Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 195 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  
Autor Wiadomość
Karo
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników CLEMATIS
PostNapisane: 11 kwi 2014, o 10:16 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20123

 więcej niż 1 szt.
Adrian napisał(a):
W przyszłym roku, jeśli roślina będzie wątła, przytniesz na wiosnę na ok 50 cm (lub niżej - to indywidualna decyzja) w celu rozkrzewienia. W późniejszych latach Nelly Moser będziesz ciął na ok 100 cm wysokości (bo w maju/czerwcu kwitnie na ubiegłorocznych pędach)


Pomyłka! Cięcie clematisów to nie jest indywidualna decyzja.

To wymogi poszczególnych odmian.
Cięcie jest konieczne a zależy od odmiany i pory kwitnienia danej odmiany
ale o szczegółach poczytaj na TEJ-klik- specjalistycznej stronie szkólkarskiej,gdzie w pierwszym roku po posadzeniu pnącza w ogrodzie zaleca się jego radykalne przycięcie.

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
Kai2000
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników CLEMATIS
PostNapisane: 11 kwi 2014, o 11:23 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Dziękuje za szybkie odpowiedzi, ale.... o cięciu w kolejnych latach czytałem, ładnie i dużo jest na ten temat napisane. Nie wiem natomiast jak postąpić z dopiero co kupioną sadzonką, to nieduża roślinka ze szkółki pana Marczyńskiego, przycinają je zanim trafią do sklepu, czy ja mam to zrobić?

_________________
pozdrawiam Grzegorz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Adrian
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników CLEMATIS
PostNapisane: 11 kwi 2014, o 11:26 
Offline
200p
200p
Postów: 491
Skąd: Poznań
KaRo,
strona, którą zalinkowałem (i który to link zmieniłaś by był zgodny z regulaminem - dziękuję :))

jest niepodważalnym źródłem wiedzy w zakresie powojników - z tym trudno dyskutować! Co nie znaczy, że np. absolutnie trzeba się trzymać, co do centymetra, wskazanych wysokości. Np.: w przypadku powojników które co roku tniemy nisko (wielkokwiatowe późno kwitnące, włoskie) wolę trzymać się ogólnej reguły pozostawiania 2-3 mocnych par pąków na pędzie niż wysokości 50-70* cm od 3. roku)

* te 70 cm to wg mnie nawet za wysoko - do tej wysokości wiele powojników będzie łysych!
Ale... czy przytniemy na dajmy na to 40 cm czy 70 cm zależy też od miejsca powojnika. Jeśli rośnie z tyłu rabaty, np. za wysokimi różami, - niech będzie wyżej cięty. Z kolei jeśli jest z przodu, na wyeksponowanym miejscu - tnijmy niżej co pozwoli na ulistnioną roślinę prawie od samego dołu a kwiaty będą również na mniejszej wysokości.

Może nie do końca się precyzyjnie wyraziłem wcześniej - pozwolisz, że się poprawię :D

1) faktycznie, zalecają przycięcie po posadzeniu roślin na wys. do 30 cm ale jestem ciekaw ilu z naszych "Clemoholików" (a jest ich niemało :)) tak robi...
Powojniki w ofercie centrów ogrodniczych czy przysyłane przez internetowe sklepy powojnikowe (biorą rośliny od samego Marczyńskiego) mają zazwyczaj wysokość ok 60-80 cm - i mamy je ścinać o połowę pozbawiając się pierwszych kwiatów (często bardzo efektownych, pełnych) i często większości młodych przyrostów?
Bardzo bym chciał przeczytać opinię kogoś, kto tak zrobił - czy faktycznie spowodowało to wybicie dużej ilości nowych pędów? Jeśli tak to czapki z głów!!
Z mojej praktyki wynika, że na wybijanie nowych pędów decydujący wpływ ma siła sadzonki - rozrośnięty system korzeniowy oraz odpowiednie warunki (nie mówię tu już o zróżnicowaniu odmian - niektóre chętniej i bujniej rosną oraz wybijają u dołu pędy)

W sprzedaży są też młode roślinki (w marketach są popularne - od Wędrowskich), wypuszczające 2-3 zielone pędziki. Tych chyba nie ma co przycinać co by rośliny nie pozbawiać większości liści? (stąd pytanie do Kolegi co to za sadzonka - maluszek czy już duża roślina).

2) Mówiąc o indywidualnej decyzji mogłem Kolegę wprawić w zwątpienie. KaRo słusznie podkreśliła, że kluczowa jest grupa, do której powojnik należy. Wziąłem to pod uwagę pisząc o cięciu - Nelly Moser to powojnik wielkokwiatowy wcześnie kwitnący a więc dotyczy go cięcie słabe (by zakwitł już w maju/czerwcu na ubiegłorocznych pędach).
Marczyński wskazuje przedziały czyli w tym przypadku: 1 rok --> 30 cm, 2 rok --> 50-70 cm, 3 rok --> 100-150 cm. Czyli mamy pole do INDYWIDUALNEJ decyzji :) Zresztą Marczyński zaleca dalej, by rośliny słabsze i młodsze przycinać silniej.

UWAGA: to moja praktyka (czyli: nie przycinam na 30 cm po sadzeniu a reszta to detale mniej istotne)
Gdy sadziłem maluszki** (latem czy jesienią; takie za 7-10 zł z marketów) to nic im nie przycinałem bo nie bardzo było co.
W kolejnym roku, jako że młode i zazwyczaj chude , to wtedy przycinałem krócej 30-50 cm (indywidualne decyzaj w zależności od tego, jak się dany powojnik prezentował). W kolejnym roku (roślina już nieco gęściejsza i wyższa) ciąłem czasem na 50-70 cm a czasem już w granicach metra. Ja preferuję cięcia tych wcześnie kwitnących wielkokwiatowych na ok 100 cm (przy 150 cm zbyt często pędy z kwiatami wyrastały na końcu ubiegłorocznych pędów i kwitnienie uciekało do góry)

** te kilka dużych powojników które kupiłem do tej pory to już były na tyle dorosłe, że w kolejnym roku ich pobytu u mnie mogłem już ciąć na te ok 100 cm :))

Kwestia dobrego stanowiska to odrębne ale bardzo ważne zagadnienie.
Marczyński pisze też o kładzeniu pędów (oczywiście nie tych zielonych a zdrewniałych (ale elastycznych) - POLECAM, to naprawdę działa i sprzyja uzyskaniu silniejszej, bardziej imponującej rośliny!!

edit: Grzegorz, a dałbyś radę zrobić zdjęcie i je wrzucić? (nawet nie mając konta np. na fotosiku można dodać zdjęcie)
Byłoby łatwiej powiedzieć o tej konkretnej roślinie.
(z innej beczki - dobrze, że sobie poczytałeś o powojnikach bo to fajne rośliny;
a stanowisko masz przygotowane by powojnik rósł "jak na drożdżach"?)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kai2000
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników CLEMATIS
PostNapisane: 11 kwi 2014, o 12:09 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Adrian,
nie mam teraz możliwości zrobienia zdjęcia, ale to właśnie taki "maluszek z supermarketu", o którym piszesz, nie będę więc przycinał.
Stanowisko przygotuję w dniu jutrzejszym. Wykopię głęboki dół, tak do pół metra, na dno wsypię stare wapienne tynki ze ściany (tak sadzę lawendę i sprawdza się rewelacyjnie), resztę dołu wypełnię kompostem zmieszanym z ziemią + dolomit. Dół zaleję wodą, jak już się zrobi błoto to umieszczę sadzonkę 10 cm niżej niż rosła w doniczce, z wierzchu obłożę płaskimi kamykami. Słońce będzie tam docierać po godzinie 14-15-tej. Będzie OK?

_________________
pozdrawiam Grzegorz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Adrian
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników CLEMATIS
PostNapisane: 11 kwi 2014, o 13:05 
Offline
200p
200p
Postów: 491
Skąd: Poznań
Grzegorz,
no to foto niepotrzebne,
stanowisko - full wypas :D Przepuszczalne a żyzne, odczyn wapienny...
Tylko uważaj (choć na pewno sam dobrze wiesz :)) przy sadzeniu by nie uszkodzić tych delikatnych pędów
Ja mam dużo takich "marketowych maluchów" i teraz, po 3-4 latach, większość to już porządne rośliny :D
Patrzyłem specjalnie w Encyklopedii u Marczyńskiego - Nelly Moser nie lubi upalnych i mocno nasłonecznionych stanowisk więc myślę, że to mniejsze nasłonecznienie sprawdzi się.
Z ciekawości - powojnik będzie przy jakieś kratce/pergoli?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kai2000
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników CLEMATIS
PostNapisane: 11 kwi 2014, o 14:02 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Nie będzie pergoli, tylko stalowa siatka ogrodzenia. Tuż za nią są plecy drewnianej komórki sąsiada, drewno już stare, wysuszone i sczerniałe.... bardzo klimatyczne, w sam raz jako tło dla jasnych kwiatów. Te 10 cm zagłębienia będzie dobrze, bo różnie piszą?

_________________
pozdrawiam Grzegorz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Adrian
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników CLEMATIS
PostNapisane: 11 kwi 2014, o 15:08 
Offline
200p
200p
Postów: 491
Skąd: Poznań
Myślę, że te 10 cm wystarczy w zupełności :)
Siatka będzie dobrą podporą.


Góra   
  Zobacz profil      
 
anuszka
 Tytuł: uprawa clematisów - pierwsze pytania nowicjuszki
PostNapisane: 14 maja 2014, o 09:01 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2
Skąd: mazowieckie

 0 szt.
Witam wszystkich: :D . Zakochałam się w clematisach i idąc za głosem serca zamówiłam 5 szt :oops:
1. Clematis Piilu - do donicy
2. Clematis Ashva - do donicy
3. Clematis Purple Dream PBR - na drzewo obumarłe ale mocne.
4. Clematis Purpurea Plena Elegans - na kratę przy ścianie.
5. Clematis Grupa Tangutica 'Bill MacKenzie - na kratę przy ścianie obok 4.

Jest prawdopodobieństwo, że będę Was zasypywała, dla Was może śmiesznymi pytaniami, więc proszę o wyrozumiałość:).
Dzisiaj przyjeżdżają moje nowe pociechy a na najbliższe dni zapowiadają ulewy ;:145 ,
czy powinnam się wstrzymać kilka dni z przesadzaniem ich w nowe miejsce??????
cz wszystkie które kupiłam sadzić 10 cm poniżej?????

pozdrawiam cieplutko
Ania


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kleopatra
 Tytuł: Re: uprawa clematisów - pierwsze pytania nowicjuszki
PostNapisane: 23 maja 2014, o 10:58 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 21
Skąd: świętokrzyskie

 więcej niż 1 szt.
Witaj Ania! Clematisy nie są zbyt wybredne, przynajmniej mój. Mam już drugi rok i kwitnie ładnie. Wiosną zaszczepiłam sobie od sąsiadki po przez podział i przyjęło się. Myślę , że sekret ich kwitnienia tkwi w odpowiednim podłożu. Powojniki te nie lubią ziemi kwaśnej oraz zasolonej
Clematis lubi słońce, im ma go więcej tym ładniej kwitnie. System korzeniowy powinien być jednak raczej w cieniu, dlatego powinniśmy sadzić Powojnik w miejscu możliwym do osłonięcia..


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
joopi333
 Tytuł: Re: uprawa clematisów - pierwsze pytania nowicjuszki
PostNapisane: 13 maja 2015, o 20:42 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Ja też zaczynam przygodę z clematisami. Starałem się w oparciu także o doświadczenia z tego forum dobrać gatunek do wystawy balkonu oraz wybrać taki, który może być uprawiany w skrzyni. Na razie ładnie się rozrasta i mam nadzieję, że będzie sobie dobrze radził :heja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pashmina2006
 Tytuł: Re: uprawa clematisów - pierwsze pytania nowicjuszki
PostNapisane: 14 maja 2015, o 20:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 8096
Skąd: Łódzkie

 1 szt.
Nie martw się deszczami. Posadź je. Potem też będzie padać i muszą sobie poradzić. Obserwuj je cały czas a szczególnie po większych ulewach. Czy nie mają oznak uwiądu albo grzyba.
Nie jestem zwolenniczką sadzenia clematisów w donicach więc nie wiem czy dobre odmiany pod tym kątem dobrałaś. Mam Pillu, na razie kwitł malutkim kwiatkiem. W tym roku widzę że radzi sobie lepiej. Purpurea Plena jest u mnie od tej wiosny. Czytałam że to jeden z najodporniejszych pełnokwiatowych powojników. Bill rośnie jak na drożdżach. Potrzebuje dużo miejsca. Nie jest problemowy i nie miał u mnie nigdy uwiądu. Nie martw się i nie wstydź. Po to jest forum żeby zadawać pytania. Żadne nie są głupie.

_________________
U Madzi w ogrodzie - Leśne ranczo nad wodą I.
Spis moich wątków.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
arczi148
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2016, o 21:18 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 188
Skąd: Lubelskie blisko Puław- Wojszyn
Witam wszystkich.
Zakupiłem dziś powojnika z grupy Atragene Maidwell Hall.
Bryła korzeniowa była wysadzona do wierzchu, po wyjęciu z doniczki okazało się że nie ma ani jednego grubego korzenia tzn takiego ok 1-2 mm tylko wszystkie były grubości włosów. Jak kupowałem wiedziałem że jest stary i już długo rósł w doniczce.
I tu jest pytanie jak go posadzić? Czy tak jak jest z tą zbitą bryłą korzeniową nic nie ruszać, czy może spróbować pod ciśnieniem wypłukać całą bryłę i rozluźnić korzenie i dopiero wsadzić w ziemię?
Proszę o sugestie podparte własnym doświadczeniem

_________________
Pozdrawiam Artur :wit


Góra   
  Zobacz profil      
 
*Kasia
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników
PostNapisane: 24 sie 2016, o 14:06 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 720
Skąd: łódzkie

 1 szt.
Czy powojniki teksańskie np. Princess Diana można z powodzeniem uprawiać w donicy?


Góra   
  Zobacz profil      
 
linnnea
 Tytuł: Re: Sadzenie powojników
PostNapisane: 14 wrz 2016, o 11:45 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 44
Skąd: Zabierzów/Kraków

 0 szt.
cześć, mam nadzieję,że piszę w dobrym temacie :)
Jakiś tydzień temu posadziliśmy 3 powojniki, wszystko wg instrukcji : dół, drenaż, nawodnienie itp.
Niestety nie widzę żadnych nowych liści ani przyrostów, a nawet kilka liści uschło..czy tak może być w początkowym okresie po posadzeniu?

Gleba piaszczysta, dość żyzna, stanowisko południowo-zachodnie ( dolna część powojników wyściółkowana korą).

Wieczorem postaram się dodać zdjęcia, ale może ktoś coś tak na szybko? :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 195 ]  Idź do strony nr...        1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *