Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1078 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70 ... 77  
Autor Wiadomość
sawka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 19 lut 2018, o 07:54 
Offline
500p
500p
Postów: 821
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Jajka perliczek to jajeczka mojego dzieciństwa. Pyszne ;:215 .
Mój dziadek miał sporo perliczek. Pamiętam te śledztwa gdzie jajka, albo na którym drzewie nocują :lol: .
Jeśli perliczka siadła nie wiadomo gdzie na jajkach to pilnował kiedy przychodziła jeść i sypał sól pod ogon. Od razu pędziła z powrotem :wink: . Ale dzisiaj to nie wiem czy to nie podchodzi pod znęcanie ...

Aż nabrałam ochoty żeby kupić parę perliczek od tych wspomnień.

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jolek
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 19 lut 2018, o 08:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2231
Skąd: śląskie

 1 szt.
Najlepiej perliczki odchować od przysłowiowego jajka. Kupione dorosłe perliczki trudno przystosowują się do nowego miejsca i uciekają. Wychowane od małego znają swoje podwórko i nie robią tyle larma tylko w razie wyimaginowanego lub rzeczywistego zagrożenia. Mi perliczki nie ,,wynosiły" jajek. Wolały gniazdo okryte z każdej strony a jak wysiadywały to były gorsze od kwok .
Obecnie ich nie mam bo z powodu drapieżników ograniczyłam hodowlę do minimum :roll:
Taki mały portrecik ,,Wrzaskunki" :D
Obrazek

_________________
Akcja Wymiany Nasion 2018/2019
LISTA nasion 2018/2019


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
barjed5251
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 19 lut 2018, o 08:24 
Offline
200p
200p
Postów: 215
Skąd: Na równi i do Łomży i do Ostrołęki.

 1 szt.
Moje stadko 12 +1. Niedziela słoneczna więc kurki maja uzywanie.


Obrazek

_________________
Kwiat zyje,kocha i przemawia cudownym językiem.
(Peter Rosegger )
Z pozdrowieniami BARBARA


Góra   
  Zobacz profil      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 20 lut 2018, o 17:02 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 350
Skąd: woj. lubelskie

 0 szt.
Wyrzucony prawdopodobnie nocą na naszą posesję pies zagryzł nam w dzień 4 kury, dwie pozostałe pojechały do weterynarza- jedna z dziurą na grzbiecie do kości-jest zaszyta, druga ze zwichniętym skrzydłem i nogą.
Pies był przez nas rano podkarmiony ale bardzo bardzo wychudły, zgłoszony odpowiednim służbom. Zanim dotarły narobił nam takich szkód...

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 20 lut 2018, o 21:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3519
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Współczuję takiej przygody :(
U mnie takich psów pojawiają się całe stada.
Tylko w nielicznych przypadkach są to zwierzęta wyrzucone.
Na ogół włóczące się psy mają swoich właścicieli, którzy po prostu ich nie pilnują.
Ze względów praktycznych po prostu gonię każdego takiego psa.
Szczerze mówiąc nasze służby się nie spieszą, a ja nie mam jak, gdzie ani nie chcę przetrzymywać takich psów.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 20 lut 2018, o 23:16 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 350
Skąd: woj. lubelskie

 0 szt.
Kury mamy jedynie od dwóch lat a już "przerobiliśmy" jastrzębia-upolował kilka kur, kunę- zabiła wszystkie jakie mieliśmy na raz, jakąś chorobę-ze dwie kury i kogut, i teraz wynędzniałego psa-uśmiercił 4 kury czyli 1/3 stada..myślicie, że to ma jeszcze sens...?

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 20 lut 2018, o 23:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3519
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Oczywiście.
Z kurami i innymi ptakami tak właśnie bywa, wszyscy to od czasu do czasu przerabiamy.
Nie przejmuj się i rób dalej swoje.
Będzie dobrze :)

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sawka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 07:21 
Offline
500p
500p
Postów: 821
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Mieszkam w lesie i moje zielononóżki chodzą czasem daleko.
Na lisy jedynym wyjściem okazał się pies- pastuszek.
Z jastrzębiami jest gorzej, szczególnie zimą. Od dwóch lat zagnieździły się dosłownie za płotem kruki i skutecznie bronią swojego terytorium. Nawet bielikowi i kani się stawiają, a jastrząb nie ma szans. Jest spokój.
Pies sąsiada też wyniósł swoje. Tak po cichu po jednej kurce.

Ale sumując- nie zrezygnuję z kur, ani ich nie zamknę. Są takie piękne i szczęśliwe gdy są wolne ;:173 .

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 10:26 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 350
Skąd: woj. lubelskie

 0 szt.
Też nie chcę zrezygnować tak na dobrą sprawę i również nie zamknęłabym ich nigdy w pomieszczeniu żeby zabezpieczyć przed wrogami. Moje mają mały wybieg zabezpieczony siatką wolierową od góry, a po całej działce 0,5 ha chodzą cały czas w sezonie wiosenno-letnim-wtedy do ataków jakoś nigdy nie dochodzi-zawsze tylko zimą i jesienią. Uwielbiam patrzeć jak są wolne i szczęśliwe.

Niestety okazało się, że i jeden kogut jest poraniony a kury go chyba podziobały dodatkowo. Był piękny, rasowy z Czubatek polskich, z ogromnym ogonem. Teraz to okaz nędzy i rozpaczy... Będzie zaraz oddzielony od stada. Przerażenie mnie ogarnia, tam jest krajobraz ponury, jak z dreszczowca, wszędzie pióra, kogut cierpi a ja chora- nie mogę teraz tego posprzątać i ta zima,wieczne zimno, jak to przetrwać..Jest mi mega smutno.

Kurki ranne opatrzone przez weterynarza trzymam w kotłowni w pudle,żyją, ale niestety jakoś nie chcą jeść i pić...czy one dadzą radę..?

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 11:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3519
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Asiu,
nie wiem, co będzie z Twoimi poranionymi kurkami, ale z moich doświadczeń wynika, że trzeba liczyć się z upadkami po takich zajściach.
Na Twoim miejscu rozważyłabym montaż siatki elektrycznej dla drobiu.
Można ją przenosić i kury zawsze mogą korzystać ze świeżego kawałka wybiegu.
Głowa do góry :)

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 14:34 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 350
Skąd: woj. lubelskie

 0 szt.
dziękuję Madziagos ;:196

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
newrom
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 19:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1366
Skąd: Jura, 19,8°N 440m npm

 1 szt.
Sawka, pamiętaj że kruki to również drapieżniki. Kruk, ale i sroka czy zięba zabiją pisklę i chętnie je zjedzą (bocian czy czapla też).

Niestety kury często mają obrażenia wewnętrzne i po takich przygodach padają po max kilku dniach.
Obserwuj czy będą piły, jeśli nie to trzeba skrócić ich cierpienia bo bez karmy wytrzymają kilka dni, ale bez picia...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sawka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 21 lut 2018, o 21:42 
Offline
500p
500p
Postów: 821
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
To jasne że kruki mają swoje za uszami. Kiedyś w zimie zamordowały mi dwie kury. Ale ta para lęgowa którą mam od dwóch lat jest jakaś kulturalna (obym nie przechwaliła ;:173 ). Wojny które toczą z innymi drapieżnikami są bardzo widowiskowe.

Asiu może nie będzie źle, trzeba czekać. Mam kurę której jastrząb rozerwał skrzydło tak że został tylko kikucik i się wykurowała.
Wszyscy już czekamy na wiosnę i słoneczko ;:3 .

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ZielonaZabka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 22 lut 2018, o 18:36 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 522
Skąd: Gdańsk

 0 szt.
newrom napisał(a):
Sawka, pamiętaj że kruki to również drapieżniki. Kruk, ale i sroka czy zięba zabiją pisklę i chętnie je zjedzą (bocian czy czapla też).


Zięba? Serio? ;:223


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1078 ]  Idź do strony nr...        1 ... 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70 ... 77  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *