Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1052 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 76  
Autor Wiadomość
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 08:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Zuziu - Mini Eden Rose i Eden Rose to zupełnie inne róże. Różni je przede wszystkim sam kwiat. W przypadku Mini jest on mały, bliżej mu do Bonicki w wielkości niż do Edenki. Rośnie on też jak u Bonicki kwiatostanami, jakby w gronach. Natomiast Edenka ma znacznie okazalsze, ale pojedyncze kwiaty, choć potrafi być ich wiele. Nigdy jednak nie tyle, co na Mini. Kolory maja podobne, choć Mini jest bardziej różowa. W kwestii wielkości mogę tylko powiedzieć, że Edenka u mnie ma ok. 2- 2,5 m wys. i ponad 1,5 m szerokości. Natomiast Edenka po przesadzeniu dopiero buduje krzew, w tej chwili ma ok. 1 m wys i 0,8 m szerokości. Nie jest to jednak jej ostateczna wielkość. Podczas deszczu kwiaty Edenki robią się nieciekawe, potrafią na tyle nasiąknąć wodą, że zaczynają gnić i nie otworzyć się. Mini Eden z deszczu robi sobie niewiele, zresztą ze skwaru też. Kwiaty są na tyle małe, że nie nasiąkają.
Jeśli masz okrągły obelisk, taki jaki można spotkać zazwyczaj w ogrodach, to Mini się do niego nie zmieści na pewno. U mnie teraz rośnie w obelisku Haendel, ale chyba za rok obelisk będę musiała wyjąć. Z kilku roż już go wyjmowałam, ale ja mam wąski, może z 40 cm.
Swoją Sympathię posadziłam przy pergoli, która służy temu, by móc podwiązać jej pędy, a nie przełożyć. Są one zbyt sztywne. Nie pomogę Ci Zuziu w doborze kolorystycznym róży, bo jak wiesz u mnie zamysł był taki, by pomieszać kolory na ile się da. Jeśli więc rosną 3 żółte obok siebie, to stwierdzam, że o jedną już jest za dużo. Wejdę dziś do Twojego ogrodu, może wypatrzę Edenkę i jak coś mi wpadnie do głowy, to Ci napiszę. Jardins jest zbyt mała, ale warto na nią popatrzeć, więc spójrz jaka ona piękna

Jardins de l'Estronne

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jadziu - następnym razem będę musiała grzecznie poprosić, by pokazał głowę :;230 Ale nie dziwota, że włąśnie ją skrył najbardziej. Gdy moknę, też staram się uchronić p.w. głowę. No popatrz, ile mam wspólnego z takim owadem. I myślę, że nie tylko ja! ;:224
Jeśli miałaś na ogrodzie sucho, to deszcz się przydał, a jeśli ma padać, to najlepiej nocą. Zapowiadają upały, więc warto zbierać deszczówkę. Wczoraj nie wystawiłam wiader, do których zbieram deszcz, a od rana już przestało padać. Ponieważ muszę w najbliższch dniach zrobić kolejny oprysk - wolałabym, żeby jednak u mnie nie padało. Jest wystarczająco mokro, choć zdaję sobie sprawę, że upały szybciutko spowodują, że rośliny podwiędną. A niektóre zaczęły powoli drugie kwitnienie. Powoli Rout 66 otwiera na razie nieliczne jeszcze kwiaty czy Camille Pissarro. Natomiast niektóre nie przestają kwitnąć - cały czas kolejnymi kwiatami kwitnie Sunny Sky, coś nieprawdopodobnego.

Camille Pissarro

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 08:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Wandziu - ruszyłam swój zadek z fotela i udałam się z miarką do ogrodu po przeczytaniu Twojego postu ;:oj U mnie Sonnenwetl doszedł do 1,3m - mierzyłam pęd z kwitnącym kwiatem, bo te , ktore ścięłam są oczywiście niższe. Wg mnie, to typowa rabatówka, czasem , przy obfitym kwitnieniu, ją podpieram, bo ciężar kwiatów powoduje, że się obwiesza, ale swojej pergoli bym nie dała. Może masz jakiś wyjątkowy okaz? Masz rację, kwiaty krotko się trzymają, zdecydowanie zbyt krótko, ale jak zaczęła fajnie kwitnąć z początkiem czerwca, tak ciągle jakieś kwiaty pokazuje. W tej chwili jest nich niewiele ( zaledwie trzy :;230 ), no, ale są. Inne róże ich w ogóle nie mają. Część zbiera się do kwitnienia, ale po deszczach nawet w pączkach są mało atrakcyjne. Zobacz, jak wygląda Monica, cała napaćkana. Zastanawiam się i niestety obawiam, czy rozkwitnięty kwiat będzie równie brzydki jak pąk. A przecież potrafi być piękna, choć też kwiaty ma niezbyt trwałe.

Monica

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ewelinko - debiutantki obrodziły w tym roku jakoś szczególnie :lol: Nawet nie wiem kiedy, zebrało się towarzystwo w ilości ponad 30 sztuk. I mimo aury, mają się lepiej, niż te ubiegłoroczne. Na pewno jest to zasługa sadzonek i szkółki, z których większość pochodzi. Floribunda sprawiła się na medal! I nawet jedna pomyłka nie sprawi, że powiem choć jedna niepochlebne zdanie o tej szkółce. Doskonale rozrasta się Rosomane Janion, Pastella i Pashmina, Marc Chagall, że nie wspomnę o James Galway czy Gertrudzie i Doctorku. Obym tylko nie zapeszyła! NIestety w tym roku sadzonki z Rosarium, szkółki którą tak lubię - nie były równie dobre.Za to obrodziły w ogrodzie lilie. Wszystkie piękne, doskonałe. Niestety maja tak intensywny zapach, że M. go nie wytrzymuje. Dwie najbardziej pachnące będę musiała jesienią przesadzić w odleglejsze miejsza ogrodu.





Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jajagna
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 08:55 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 808
Skąd: Mazowsze nad Wkrą 6b

 1 szt.
ewka36jj napisał(a):
Jednoroczne kwiaty suksesywnie wyrywam, bo tak ekspansywnie się rozprzestrzeniły, że róże nie maja miejsca. Zwróciłam też uwagę, że plamistość najszybciej i najmocniej występuje ze strony, w której róże stykają się z innymi kwiatami. Fajnie wygląda taka mieszanina , jest kolorowo i radośnie, ale coś za coś. Kolejny raz okazuje się, że róże muszą mieć wokół siebie pusto.


No proszę, widzę, że doszłam do prawidłowych wniosków. Mnóstwo roślin wygląda przepięknie z różami, ale mnie też się wydaje, że róże tego zdania nie podzielają. Co prawda u mnie to bardziej towarzyszki bylinowe: dzwonki, jeżówki itp, ale też potrafią się panoszyć i chodzi mi nie tylko o choroby, ale mam wrażenie, że róże są słabsze, gorzej rosną, szczególnie te młode. Szczerze mówiąc liczyłam na to, że jednoroczne są bezpieczniejsze a tu piszesz, że też trzeba uważać... ;:223

_________________
Jagna
Moje kolczaste serce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 09:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Iwonko - przykro mi, że zanim nie zakwitła Ci Indian, ja skrytykowałam. Miejmy nadzieje, że u Ciebie będzie inna. Wpierw o jej zaletach: ma gęsty,ładnie zbudowany, foremny krzak, błyszczące liście, jest zdrowa(!), mimo że obok roże są zarażone. Jak zaczęła kwitnąć, całkiem sporo miała kwiatów, tak kwiaty utrzymuja jej się do teraz - a leci już trzeci tydzień. Kolor ma inny niż pozostałe moje róże, taki głęboki, jak dobre czerwone wino. Ale... mnie nie odpowiadają jej kwiaty, są zbyt małe jak na taki taki krzew. Zaczęłam się jednak zastanawiać, czy te kwiatki mi nie skarłowaciały. Nie mogę sobie ich przypomnieć z ubiegłego roku, ale nie pamiętam, bym aż tak narzekała na ich wielkość. U mnie mają zaledwie 5-6 cm. Jestem ogromnie ciekawa Twojej rózy. Jak zakwitnie, koniecznie mi napisz, jak duży jest kwiat.

Prześliczna Lady of Shalott- nic dodać niż ująć!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Silversnow - zawsze do usług! Jeśli tylko mogę, chętnie pomogę. Niestety czasem identyfikacja okazuje się trudna. Ja np. nie mogę sobie poradzić z czerwonymi różami. Swoją przygodę zaczynałam w 2012r., w Rosarium kupiłam po 4 róże z kilku gatunków. W tym 4 Bonici! Do dziś nie żałuję tamtych zakupów i tego, że mam 4 Abrahamy, 4 Goldenki ( dziś już 3), 4 Dauble Delight czy 4 Nostalgie. Gdy towarzystwo rozkwitnie, ogrom kwiatów wygląda bajecznie! Po 2012 - oczarowana tymi kwiatami zaczęłam powiększać swą kolekcję, ale przyznam się, że powoli hobby przestaje być hobby i zaczyna być ciężką pracą. Może gdyby nie denerwowały mnie przekwitające kwiaty, które każdego dnia obcinam; splamione chorobami liście - które też wycinam; płożące się pędy - które trzeba podpierać i wiele innych czynności, które cały czas przy różach wykonuję, byłabym jeszcze szczęśliwsza, a kolekcja na pewno większa, ale już teraz powoli nie ogarniam. Do 100 róż nie było problemu z ich pielęgnacją, więc śmiało, jeśli masz miejsce, możesz róże dokupować. A jest z czego wybierać, spójrz!

Doris Thijsterman
Obrazek

Midsummer
Obrazek

Parole ( największe ze wszystkich kwiaty!)
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 09:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jadziu - byliny tak samo jak jednoroczne potrafią się panoszyć. Moja ostróżka niemalże zabiła jedną z róż, tych nieco niższych - Olympic Palac. Mam taż inne byliny, w tym wysokie, nieznane mi z nazwy piekne zółotpomarańczow kwiaty, niezwykle ekspansywne o ciężko usuwalnych korzeniach, z którymi wręcz walczę, bo tak jak piszesz, nie pozwalaja rozrastać się różom. Poniżej wkleję jedno zdjęcie z tymi kwiatami. Spodobało mi się u dziewczyn, gdy pokazuja ogrody bogate w różne kwiaty, roże świetnie wśrod nich wyglądaja, ale zdecydowanie nie mogą rosnąć zbyt blisko siebie. 800 m mojego ogrodu nie pozwala mi, jak się okazuje na taką rożnorodność gatunkową. Już myślę, czy nad Wartą czegoś nie posadzić ;:108 . Swego czasu wysadziłam tam dwa krzaczki porzeczek. Wczoraj zauważyłam, że ktoś obciął krzaczek, z owocami! I nie mam nic przeciwko temu, by sobie złodziejaszek zerwał porzeczki, ale dlaczego ciął z całymi pędami?

Obłędnie pachnąca czerwona NN w towarzystwie żółtych ekspansywnych kwiatów
Obrazek

Ta sama pachnąca NN
Obrazek

I jeszcze tu
Obrazek

Mariolko - dopiero w tym roku zaprosiłam do siebie serię Flower Circus i już żałuję, że dopiero teraz! Masz rację, są fenomenalne. Rzadko które róże tak długo i obficie kwitną. Część z nich mam w donicach, ale zastanawiam się, czy jesienią nie dać ich do gruntu. Crimson F.C. zachowuje się jakby była z plastiku i gdyby nie to, że w końcu zacząła przekwitać możnaby zwątpić ;:oj Ale nawet teraz, na tle innych pachnideł prezentuje się fajnie.

Crimson F.C.

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 09:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Kasiula - jęczę i jęczę w związku z chorobami nawiedzającymi róże, ale zwyczajnie się wkurzyłam. Zauważyłam jednak, że Score przystopowało rozwój chorób. Zanim tak się jednak stało, zmuszona byłam do obcięcia liści, które były chore, żeby nie zarażały innych róż. Myślałam, że takich zdjęć nie wkleję na Forum, bo tu dziewczyny zazwyczaj pokazują takie cudeńka, ze pokazanie szkieletów różanych, to profanacja, ale co tam. Ciekawa jestem, czy tylko ja obrywam chore liście, czy inni też. Jak sobie Kasiu radzisz? Tylko opryskujesz czy też szpecisz krzewy tak jak ja?

Malutka Gloria Dei - skażona plamistością

Obrazek

Waltz Time i Uncle Walter po interwencji związanej z plamistością

Obrazek

Z grzybów to lubię takie ;:138

Obrazek

Obrazek

za chwilę dalszy ciąg odpowiedzi

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kropelka
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 09:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5562
Skąd: śląskie

 ---
O jej, ale grzybobranie...
Ta ekspansywna żółta roślina to słoneczniczek szorstki. Lubię ja za intensywność koloru, zwłaszcza wieczorem takie świecące żaróweczki!
Z tymi chorobami to niestety... Niewiele da się zdziałać...

_________________
w domu i w ogrodzie, cz.2, cz.3, cz.4
pozdrawiam serdecznie, Mariola


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 10:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jadziu - kiedy byłam z M. ostatnio w Rosarium kupiliśmy kilka kolejnych rózyczek ( to on oszalał, nie ja :;230 ) i po przywiezieniu okazało się, że absolutnie nie mam ich gdzie wsadzić. No i poszły do donic! Tak więc w razie wielkiej biedy, mozna tam wsadzać, to taka głupia moja podpowiedź. A tak poważnie, to od dwóch tygodni proszę się o wyrugowanie trawnika, żeby wsadzić te kilka nędznych sztuk ( nędznych nie znaczy, ze nie są piękne!).
W sobotę znów wybieramy się do pana Choduna, będa m.in. warsztaty z fotografowania róż ( trzeba zapisać się na nie, zostało jeszcze kilka miejsc). Jestem ciekawa, czy wrócimy z pustymi rękoma czy też znów coś przytargam, a potem będę miała kłopot z wsadzeniem do gruntu ;:173

Berolina - miała w ubiegłym roku wypaść, a tu proszę - odżyła!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tolinko - Crimson rzeczywiście ma kwiaty podobne do Piano, jakby ich miniarurki. I tak samo długo kwitną, nawet kolor zbliżony. Jest naprawdę godna polecenia. Zazwyczaj mówię, że o nowej rózyczce niewiele mogę powiedzieć, a tu już po pierwszym kwitnieniu śmiało twierdzę, że jest to róża fantastyczna. Do tego doskonale się rozkrzewiła. Mam ją w donicy, może dlatego tak fajnie ma się ten młodzik . Jak trzymaja się Twoje różyczki w tym sezonie? Moje choć kwitną cudnie, zaczęły chorować. Nie mogę sobie poradzić np. z MMe Knorr. Nawet oberwanie liści nie spowodowało zatrzymania plamistości, nowe liście też chorują. Żałuję, bo zapach kwiatów MMe K. jest cudny, a przez chorobe, róża nie jest taka jak powinna, pedy ma cienkie i nie rozkrzewia się.
Może trzeba więcej lilii wprowadzić, z nimi nie ma kłopotu? No, może poza zapachem

Emilien ( też choruje) w objęciu lilii
Obrazek

Tineke ( chorowita) wycofana przy bieli kolejnej lilii
Obrazek

Cromson F.C. ( bez oznak choroby) i Camille ( tylko z kilkoma plamkami) i Miss lilii

Obrazek


No i znów muszę przerwać, bo dziecię woła: Mamo! No chodź! ;:172

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Elwi
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 10:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2052
Skąd: Podbeskidzie

 więcej niż 1
Ewcia, pokazałaś zdjęcie róż łysych "po interwencji związanej z plamistością" - czy oprócz oberwania listków jeszcze coś zastosowałaś? Mam 3 sztuki Old Port, które są zaplamione na maksa (jak co roku), szukam sposobu na radzenie sobie z tym faktem... Czy róże wypuszczą nowe listki po ich oberwaniu? Będę wdzięczna za poradę :D
Cytuj:
kiedy byłam z M. ostatnio w Rosarium kupiliśmy kilka kolejnych różyczek

Ciekawa jestem co kupiłaś ;:65

_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Ogród różą malowany - część II
moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 12:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Ewko - Sterlizjo - mój Othello jest dość duży. Ma od 1,3 - 1,6 m w zależności od pory ( gdy kiwtnie dochodzi do 1,6 m bez problemu), szerokoś dochodzi do 1,2 m. Pewnie byłby szerszy, ale nie ma możliwości rozciągnięcia swoich ramion, bo Parole i Leonardo trzymaja go w ryzach. Pędy ma silne, w których u podstawy bardzo mocno osadzona jest ogromna ilość kolców , większych, mniejszych, jakie byś nie chciała. Prawie jak u Fishermanna, najbardziej kolczastej mojej rózy. Potem, na młodszych pedach, szczególnie wyżej, tych kolcy jest mniej. Część z nich to potężne kolczyska, ale więcej jest małych, kłujących. Zupełnie świeże pędy są początkowo ze znikomą ich liczbą, lub nawet ich są pozbawione. Z deszczem i słońcem poradził sobie dobrze, to raczej silna róża, ale w okresie silnych deszczy Othello nie miał już kwiatów. Przypatrywałam się Twojej róży i tak na 100 % nie jestem pewna, czy to Othello. Proszę Cię, jak wkleisz kolejne jej zdjęcia, daj mi znać, spróbuję jeszcze raz porównać. No i pokaż w końcu co masz! Zaglądam do Ciebie, ale drzwi i okiennice zamknięte, że żadnych nowinek nie widać ;:185

Kilka pustaczków
Weg der Sinne
Obrazek

Fortuna
Obrazek

Rout 66
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Amanita
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 13:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2241
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1
Ewo, ale apetyczny koszyczek grzybów ;:138 Super widoki :D Szczególnie te brązowe kapelusze.
Weekend różany w Rosarium? Szkoda, że mam tak daleko, na pewno bym coś kupiła :D

_________________
Pozdrawiam, Dominika
Green Fingers cz.1
cz.2
Kolorowe sałaty i kwiaty - wątek sprzedażowy

Góra   
  Zobacz profil      
 
sterlizja36
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 20:25 
Offline
500p
500p
Postów: 830
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Dziękuję za opis Othello, Moja jest raczej młoda w zeszłym roku kupiona w donicy i wsadzona jesienią do gruntu.W donicy nie miała tak dużych kwiatów jak teraz w gruncie.Właśnie te kolce tylko mi nie pasują bo moja ma tylko u podstawy kilka,poczekam może coś dorośnie.W moim wątku jest cisza jakoś nie mogę się zabrać i problemem jest wklejanie zdjęć ,jak był fotosik to miałam słabego neta i strasznie długo wklejał,później chciałam przez drugą Imageshack-jednak coś naknociłam i dałam sobie spokój.Czasami coś na fejsa wrzucę, bądź grupy ogrody.
Ja również obrywam skażone liście róż ,jednak nie mam jeszcze tak mocno zaawansowanej choroby Tylko Gertruda Jekkyl (Nie wiem czy poprawnie} trochę plami pozostałe dają radę.Jednak u mnie to nie taka gęstwina jak u ciebie.
Wspaniałe grzybobranie -mąż był również i przyniósł trochę kurek i tylko 1 prawdziwka.Przed nim były już tłumy tak wykarczowane grzybnie.

_________________
Pozdrawiam-Ewa.
Ogród Sterlizja36


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 22:24 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4190
Skąd: mazowieckie

 ---
Ewcia, Crimson Flower Circus kwitnie zjawiskowo ;:215 Kwiaty faktycznie kształtem podobne do Piano. Chyba są jednak mniejsze? Zaczynam się zastanawiać, czy jej nie zamówić jesienią ;:306 Seria Circusów w większości jest udana, więc czemu nie?
PS. Pozdrowienia dla eMa. Załapał się na zdjęciu ;:108 Zresztą nie tylko M, bo i piesio również wdzięcznie pozuje :D

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zuzia111
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 18 lip 2017, o 07:06 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1280

 1 szt.
Ewuniu..dziękuję za wyjaśnienie co do Eden i Mini Eden... ;:168 . Do jesieni mam czas, będę główkowała ..teraz już wszystko przebrane. Zazdroszczę wyjazdu do Rosarium.. ;:138 , ja mam tylko w pobliżu jedną marną szkółkę, wczoraj właśnie do niej zajrzałam. Jedyną różą jaka była z nazwą była Aloha za 28 zl. Grzybki... ;:215 , bardzo lubię zbierać, jeść już mniej. ;:306

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1052 ]  Idź do strony nr...        1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 76  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *