Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3
Autor Wiadomość
zygmor
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 17 kwi 2017, o 21:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 481
Skąd: z kniei

 1 szt.
Gdybym obecnie zrobił zdjęcia to by było wiele kapturów, bo to co kwitnie i da się przykryć, to przykryte.

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 22 kwi 2017, o 19:12 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
Czy ktoś odpowie w kwestii nornic jako zagrożenia dla rododendronów?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 22 kwi 2017, o 19:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1626
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
W moim ogrodzie brak nornic i kretów więc z własnego doświadczenia nie potrafię odpowiedzieć jaki to ma wpływ na krzaki. Widziałem jednak kilka fotek które przedstawiały zniszczone bryły korzeniowe właśnie przez nornice. Korzenie rododendronów bardzo wolno się odbudowują więc w 90% to wyrok na krzak.
Widziałem jak w jednym ogrodzie stosowano kosze metalowe podobno właśnie z uwagi na te szkodniki.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 06:54 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
Rozumiem, ze te kosze metalowe stanowiły wyściółkę dna miejsca przygotowanego pod sadzenie rododendronów? Jeśli mają płytki system korzeniowy - mogłoby zadziałać...dzięki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 07:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1626
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Rododendrony mają bardzo płytki system korzeniowy, kosze były z metalowej siatki i obejmowały całą bryłę korzeniową a nie tylko dno.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
zygmor
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 11:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 481
Skąd: z kniei

 1 szt.
U mnie są myszy i krety, ale i koty i pewnie dzięki temu jest symbioza.
Niczego nie ma za dużo, może kotów...
Już od kilku dni znoszą na taras zarówno małe myszy czy nornice jak i kreciki

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 11:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1626
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Na kłopoty dobre koty (z centralnej Polski rzecz jasna).

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
zygmor
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 17:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 481
Skąd: z kniei

 1 szt.
Oczywiście, te są najłowniejsze...

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 22:44 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 708
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
Nie wiem, czy to co napiszę będzie miało przełożenie na rhododendrony, bo dopiero z nimi zaczynam.
Mam magnolie, które też korzenią się płytko i mają kruche korzenie. Krety podkopują je regularnie ale nie zauważyłam aby to było dla nich szkodliwe. Jak zauważę kopczyk, to wybieram ziemię wykopaną z głębi przez kreta i uzupełniam ubytek kwaśnym torfem, potem lekko ubijam ręką i podlewam. Nornic mam zatrzęsienie ale póki co (obserwuję od trzech lat) nie interesuje je nic co by rosło na kwaśnym torfie.
Co do kotów. Są łowne i niełowne, wszystkie mają paskudny zwyczaj drapać każdy wystający z ziemi pieniek. Widziałam już zamierające przez kocie drapanie katalpy i lilaki :shock:

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Grazka2004
 Tytuł: Re: Moje miejsce na rododendrony- asprokol
PostNapisane: 31 gru 2017, o 18:48 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12

 0 szt.
Witam. Gratuluję pięknego ogrodu oraz okazów Rh które bardzo lubię.

Pozdrawiam Grażyna


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 38 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *