Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3  
Autor Wiadomość
zygmor
 Tytuł: Re: Świat za oknem czyli rododendrony z drugiej strony
PostNapisane: 22 maja 2016, o 22:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 488
Skąd: z kniei

 1 szt.
Asprokol,

Fajnie, to wygląda, tylko tych złotokapów brak, no chyba, że to te żółte za storczykami...

Ładne otoczene R. mają z obu stron okien...

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Świat za oknem czyli rododendrony z drugiej strony
PostNapisane: 22 maja 2016, o 22:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Mówisz i masz widok na złotokap .
Obrazek

Złotliny jak wiesz to jedna z tych moich porażek - chociaż mam kilkadziesiąt w ogrodzie ale ukorzenić nadal nie umiem - rododendrony podzielone krzaczkiem żółtym.
Niestety z okna fotek nie da rady zrobić bo zasłania wielki krzak który kwitnie jeszcze na biało, ale jutro zaczynam obrywać zeschnięte kwiatostany.

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
zygmor
 Tytuł: Re: Świat za oknem czyli rododendrony z drugiej strony
PostNapisane: 23 maja 2016, o 07:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 488
Skąd: z kniei

 1 szt.
asprokol,
Piękny ten złotlin w takiej kępie, muszę coś takiego zerobić u siebie... tzn miałem coś takiego, ale jednak wyszły na wolność.

Złotokapy jak pamiętam często są szczepione, ale dla Ciebie zajrzę dziś do uczonej książki i ciekawe co tam piszą na ten temat...

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 27 maja 2016, o 11:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Ogród się zmienia bo przy kopaniu dziury na rododendrony część korzeni dużego żywotnika została zniszczona - zaledwie 25% więc 8 metrowy żywotnik powinien nie odnieść uszczerbku. Huraganowe wiatry pokazały że mają inne zdanie na ten temat. Drzewo się przechyliło opierając się na sąsiedni pas - musiałem obcinać gałęzie i teraz to wygląda jak radosna forma kiczu. Sterczący kikut obsadziłem bluszczem ale potrzeba lat aby ocenić ten pomysł. Dziury powstałe przez zniszczony ostrokrzew zatkała "słowianka" z mężem. ;:215

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 27 maja 2016, o 23:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Rododendrony uwielbiają miejsce koło zbiorników wodnych i fajnie się komponują z inną roślinnością wilgotne powietrze i swoisty mikroklimat powoduje że nie potrzebują żadnej opieki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 25 cze 2016, o 20:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Niekończąca się historia czyli szukanie miejsc które można przejąć w ogrodzie.


ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Zmiana podłoża i sadzenie - trochę nowych odmian przecenionych po sezonie.
Pozostaje tylko wysypać korą i czekać na kwiaty wiosną.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mielu
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 9 paź 2016, o 19:17 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 24
Skąd: Warszawa, działka okolice Pułtuska

 1 szt.
Oglądając wasze zdjęcia przyznam się, że dostałam " bzika " na punkcie rododendronów, a też mam leśną działkę i warunki do upraw rododendronów powinny być dobre tyle, ze moja ziemia to czysty piach. Każda roślina posadzona musi w dołek dostać dobrej ziemi. Trochę to wysiłku wymaga.
pozdrawiam

_________________
Z kobietami wielka bieda, lecz bez kobiet żyć się nie da.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 18 mar 2017, o 09:26 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
...


cudowne te Wasze ogrody.... u mnie na tę chwilę pojedyncze drzewka i krzewy...

Mam pytanie natury zwierzęco-technicznej :roll: na mojej działce, jak i w całej okolicy, jest zatrzęsienie nornic...słyszałam, ze lubią podgryzać korzenie rododendronów...czy to prawda? Czy nie ma sensu zatem sadzić tych cudownych roślin?

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 13 kwi 2017, o 13:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Idzie wiosna ?? Czas brać się za rododendrony

Obrazek Obrazek Obrazek

Pracy starczy dla wszystkich

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
zygmor
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 13 kwi 2017, o 23:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 488
Skąd: z kniei

 1 szt.
Asprokol,
Chętnie oglądam Wasze fotki, sam nie mam czasu na podziwianie mojego, choć nie powiem parę różaneczników kwitnie: purdomii, dahurskie i spokrewniony z nimi Staccato i rozpędzają się magnolie, dodać do tego forsycje, derenie i migdałek oraz wierzby i już jest kolorowo. Walczę z pompą i układam podlewania, to praca na dłużej, aby się to udało zreanimować.

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 14 kwi 2017, o 09:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Zygmor - miło że się pojawiłeś. Nie musisz mi tłumaczyć co kwitnie w Twoim ogrodzie, nie znam nikogo kto ma taką kolekcję tych krzewów i odpowiednią leśną scenerię.
Jak znajdziesz czas rzuć parę fotek, z pewnością znów coś mnie zainspiruje i zacznę kombinować.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 14 kwi 2017, o 20:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3859
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Właśnie znalazłam Twój ogród - będę zaglądać, takie nieco leśne klimaty bardzo mi pasują.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
zygmor
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 17 kwi 2017, o 22:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 488
Skąd: z kniei

 1 szt.
Gdybym obecnie zrobił zdjęcia to by było wiele kapturów, bo to co kwitnie i da się przykryć, to przykryte.

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 22 kwi 2017, o 20:12 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
Czy ktoś odpowie w kwestii nornic jako zagrożenia dla rododendronów?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 22 kwi 2017, o 20:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
W moim ogrodzie brak nornic i kretów więc z własnego doświadczenia nie potrafię odpowiedzieć jaki to ma wpływ na krzaki. Widziałem jednak kilka fotek które przedstawiały zniszczone bryły korzeniowe właśnie przez nornice. Korzenie rododendronów bardzo wolno się odbudowują więc w 90% to wyrok na krzak.
Widziałem jak w jednym ogrodzie stosowano kosze metalowe podobno właśnie z uwagi na te szkodniki.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 07:54 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
Rozumiem, ze te kosze metalowe stanowiły wyściółkę dna miejsca przygotowanego pod sadzenie rododendronów? Jeśli mają płytki system korzeniowy - mogłoby zadziałać...dzięki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 08:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Rododendrony mają bardzo płytki system korzeniowy, kosze były z metalowej siatki i obejmowały całą bryłę korzeniową a nie tylko dno.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 38 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *