Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 40 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3  
Autor Wiadomość
tbet
 Tytuł: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 14 cze 2010, o 21:23 
Offline
100p
100p
Postów: 107
Skąd: JELENIA GÓRA
Pojawiła się u mnie wątpliwość w jaki sposób obrywać przekwitłe kwiaty Rh i azalii.
Obrazek

Czy należy obrywać w miejscu A czy B?
Chodzi mi o rododendrony, azalie japońskie i azalie wielkokwiatowe.

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
rose_marek
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 14 cze 2010, o 21:31 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1364
Skąd: Oregon, USA

 więcej niż 1
W miejscu A albo jeszcze lepiej w miejscu C.
Ja wyłamuję cały kwiat (czy pozostłość po nim) zaraz u nasady, poniżej miejsca A.
Trzeba uważać by nie wyłamać nowych wyrostów które są zaraz poniżej.

_________________
Pozdrawiam, Marek
rose_marek_malinki


Góra   
  Zobacz profil      
 
x_m-i
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 14 cze 2010, o 21:51 
Offline
---
Postów: 2736

 ---
rose_marek napisał(a):
Trzeba uważać by nie wyłamać nowych wyrostów które są zaraz poniżej.

A, że te przyrosty są bardzo łamliwe, to trzeba to robić delikatnie. Mi się cholerka 3 pędy wyłamały :evil:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Xena
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 15 cze 2010, o 18:15 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 5

 ---
Witam, to mój pierwszy post na tym forum. Chciałabym tutaj odświeżyć i nieco poszerzyć ten wątek upewniając się co do tego czy właściwie zamierzam postąpić z moimi rododendronami.
Dodam, że chciałabym zdobyć tutaj wiedzę, by wreszcie zająć się stopniowo w odpowiedni sposób naszym ogrodem.
Wracając do tematu - jest 15 czerwca i mój przekwitły rododendron na zbliżeniach wygląda tak:

Obrazek Obrazek

Pora więc na wyłamywanie przekwitłych kwiatów a raczej tego co po nich pozostało.

Moje pytania w tym temacie:
a) Czy w grę wchodzi tylko "wyłamywanie" czy też można ciąć za pomocą sekatora (wówczas wydaje mi się, że precyzja miejsca cięcia jest większa, ale nie wiem co jest dla rośliny lepsze)?
b) Proszę wskazać mi właściwe miejsce oderwania przekwitłego kwiatu (ja się skłaniam do 4 albo 3 ale jak wspomniałam nie mam w tej dziedzinie doświadczenia)
Wprawdzie zdjęcie tbet daje już troszkę pogląd na tę sprawę ale jeśli można to jeszcze trochę precyzyjniej określić to byłoby super.

Obrazek Obrazek
Z lewej zdjęcie wybranego fragmentu rośliny, z prawej naniesione potencjalne miejsca łamania 1 - 4.

c) Proszę ocenić i skorygować czy poniżej udokumentowane łamania, których się dzisiaj dopuściłam "na próbę" ;) są poprawne.

1c.
Obrazek Obrazek
Z lewej przed wyłamaniem, z prawej po wyłamaniu (dość wysoko, tak mi się dosłownie ułamał)

2c.
Obrazek Obrazek
Z lewej w trakcie wyłamywania, z prawej po wyłamaniu (został jeszcze fragment szypułki kwiatowej (nie wiem czy to się tak nazywa "szypułka") i z tej perspektywy tego nie widać ale myślę, że tak 1,5 cm może nawet 2 cm od nasady pozostało.
Niżej bałam się wyłamywać, żeby nie uszkodzić tego małego pączka, który na dole się pojawił albo tego pędu z młodymi listkami.

Może powinnam jeszcze trochę odczekać? Może później pozostałości po kwiecie będą bardziej kruche i lekko będą się wyłamywały w dogodnym dla siebie miejscu?

Liczę na Państwa życzliwe przyjęcie w tym temacie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
x_m-i
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 15 cze 2010, o 18:56 
Offline
---
Postów: 2736

 ---
Witaj Xena na forum :D Zdobędziesz tutaj wiedzę, która przyda się do prowadzenia swojego ogrodu.

Co do usuwania przekwitniętych kwiatów, to możesz wyłamywać bądź obcinać. Jak Ci wygodnie. Staraj się go usunąć maksymalnie. To co pozostanie i tak po jakimś czasie zeschnie i obleci.


Góra   
  Zobacz profil      
 
tadeusz48
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 15 cze 2010, o 22:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3514
Skąd: Lublin

 więcej niż 1
Witaj Xeno , zdecydowanie wyłamywać przekwitłe kwiatostany, i to w sposób delikatny, bo nowe przyrosty są bardzo delikatne i nie trudno je złamać. Nie doradzam wycinania( za dużo zniszczysz nowych przyrostów). Odcinek między ostatnim listkiem( znad którego wyrasta nowy pęd) a "szypułką" pierwszego (już przekwitniętego) kwiatu, jest to miejsce w którym należy wyłamywać pęd kwiatowy.

U Ciebie na zdjęciu jest to miejsce pomiędzy 1 a 2 , ta część pędu ma wyraźnie inny kolor , na zdjęciu wklejonym przez tbet wyraźnie widać tę część pędu o kolorze pomarańczowym( tuż ponad białą szypułką kwiatową)

_________________
Kiejdany
Ranczo Nokły cz.5-
Spis treści Wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
Narine
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 16 cze 2010, o 11:20 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 909
Skąd: Warmia i Mazury

 1 szt.
Ja też obstaje przy wyłamywaniu przekwitłych kwiatostanów. Osobiście wyłamuję u samej nasadzie kwiatostanu - miejsce nr.1

_________________
Nadwyżki Liliowców, dalii i innych ogrodowych

Moje fiołki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Xena
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 18 cze 2010, o 14:20 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 5

 ---
Bardzo dziękuję za wskazówki, oberwałam wszystko co pozostało po kwiatach na moich rododendronach.
Mam nadzieję, że z czasem nabiorę większej wprawy.
Teraz muszę poszukać informacji o przycinaniu azalii, żeby im pomóc się zagęścić od dołu :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
selin
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 28 gru 2010, o 20:44 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 41
Skąd: ŚLĄSK

 1 szt.
Witam serdecznie. Ja mam taki problem że właśnie po przekwitnięciu obcięłam kwiaty mojego rododendrona i ma tylko kilka pączków. Mam wrażenie że wycięłam za dużo i po prostu wypuścił w tych miejscach tak jakby nowe liście nawet po dwa pąki. Jest to dość duży rododendron który co roku obficie kwietnie. Czy jest opcja że wycięłam za dużo a może po prostu zrobił sobie rok wolny od kwitnięcia bo był przesadzony. Dziękuję za odpowiedz. I mam nadzieję że na wiosnę zobaczę kilka pięknych bordowych kwiatów. :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 28 gru 2010, o 21:46 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4162
Cytuj:
Mam wrażenie że wycięłam za dużo i po prostu wypuścił w tych miejscach tak jakby nowe liście nawet po dwa pąki...Czy jest opcja że wycięłam za dużo
Nie ma takiej opcji, żeby wyłamanie przekwitniętego kwiatostanu wpłynęło na liczbę pączków, które teraz są na rh (obojętnie liściowych czy kwiatowych)
Ten pęd na zdjęciu w poprzednim roku wykształcił późnym latem dwa pąki - 1 kwiatowy i 1 liściowy
Obrazek
- wyłamany został kwiatowy zaznaczony na czerwono,
- został jeden widoczny pęd - zaznaczony na niebiesko - który późnym latem tego roku zawiązał na czubku pąk/i kwiatowe lub liściowe (teraz są widoczne krzewie)
- z tych małych pączków na samej górze - żółte kreski/strzałka - wyrosły w tym roku pędy trochę później i też zawiązały pąk/i kwiatowe lub liściowe.
Nawet gdybyś ułamała nieszczęśliwie młody pęd (niebieski) albo 2 żółte pączki u góry (najbardziej narażony ten z żółtą strzałką) albo jedno i drugie razem, to z dolnych żółtych natychmiast ruszyłyby pędy i też zawiązały pąki (teraz widoczne).

Czasami warto przy wyłamywaniu kwiatostanów wyłamać też ten niebieski pęd, wtedy jest duża szansa, że ruszą wszystkie te żółte pączki (będą nowe pędy), które późnym latem wykształcą pąki. Ale taką operację celowego wyłamania trzeba zrobić bardzo wcześnie (maj, czerwiec) żeby pędy zdążyły wykształcić pąki i przygotować się do zimy no i przedtem zobaczyć czy są widoczne pąki śpiące w kątach liści.
Mam nadzieję, że jasno wyjaśniłam :D

A jeśli ma mało pąków kwiatowych to może za dużo nawoziłaś (głównie azotem)


Góra   
  Zobacz profil      
 
selin
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 30 gru 2010, o 11:15 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 41
Skąd: ŚLĄSK

 1 szt.
Wyjaśnione doskonale bardzo serdecznie dziękuję. Myślę, że na tyle delikatnie się obeszłam z moim pięknym rododendronem że będzie ok. Pozdrawiam i czekam na wiosnę :D dziękuję jeszcze raz


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 30 maja 2011, o 08:43 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4162
Temat na czasie, więc odświeżam.


Góra   
  Zobacz profil      
 
vega7
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 31 maja 2011, o 22:58 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 43
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Korzystając z Waszych wskazówek wyłamałam dzisiaj przekwitłe pędy kwiatowe.

Nowe pędy wyrastają bardzo nierównomiernie - albo są małe pączuszki albo już dość duże listki takie jak te zaznaczone na niebiesko.
Krzaczki są "po przejściach" i nie bardzo wiem co jeszcze powyłamywać żeby rododendronki były bujniejsze i ładnie uformowane.
Czytam Was, uczę się .........dzięki ;:180

_________________
Jolanta (gr. ion + anthos ? fiołek + kwiat) ? imię żeńskie pochodzenia greckiego - pozdrawiam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miki331
 Tytuł: Re: Obrywanie przekwitłych kwiatów
PostNapisane: 9 sty 2013, o 18:18 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1326
Skąd: Gliwice

 1 szt.
Wypraktykowałem sposób , który sprawdza mi sie idealnie
Kilka dni wczesniej przed wyłamywaniem przekwitłych koncówek nie obcinam paznokci (chodzi konkretnie o kciuk !)
Ujmuję koncówke i bardzo mocno naciskam w wybranym miejscu panokciem kciuka . Samo wyłamanie jest już zwykłą formalnościa
Po malutkim treningu każdy da sobie radę
POLECAM i radzę unikac wycinania


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 40 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *