Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 40 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3
Autor Wiadomość
asprokol
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 6 cze 2013, o 12:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1244
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
co się stanie, oj co się stanie - to co nie lubi żadna kobieta - wypuści z ukrytych miejsc nowe pędy i się zagęści - wstyd !! przed każdym bonsai będzie wyglądać jak mały grubasek ;)

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
wuj_stach
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 6 cze 2013, o 12:55 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9
Skąd: Łódź

 więcej niż 1
Aha no to w sumie nawet pożądany efekt bo chciałem żeby mi się trochę zagęściły :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 6 cze 2013, o 13:03 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5050
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
Asprocol
Cytuj:
miki331 napisał(a):
No przecież w naturze nikt nie wyłamuje im tych przekwitłych kwiatów.


to , to akurat ja napisałam, a miki331 mnie zacytował.

Co do wędrówek roślin na inne kontynenty.

Wprawdzie azalia pontyjska to nie Rh zimozielony,
ale występuje na naturalnych stanowiskach w Polsce, to jakbyś nie wiedział.

Rh zimozielone, na Dolnym śląsku i szczecińskim rośnie po starych parkach i ogrodach prawie jak u siebie.
Nikt tam ich nie skubie. Nie mam czasu szukać tu na naszym forum,
ale właśnie jedna dziewczyna nawet zdjęcie wstawiała takiego olbrzymiego Rh,
który rośnie, o zgrozo, prawie w glinie i w trawie ( a może i w chwastach ;:oj )
i jest kwitnącym okazem zdrowia.


wuj_stach


Nic się nie martw, po prostu krzak się ładnie zagęści.
Mnie w marcu, gdy wróciła zima, sarny obgryzły Rh i pięknie się zagęścił.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Winnica- Sikornica Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 6 cze 2013, o 13:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1244
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
rosną po starych parkach - ano rosną bo przybyły z angielskimi ogrodnikami i pewnie byłoby ich więcej ale po wojnie zostały zniszczone w 90% przez okoliczną ludność - wykopywali sadzili w ziemię do kartofli dodawali kompostu i tragedia. Poczytaj o niemieckich ogrodach ilu ogrodników (angielskich bo to wtedy był prestiż ) i jak długo przygotowywali te parki, wykonali dobrą pracę i nawet jeżeli jakiś krzak wykopany z takiego parku przetrwał w złych warunkach to nie stanowi on przykładu jak postępować. Japończycy już jesienią wyłamują kwiaty bo oni wolą pięknie uformowany krzew bez kwiatów. W holenderskich i niemieckich szkółkach nie pozwalają za wcześnie zakwitnąć. Ja wyznaję zasadę pod krzakiem nie ma miejsca na nic co gnije i może być miejscem skąd grzyby rozpoczną marsz po ogrodzie.
Dlatego napisałem że to jak z myciem zębów - niektórzy nie myją i też żyją.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
janewa
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 13 cze 2013, o 21:59 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 39
Skąd: Warszawa, Praga Południe

 ---
Ja też pracowicie od kilku lat obrywam przekwitłe kwiatostany Rh i azalii. Roboty trochę mam przy 2 dużych Rh i 3 azaliach. Tylko jeden dobrze rozrośnięty krzak płożącego się Rh ( niestety nie znam nazwy) od kilku lat ma tylko pojedyncze kwiaty tu i ówdzie. Może ktoś podpowie jak go zmusić do porządnego kwitnienia? Nawożę 1x w miesiącu nawozem do różaneczników.
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
herbata68
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 14 cze 2013, o 10:36 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 128
Skąd: Syców

 więcej niż 1
Witam !
Cytuj:
dobrze rozrośnięty krzak płożącego się Rh ( niestety nie znam nazwy) od kilku lat ma tylko pojedyncze kwiaty tu i ówdzie

A czy zawiązuje dużo pąków kwiatowych z których kwitnie tylko niewiele czy po prostu zawiązuje niewiele paków ?

_________________
"Lepiej kijek pocienkować , niż go potem pogrubasić" . Pozdrawiam . ARAS .


Góra   
  Zobacz profil      
 
monikaa
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 24 cze 2013, o 07:37 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 61
Skąd: lubelskie

 1 szt.
mój rh jest bardzo rzadki, chciałabym go zagęścić, czy teraz młode pędy mogę już przycinać czy jeszcze za wcześnie? i do tego dostał jeszcze rdzawych brązowych plam, szkodników nie widać, może to od słońca?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
herbata68
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 24 cze 2013, o 11:47 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 128
Skąd: Syców

 więcej niż 1
Witam ! Przycinanie młodych pędów nic nie da ( wg mnie ) . Poświęć jeden rok i wyłam na jesień pąki kwiatowe , wtedy zagęści Ci się góra rh ( wytworzy więcej pąków liściowych - nawet 4 szt. z każdej końcówki ) . Jeżeli chcesz spróbować zagęścić dół przytnij te grube , zdrewniałe pędy ale na raty , tzn. nie wszystkie w jednym roku . Ale jest jeszcze jedno " ale " - jeśli twój rh ma z natury luźny pokrój to go raczej nie zagęścisz . No i podstawowa sprawa to kondycja Twojego krzaka . Musi być dobra .

_________________
"Lepiej kijek pocienkować , niż go potem pogrubasić" . Pozdrawiam . ARAS .


Góra   
  Zobacz profil      
 
monikaa
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 24 cze 2013, o 12:03 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 61
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Zostawię go więc w spokoju do jesieni, niech nabierze sił i się wzmocni, dziękuję za odpowiedź


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sonkas
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 2 lip 2013, o 20:53 
Offline
100p
100p
Postów: 112
Skąd: opolskie

 ---
można też teraz wyłamać nowe przyrosty, wypuści od dolnych pędów nowe ..
pozdrawiam Krysia

_________________
Ogród w budowie nieustającej ,pozdrawiam Krysia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karotka18
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 21 lip 2013, o 20:56 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 ---
Moje Rh sie podstosowały całkowicie bo jednego roku robią kwiaty tak ze az sie niemal uginają i nie widac lisci a drugiego roku kwitną mało ale za to idą obficie w liscie :) na przyszły rok jeszcze 3 dokupuje i wszystkie rosną obok siebie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
monikaa
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 21 lip 2013, o 21:22 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 61
Skąd: lubelskie

 1 szt.
w tym roku dostałam w prezencie 2 czerwone rododendrony i sprawiły mi ogromną niespodziankę bo zawiązały drugi raz pąki kwiatowe, może to normalne ale ja laik ogrodniczy i się cieszę jak dziecko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 40 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *