Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 160 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 12  
Autor Wiadomość
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 21 kwi 2017, o 18:32 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4190
Skąd: mazowieckie

 ---
Ciekawa jestem co wyrośnie z twojej nowo zakupionej rabatówki? Na etykiecie wygląda zachęcająco ;:333
Mam nadzieję, że nocne przymrozki już nie będą nękać naszych panienek, bo przez te kilka dni drżałam o róże w donicach. Donicę przykrywałam drugą donicą, a na to jeszcze szły stare swetry eMa. Wolałam dmuchać na zimne, bo gdyby któraś z nowo nabytych Austinek zmarzła, to chyba bym się ;:145 Na razie wszystkie dzielnie zniosły te nocne spadki temperatury.

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 24 kwi 2017, o 21:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3166
Skąd: Poznań

 1 szt.
Marto - mam prośbę, żebyś podzieliła się ze mną, a może i z innymi swoją wiedzą na temat zwalczania i zapobiegania wszystkiemu co złe a co upodobało sobie nasze róże. Piszesz o wyciągu z czosnku, napisz proszę dokładnie jak się taki wyciąg robi i na co działa, to samo dotyczy roztworu sody i dobroczynnego działania mleka. Ja to taka jestem, że przede wswzystkim wierzę w chemię i to niezależnie, czy rzecz tyczy się ludzi czy roślin. Ale w ubiegłym roku obiecałam sobie, że przystopuję z chemią i skieruję się ku naturalnym środkom. Ale moja wiedza w tej kwestii jest minimalna. Jesli mogłabyś mi pomóc i podzielisz się swoją wiedzą- będę wdzięczna ;:168 .

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 25 kwi 2017, o 13:02 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 153
Skąd: Ziemia Przemyska

 ---
:wit

Dorotko, niech ta rabatówka będzie rabatówką :D Chwilowo nie mam większych wymagań :D
Jak były te ostatnie przymrozki to dwa maluchy- Purple Ice i NN Rabatówka-oraz aksamitki przeniesione zostały do mieszkania na noc. Reszta nieokryta nocowała na balkonie, z miniaturkami domowymi włącznie. Więcej szkody przyniosło moje okrywanie niż pozostawienie ich na niewielkim przymrozku ;:223 Czasu nie cofnę.
Mam nadzieję, że Twoje róże znakomicie zniosły te spadki temperatur, Austinki, z tego co czytałam, to wojowniczki, na pewno nic im nie będzie; pewnie nawet nie odczuły ;:108 ;:168

Ewuniu, aż się roześmiałam :D Wiedzę chemiczną mam bliską zeru od strony ujemnej ;:306 na pewno nie mam prawa nikogo pouczać czy douczać. Tym bardziej, że używałabym ,,chemicznej chemii" gdyby nie kotka.
Wyciąg z czosnku: 3 nieduże ząbki pocięłam w cienkie plasterki i zalałam niecałym litrem wrzątku, nakryłam talerzykiem i odstawiłam na 48 godz. Oprysk świetnie podziałał na skoczki. Były żywe tuż po oprysku, padły w ciągu 2-3 dni. Do dziś ich nie ma (10 dni od oprysku).
Soda: nie mam wagi laboratoryjnej, ale mam maluśkie łyżeczki chemiczne, odmierzyłam pi razy oko gram i dodałam do pi razy oko 100 ml wody. Wybacz tę ,,dokładną" recepturę ;:306 , ale każdy orze jak może :;230
Oprysk podziałał na mączniaka w fazie początkowej, niestety przegapiona jedna róża miała bardziej zaawansowane stadium więc...
Oprysk mlekiem- i tu ukłon i wielkie podzękowania ;:180 ;:168 ;:167 w stronę Wandzi-mimozy, bo to Ona wspomniała o przecieraniu zamączniakowanej róży mlekiem. I to był strzał w dychę. Ja swoich róż nie myłam, ,,troszkę" ;:306 za dużo listków, ale popryskałam je mlekiem. Skuteczność 100% i nie śmierdzi tak jak czosnek :;230
Wrotycz: super na przędziorki. Około 7 kopiastych łyżeczek na bodajże pół litra zimnej wody. Nakryć coby nikt się nie poczęstował, odstawić na dobę. Odcedzić, najlepiej przez jakiś materiał, inaczej wrotyczątka wyrosną między różami- moje rosną bujnie ;:306 , podlewać i/lub pryskać.
Pokrzywa: Napar 4 torebki (niestety mam w tej chwili tylko sklepową) na litr, ostudzić, używam do pryskania paprotek w mieszkaniu. Ale róże pewnie też można :wink:
Tyle.
Jak się komuś przyda to fajnie ;:108

##################################
Balkon się robi, barierka już jest piękna, teraz jeszcze tylko kratki, ściany zrobię pewnie dopiero w maju, chyba, że pogoda w cudowny sposób się odmieni ;:224
:wit

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 25 kwi 2017, o 13:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3166
Skąd: Poznań

 1 szt.
Wielkie dzięki, już skopiowałam i zapisałam, a że nie tylko mnie się ta cenna wiedza przyda, to pewne ;:215 .

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 26 kwi 2017, o 09:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4300
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Martusiu dziękuje za przepisy na opryski, dobrze je mieć na uwadze i w pamięci. ;:196
Ze swojej strony dorzucę Ci jeszcze z bylicy piołun (robisz napar jak z wrotyczy) - bardzo dobre na mszyce, skoczki i inne ssące.
A swoja droga oby jak najmniej tych różnych szkodników na naszych balkonach i ogrodach... ;:333

_________________
Pozdrawiam, Basia.
Mój ogród mocno różany... cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 26 kwi 2017, o 11:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3534
Skąd: woj.łódzkie

 ---
To i ja skorzystałam, wielkie dzięki ;:180 ;:180 ;:180 . Wszystko spisane ku pamięci ;:333

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2016/2017


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 26 kwi 2017, o 17:34 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 901
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Martuniu, dzięki za przepisy, odnośnie Wrotycza, mojej okolicy na łąkach nie natknęłam sie na niego a szukałam ,
bo słyszałam,że wrotycz jest też dobry na odstraszanie nornic / ponoć wystarczy zwinięte gałązki Wrotycza, włożyć do norek /
Martuniu na balkonie nie masz problemu z krecikami i jemu podobnym ;:306 Wrotycz będę musiała kupić w sklepie zielarskim .
Różyczce przemywałam listki , bo bidulka rośnie na parapecie i obie tęsknimy za słoneczkiem ;:3

_________________
Pozdrawiam,
Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 1 maja 2017, o 17:26 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 153
Skąd: Ziemia Przemyska

 ---
Dziewczyny ;:168
U mnie źle bardzo, prawie wszystkie róże mają mączniaka. Nie jakoś strasznie, ale przeraża mnie fakt, że tylko Gloria Dei się nie dała. Reszta chora ;:98
Jest zimno, wręcz lodowato, leje, a jak nie leje to i tak jest pochmurno. Nie pamiętam jak wygląda słońce.
Na osłodę Rumba, gdyby nie ona to pewnie wpadłabym na depresję różaną:

Obrazek
Słabo go widać, fotograf ze mnie marny. W sumie są trzy pączki, dwa urwałam przez przypadek ;:223
W tle ,,nowa" barierka, którą malowałam przy padającym śniegu ;:224

;:196

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 1 maja 2017, o 18:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4300
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Martusiu, walcz z tym. Zrób oprysk... szkoda róż ;:145
Trzymam kciuki za Twoje róże, żeby pięknie się rozrastały i jeszcze piękniej kwitły ;:168

_________________
Pozdrawiam, Basia.
Mój ogród mocno różany... cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 3 maja 2017, o 15:08 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 901
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Martuniu, będzie dobrze ;:333 to jest fakt że z ekologiczne opryski musisz zamienić na coś silniejszego ;:145 ale w niektórych sytuacjach trzeba sięgnąć po drastyczne śroki :( Moja biała różyczka tez jest porażona, ciągle przemywam jej listki mlekiem ale to jest tylko pół środek ,jak pudzie na pole to ja poczęstuje Amistar ;:168

_________________
Pozdrawiam,
Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 4 maja 2017, o 16:56 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 153
Skąd: Ziemia Przemyska

 ---
Dziewczyny kochane ;:cm
Popryskałam róże chemią, teraz pozostaje czekać. Biję się w piersi- czasem trzeba użyć takich środków. Chemię uważam za zuo, nie będę jej lała bez opamiętania, kotka wścieka się na kwarantannie, z domu zdążyła zrobić poligon. Trudno. Byłam dziś w ogrodniczym, pogadałam ze sprzedawcą i na następny oprysk kupiłam Domark, podobno jest lepszy niż Topsin (ale na czym jego lepszość polega-tego się nie dowiedziałam :D )
Dziś do południa było trochę słonka, później się zachmurzyło, przeszły dwie porządne burze+ ulewa.
Moje na szybko, między burzami:

Obrazek


Obrazek


Obrazek

:wit

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 5 maja 2017, o 07:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3534
Skąd: woj.łódzkie

 ---
Marto też czekam niecierpliwie na słońce, rośliny jak zahibernowane, im też potrzebne słońce. Ostatnio mamy albo go za dużo albo minimalna dawkę. Na nas działa przygnębiająco taka pogoda a i rośliny nie wyglądają na zadowolone. Miejmy nadzieję, że to ostatnie takie pochmurne dni, w końcu mamy maj ;:224

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2016/2017


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 5 maja 2017, o 09:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1228
Skąd: Kuj. - Pom.

 ---
...w końcu mamy maj, a ja chodzę w zimowym płaszczu :( Nie wiem, jak u Was, ale moje roślinki kiepsko się rozwijają. Małe sadzonki, które mam co roku, stoją w miejscu, mają może z 3 centymetry(petunie, lewkonie, maciejka).Słyszałam od znajomej mieszkającej na wsi, że warzywa w ogrodzie też malutkie. Popatrzyłam na prognozę pogody i można się załamać w perspektywie deszcze i zimno. Dopiero po 10-tym coś się ruszy, więc jednak jest nadzieja :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 7 maja 2017, o 17:33 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 153
Skąd: Ziemia Przemyska

 ---
Daysy, u mnie słońce było wczoraj gdzieś tak do 14-stej. Nie narzekam, bo świeciło tak długo po raz pierwszy od wielu dni. W ogóle albo mgła albo deszcz albo burza. Urozmaiceniem było przedwczoraj oberwanie chmury, na szczęście krótkie. Mieszkam na niewielkim pagórku, więc u mnie sucho, ale niżej ludzie mieli wodę w piwnicach.
I tak pełna optymizmu czekam na zapowiadane przymrozki ;:222

Meluzyno, niedaleko mnie jest sad jabłkowy, ileś tam hektarów. Pamiętam jak w 2007 palono ognie w maju żeby ogrzać drzewka. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie powtórka.
Moje sadzonki astrów i aksamitek, te bliżej ściany to jeszcze jako tako. Ale te, które stoją bliżej barierki to też stanęły w miejscu.
Patrzyłam na prognozy, nie są zbyt zachęcające. Miałam iść na czubki sosnowe i pokrzywę, ale jak w takie mokro leźć... ;:129


***************************************
Nowiny z balkonu: ;:145 Chopin i Alison już usunięte. Wykopałam, pooglądałam-martwe, czarne, korzonki przełamałam, były brązowe w środku. Wszystkie róże z tzw lokalnej szkółki, kupione we wrześniu, nie przeżyły. Zresztą nie tylko ja miałam z nimi takie przeboje, bo przez przypadek w kerfurze, na stoisku z kwiatami zgadałam się z panem, który też nie był zadowolony z zakupów u pani z ryneczku (na stoisku były Mount Shasta, w stanie agonalnym, niektóre martwe, ale Mount Shasta to nie Chopin). Panu padły wszystkie pnące.
Kazanlik, Rumba- na 100% mają pączki, Gloria Dei ma coś, co wygląda jak mikro pączek, ale jeszcze się nie cieszę :wink:
Agrowłóknina przygotowana na przymrozek, ja wydrę z szafy reformy z golfem :wink:

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 160 ]  Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 12  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *