Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 954 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57  
Autor Wiadomość
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 23 cze 2020, o 19:21 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6462
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
No to ciekawe, bo wypisz wymaluj jak oparzenia.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki Na pohybel zimie


Góra   
  Zobacz profil      
 
anna1946
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 30 cze 2020, o 11:48 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 326
Skąd: Lubuskie

 1 szt.
To moje .Wiosną byly slabowite ,podkarmilam je i tak jak widac ...
Obrazek

-- 30 cze 2020, o 12:50 --

Obrazek

Obrazek

_________________
Wszystko co kwitnie i co jest zielone.


Góra   
  Zobacz profil      
 
agnieszkasmy
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 7 lip 2020, o 09:57 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 32

 0 szt.
Anna1946 czym dokładnie podkarmilaś?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Liath
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 lip 2020, o 08:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Witam.

Czy taki wygląd łodyg różanecznika wskazuje na problemy/chorobę? Sadzony w tym roku, z podsypką ziemi kwaśnej. Stanowisko półcień, ma raczej wilgotno (dużo pada ostatnio). Walczyłam ostatnio z mszycami, ale już ich nie ma (najpierw opryski, potem zadziałała chyba larwa biedronki którą posadziłam na krzewie). Wypuszcza nowe pąki liści.
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 lip 2020, o 11:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1729
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Te krzewy są bardzo odporne na grzyby i w zasadzie nie ma z nimi problemów, chyba że :
Posadzi się go tak jak ty zrobiłaś. On choruje i będzie chorował. Nie ma siły rosnąć a cóż dopiero walczyć o przetrwanie.
Zasada nr 1 - nie ma nic takiego w uprawie rododendronów jak podsypka z ziemi kwaśnej. Skuteczne to jest jak umycie głowy szamponem z witaminami w przypadku anemii.
Obsypanie go kamieniami to najlepszy sposób na wykończenie tego krzewu.
Oczywiście ktoś może zdiagnozować co to za grzybica i doradzić chemie. Może i grzyba zabije ale na 100% wykończy ten krzew definitywnie.
Moja rada - czytanie nie boli, na początek jakie te krzewy mają wymagania a na koniec jak je spełnisz to skończą się problemy.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Liath
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 lip 2020, o 12:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Gdyby nie chorowały to nie byłoby wątków na forum.

Krzew raczej rośnie skoro zakwitł i wypuszcza nowe pąki liści.
Czytanie wskazuje przede wszystkim na półcieniste miejsce, osłonięte od wiatru oraz kwaśne podłoże. Sadząc krzew starałam się to zapewnić - czy jest idealnie - to ciężko stwierdzić.
Jeśli jest coś jeszcze potrzebne żeby zapewnić mu dobre miejsce to wystarczyło napisać - zajęło by to tyle samo czasu i miejsca jak ta nic nie wnosząca wypowiedź.


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 lip 2020, o 13:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1729
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Zapewnić dobre miejsce to jeden z mitów powielanych przez internetowych trolli. Mam trochę tych krzewów i większość ma 100% słońca efekt lepiej kwitną niż te z cienia.
Krzew raczej "rośnie" jak się to z czym porówna ? Zakwitł - żaden dowód bo kupiony miał bryłę korzeniową z której tylko w tej chwili korzysta. Wypuszcza listki - uwaga jak poprzednia.
Daj właściwe podłoże okryj korą podlewaj tak aby liście patrzyły w niebo pod kątem 45% a nie zwisały na dół.
Przestań wierzyć w ziemię dla rododendronów bo to co sprzedają to kartoflanka z siarczanem amonu.
Wątki na forum o chorowaniu są tworzone przez ludzi którzy mylą agrest z rododendronami. Sama dodałaś 3 grosze.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Liath
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 lip 2020, o 13:32 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Nie każdy jest ogrodnikiem - czy to z urodzenia, czy z pasji i zainteresowania. Niektórzy chcą mieć wkoło domu kawałek ogrodu ale niekoniecznie mają do tego smykałkę - wtedy posiłkują się pomocą innych - chociażby na forum. Czy to coś złego?
W drugiej odpowiedzi przynajmniej są już jakieś konkrety - odsunę kamienie i dosypię kory. Myślę że póki co wilgotność ma dobrą, liście nie opadają w dół jak piszesz.

Mimo wszystko ponawiam pytanie na forum - czy takie wygląd łodyg wskazuje na jakąś konkretną chorobę?


Góra   
  Zobacz profil      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 17 lip 2020, o 17:52 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 789

 1 szt.
asprokol napisał(a):
przez ludzi którzy mylą agrest z rododendronami

Wysadziłem kiedyś z mojego ogrodu 6 dużych ale zbędnych Cunninghams White na obrzeże ścieżki przy lesie. Budzą sensację wśród przechodniów zwłaszcza kiedy kwitną i ostatnio dowiedziałem się od jednego pana, że to są magnolie ;:138

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 18 lip 2020, o 02:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1729
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Nie każdy jest ogrodnikiem - czy to z urodzenia, czy z pasji i zainteresowania. Niektórzy chcą mieć wkoło domu kawałek ogrodu ale niekoniecznie mają do tego smykałkę - wtedy posiłkują się pomocą innych - chociażby na forum. Czy to coś złego?

Oczywiście nic złego ale trudno podpowiadać komuś kto pyta jak napisać list ;:202 ale nie zna liter. W ogrodzie są pewne podstawy i nie poradzi sobie ktoś kto jest na etapie "zielonym do góry".
Po zielonym do góry krok drugi to co to jest ? Podpowiem : Drzewa , krzewy , krzewinki , rośliny zielone.
Tu masz pytanie do czego zakwalifikować Twój nabytek. Kiedy to odgadniesz i zaczniesz odróżniać, powinnaś zrobić pierwszy krok w kierunku zrozumienia Twojego problemu.
Przepraszam ale należę do tych ludzi którzy wymagają od innych myślenia. Z pewnością dłużej to zapamiętasz, zaczniesz o tym myśleć i sama znajdziesz odpowiedź.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Liath
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 19 lip 2020, o 23:10 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Gdybym chciała aby ktoś miał mnie tutaj przeszkolić z zakresu ogrodnictwa od A do Z to inaczej sformułowałabym pytanie.
A na moje liczyłam na prostą odpowiedź - choroba czy nie? Jako dodatek od osób które znają temat mogłoby być - usunąć kamienie, bo to nie jest dobre dla tych roślin, zadbać o dobre podlewanie, itp. Kilka słów i sprawa nabiera konkretnego tempa. Nie trzeba tracić czasu na zbędne docinki w stylu "zrób doktorat z ogrodnictwa to pogadamy".
Niestety nie każdy ma czas na przekopywanie informacji aby znaleźć odpowiedź na nurtujący problem - czasami takie proste pytanie i prosta odpowiedź na forum rozwiązują aktualny sprawę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 20 lip 2020, o 07:41 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6462
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Niestety, ale nie ma jednoznacznych/ czasami/ odpowiedzi. Czy to choroba, czy to co? :)
Najczęstszą przyczyną wszelkich dolegliwości w świecie ozywionym więc i u różaneczników
jest złe odżywianie i złe warunki bytowe.
Jak roślina ma wszystko co trzeba do jedzenia, jak ma warunki takie jak potrzeba,
to jest bardzo odporna na wszelkie patogeny i szkodniki.
Dokładnie jak z ludźmi. I nie potrzeba tu żadnych doktoratów.

Asprokol usiłował Ci powiedzieć, że temu różanecznikowi jest źle.
I dopóki tego nie zmienisz to nic innego nie zadziała.

Stwórz mu takie warunki jak potrzebuje, a on się na pewno odwdzięczy.

Różaneczniki rosną w wilgotnych lasach, tam gdzie jest duża wilgotność powietrza,
ale na pewno nie na żwirowisku.
Trzeba mu zupełnie zmienić środowisko.

Tu już tyle razy to było pisane, nawet w tym wątku jak to zrobić, nawet kilka stron wcześniej.

O tym mówi też Regulamin naszego forum, że szukamy najpierw sami, a jak nie znajdujemy odpowiedzi to pytamy.
Ja rozumiem, że brak czasu, ale czytając choćby ten wątek od razu by Ci się sprawa wyjaśniła.

Musisz mu zmienić ziemię. Dać kwaśny torf, jeszcze teraz opryskać nawozem np. dla borówek amerykańskich,
wywalić żwir bo to nie roślina śródziemnomorska i jak chcesz coś dać to korę.
Przed powtórnym posadzeniem wymoczyć korzenie w kwasku cytrynowym.
Zawsze najpierw korzystaj z wyszukiwarki danego działu, łatwiej wtedy znaleźć informacje.

Np wpisujesz kwasek cytrynowy w okienku na górze Przeszukiwarka poniższej SEKCJI:
search.php?st=0&sk=t&sd=d&sr=posts&keywords=kwasek+cytrynowy&fid%5B%5D=43

kwaśny torf search.php?st=0&sk=t&sd=d&sr=posts&keywords=kwa%C5%9Bny+torf&fid%5B%5D=43

Zacznij od zakupu kwaśnego torfu.
Nie ziemi dla różaneczników, tylko najlepszego kwaśnego torfu jaki mają w Twojej okolicy.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki Na pohybel zimie


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 20 lip 2020, o 08:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1729
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Obrazek

No to na tacy - to co widzisz na fotce to typowy proces zdrewnienia bo tak mają krzewy.
Gdybym napisał że to normalne to zamiast coś zrobić uznałabyś że jest OK i spokój.
Za parę miesięcy ten krzew posadzony w takich warunkach niestety by zmarniał.
Oczywiście winny Asprokol bo nie powiedział czym to popryskać.

Jak zrobisz to co napisała Jokaer to będzie dobrze.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
wiridiana
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 22 lip 2020, o 10:22 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 497
Skąd: Wołomin

 1 szt.
asprokol czy możesz pokazać zdjęcie jak wyglądają lepy na Twoich rododendronach? W starych postach zdjęcia już się nie wyświetlają.

Posadziłam krzewy wg Twoich rad. Nie widziałam w czasie rozcinania bryły korzeniowej żadnych larw. A teraz po ponad miesiącu mam pogryzione liście. Pewnie opuchlaki :( Chociaż wolałabym, żeby to były mrówki lub ślimaki, albo sama nie wiem co...
Jak rozumiem powinnam zaaplikować LARVANEM. Ale chciałabym też złapać intruzów na gorącym uczynku, bo naprawdę nie widziałam ich przy sadzeniu i póki sobie stały w doniczkach było ok.
Czy mógłbyś pokazać jak mocujesz ten lep?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 22 lip 2020, o 18:09 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 789

 1 szt.
wiridiana napisał(a):
Czy mógłbyś pokazać jak mocujesz ten lep?

Podpinam się pod prośbę, też poproszę foto. Od lat ze zmiennym nasileniem coś mi podgryza liście. Sprawcy nie widziałem. Nie ruszona w zasadzie Nova Zembla i Alfred a reszta różnie.

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wiridiana
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 23 lip 2020, o 09:37 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 497
Skąd: Wołomin

 1 szt.
O właśnie to też ciekawe. U mnie 4 rosną obok sobie, i jeden ewidentnie nie jest smakowity. Albo jeszcze nie jest...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 23 lip 2020, o 15:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1729
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Nacinam arkusz i ewentualnie w środku robię otwór. Wsuwam pod krzew tak aby szkodnik aby wejść na gałązkę musiał po nim przejść. Opuchlaki zwykle mieszkają parę metrów od miejsca w którym żerują a dodatkowo opryski szkodzą rododendronom.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 954 ]  Idź do strony nr...        1 ... 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *