Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 801 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 53, 54, 55, 56, 57, 58  
Autor Wiadomość
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 30 lis 2017, o 16:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3011
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1
Wynika z tego, że Twoje ptactwo też padło z powodu jakiegoś świństwa i nikt już nie dojdzie, co to było, takie objawy mogą być prawie przy wszystkim.
Jednak gdyby tfu, tfu, tfu to wróciło, lepiej ptaka otworzyć, czasem to wiele wyjaśnia.
Ogólnie większość ptasich chorób nie przechodzi na ssaki, więc o ile tuszka nie jest nadmiernie wychudzona, to można po ugotowaniu dać ją zwierzętom.
Podroby należy wyrzucić.
Ja nie dochodziłabym tak skrupulatnie, co się u mnie dzieje, gdyby nie to, że chciałabym mieć oprócz kur trochę ptaków ozdobnych.
Jest strasznie przykre, kiedy pada akurat ten ptak, który jest dla nas największą radością.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
newrom
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 30 lis 2017, o 20:55 
Offline
500p
500p
Postów: 877

 1 szt.
U mnie a ozdobne robią perliczki. A one chorują na dwie choroby: Kunę i lisa ;)
Dzisiaj znikła kolejna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 30 lis 2017, o 21:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3011
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1
Chyba muszę przyswoić sobie Twoje bezstresowe podejście do tematu:wink:

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
newrom
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 1 gru 2017, o 07:08 
Offline
500p
500p
Postów: 877

 1 szt.
Mogę się wściekać czy stresować jak coś się dzieje. Tylko po co ? Nie zatrzyma to lisa, nie odgrodzi wirusów.
W niczym to nie pomoże. Znaczy normalne że się wkurzę jak mi coś niszczy hodowlę, ale szybko mi przechodzi bo wiem że tak działa przyroda. A mogę sobie pozwolić na luz bo kury to dodatek do diety i hobby.

Edit: Okazało się że perliczka nocowała na dachu albo innym krzaku, niniejszym przepraszam lisa ;)
I po co miałbym się stresować ? :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 1 gru 2017, o 12:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3011
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1
W sumie mamy bardzo podobne podejście.
Ja jeszcze jestem na etapie wkurzenia, czy jak to tam nazwać, ale zaczyna mi pomału przechodzić.
Akurat szlak mi trafił dwa najładniejsze ptaki :evil:

Masz święta rację - przyroda ma swój sposób działania i my nie mamy na to żadnego wpływu.
Im szybciej to przyjmiemy, tym lepiej dla nas.

Akurat również dla mnie kury i inne ptaki ozdobne (tych mam mało, tylko pawie i kilka bażantów) to też dodatek do całokształtu, więc świat mi się nie zawali z powodu kilku upadków.
Jednak jak by nie było, postaram się ustalić, co je zabija.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ZielonaZabka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 7 gru 2017, o 18:40 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 519
Skąd: Gdańsk

 ---
Smutno i cicho ostatnio w w tym wątku, to się pochwalę - dzisiaj zaczęła się nieść moja druga kurka, karmazynowa. Jajko w kolorze beżowym, i od razu jakie duże - 58 gramów. Poza tym był w kurniku niezły tłok, cztery czy pięć kur pchało się do gniazda. Jajko złożyła tylko karmazynka, ale pozostałe pościeliły po swojemu, aż zapchały gniazdo słomą pod sam daszek :lol: A teraz trochę statystyki za listopad - niósł się tylko leghorn, zniosła 12 jajek o średniej wadze 50,25 g.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
newrom
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 8 gru 2017, o 08:58 
Offline
500p
500p
Postów: 877

 1 szt.
U mnie też się ruszyło, w końcu zaczęły nieść maransy i zielononóżki (to już chodzący rosół raczej bo 2 sezony już niosły) też się biorą za niesienie. A kaczki się zachowują jakby wiosna szła ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 8 gru 2017, o 10:13 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 3302
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1
Kobieto, podziwiam Cie, że je ważyłaś tak skrupulatnie ;:138 Chciałam taki dziennik prowadzić, ile zniosły którego dnia, ile wydaliśmy na weta, ile na ziarno, na jak długo starczyło, itd. Może od stycznia w końcu go założę. Na razie nie chciało mi się ani liczyć, ani ważyć ;:131 Zważyłam tylko takie jedno wielkie jajo, miało 72g i dwa żółtka. Raz się takie trafiło, a jak M. je wybijał do jajecznicy to takie był dumny, jakby sam je zniósł :lol: Zabawne jest to, że jak go wreszcie wiosną namówiłam na kury, to się zarzekał, że on nie ma z nimi nic wspólnego i to będą tylko MOJE kury. I szybko zrobiły się NASZE :lol:

Moje kury dla odmiany ostatnio zaczęły mniej nieść, tak ok 4 jaj dziennie. Lampa miała awarię i muszę ją odesłać ;:173

Ostatnio miały dzień otwartej woliery :) Ogród mam ponad 10 arów, a kur tylko 8, a bałagan zrobiły nieprzeciętny :;230


Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu
Fioletowy ogród i potager z aniołkiem

Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 8 gru 2017, o 11:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3011
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1
Agnieszko, ja mam w ogrodzie przestrzeni co najmniej 10 razy tyle, co Ty, a kur i tak tam nie wypuszczam.
Grzebiuchy jedne zawsze znajda to, co najmniej potrzeba.
Moje ładnie się niosą chociaż nie doświetlam.
W zeszłym roku zrobiły sobie przerwę dopiero w lutym, od marca zaczęła się, że tak powiem produkcja pełną parą.
Zobaczymy, co będzie w tym roku.
Choroba wciąż nie została zdiagnozowana, ale wybór już jest niewielki i chyba nawet nie robi różnicy, która to.
Zobaczymy, jak sytuacja będzie rozwijać się dalej.
Likwidacja stada na razie została odroczona.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewikk77
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 8 gru 2017, o 17:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 824
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Moje paskudy właśnie zrobiły sobie przerwę i noszą od 1 do b. rzadko 5 jaj, a młode nie zaczęły jeszcze nieść, więc na święta ciężko będzie uzbierać :evil: Choć istnieje szansa, że te z maja/czerwca to w większości koguty.
Mają wybieg ponad 10 arów i obecnie już jest na nim niewiele zielonego tak go wyczyściły, a z racji zimy zbyt szybko nie odrasta.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KochinyAndzi
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 8 gru 2017, o 19:30 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 134

 ---
U mnie troszkę słabiej z ilością jaj, też problemy z oświetleniem coś nie styka i jutro to naprawimy, tymczasowa żarówka za słaba. Koty śpią z kurami, wszystkie dziury szczurze zaklejone, nie widuję ich odchodów, no cóż , czuję, że to była dopiero pierwsza bitwa. Zobaczymy co dalej. Ściółka coraz grubsza, ale mrozów wielkich nie widać, cieszę się z tego bardzo. U nas 3000m do grzebania, wypuszczam choć na parę godzin, bo u siebie kurki mają łyso i błoto paskudne na tej gliniastej ciężkiej ziemi, nie przeszkadza mi, że mam przegrzebane wszystkie kwiaty i krzewy ozdobne, a wręcz wygląda jakby porządniej, nieco przegrabione :uszy no i trawa za długa była, jakby po kursie ogrodnictwa były panienki :lol:

_________________
Z wszystkiego robimy sobie jaja.
Pozdrawiam, Andzia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 11 gru 2017, o 20:52 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 312
Skąd: woj. lubelskie

 ---
U mnie jedna kura ma biegunkę. I nie wiem, co robić...

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 11 gru 2017, o 20:56 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 3302
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1
Asiu, zapakować odchody do pojemnika z apteki i znaleźć weterynarza, który wykona badanie na kokcydia. Mój nowy wet uważa, że większość biegunek u drobiu i gołębi to robota kokcydii. Łatwo i tanio to zbadać (mnie badanie kosztowało 15 zł) i łatwo wyleczyć. Mam kurki od sierpnia, ale kokcydiozę złapały bardzo szybko i już mam to przepracowane :wink:

_________________
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu
Fioletowy ogród i potager z aniołkiem

Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
newrom
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 11 gru 2017, o 21:34 
Offline
500p
500p
Postów: 877

 1 szt.
Melduję że wiosna idzie.
Kaczki piżmowe zaczęły jaja znosić :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 801 ]  Idź do strony nr...        1 ... 53, 54, 55, 56, 57, 58  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *