Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 949 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50 ... 56  
Autor Wiadomość
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 maja 2019, o 12:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1711
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Cięcie rododendronu dokonuję zawsze po okresie kwitnienia nigdy wcześniej ani później. Koleżanka Jola faktycznie wyjaśniła że te krzewy jak mają pod sobą podłoże z torfu to chcą żyć. W moim ogrodzie właśnie te krzewy wymagają najmniej zabiegów pielęgnacyjnych. Z natury jestem leniwym człowiekiem więc jak mogę unikam wszystkiego żeby coś poprawiać. Fotka Twojego krzewu typu "irokez" pokazuje że krzew ma problemy pokarmowe i traci liście aby wyżywić te świeże. Po pierwsze podłoże po drugie czas. Nie używam kiszonek bo w tak dużym ogrodzie spędzałbym tylko czas na tą czynność. Dlatego radzę najpierw posadzić go w czysty kwaśny torf i poczekać z cięciem do przyszłego roku.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
agnieszkasmy
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 maja 2019, o 15:28 
Online
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 32

 0 szt.
Asprokol bardzo dziękuję za odpowiedź.
Jest od lipca ubieglego roku w kwaśnym torfie na kwaśnej rabacie. Co prawda torf nie litewski więc może jednak wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zuzia111
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 maja 2019, o 18:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2077
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Czy takiego kilkuletniego Rododendrona da się jeszcze przesadzić.oczywiście jak przekwitnie. Zmieniła mi się koncepcja co do rabaty a przy okazji wymieniła bym torf bo już się pewnie odkwasił. ;:108

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 maja 2019, o 19:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1711
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Przesadzałem większe i to nawet jak zaczynały kwitnąć tak więc bez problemu możesz go przesadzić.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Zuzia111
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 maja 2019, o 19:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2077
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Dzięki...no to bez obaw przesadzam :heja

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sonkas
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 maja 2019, o 08:13 
Offline
100p
100p
Postów: 138
Skąd: opolskie

 0 szt.
asprokol napisał(a):
Przesadzałem większe i to nawet jak zaczynały kwitnąć tak więc bez problemu możesz go przesadzić.

asprocol, co to za odmiana u Ciebie ta różowa z plamą bordową? Kokardia? piękna jest, ile ma lat?

_________________
Ogród w budowie nieustającej ,pozdrawiam Krysia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 29 maja 2019, o 21:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2666
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Mój rododendron złapał jakiegoś grzyba, czym należałoby zrobić oprysk i czy poobrywać zainfekowane liście?
Rośnie w środku między innymi rodkami, te są zdrowe.
Obrazek

Obrazek
Pozdrawiam Irena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mariusz82p
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 cze 2019, o 10:22 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witam wszystkich Bardzo serdecznie jestem na forum nowym uczestnikiem. Rok temu kupiłem RH. Pani sprzedawczyni powiedziała żeby wsadzić go do ziemi w worku i ponacinać boki. Nie znałem się wtedy, teraz już wiem że popełniłem błąd. po roku RH zaczął tracić wigor. Zaczęły żółknąć pojedyńcze liście.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Spryskałem na grzyba. Jakis miesiąc temu. Dalej jego forma słabła. Pąki brązowiały. Liście opadały w dół. CO niektóre żółkły.

Zaniepokojony stanem rzeczy postanowiłem pozbyć się tego worka. Poczytałem tu forum i wiem że popełniłem bardzo duży błąd przy sadzeniu na samym początku. Wiosna w województwie dolnośląskim była bardzo deszczowa i chłodna. W tym worku RH po prostu się kisił.
Po przesadzeniu na gorze zruszyłem ziemie bo przeczytałem że Rh muszą mieć dostęp świeżego powietrza do korzeni. I tu popełniłem chyba kolejny błąd naruszając bryłę korzeniową. Wcześniej jak był w worku normalnie podlewałem ok 14 litrów raz w tygodniu. Po przesadzeniu wlałem jednego dnia 14 litrów z nawozem. Ktoś doradził więcej podlać podlałem dwa dni później ok 30 litrów. I kolejny błąd mogłem przelać bryłę korzeniową. Dość dużo padało. Liście są wiodkie. Dwa dni później zlałem całego Rh wodą. Ogólnie podlewam wodą z instalacji. Obsypałem korą która zakwasza i trzyma wilgoć. Wokół RH zakwasiłem ziemie siarczanem.

I przychodzi teraz moment w którym nie wiem co dalej. W chwili obecnej wygląda to tak:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wczoraj usunąłem kwiatostan. Budujące jest to że RH wypuszcza świeże pąki. Dzisiaj zakupiłem:
1. Substral magiczna siła - planuję zasilić liście bo widzę że nie dochodzi woda od korzeni z mojej winy mogłem przelać bryłę albo w worku wytworzył się grzyb tego nie wiem
2. sprawdze pH ziemii - woda, deszcze mogła ją strasznie wypłukać
3.Pani w sklepie doradziła Substrala grzybobójczego
4 kupiłem jeszcze shota(5ml) na Fytoftoroze żeby rozmieszac i wlac ok 5 litrów wylać na bryłę korzeniową

Wiem i nie chętnie bardzo pryskam chemią ale chyba to jedyne rozwiązanie mojej sytuacji. Wiem że z własnej winy popełniłem kilka błędów. Ale dopiero się uczę. Bardzo się cieszę że natrafiłem na waszą grupę. Bo już wiem gdzie będę mógł szukać rozwiązań. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Bardzo proszę o pomoc i konstruktywne uwagi.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 cze 2019, o 14:45 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6400
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Myślę że i ja bym nie przetrzymała tych wszystkich zabiegów :roll: ;:oj

Proponuję taką kolejność działań;

1- skombinować sobie jakąś dużą miskę, miednicę itp
2- wyjąć Rh z ziemi= podłoża/ delikatnie i umieścić w misce
3- jeśli bryła korzeniowa jest mokra postawić miskę do cienia i nic nie robić
4- jeśli sucha, na dno misko nalać trochę wody, aby 2/3 bryły nie było zanurzone,
nakryć jakąś szmatką, folią itp, po prostu aby nie obsychało to zbytnio
5- wziąć się za lekturę na forum :!:
6- przygotować dołek / wg lektury/ :!:
7- jak Rh zacznie podnosić liśćie to może się go dało uratować
8- celem tego zabiegu jest maksymalne dotlenienie korzeni
9- jeśli bryła korzeniowa jest jakaś bardzo zwarta, tzw. sfilcowana to trzeba ją trochę rozluźnić, delikatnie
10- dać mu żyć, żadnych nawozów, żadnej chemii, w tym momencie, zapomnieć o radach sprzedawców :!:

Rzepka,
mnie się wydaje, że to raczej braki potasu, a nie grzyb.
Najlepiej nawozić go dolistnie nawozem do borówek, te zmiany się już nie cofną.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki Na pohybel zimie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 cze 2019, o 15:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2666
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Jolu, dziękuję.
Rośliny nawożę dwa razy w roku, wczesną wiosną i po zakończeniu kwitnienia nawozem dedykowanym do rododendronów, widocznie za mało dostał jedzonka, bo pozostałe ładnie kwitną.
Dożywię go dolistne, cieszę się, że nowe przyrosty są zdrowiutkie, bo bałam się, że jest nie do uratowania.

Pozdrawiam Irena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
agnieszkasmy
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 15 cze 2019, o 22:08 
Online
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 32

 0 szt.
Czy to przypalenie od słońca czy jakieś braki lub grzyby.
Te przebarwienia tylko na niektórych liściach
Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aro_40
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 cze 2019, o 20:51 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 36
Skąd: okolice Wawki
Kilka lat miałem spokój z moimi rododendronami. Rosły, kwitły i nic im nie dolegało. Dziś na jednym z nich zobaczyłem dwie niepokojące rzeczy. Jakieś białe robaczki (jak mszyce) i szaro-brązowe plamy. na foto tylko robaczki...
Podpowiecie, co to jest?

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 cze 2019, o 22:11 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6400
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Wygląda na mszycę bawełnistą.


agnieszkasmy- może być przypalenie.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki Na pohybel zimie


Góra   
  Zobacz profil      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 cze 2019, o 22:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11300
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
To same wylinki .


Góra   
  Zobacz profil      
 
moniaB
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 4 lip 2019, o 00:41 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 38
Skąd: Warszawa
Witam, mam dokładnie to dziadostwo na różaneczniku( mnóstwo białych robaczków na tego rocznych przyrostach) i niestety umiera. Dwa razy spryskany Polysect 005 SL - na mszyce - Substral w odstepie tygodnia opryski. Wygląda jak zwiędnięty a spodnie liście ciemnieją i opadają. Nie wiem już co robić ? Podpowiedź mile widziana co mogę jeszcze zrobić. W ogrodniczym powiedzieli że po oprysku to już tylko czekać albo da radę albo nie ? Naprawdę tylko czekać mam ?! Proszę pomóżcie mi go uratować.

_________________
Jakie to szczęście móc Kochać i być Kochanym.


Góra   
  Zobacz profil      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 lip 2019, o 07:37 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 762

 1 szt.
Ja wierzę w Mospilan. Jest to środek układowy a nie kontaktowy więc ma przedłużone działanie działanie. Radziłem sobie Mospilanem z różnymi trudnymi przeciwnikami, może też spróbujesz?

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 lip 2019, o 09:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11300
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Akurat w tym przypadku można też wierzyć w Polysect 005 SL bo to rozpuszczony( 5g/l) acetampiryd czyli Mospilan. ;:108


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 949 ]  Idź do strony nr...        1 ... 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50 ... 56  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: agnieszkasmy i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *