Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 910 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 50, 51, 52, 53, 54
Autor Wiadomość
julia76
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 9 sie 2020, o 18:44 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Joaker. Polyversum poszło głęboko do gleby w której sadziłam, znim zobaczyłam te zmiany wewnetrz pędów, a ridomil na liście. Bardziej zresztą liczę na ridomil,czy Ty masz doświadczenie, że polyversum sam poradził sobie z fytoftorozą na rh? Ja nie mam przekonania, że dałby radę. Natomimast na ulotce polyversum piszą, żeby nie podawać DOGLEBOWO środków przeciwgrzybowych, czyli rozumiem, że na liście można. Poza tym chyba raczej nie zaszkodziło, najwyżej nie pomogło. Może coś więcej powiesz o tym choróbsku i czy jest szansa na uratowanie.

Dodam, że jednego w innym zakątku ogrodu mam na razie odratowanego, ale może to było co innego. To było w maju. Pędy robiły się brązowe tak w około połowie długości i łamały się same lub przy dotyku, na przekroju było widać brązową tkankę. Wycięłam chore pędy i po kuracji ridomilem tamten wygląda dobrze, nie wiem tylko, czy będzie kwitł, bo ma małeteraz malutkie pączki, pewnie tylko liściowe.
Tu jednak sprawa wygląda inaczej, bo zaatakowany jest praktycznie cały krzew.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
FikuMiku
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 11 sie 2020, o 13:58 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 156
Skąd: Gdynia

 0 szt.
Podpinam się, ponieważ zaczyna mnie niepokoić stan moich dwóch ....
Zastałam je po kupnie domu w przedogrodzie. Nie wiem nawet, jak się nazywają, jeden jest chyba szczepiony, bo ma liście w innym odcieniu i kwitnie dwoma rodzajami i kolorami kwiatów. Oba rosły w półcieniu, ale w ziemi zasadowej, prawie nie miały liści, a te, które były wykazywały objawy chlorozy i były nadgryzione przez opuchlaki (larwy znalazłam w ziemi w pobliżu korzeni).
Zakwasiłam ziemię, nawiozłam jesienią i wiosną, opryskałam dwa razy przeciw opuchlakowi, przysypałam podłoże korą. Puściły ładnie dużo pędów liściowych i odwdzięczyły się nawet kwitnieniem.
Niestety od dwóch tygodni widzę, że coś dzieje się z liśćmi. Nie chcę ingerować w ciemno środkami, nie znając się. Pytam Was o poradę - co dolega krzewom i czym je potraktować. Zaczyna padać na mnie blady strach, że może je przenawoziłam, mimo że starałam się sypać nawóz wg dawek zalecanych na pudle.
Na zwiędnięty cienki krzaczek róży w tle nie patrzcie, dopiero co przesadzona - wydłubałam ją spod aronii, gdzie nie wiem dlaczego wpakowali ją w cień poprzedni właściciele działki.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 11 sie 2020, o 14:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1720
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Zacznij od kilku konewek wody z kwaskiem cytrynowym. Przestań nawozić bo w przypadku tych krzewów koniec lipca to koniec zabawy w nawozy.
Przemyśl czy nie warto iść drogą taką jak ja - torf i .............................. święty spokój.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
FikuMiku
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 11 sie 2020, o 16:35 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 156
Skąd: Gdynia

 0 szt.
Woda z kwaskiem cytrynowym i owszem, nawet zastanawiałam się, jak często i ile razy, bo kwasek ponoć dość szybko się wypłukuje. Nawożenia na pewno w tym roku już więcej nie będzie - w ubiegłym roku te rodki to były same szkieletory zdrewniałe prawie bez liści, a liście które były miałe ciemnozielone tylko żyłki (jak pisałam czyżby chloroza?). Ale torf kwaśny nie rozwiąże przecież problemu szkodników i chorób grzybowych - czy mylę się? To by chyba było zbyt piękne, żeby okazało się prawdziwe. W liściach coraz więcej dziur - i to takich, które pojawiają się obramowane brązowo-czerwoną otoczką i takich bardzo przypominających żer opuchlaków.
Na koniec dodam, że te plamska ciemne na liściach, które widać na zdjęciach też odziedziczyłam po poprzednich właścicielach, też były wiosną i latem i jesienią ubiegłego roku - były już na rodkach totalnie wygłodzonych, więc może to jednak nie przenawożenie, bo krzaki grama nawozu na oczy nie widziały zanim ogród zmienił opiekuna.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 11 sie 2020, o 18:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1720
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Woda z kwaskiem cytrynowym i owszem, nawet zastanawiałam się, jak często i ile razy, bo kwasek ponoć dość szybko się wypłukuje.

Kwasek się nie wypłukuje tylko część wchodzi w reakcję chemiczną z solami mineralnymi a część mikroorganizmy żyjące w ziemi go skonsumują.
Praktycznie po 48 godzinach nie ma po nim śladu. Więc po co ? Po to aby wyeliminować to co truje ten krzew i dać mu szansę.
Jak często ? do operacji.

Ale torf kwaśny nie rozwiąże przecież problemu szkodników i chorób grzybowych - czy mylę się

Moim zdaniem tak. Dlatego że wsadzając taki krzew w torf postępujesz podobnie jak przy przeniesieniu górnika chorego na pylicę np. na leśniczówkę.
Przecież leśniczówka nie leczy więc skupmy się na tym jakim szamponem z witaminami ten górnik ma myć głowę ? To nie jest mój tok myślenia.
Pierwsze to likwidujemy przyczynę a nie dyskutujemy o skutkach i środkach zaradczych. Które i tak nie pomogą w tej sytuacji.

Rada - podlewać wodą z kwaskiem tak długo aż nie zakupisz i przygotujesz torfu. To będzie transfuzja przed operacją. Posadzisz go w torfie to będzie operacja. Przestaniesz przeszukiwać internet z pytaniem czym go popryskać - to jedyne co musisz zrobić w czasie rekonwalescencji.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
FikuMiku
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 11 sie 2020, o 21:04 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 156
Skąd: Gdynia

 0 szt.
asprokol, dziękuję że chce Ci się odzywać i masz cierpliwość pomagać - oba krzewy już podlane wodą z kwaskiem - pojutrze operacja kwaśny torf - i teraz ostatnie pytanie - chciałabym uniknąć wyciągania tych dość już dużych i starych krzewów z ziemi (bardzo się boję, że poobłamuję im kruche gałązki - czy wystarczy, jak powyciągam ile się da ziemi wokół i pod korzeniami, roztrzepię ile się da i ubytki uzupełnię kwaśnym torfem?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 11 sie 2020, o 23:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1720
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Zapewniam że większe wyciągałem z ziemi - ta operacja jest teoretycznie trudna a w zasadzie dziecinnie prosta.
Potrzebujesz szpadel który wbijasz około 30 cm od miejsca z którego wychodzą gałązki tak dookoła a na koniec podważasz i okazuje się że wyskoczy a bryła korzeniowa to w zasadzie mały placek.
Bez problemu przesuniesz go na bok, kiedy opłuczesz bryłę ze zbędnej ziemi to bez trudu dasz sobie radę.
Tylko spokojnie, najpierw musisz mieć przygotowany torf. Nie jest tak że kupisz i sadzisz. Wiele bredni się naczytałem na temat torfu bo niektórym się wydaje że to tylko inna ziemia.
Torf musisz moczyć aż przywrócona zostanie zdolność chłonięcia wody. Ja mam takie kastry budowlane i w nich zalewam torf wodą. Dolewam wody mieszam od czasu do czasu i czekam.
Dopiero kiedy przypomina bagno (u mnie 2 tyg.) używam go do sadzenia.
Wtedy dopiero wyciągam krzew, odciągam na bok, delikatnie opłukuję bryłę korzeniową, powiększam dołek, wlewam to błoto torfowe i zatapiam w nim bryłę korzeniową. Po paru dniach dorzucam jeszcze torf i przykrywam korą. Efekt ? Cóż w tym roku pewnie już nieciekawy ale zapewniam że się zdziwisz co te krzewy potrafią w następnych latach.
Kiedyś na giełdzie dostałem propozycję kupna kilkudziesięciu rododendronów w cenie 5 zł z dostawą, miałem miejsce na kilka ale co mi tam bo to były bonzai czyli parę liści na kiju.
Mogę jutro wstawić fotkę jak to wygląda teraz.

Ten krzew był pod oknem - psuł mi estetykę.
Wokoło azalie i miniaturowe rododendrony więc wyleciał.

Obrazek

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 12 sie 2020, o 11:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1720
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
obecnie ten z taczki

Obrazek

tu grupa posadzonych bonzai - kompletny brak nawozów. Opieka tylko sekator aby ścieżka została.

Obrazek

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
wiridiana
 Tytuł: Re: Rododendron więdnie
PostNapisane: 12 sie 2020, o 15:03 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 466
Skąd: Wołomin

 1 szt.
asprokol napisał(a):
Torf musisz moczyć aż przywrócona zostanie zdolność chłonięcia wody. Ja mam takie kastry budowlane i w nich zalewam torf wodą. Dolewam wody mieszam od czasu do czasu i czekam.
Dopiero kiedy przypomina bagno (u mnie 2 tyg.) używam go do sadzenia.


To ja jeszcze polecę trochę torfu do tej kastry, trochę wody i wymieszać aż nasiąknie trochę i dokładać kolejne warstwy.
Najgorzej nasypać ziemi do pełna i próbować to zalać wodą. Nie chce to nasiąknąć, kastra zaczyna się rozginać od naporu wody, a torf suchy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 910 ]  Idź do strony nr...        1 ... 50, 51, 52, 53, 54

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *