Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 159 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10  
Autor Wiadomość
ingga
 Tytuł: Re: Ginąca azalia
PostNapisane: 28 lut 2010, o 22:27 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 950
Skąd: łódzkie

 1 szt.
rose_marek napisał(a):
Warunki dla azali w donicach

Wilgotne korzenie.
By korzenie były wilgotne należy azalię regularnie podlewać.
Ponadto korzeń azali ma tendencję do zmasowania się w bryłę która jak wyschnie trudno przepuszcza wodę.


właśnie tego ostatnio doświadczyłam
okazało się że w doniczce są same korzenie, a nie ma prawie wcale ziemi, tak więc jak ją podlewałam to woda nie zmoczyła nawet połowy tych korzonków
wczoraj jak to zauważyłam wzięłam wyjęłam azalię z doniczki i porządnie podlałam
teraz martwię się czy aby nie przesadziłam w drugą stronę :roll:
w każdym bądź razie azalia po 24 godzinach od reanimacji wygląda dużo lepiej czyli tak:

Obrazek

a tak wyglądały korzonki po porządnym podlaniu

Obrazek

Powiedzcie mi czy przesadzając ta azalie mogę poobcinać jej trochę tych korzonków?
Czy mogę ją przesadzić już teraz czy poczekać aż przekwitnie?
dodam że kwiatki dzisiejszy są już na wpół uschnięte


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mamciax2
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 13 mar 2010, o 22:59 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 321
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Dostałam azalie na urodziny, kwitła tydzień później zaczęła zasychać, myślałam ,że przesadzenie dobrze jej zrobi. Bryła korzeniowa mojej azalii, wyglądała podobnie do azalii inggi. Z doniczki wystają suche badyle, bardziej straszą niż zdobią.
Gdzieś na stronce widziałam filmik jak facet rozcina bryłę korzeniową aby korzonki mogły swobodnie pobierać wodę, więc ja ze swoją to samo zrobiłam w myśl: " co cię nie zabije to cię wzmocni" i czekam na efekty.

_________________
Pozdrawiam Dana :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Papillon
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 5 kwi 2010, o 19:25 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4
Skąd: Villa Park

 0 szt.
Ja również dostałam ostatnio azalię w doniczce. Pięknie kwitła, a teraz gubi kwiaty i trochę liście. Podlewam ją przegotowaną wodą, ale niestety stoi przy oknie od wschodu i pewnie ma za mało światla. Chciałabym ją zakopać w ogrodzie, ale mój ogród to południowo-zachodnia strona - dużo światła! Mam mały skrawek ziemi, gdzie słońce pojawia się ok. 12 - 1 po południu. Czy mogę tam posadzić azalię? Czy to wciaż zbyt dużo swiatła? No i kiedy najlepiej wysadzić ją do ogrodu?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katalina
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 20 sty 2012, o 20:02 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Strasznie się pogubiłam w tym wszystkim. Zakupiłam azalię w listopadzie i kwitła aż do teraz. Ostatnio zaczęły jej brązowieć pąki kwiatów i opadać liście, nie wiem czy to przez moje zaniedbanie, czy to jej przekwitanie. Czy azalia jak przestaje kwitnąć gubi liście? Co teraz powinnam zrobić? Dać jej czas spoczynku, czyli wynieść w chłodne miejsce, a w maju do ogródka? A potem znów do domu?
Bardzo proszę o poradę, bo zależy mi na tym kwiatku :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 21 sty 2012, o 19:11 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4134
Katalina napisał(a):
Dać jej czas spoczynku, czyli wynieść w chłodne miejsce, a w maju do ogródka? A potem znów do domu?

Katalina dokładnie, tylko jeszcze zanim ją wyniesiesz możesz przesadzić w trochę większa doniczkę i uzupełnić ziemią do kwaśnolubnych.
W ogródku doniczkę z kwiatkiem możesz zadołować w ziemi


Góra   
  Zobacz profil      
 
Katalina
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 22 sty 2012, o 13:26 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
A uwiędłe kwiaty przyciąć, aby nie związały się nasiona? Wczoraj przycięłam tuż pod płatkami, dobrze zrobiłam, czy w innym miejscu powinno się ciąć?
No i jeszcze z poprzedniego postu: Ostatnio zaczęły jej brązowieć pąki kwiatów i opadać liście, nie wiem czy to przez moje zaniedbanie, czy to jej przekwitanie. Czy to jest prawidłowe?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 22 sty 2012, o 15:53 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4134
Katalina powiem Ci tak, jak ją miałam i kwiaty przekwitały, to nic nie robiłam, no może zwyczajnie oczyszczałam dla 'estetyki'.
Co do drugiego pytania...bardzo trudna odpowiedź, bo albo za ciepło, albo za sucho albo za mokro.
Te sprzedawane rośliny maja bardzo zbitą bryłę korzeniową i trudno, przynajmniej dla mnie, utrafić z podlewaniem. Ja nalewałam rzadko ale regularnie i dość dużo na podstawek, tak żeby korzenie wchłonęły dobrze wodę.

Jak będziesz przesadzać to popatrz dokładnie na bryłę korzeniową, czy nie jest przypadkiem nasączona jak gąbka. Możesz teraz tez delikatnie wyjąć ją z doniczki, żeby sprawdzić i ew. daj znać


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ewelka
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 22 sty 2012, o 22:16 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 31
Skąd: Łódź

 0 szt.
Katalina, wystarczy wyłamać przekwitnięte kwiatostany, przycinając można przypadkowo usunąć pąki które by zakwitły. Oczywiście dobrze jest co jakiś czas przyciąć gałązki, zwłaszcza te nadmiernie wyrośnięte, to sprzyja zagęszczaniu się roślinki. Azalie możesz wynieść latem do ogrodu i zadołować razem z doniczką, ale powinnaś jej znaleźć miejsce osłonięte od wiatru i półcieniste, nigdy w pełnym słońcu. Azalia doniczkowa (indyjska) musi wrócić do domu nie później niż we wrześniu. Z kolei zimą powinnaś wybrać dla niej miejsce chłodne, jak najbardziej widne i z daleka od grzejnika. Azalia lubi mieć chłodno, do 15 stopni i wilgotno, ale uwaga bo przelać też jest łatwo! Azalia nie powinna gubić liści i pąków - to świadczy o tym że coś jej nie odpowiada. Wiosną powinnaś pomyśleć o przesadzeniu azalii w większą doniczkę, bo z doświadczenia wiem że te sklepowe zwykle są za małe.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katalina
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 27 sty 2012, o 21:44 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
monika, dziękuję za radę :) Próbowałam wyjąć ją z doniczki, ale ciężko szło, więc dałam sobie spokój.

Na początku jak przekwitała, to myślałam, ze mam zmniejszyć ilość podlewania, więc tak uczyniłam i chyba to był błąd. Teraz już więcej ją podlewałam, mam nadzieję, że te listki odrosną, bo już prawie łysa się zrobiła.
Skoro teraz przekwitła, to chyba powinnam ją przenieść w chłodne miejsce? Tak w sumie, to ona cały czas była w chłodnym korytarzu, na parapecie, bez grzejnika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
viedzma
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 27 sty 2012, o 23:09 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 256

 1 szt.
ja dodam jeszcze że azalie lubią zraszanie szczególnie jak grzeją kaloryfery i oczywiście światło, dobrze jest raz na jakiś czas zanurzyć całą doniczkę w wodzie aż bąbelki przestaną wypływać, ponieważ azalie mają bardzo zbite korzenie i nie zawsze do każdego korzonka dojdzie woda ( ale znowu nie za często ;) )

_________________
co tam w domu rośnie...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
berberyss
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 30 sty 2012, o 12:00 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 1 szt.
Ale pięknie odratowałaś tą azalię. Widać, że włożyłaś w to dużo serca


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katalina
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 31 sty 2012, o 14:47 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Jak uda mi się przeżyć z tą azalią to zakładam mini hodowlę ^^. Podoba mi się ten kwiat strasznie, a od tej jednej, która była na korytarzu pięknie pachniał cały dom, więc jeśli uda mi się opanować pielęgnację to staję się oficjalną azalio-maniaczką :D

Teraz jak już połowa listków opadła, reszta się trzyma, kwiatków żadnych nie było, ale teraz jeden pączek rozkwitł, to już całkiem się pogubiłam... Chyba jednak nie przekwita jeszcze. Najważniejsze, że listki się trzymają :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 1 lut 2012, o 10:23 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4134
Katalina to by oznaczało, że była zasuszona przez ten zbity korzeń. W takim razie nie zmieniaj je warunków i teraz nie przelej :D Do podlewania możesz dać odrobinę płynnego nawozu (1/4 dawki)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Katalina
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 2 lut 2012, o 12:15 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Nawozem tylko do azalii, czy może być uniwersalny?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 2 lut 2012, o 12:29 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4134
raczej powinien być dla kwasolubów -azalie, rh., surfinie, itp i mw zrównoważonym NPK - jeśli nie masz pod ręką to kup taki, który wykorzystasz latem, widzę żej jest np florovit do surfinii NPK 6:6:6 + mikroelementy (możesz go też stosować do pelargonii)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Katalina
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 3 lut 2012, o 12:21 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Przy najbliższej wizycie w ogrodniczym zaopatrzę się w taki nawóz :)
moniko, masz w domu azalie? Ładnie Ci rosną? ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-xm-a
 Tytuł: Re: Problem z azalią doniczkową
PostNapisane: 3 lut 2012, o 19:52 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4134
Jakiś czas miałam i miała swoją historię :D Pamiętam że wiosną wkopałam ją bezpośrednio do gruntu i przetrwała nawet chyba ze 3 lata zimując bez specjalnego okrycia, jakaś kora czy igliwie tylko na korzenie.
Którejś wiosny już jej nie zauważyłam, ani zielonej ani kwitnącej..przegrała z mrozem. Ale zdecydowanie piękniej rosła w ogrodzie niż w domu


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 159 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *