Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 196 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 12  
Autor Wiadomość
myszek
 Tytuł: Re: Clematis bylinowy
PostNapisane: 8 maja 2009, o 15:20 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 701
Skąd: Mazowsze 6b
sulex napisał(a):
Witam, jestem dyletantem bardzo prosze o pomoc.
2 tyg temu zasadziłem Powojnik ‘Hakuree’ , oraz ‘Bluish Violet’ sa to powojniki płożące. Zasadziłem je razem z kijkami bambusowymi tak jak zostały mi przysłane. Ostatnio je jednak wyciągnołem je z ziemi. Jedna łodyga niestety złamała się :(. I teraz nie wiem czy one powinny być jednak podwiązane do bambusowych patyków? 2gie pytanie to czy w takim okresie jak teraz powinny być powojniki często podlewane i jaka iloscią wody. Są one wystawione na dużą ilość słońca, pwowinienem koło nich zasadzić cos osłonowego czy sama kora wystarczy.


# Kora powinna wystarczyć, ale nie żałuj jej :), niech będzie warstwa solidnie zsłaniająca ziemię.
# Podlewać trzeba w zależności od potrzeb. Jeśli ziemia szybko przesycha (a tak pewnie będzie w nasłonecznionym miejscu) - częściej i solidnie. Jeśli odpływ wody z jakichś powodów byłby z tego miejsca utrudniony, lub jeśli podstawa jest zacieniona - można rzadziej podlewać. Jak jest możliwość, to sprawdzać suchym patykiem, czy nawet palcem, czy wilgoć jeszcze w ziemi jest. Ja tak sprawdzam w szczególności te rosnące w donicach, bo zawsze mam problem z określeniem czy to już :).
Jakjuż podlewać, to sporą ilością wody, porządnie (ale trudno powiedzieć dokładnie ile L ;)).
# Złamany pęd to nic strasznego, zdarza się często, roślina na pewno nie ucierpi. Trudno mi coś konkretnego doradzić. Moje 3 z płożących podpieram, bo taki miałam plan. Czwarty płożący się położył - bez strat własnych. Wydaje mi się, że można je zostawić samym sobie, ale jeśli wydaje Ci się, że pędy są na tyle kruche, że mogłyby się dalej łamać - to podeprzyj na razie a potem, jak juz będą mocniejsze i dłuższe, spróbujesz dellikatnie położyć. Może w ten sposób zadziałać?.. :) tyle na razie mogę powiedzieć :)

Pozdrowienia,

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
100krotka
 Tytuł: Deszcze niespokojne, czyli optymalne stanowisko
PostNapisane: 2 cze 2009, o 21:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5972
Skąd: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))

 0 szt.
Nie miała baba kłopotu i zabrała sie za wielkokwiatowe...

Powiedzcie mi, czy powojniki wielkokwiatowe mogą sobie rosnąć na wygwizdowie, czy raczej koniecznie szukać im osłoniętych stanowisk? Przytargałam sobie ostatnio "Matkę Urszulę Ledóchowską" i posadziłam w rabacie za domem, ale tam będzie narażona na wszystko, co tylko możliwe ze strony szeroko pojętych zjawisk atmosferycznych, i trochę się martwię, czy te kwiaty nie za delikatne i czy deszcz, ostre słońce i wiatr nie wyrządzą im krzywdy...

Zabrać ją stamtąd?

_________________
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
myszek
 Tytuł:
PostNapisane: 2 cze 2009, o 23:39 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 701
Skąd: Mazowsze 6b
Ja mam co prawda tylko małe patio, ale jak leje ostro, to leje i po moich clemkach, jak smaży słońce, to przypieka i moje na przypiekanie wystawione, jak wieje, to potrafi połamać pędy i przewracać donice (co prawda te malutkie, z innymi kwiatuchami, ale zawsze ;)).
Z moich obserwacji wynika, że młode, świeżo rozwinięte kwiaty trzymają się nawet jak aura przesadza w te czy we wte.. :)
A kwiaty dojrzałe, po prostu w takich warunkach (ekstremalnych) szybciej tracą płatki, ale to jest kwestia różnicy prawdopodobnie godzin, nie dni nawet, a już na pewno nie tygodni kwitnień :D.
Sadź spokojnie.

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
lesioc
 Tytuł:
PostNapisane: 3 cze 2009, o 10:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1863
Skąd: Pilchowice

 0 szt.
Ja mam podobne obserwacje jak myszek

Wiekszość moich powojników rośnie co prawda przy scianie.. ale i tak maja tam niezłe przeciągi.
Po silnym deszczu i wietrze faktycznie potrafią szybciej odpaść płatki kwiatów... ale wyłącznie z tych mocno przekwitających - takich które i tak same obleciały by w ciągu najbliższego dnia.
U "Ville de Lyon" zauważyłem jeszcze jedną dziwną rzecz, że jak wiatr zawinie mu płatki kwiatu do środka (silny wiatr długo wiejący w jednym kierunku).. to tak zostają, takie zwiniete do środka i nie chcą wrócić. Ale to tylko u tego jednego zaobserwowałem.

Poza tym jeszcze jedna uwaga... ciemne kwiaty powojników dosyć szybko blakna na pełnym słońcu, a jasne kwiaty szarzeja jak są długo mokre. Dlatego ja staram się tak sadzic ciemniejsze odmiany w miejscach ocienionych i raczej wilgotniejszych.... a jasne w miejscach bardziej przewiewnych i szczególnie tam gdzie słońce pada wieczorem, tak aby zdążyły wyschnac przed nocą.

_________________
Zapraszam: spis treści ogród
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić,
aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali." Don McCullin


Góra   
  Zobacz profil      
 
100krotka
 Tytuł:
PostNapisane: 3 cze 2009, o 11:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5972
Skąd: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))

 0 szt.
Dzięki serdeczne, takie doświadczenia jak Wasze są bezcenne po prostu :-)

Leszku no to mnie zmartwiłeś troszkę - ja właśnie posadziłam sobie "Słowiankę" jako towarzystwo dla róży "New Dawn" no i teraz będę z trwogą wyglądać oznak blaknięcia w slońcu, bo ona taka ciemnawa, no ale to się zobaczy, może nie będzie tak źle...

_________________
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekAW
 Tytuł:
PostNapisane: 3 cze 2009, o 16:55 
Offline
50p
50p
Postów: 75
Skąd: Bielawa
Widzę że Słowianka ma podobny kolor do Warszawskiej Nike który u mnie rośnie i na balkonie i na działce na wystawie słonecznej i w ogóle nie zmienia koloru. Również powojniki o zdecydowanie ciemnych kolorach jak President czy Mister Thompson nie bledną a odmiany różowe np Hagley Hybrid czy śliwkowe - Gabriel Narutowicz bledną. Również wystawa powojników jest nawietrzna i kwiaty ani rośliny nie ulegają uszkodzeniom. Niestety kilka dni temu grad nadwerężył mocno kwiaty ale tu nie ma rady.
Pozdrowienia
Na pierwszym zdjęciu młody kwiat powojnika Gabriel Narutowicz na drugim nieco już wyblakły. Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
myszek
 Tytuł:
PostNapisane: 3 cze 2009, o 20:02 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 701
Skąd: Mazowsze 6b
Oczywiście, że to blednięcie ciemnych barw na słońcu to nie reguła. To cecha odmianowa, bardzo często przynależna pastelowo wybarwionym kwiatom, takim jakie ma np. 'Nelly Moser' czy wspomniany przez Mirka "Hagley Hybrid'. I tak naprawdę nawet cień nie zabezpiecza tych odmian przed utratą kolorów. Blakną mimo wszystko, tyle że być może nieco wolniej.
No i jest cała masa clematisów o ciemnych kwiatach nie tylko wytrzymująca pełne nasłonecznienie, ale i wskazane jest, żeby je sadzić na stanowiskach o południowej wystawie. np. 'Polish Spirit', 'Gipsy Queen'....
Nawet jak się niechcacy wybierze wybitnie nieodpowiednie miejsce powojnikowi, można go przesadzić wczesną wiosną po przycięciu. :)

Mirku ile ten kwiat ma cm? 25? :shock:

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekAW
 Tytuł:
PostNapisane: 4 cze 2009, o 07:13 
Offline
50p
50p
Postów: 75
Skąd: Bielawa
Rzeczywiście ma 25 cm. Tak imponujące rozmiary mają kwiaty powojnika Gabriel Narutowicz. U mnie rośnie od strony północno zachodniej a Hagley Hybrid zupełnie w cieniu i też bledną.
Pozdrowienia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agapa
 Tytuł:
PostNapisane: 11 cze 2009, o 20:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1615
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
A ja mam pytanie jaki clematis nadaje sie na miejsce zupełnie cieniste, dodatkowo rosnąć miałby w czymś na kształt ogromnej skrzyni balkonowej (oczywiście z pergolą po jednej z krawedzi)?
Mam w ogrodzie dość dużego orzecha włoskiego, który bardzo ładnie zacienia mi altankę, ale przy krawędzi tarasu (od strony zachodniej) mój mąż wymyślił sobie tę nieszczęsna donicę a ja zawsze marzyłam o clematisach...
Domek pomalowałam na kremowo, więc może Generał Sikorski???


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekAW
 Tytuł:
PostNapisane: 12 cze 2009, o 09:05 
Offline
50p
50p
Postów: 75
Skąd: Bielawa
Może być również Warszawska Nike - bardzo dobra odporna odmiana. Jeśli donica jest naprawdę duża (kilkadziesiąt litrów) możesz posadzić nawet dwa lub trzy powojniki. U mnie na balkonie (loggi) rośnie właśnie Warszawska Nike w 25 litrowym wiaderku po farbie, wysokim. Wiaderko pomalowane farbą akrylową na biało - wydaje mi się to ważne, gdyż wtedy podłoże nie nagrzewa się. Na zimę okręcam pojemnik kilkunastoma warstwami gazet i tą zimę zniósł bardzo dobrze mimo 20 stopniowych mrozów.
Pozdrowienia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agapa
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2009, o 18:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1615
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Dzięki Mirku za podpowiedź, donica ma jakieś 120 litrów, u nas niestety leje, więc dokładnych wymiarów nie podam
Czy szukać przez internet czy zakupić w szkółce?


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekAW
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lip 2009, o 13:24 
Offline
50p
50p
Postów: 75
Skąd: Bielawa
Donica na pewno będzie wystarczająca, z odmian które znam polecałbym Andromedę, Blue Angel, Multi Blue i oczywiście Warszawska Nike. Dobrej jakości sadzonki kupisz: http://www.pracowniaogrodnicza.pl/. Rośliny pochodzą ze Szkółki Pojemnikowej Clematis cieszącej się najwyższą renomą. Drobni handlarze oferują bardzo często jakieś siewki które nie odpowiadają opisom na etykietach.
Pozdrowienia


Góra   
  Zobacz profil      
 
100krotka
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lip 2009, o 14:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5972
Skąd: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))

 0 szt.
Potwierdzam, od tego sklepu - Multifiori - kupowałam w tym roku powojniki, solidna firma, można im ufać :-)

_________________
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agapa
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lip 2009, o 23:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1615
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Dzięki wszystkim za rady, ale ja mam bardzo blisko do renomowanej szkółki ogrodniczej w Kórniku, wiec może tam?...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jabe
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sie 2009, o 21:19 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 75
Skąd: Małopolska
Kilka lat temu przesadzałam jesienią około 5 letniego powojnika. Podczas przesadzania karpa korzeniowa została przecięta na pół, a roślina bardzo mocno przycięta. Obydwie rośliny bardzo dobrze się przyjęły na nowym miejscu. Poniżej zdjęcie jednej z nich.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
GenowefaD
 Tytuł: Powojnik
PostNapisane: 5 sie 2009, o 22:47 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11
Skąd: Białystok
Śliczny ten powojnik ,czy u dołu coś jest posadzone? Pytam dlatego bo mój ma liście dopiero wyżej , może go za wysoko tnę tak około 1 metra, a od ziemi to takie suche łodygi i niezbyt ładnie to wygląda .


Góra   
  Zobacz profil      
 
GenowefaD
 Tytuł: Powojniki- uprawa
PostNapisane: 8 sie 2009, o 12:13 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11
Skąd: Białystok
Jestem nowa na forum. Pięknie są pokazane powojniki , mam jednego 10 -letniego koloru fioletowego rosnie bardzo dobrze , ale jak kupowałam inne to mi ginęły ,czy trzeba jakąś specjalną ziemię albo nawozy?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 196 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 12  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *