym z daleka. Nie jest to róż, nie jest to koral, sama nie wiem co to jest. Jestem niezwykle wdzięczna Dorotce, że mnie na to cudo namówiła. Moje dwa krzewy dopiero zaczynają

Obrazek

Kolejne z serii "zdjęcia nie oddają" to duet Princess Anne, która podobnie jak Boscobel ma kolor trudny do określenia i uchwycenia a obok niej to Moonstone, który, jak nazwa sugeruje powinien być fotografowany po nocy, albo przynajmniej wieczorem, bo w słońcu nie sposób oddać ten rumieniec. Tu oboje, Princess jeszcze młodziutka, ale coś czuję, że będzie udana z nich para

Obrazek

Skoro pary, to dzisiejsze love story. Przytulone do siebie, oby zgrały kwitnienia bo Lavender Ice ma już więcej kwiatów a Garden of Roses ma aż.... jeden i dziesiątki pąków. Tym jednym zagadała do sąsiada i... jest ślicznie

Obrazek

You're beautiful wbrew nazwie do wybitnych piękności nie należy jak dla mnie. Ale dosyć niechcący posadziłam ją wśród bardziej wyrazistych róż, dla których stanowi fajny, stonowany akcent. Ma tak łagodny kolor, tak delikatną formę, że pewnie zostanie tam gdzie jest. Tym bardziej, że super przezimowała bez żadnego zabezpieczenia. A ja to szanuję ;:333

Obrazek

Mary Ann to róża warta posiadania. Ma grube nogi, nie jest filigranowa w żadnym calu, ciężka, mocna baba. Za to jej kwiaty to kwintesencja delikatności i wdzięku. Niejednoznaczny kolor, napakowana... sama słodycz. I proszę jaka nieśmiała - pierwszy kwiat dostrzegłam niemal przypadkiem przy pieleniu

Obrazek

Darcey Bussell to kolejna róża polecona mi przez naszą Dorotkę i kolejna, przy której mogę stać, trzaskać zdjęcia wykorzystując dowolne filtry, przysłony, kolorowe szkiełka i co się chce a i tak nie uchwyci się jej koloru. U mnie drugi rok, już widzę, że jest pedantką i buduje równiutki, zgrabny krzew, na którym pojawiają się równo rozmieszczone, równe kwiaty. Baletnica w równej spódniczce. Myślę nieśmiało o kolejnej, bo jest cudowna

Obrazek

Ta panna mieszka u mnie już czwarty chyba sezon i bezustannie mnie zachwyca. To naprawdę królowa. Blada, wyniosła, trzyma głowę sztywno do góry, wydaje się być tak delikatna, że wystarczy dotknięcie motyla a ona się rozsypie. A tymczasem jest niezmordowana, otoczona przez inne róże jest jedyna w swoim rodzaju, a kiedy przez mój ogród dwa lata temu przeszła wichura, która złamała jedno z drzew, Queen of Sweden nie straciła ani jednego płatka. Wiatr nie śmiał tknąć monarchini

Obrazek

Przeciwieństwem powyższej jest Chippendale. Mogę o nim powiedzieć, że jest bardzo przystojny, silny i jednocześnie poczciwy. Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, więc w nagrodę dosadziłam mu młodszego brata. Nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez tej odmiany. W tym roku kwitnąć zaczyna nietypowo jasnym kolorem. Myślę, że to przez upały. Albo zmienił image.

Obrazek

Dwa lata temu posadziłam sobie clowna. Nie przeczę, że najpierw ujęła mnie nazwa tej dziwnej róży - Oh Wow. Chyba mi się nudziło jak ją kupowałam, bo to róża kompletnie nie w moim stylu. Ale teraz jak patrzę na tę rabatę z dalszej perspektywy, to jednak fajny jest taki przedziwny akcent wśród jednokolorowych róż. No i ten akcent fajnie odbił po zimie i zaczyna kwitnąć. Kolor oczywiście nie jest taki jak na zdjęciach katalogowych czyli fioletowo biały. To bardziej taki... eee.... buraczek ze śmietaną?

Obrazek

Ogólnie na rabatach robi się nieco bardziej kolorowo. U niektórych róże już przekwitają a moje się zaczynają brać do roboty. Wreszcie :roll:

Obrazek

Obrazek

Ech, gdyby moje róże chciały tak rosnąć jak na przykład te dwie olbrzymki. Pęcherznica Diabolo i czarny bez Eva stworzyły nieco monochromatyczną całość. Na żywo naprawdę robią wrażenie.

Obrazek

_________________
Jagna
Moje kolczaste serce
Moje kolczaste serce II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 79 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *