Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 47 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
lesioc
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 cze 2010, o 05:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1836
Skąd: Pilchowice

 ---
desertrose napisał(a):
Niestety też moje clemki nabawiły się grzyba, na nic czosnek i nadmanganian...
I mam takie pytanie... koniecznie Topsin?
Spryskuję co wieczór Bravo ale kolejne listki do obcięcia :(


Nie obicnać tylko liści.. ale całe pędy i to jeszcze pod kolejną parą zdrowych liści, tak aby ukrócić rozprzestrzenianie grzyba. Obciąte gałęzie i liście najlepiesz od razu spalić. Metoda sprawdzona i u mnie jeszcze żaden powojnik nie padł w całości, mimo, że już kilka chorowało.

Spryskuje się prepartarami grzybobójczymi, takimi jak Bravo czy Topsin... bo to są fungicydy które teoretycznie działają na wszelakie grzyby (również na tego który powoduje uwiad powojnika) przez zahamowanie ich procesów oddychania. Ponoć najskueczniejsze (ale i najdroższe) jest podlanie rośliny duzą ilością wody ze Switchem.

_________________
Zapraszam: spis treści ogród
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić,
aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali." Don McCullin


Góra   
  Zobacz profil      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 cze 2010, o 07:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3370
Skąd: WLKP
Mój ogrodnik mówił żeby TOPSINEM podlewać roslinę.Raz w tygodniu chorą ,a raz w miesiącu dla profilaktyki zdrowe.Oprysk w tym roku nie wiele da.

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann-ka72
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 17 cze 2010, o 16:54 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1060
Skąd: lubelskie

 1 szt.
No i niestety jeden z dwóch powojników(chorujących w ubiegłym roku) jednak ma uwiąd. Ten,który pokazałam na zdjęciu kilka postów wcześniej trzyma się, pomimo tych przebarwień na liściach.Nie wiem co mu dolega, ale kwitnie i puszcza dalej pędy...i póki co nie ma uwiądu :D Mam nadzieję,że tak zostanie. Miałam dodatkowo zasilić je 1 tabletką nadmanganianu potasu ale wahałam się i chyba teraz to zrobię.

Obrazek

A tu z choróbskiem :evil:


Obrazek

_________________
Anna
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 18 cze 2010, o 07:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3370
Skąd: WLKP
:( Moje tez mają uwiąd.Wszystkie,które kupiłam w tym roku.Umnie to wygląda troche inaczej,jedna gałązka usycha,a reszta jest zdrowa.Najbardziej ucierpiał MULTIBLU.Mam nadzieje ,ze to co choruje w tym roku odbije od korzeni w przyszłym.....TOPSIN nie bardzo pomaga.
PYTANIE czy po TOPSINIE mogę zastosować nadmanganian potasu?Nie będzie to zbyt duża bąba chemiczna?

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Grazka-M
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 19 cze 2010, o 09:25 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 42
Skąd: bardzo bliskie okolice Olsztyna

 ---
Najprawdopodobniej odbiją pod warunkiem że będą podlewane.U mnie odbijają tak już ze 3 lata.Wypróbowałam już sporo sposobów:
1 jednoczesne podlewanie i pryskanie topsinem wszystkich powojników z objawami uwiądu i sąsiadujących, po całkowitym usunięciu chorych pędów/3x co 10-14 dni/-chwilowa poprawa a potem nic
2 pkt1+nadmanganian+czosnek-to samo
3 inne środki do pryskania/bravo/ i podlewania-jw
Zawzięłam się i:
W tym roku już 3 raz podleję Switchem i raz prysnęłam Topsinem.Teraz mam zamiar prysnąć preparatem Horizon bo myslę że przez te lata grzyb uodpornił się na Topsin.Wszystko to po tym,jak musiałam usunąć 2 pędy Matce Siedliskiej.Na razie wszystkie rosną.Jak będzie dalej,nie wiem
Przez te lata walki z uwiądem doszłam do kilku wniosków związanych z chorobami powojników.Może się komuś przydadzą.
1 tylko tanguckie nie chorują na nic
2 jeśli pojawią się/nie zawsze tak jest/ czerniejące/nie brązowiejące/brzegi liści/cienka linia/, to zawsze potem mam ewidentny uwiąd.Czasem szybko,czasem trochę wolniej-zależy od pogody.Jeśli w tym czasie zaczynam podlewanie,moje szanse rosną.
3 powojniki chorują gdy nie odpowiada im miejsce w którym je posadzono.Dlaczego nie odpowiada albo odpowiada-nie wiem.Mam Jana Pawła II pod płaczącą brzozą /nie ma nawet metra od pnia/ i tylko w pierwszym roku podlewałam i pryskałam.Mam Piilu w pełnym słońcu z korzeniami okrytymi włókniną i korą i jest piękna.Niektóre teoretycznie mają co trzeba a i tak chorują.
I tu nasuwa mi się wniosek
4 w uprawie powojników liczy się szczęście.Niektórzy/sądzę po zdjęciach na forum/je mają i nawet o tym nie wiedzą.

_________________
Pozdrawiam-Grazka-M


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jurek
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 19 cze 2010, o 11:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2046
Skąd: z Nienacka

 1 szt.
Myślę, że żaden preparat nie jest skuteczny na tego grzyba, który powoduje uwiąd. Jedyne, co w naszej mocy- to zapewnić roślinie dobre warunki i liczyć na to tzw. szczęście ;)

Wg moich obserwacji - na uwiąd nie chorują powojniki włoskie, warto od nich zaczynać swoją przygodę z tą grupą roślin.

_________________
moje roślinki
Moje kwitnące ślicznotki


Góra   
  Zobacz profil      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 19 cze 2010, o 12:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3370
Skąd: WLKP
Bardzo dziękuję za odpowiedż.Mimo ,że nie jest ona optymistyczna,trochę mnie uspokoiła.
Chodzę po ogrodzie i zastanawiam się co jest nie tak,co zrobiłam żle,a teraz po prostu wiem ,ze TAK JEST I JUŻ.

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 21 cze 2010, o 07:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3370
Skąd: WLKP
Kwiatów Błękitnego Anioła chyba się nie oczekam w tym roku :( Musiałam obciąć z wielkim żalem dwa pędy ,na których znajdowało się mnóstwo pąków z ewidentnym uwiądem :cry: Czy z wybijających zdrowych oczek doczekam się kwitnienia????

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirkaS
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 21 cze 2010, o 12:00 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1096
Skąd: Zachodniopomorskie

 więcej niż 1
Witam
Bardzo, proszę o pomoc w identyfikacji choroby moich powojników.
Pryskałam Topsinem oraz Bravo. Nic nie pomogło. Obrazek Obrazek Obrazek

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.

_________________
Pozdrawiam Mirka
Moje storczyki
Mój ogród


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
myszek
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 23 cze 2010, o 10:37 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 744
Skąd: Mazowsze 6b
Nie miałam u siebie takiego przypadku, nie jestem więc w stanie stwierdzić na 100%.
Odbarwienia liści mogą wskazywać na błędy uprawowe typu - niedożywienie, albo może odwrotnie - przenawożenie?
Brązowienie wzdłuż nerwów z kolei bardziej wygląda na jakąś grzybową chorobę. Na pewno trzeba chore liście usunać.
Jeśli roślinka nie była nawożona - dokarmić. Jeśli była - może zbyt dużo i popaliło korzenie? - wtedy obficie podlewać i nie nawozić.
Jeżeli zjawisko będzie się rozprzestrzeniać - podlać jakimś przeciwgrzybem.
Trzymam kciuki, żeby dalej klemek nie marniał. ;:3

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
maria.k55
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 23 cze 2010, o 17:16 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1058
Skąd: Podlasie

 1 szt.
Obrazek
Ten powojnik mam od m-ca, listki stare i nowe są pozawijane do środka, rośnie bardzo powoli i listki są takie żółtawe, po prostu coś mu jest - tylko co? jak mu pomóć

_________________
"Szanuj każdy dzień - bo już nie powróci"
Ogródek przydomowy u Marii.k55


Góra   
  Zobacz profil      
 
maria.k55
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 23 cze 2010, o 17:33 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1058
Skąd: Podlasie

 1 szt.
Obrazek
Dla dokładniejszego obrazu przesyłam jeszcze jedno zdjęcie, clematis nazywa się Countess of Lovelace
U


ploaded with ImageShack.us

_________________
"Szanuj każdy dzień - bo już nie powróci"
Ogródek przydomowy u Marii.k55


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirkaS
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 23 cze 2010, o 18:48 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1096
Skąd: Zachodniopomorskie

 więcej niż 1
myszek napisał(a):
Nie miałam u siebie takiego przypadku, nie jestem więc w stanie stwierdzić na 100%.
Odbarwienia liści mogą wskazywać na błędy uprawowe typu - niedożywienie, albo może odwrotnie - przenawożenie?
Brązowienie wzdłuż nerwów z kolei bardziej wygląda na jakąś grzybową chorobę. Na pewno trzeba chore liście usunać.
Jeśli roślinka nie była nawożona - dokarmić. Jeśli była - może zbyt dużo i popaliło korzenie? - wtedy obficie podlewać i nie nawozić.
Jeżeli zjawisko będzie się rozprzestrzeniać - podlać jakimś przeciwgrzybem.
Trzymam kciuki, żeby dalej klemek nie marniał. ;:3


Nie jest to choroba spowodowana niedoborem lub nadmiarem nawozu. Chorują mi 2 z 8 /nie rosną obok siebie/ Stosuje nawozy umiarkowanie. Skłaniam się raczej w stronę choróbska grzybowego. Ponowiłam oprysk Bravo i dodatkowo podlałam. Zobaczymy. Jeden z pacjentów to Omoshiro posadzony jesienią ub. roku. Nie mogłam się doczekać kwiatków i zanosi się że się nie doczekam. :( .

_________________
Pozdrawiam Mirka
Moje storczyki
Mój ogród


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Anemon Lewkonik
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 19 lip 2010, o 08:49 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 ---
Mam pytanie do Szanownych Forumowiczów.Kilka dni temu jeden z pędów clematisa viticella Polish Spirit oklapł (zaczeło się od góry), wyciąłem go i czekałem co będzie dalej.Niestety widzę że w następnym powtarza się sytuacja.Objawy podpadają pod kategorię uwiąd.Z drugiej strony wszędzie jest napisane że powojniki z tej grupy są odporne na tą chorobę.Czy coś się zmieniło w tym temacie? :?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 47 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *