Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 879 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 47, 48, 49, 50, 51, 52  
Autor Wiadomość
Karinal
 Tytuł: Rododendron choroba
PostNapisane: 29 kwi 2020, o 17:37 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witam, dopiero co dołączyłam - poszukuję pomocy dla moich rododendronów, po zimie 3 z 6 zmarniały i martwię się czy zakwitną... proszę o porady
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bufo-bufo
 Tytuł: Re: Rododendron choroba
PostNapisane: 29 kwi 2020, o 20:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4095
Skąd: Pomorze Gdańskie

 więcej niż 1 szt.
Objawy pasują do chrząszcza opuchlaka truskawkowca.

_________________
Wycieczki Oli
Wymienię
W moim ogrodzie cz. 4


Góra   
  Zobacz profil      
 
bandziorek27
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 maja 2020, o 13:45 
Offline
50p
50p
Postów: 51
Skąd: Śląsk

 0 szt.
Witam, co dolega mojemu rododendronowi , mocno zwiniete liscie do gòry - posadzone rok temu w ziemi wymieszanej z kwasnym torfem, korzen rozluzniony, systematycznie podlewany. Nie wiem czy mòj psiak nie upatrzył sobie drzewka do podlewania? Jak pomòc
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 maja 2020, o 14:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1646
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Widzę że kolega postawił na jakoś - czyli jakoś to będzie.
Posadzić go zgodnie z tym co te krzewy potrzebują a nie w trawniku.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
bandziorek27
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 maja 2020, o 14:16 
Offline
50p
50p
Postów: 51
Skąd: Śląsk

 0 szt.
Witam, liczyłam ze to właśnie ty mi odpowiesz :) nie są "jakoś " posadzone - wykopałam duży dól - kupiłam duży worek torfu kwaśnego - no może nie litewskiego - korzenie "rozszarpałam" tzn przecięłam bo bokach - dodatkowo wsypałam korę kwaśną oraz posypałam nią wierzch - fakt obok rośnie troszkę trawy - ale myślę ze lepsze to niż kamienie - obok niego rośnie drugi i ma się dobrze - co z tym nie tak


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 maja 2020, o 15:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1646
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Zasada nr 1 rododendrony powinny mieć co najmniej po 30 cm w każdą stronę podłoża a nie garstkę.
To podstawa i każdorazowo kiedy tego nie zrobimy zaczynają się problemy.
Następna rzecz to wilgotność podłoża - większość krzewów dostaje popalić na jesień kiedy zapominamy o ogrodzie.
No i końcowa sprawa to wiara że nawóz czyni cuda - w 90 % przypadków jakie widziałem to właśnie przenawożenie było źródłem kłopotów.

Najpierw posadzić go zgodnie z podstawowymi zasadami bo ten worek torfu nie wiadomo jakiej jakości pomaga mu tak, jak ząbek czosnku w pępku na niechcianą ciążę.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
bandziorek27
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 maja 2020, o 15:56 
Offline
50p
50p
Postów: 51
Skąd: Śląsk

 0 szt.
Okey dzięki - jeśli chodzi o sadzenie przyznam się szczerze ze jesienią wykopywałam wszystkie rododendrony bo właśnie zasugerowałam się twoimi wskazówkami / kupując sadziłam w torfie ale niestety korzenie zostawiałam takie jakie wyciągnęłam z donicy kupnej - po przeczytaniu twoich postów naprawdę przyłożyłam się sadząc je ponownie/ większość korzeni była zbita - nie miała prawa się rozrastać - mogłam bez trudu wyjąc kwiaty z dołka - teraz wydaje mi się ze powinny rosnąc , jeśli chodzi o torf - mam też inne sadzone w tym samym torfie i moim zdaniem radzą sobie nieźle,- nie oszczędzałam na wodzie jeśli chodzi o nie - jedynie co to mogłam troszkę za dużo sypnąc wspomagaczy dla rododendronów :oops:
co teraz - liczyć ze deszcze wypłukają nadmiar, obficie podlewać co zresztą robiłam po zauważeniu przypadłości - jak radzisz??


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 maja 2020, o 16:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1646
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Ja bym go dosłownie topił czyli podlewał na maksa, albo nauczył się tańcu deszczu i trochę bym polatał wokół niego.
Tak poważnie to nic już nie nawozić więcej podlewać i czekać. Kiedy ja nie wiem co robić to sięgam po kwasek cytrynowy i w 80% to pomaga.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
bandziorek27
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 maja 2020, o 16:45 
Offline
50p
50p
Postów: 51
Skąd: Śląsk

 0 szt.
Okey, dzięki bardzo za radę, dzisiaj robotę za mnie deszcz wykonuje - jak przestanie to ja polatam z wężem wokół niego - muszę się nauczyć nieprzedobrzać - zawsze mnie korci żeby ciut więcej dać nawozu niż jest napisane ;:223, właśnie kombinuję żeby sadzonki pomidorów troszkę się wyprostowały bo przedobrzyłam z nawozem i je poskręcało :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 maja 2020, o 17:58 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 722

 1 szt.
"Nadmiar dobroci zabija" ;:108

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Buba74
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 maja 2020, o 09:49 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 21
Skąd: Kraków

 0 szt.
Proszę o radę.
Mam 2 Grandiflorum posadzone ok.miesiaca temu. Dostały każdy po worku torfu z przekompostownym obornikiem, sporo podlewałam. Ogólnie krzaczki wyglądają ok, ale z bliska liście są matowe i pokryte biało-niebieskawym nalotem. Grzyb? Czym pryskać, żeby nie zaszkodzić, a pomóc?

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
LukaszNu
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 11 maja 2020, o 20:36 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 17
Skąd: Baby koło Kruszyny

 1 szt.
Witam,
Moje 2 różaneczniki mam od maja zeszłego roku. W pierwszym roku po posadzeniu kwitły pięknie, w tej chwili pąków mają sporo ale martwię się o ich stan ze względu na liście:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czy to jakaś choroba, czy np. brak czegoś w glebie? Sadziłem w dość dużych dołach wypełnionych ziemią dedykowaną do różaneczników, podlewam często i dość obficie. Rosną w miejscu gdzie od około 13-14 jest już cień. Ale zastanawiam się cały czas czy to dobre miejsce. Czy takie po roku posadzone różaneczniki można przesadzać? Bo myślałem ewentualnie o posadzeniu przy domu na wschodniej wystawie, lub w większym cieniu pod drzewami. No ale najpierw kwestia tego co im dolega :/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 12 maja 2020, o 16:22 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 722

 1 szt.
Z tego co ja się znam, są niedożywione.
Usunąłbym tę trawę spod nich (w promieniu takim jak sięgają gałęzie) starajc się nie zrobić krzywdy ich korzeniom a potem podsypał bym korą sosnową.
Dedykowana ziemia do Rh czyli jak rozumiem torf kwaśny. On zatrzymuje wodę. Jeśli nie ma dużych upałów to lanie codziennie dużej ilości wody pod każdy krzew mija się z celem. Obfite podlewanie może być za obfite. Korzenie Rh nie mogą mieć nigdy sucho ale trzymanie ich przez cały czas po szyję w wodzie też nie wyjdzie im na zdrowie bo może przyplątać się patogen.

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 12 maja 2020, o 18:28 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 722

 1 szt.
Buba74 napisał(a):
Grzyb? Czym pryskać, żeby nie zaszkodzić, a pomóc?

Na zdjęciach widać drobne zmiany i wg mnie może to być początek mączniaka. Ja bym prysnął Topsinem lub Ridomilem, chociaż może ktoś poleci coś innego.

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 14 maja 2020, o 17:12 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6048
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Vitoldo, Ridomil nie jest na mączniaka prawdziwego.

Buba- ja jestem zdziwiona, że ma już mączniaka. Ten nalot jakoś tak dziwnie wygląda :?
Czy on ma dobre stanowisko?

Opryskałabym po prostu siarką, bo raz, że ubija m.prawdziwego, jeśli to faktycznie on,
dwa, że różaneczniki kochają siarkę.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 14 maja 2020, o 17:36 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 722

 1 szt.
jokaer napisał(a):
Vitoldo, Ridomil nie jest na mączniaka prawdziwego.

Tak, na rzekomego. Jednak diagnoza czy i jaki to jest mączniak nie jest oczywista, jak sama zauważyłaś :wink:

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 14 maja 2020, o 20:53 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6048
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Na 100% nie rzekomy. :D

Nie można opryskiwać roślin bez stuprocentowej pewności co to za choroba,
bo patogeny tylko się uodporniają na środki chemiczne.
Dlatego trzeba zaczynać od np takiej siarki, która jest i nawozem i środkiem grzybobójczym.

Nie spotkałam się z mączniakiem rzekomym różaneczników :?

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 879 ]  Idź do strony nr...        1 ... 47, 48, 49, 50, 51, 52  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *