Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 910 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 54  
Autor Wiadomość
jarko
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 16 cze 2010, o 09:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Monika. W przypadku mojego rh to na pewno nie było zalanie bo jako jeden z nielicznych rośnie akurat w donicy i to postawionej na gruncie. Ponadto moje dwukrotne podlanie pogorszyło by jego stan a tak się nie stało bo wigor został przywrócony bardzo szybko (w przypadku zalania było by to niemożliwe). Możesz mieć jednak rację co do rh Erazma z tą "donicą" i w efekcie zalaniem, tym bardziej, że na zdjęciu wyrażnie widać że to stanowisko mu wcześniej nie służyło. Erazm. Czy jesteś pewien, że z tego murowanego stanowiska jest w ogóle odpływ? Jak nie ma to niezwłocznie go stamtąd wyciągaj i przesadzaj gdzie indziej. Nie jest to dobre stanowisko. Rh lubią chłód a w bezpośredniej styczności ściany i murków betonowych nagrzewających się jest dokładnie odwrotnie. Podwyższenie naraża na szkodliwe przeciągi i zimne wiatry. A zamknięta taka "donica" to gwarantowana porażka. Nie ma sensu go tam dłużej trzymać bo wcześniej czy póżniej i tak padnie. Proponuję przesadż jak najszybciej. Pozdrawiam. Jarko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Erazm
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 16 cze 2010, o 11:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6903
Skąd: centrum

 więcej niż 1 szt.
Odpływ wody jest. Jak pisałem słonce ma tylko 2 - 3 godziny dziennie. Ściany od tej strony się nie nagrzewają. Jest to ściana północna.


Góra   
  Zobacz profil      
 
jarko
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 16 cze 2010, o 12:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Sprawdż czy drożność systemu odpływowego jest prawidłowa (miała prawo się zapchać jak nie było dostatecznie dobrego drenażu). Przy okazji sprawdzisz sobie system korzeniowy, pH podłoża i wtedy dopiero będzie można pewnie diagnozować. Nie bój się go wykopać, na pewno mu to nie zaszkodzi a prawdopodobnie może pomóc. Jak coś będzie nie tak proponuję na jakiś czas ""leczenie w klinice", tj. w donicy produkcyjnej 25l. Jednocześnie proponuję poobrywać wszystkie niezdrowe liście (oczywiście za wyjątkiem tych tylko klapniętych), jak rh dojdzie do siebie to błyskawicznie mu odrosną). Na pierwszy rzut oka zabieg drastyczny ale efektywny i gwarantujący prawidłową obserwację stanu obecnego. Kwiaty mam nadzieję już oberwałeś. Powodzenia. Jarko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Erazm
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 16 cze 2010, o 18:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6903
Skąd: centrum

 więcej niż 1 szt.
Różanecznik jest w "korytku" z cegieł 30 cm nad powierzchnią ziemi (od spodu nie ma cegieł ani betonu - tylko ziemia) więc odpływ wody w głębsze warstwy jest dobry. Żółte liście i kwiaty zostały zerwane zaraz po zrobieniu zdjęcia. pH jest właściwe.


Góra   
  Zobacz profil      
 
jarko
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 16 cze 2010, o 23:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Chociaż brak reakcji jest też metodą na dolegliwości rh, to jednak w tym przypadku proponuję szybkie działanie. Kup Substral Magiczna Siła dla rododendronów i zastosuj: 1 łyżeczka od herbaty na zmniejszoną ilość wody,tj. 5 litrów, dokładnie wymieszaj w konewce i podlej od góry (liście/podłoże). Zrób to możliwie jak najwcześniej rano. Taki zabieg powtórz jeszcze 2 razy co drugi dzień. W międzyczasie bacznie obserwuj rh. Jak zaobserwujesz choćby minimalną poprawę, to po tych zabiegach przejdż do standardu,tj. 1 łyż/10 l wody 1x tyg. Natomiast w przypadku gdyby rh jeszcze bardziej wiądł natychmiast przerwij to dokarmianie/podlewanie, wykop go, lekko otrząśnij z ziemi i wsadż do doniczki produkcyjnej 25 l. w podłoże substratu kokosowego dla rododendronów (błyskawicznie obsusza system korzeniowy), po 2 dniach stosuj standard Magiczna Siła. Przy przesadzaniu przyjrzyj się dokładnie korzeniom. O ile to nie początek fytoftorozy to wszystko powinno być ok! Tym sposobem uratowałem już kilkanaście rh znajomych. Gdyby jednak ciągle lało, od razu wykopuj i do donicy pod zadaszenie. Powodzenia. Jarko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 17 cze 2010, o 08:45 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4134
podlewać jak korzenie gniją?
Jeśli donica ma wysokość 30 cm, to na korzeń chyba z 20cm ziemi bo na zdjęciu widać że jest posadzony niżej. W dodatku strona północna, zimno, dużo wilgoci i być może porządnie podlany jak liście zaczęły się zwieszać.
Ja już dawno bym go wykopała. Można bez obaw tymczasowo położyć go poziomo na ziemi w lekkim zagłębieniu w zacisznym ciepłym miejscu i zasypać korzenie torfem, korą itp.
W tym czasie w donicy zrobiłabym dobry drenaż np z gresu granitowego, wymieniłabym ziemię na luźną mieszankę żeby dochodziło powietrze, ale chyba dałabym jej więcej niż górny poziom donicy i posadziłabym trochę ponad powierzchnię donicy, tak jak tu albo jeszcze wyżej.
Obrazek
Wszystko zależy od stanu korzeni, jeśli przeżyje to odchoruje okropnie i przynajmniej rok będzie się męczył


Góra   
  Zobacz profil      
 
jarko
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 17 cze 2010, o 10:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
monika. Moje doświadczenie uzasadnia, że pojęcie "zgnitych" korzeni w przypadku rh w zasadzie nie występuje. Korzenie te są bardzo wrażliwe na zalanie wodą i zdrowy rh prędzej padnie całkowicie niż zgniją mu korzenie. Ponadto średnio zaawansowany amator wcześniej niż one zgniją podejmie interwencję i go wykuruje. Nie czytasz uważnie postów Erazma, stąd Twoja zdecydowana diagnoza (choć sposób postępowania proponujesz prawidłowy). Ja przypuszczam, że rh córki Erazma jest bardzo niedożywiony i w okresie upałów został "chwilowo ugotowany". Podtrzymuję proponowaną kurację. Oczywiście mogę się mylić. Lata praktyki nauczyły mnie pokory a brak możliwości bezpośredniego oglądu całej sytuacji ostrożności w diagnozowaniu. Merytorycznie się wypowiedziałem, osobistej polemiki nie będę dalej prowadził. Erazm i tak już wie co ma zrobić. Pozdrawiam. Jarko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 17 cze 2010, o 11:45 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4134
jarko napisał(a):
osobistej polemiki nie będę dalej prowadził

i słusznie, bo ja Twojej osoby nie oceniam
oceniam tylko jakie mogą być skutki Twojej porady po Twojej ostrożnej diagnozie,
Cytuj:
rh córki Erazma jest bardzo niedożywiony i w okresie upałów został "chwilowo ugotowany"
bo mi szkoda tego rododendrona.
Ja kompletnie się z tym nie zgadzam, krzew wyglądał na bardzo zdrowy i wg opisu Erazma był b. dobrze prowadzony.
Sytuacja zaistniała nagle, okoliczności znamy, moja diagnoza jest jednoznaczna, a czy Erazm skorzysta z mojej porady czy z Twojej to jest mi obojętne, byleby uratował krzew


Góra   
  Zobacz profil      
 
wampir_wawelski
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 17 cze 2010, o 15:03 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: Kraków/Myślenice

 1 szt.
Witam wszystkich,
odświeżam temat, kupiłem swojego redendrona w obi, jakieś 2 miesiące temu. Po wysadzeniu wszystko było OK. Po ostatnich upałach wygląda tak, a w sumie jeszcze gorzej (zdjęcie sprzed 4 dni). Posadzony jest w miejscu nasłonecznionym, może nie cały czas, ale w południe bezpośrednio świeci na niego.
Powiedzcie mi, czy go przypaliło? bo tak dziwnie więdnie, ale wody mu na pewno nie brakuje.

http://img228.imageshack.us/img228/2778/dsc00277fq.jpg

Zdjęcie powyżej było za duże i zostało zamienione na link.
Moderator RM


Góra   
  Zobacz profil      
 
x_m-i
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 17 cze 2010, o 15:54 
Offline
---
Postów: 2714

 0 szt.
wampir_wawelski jak się z tym zapoznasz to nie będziesz miał żadnych pytań.
To było wałkowane i to wiele razy.
Życzę miłej lektury :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
jarko
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 30 cze 2010, o 08:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Erazm. Wiem, że mało czasu upłynęło aby były zdecydowane efekty terapii. Jednak moja wrodzona dociekliwość prosi o info o rh Twojej córki. Znając bowiem metody i skutki jakie one przynoszą możemy wzbogacać nasze doświadczenie ( nie musimy się wcale uczyć na swoich błędach ). Pozdrawiam. Jarko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Erazm
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 30 cze 2010, o 10:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6903
Skąd: centrum

 więcej niż 1 szt.
Jarko pod różanecznika podsypałem trochę torfu kwaśnego który wymieszałem z ziemią. Opryskałem krzew jak też podlałem preparatem Aliette 80 WP. Ponadto specjalną lancą Marolex wstrzyknąłem pod korzenie Mospilan 20SP. Był też podsypany specjalny nawóz do różaneczników. Przy tym różaneczniku zięć zabił kilka chrząszczy opuchlaków.
Na razie liście są "opuszczone" dalej ale nie żółkną już i to najważniejsze.


Góra   
  Zobacz profil      
 
jarko
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 30 cze 2010, o 12:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Dzięki. Widzę, że podszedłeś kompleksowo i dobrze bo tym sposobem osiąga się najlepsze efekty. Opuchlaki, tak mało prawdopodobne w tym miejscu, a jednak. Marek miał nosa. W ogóle to namnożyło się tego paskudztwa (jak nie powstaną kompleksowe programy zwalczania, to w Polsce będzie albo już jest bardzo poważny problem). Walkę z tymi robalami musisz kontynuować, bo one tak łatwo za wygraną nie dają. Bacznie przyglądaj się rh rosnącym w pobliżu. Najważniejsze jednak, że ten rh się podniesie. Powodzenia. Jarko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Erazm
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 15 lip 2010, o 09:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6903
Skąd: centrum

 więcej niż 1 szt.
jarko napisał(a):
...aby były zdecydowane efekty terapii. Jednak moja wrodzona dociekliwość prosi o info o rh Twojej córki. ...

Diagnozy co do przyczyn były nietrafne. Różanecznik padł. :evil:


Góra   
  Zobacz profil      
 
elik_49
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 15 lip 2010, o 15:19 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1469
Skąd: opolskie

 1 szt.
No cóż, naprawdę wielka szkoda, a chociaż wiesz jaka to była przyczyna? Coś mu zaszkodziło, tylko co? Mój z podobnymi objawami ma się dobrze, chociaż też podejrzewam opuchlaki, na jednym liściu zauważyłam wygryzione dziurki i właściwie nie wiem czy już zastosować jakiś środek.

_________________
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności


Góra   
  Zobacz profil      
 
jarko
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 26 lip 2010, o 22:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Erazm-Diagnozy co do przyczyn były nietrafne. Różanecznik padł.
Szkoda. Zawsze tak jest: złość, żal, domysły co do przyczyn, wnioski na przyszłość. Tak budujemy nasze doświadczenie. W tym przypadku, to że rh padł, wcale nie musi oznaczać, że diagnoza była nietrafna. Przyczyn mogło być kilka: za póżno zaobserwowane chorobliwe objawy, za póżna reakcja, może udział osób trzecich i niedoświadczonych (zięć), może zły przekaz informacji, i wreszcie mało prawdopodobna lecz możliwa zła diagnoza (moja, nasza, Twoja). Człowiek lepiej się czuje, jak ma świadomość, że zrobił wszystko co można było zrobić. Ty to zrobiłeś. Pozdrawiam. Jarko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bartosz
 Tytuł: Re: Rododendron - co mu jest ?
PostNapisane: 27 lip 2010, o 15:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1034
Skąd: Sosnowiec
Nie mam żadnego rhododendrona ale wydaje mnie się,że dla ładnego i bezproblemowego wzrostu kluczowe jest wybranie odpowiedniego stanowiska i odpowiedniej gleby czyli jak wiadomo półcień i kwaśna próchniczna gleba. Może polski klimat jest bardzo niesprzyjający dla rhodendronów i w ogóle różaneczników bo np W Anglii jest to chyba najbardziej rozpowszechniona roślina spotykana dosłownie co kilka metrów. W parkach rosną sobie nawet 6-metrowe okazy pewnie w wieku 100lat albo więcej tak samo w lasach i same sobie tak ładnie rosną bez żadnej opieki a u nas często otaczane są tak troskliwą opieką i mimo to chorują.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 910 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 54  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *