Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 116 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 7  
Autor Wiadomość
herbata68
 Tytuł: Pąki kwiatowe,liściowe - pytania,problemy,porady
PostNapisane: 1 paź 2008, o 10:41 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 131
Skąd: Syców

 więcej niż 1 szt.
Witam wszystkich użytkowników forum . Jako , że jest to mój post nr jeden , proszę o wyrozumiałość . Tytułowe pytanie dotyczy pąków kwiatowych lub liściowych widocznych na dołączonych zdjęciach nr 1 i 2 a brzmi : skąd te odrosty od samych pąków i czy to czasem nie wpłynie na przyszłoroczne kwitnienie ? Sądząc po grubości pąków są to w większości pąki kwiatowe , więc skąd te liściaste odrosty ? Wyglądają , tak jakby , jeszcze miały zamiar dalej rosnąć nowe liście , chociaż w obecnym temperaturach ( +12 ) , to zjawisko ustało . Nawoziłem zgodnie z instrukcją - 2 razy a ostatni raz w połowie czerwca . Drugie pytanie dotyczy RH Flautando zdj.nr 3 i 4 - czy większość tych pąków to tylko pąki liściowe (mniejsze) ? Pozdrawiam
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
hanka55
 Tytuł:
PostNapisane: 2 paź 2008, o 00:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10607
Skąd: z zimnych gór Małopolski

 więcej niż 1 szt.
Cóż, ma idealne stanowisko, syte podłoże, właściwą wilgotność, więc
tak, jak napisałeś :
Cytuj:
Wyglądają , tak jakby , jeszcze miały zamiar dalej rosnąć nowe liście

Ma taki zapas energii, że asymilanty wystarczają i na wiązanie przyszłorocznych pąków kwiatowych i na kolejne pąki liściowe.
Tylko pogratulować i pozazdrościć TAK WYPASIONEGO rh.
Obrazek

Zdj. 3 - same liśiowe
zdj.4 - grube u nasady - kwiatowe, okrąglejsze
a małe spiczaste - liściowe.

I jeszcze raz - brawo !!!

_________________
Rozkosze stare / Off u hanka55
Hoja - spis linków, opisy problemów
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil      
 
rose_marek
 Tytuł:
PostNapisane: 2 paź 2008, o 07:16 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1309
Skąd: Oregon, USA

 więcej niż 1 szt.
Widzę że Hanka wyprzedziła mnie. Też gratuluję. Te Rh wyglądają bardzo zdrowo. Nawet zawiązują się cztery pąki kwiatów. Małe listki wokół pąków to normalne dla Rh.

Niektórzy zalecają by zerwac nadmiar paków, zostawiając po jednym albo dwa pęki. Podobno kwiaty są dorodniejsze. Osobiscie nigdy nie obrywałem pęki z Rhododendronow. Natomiast obrywam pęki z jednej z moich Camelii, ponieważ ma tyle kwiatów ze łamią się gałęzie.

Jeszcze raz gratuluje!
Marek

_________________
Pozdrawiam, Marek
rose_marek_malinki


Góra   
  Zobacz profil      
 
herbata68
 Tytuł:
PostNapisane: 2 paź 2008, o 13:11 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 131
Skąd: Syców

 więcej niż 1 szt.
No suuuper ! Dzięki za odpowiedź ! Szczerze mówiąc podłoże pod te Rh było przygotowane z dbałością o szczegóły i jak widać się opłaciło , przynajmniej na razie ( to jeszcze młode "egzemplarze" )! Chociaż czytałem też , że odpowiednia kwasowość gleby potrafi zniknąć bardzo szybko . Stąd jeszcze jedno pytanko : czy aby ją utrzymać warto stosować "zapobiegawczo" ten kwas o którym tu gdzieś czytałem ? Przy jeszcze tak niskim pH zasolenie raczej nie grozi a pozwoli on na dalsze utrzymanie niskiego pH . Czy to ma sens - zawsze to jednak chemia ? Pozdrawiam.


Góra   
  Zobacz profil      
 
rose_marek
 Tytuł:
PostNapisane: 2 paź 2008, o 19:16 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1309
Skąd: Oregon, USA

 więcej niż 1 szt.
Czy podlewac kwasem by utrzymac kwasowosc?

Tutaj na tym forum mamy rozne opinie na ten temat. To jest raczej kwestia zasady - w zaleznosci czy jestes dobry/a dla firmy produkujacej kwasy czy dla Twojego rhododendrona. Jesli chcesz wspomagac firmy produkujace kwasy albo jeśli jestes ulegla/y na reklame, to kupuj rozne kwasy, ale prosze nie podlewaj nimi Rh (dzisiaj czytam juz czwarty wpis o kwasie i nawozach, zatem jestem troche podirytowany, sorry :) ).

Osobiscie nigdy nie stosowalem zadnego kwasu. Nawoze troszeczke (polowe dawki jak zalecaja na opakowaniu) raz w roku, po przekwitnieciu, natomiast podsypuje je szczodro nisko azotowym, nie przerobionym do konca, kompostem.

Rh najlepiej rosna warunkach zblizonych do naturalnych - najladniejsze rhododendrony widzialem w lesie, ktorych nikt kwasem nie podlewa. Cztery rzeczy sa wazne dla korzenia Rh. Po pierwsze to wilgotnosc. Korzen Rh lubi wilgotnosc. Po drugie, dobry drenarz, korzen Rh nie lubi plywac, albo stac w wodzie. Po trzecie, powietrze. Korzen Rh lubi oddychac, zatem nie mozna zakopywac go gleboko w ziemi. Im blizej powierzchni tym lepiej, a najlepiej zupelnie na powierzchni. I czwarte, najwazniejsze. Korzen Rh uwielbia penetrowac naturalna materie (kompost, torf, liscie, kore, etc.). Taka rozkladajaca sie materia naturalnie zakwasza sie, i ta kwasowosc jest wystarczajaca dla korzenia Rh.

Ale ogladajac Twoje rh na zdjeciach, widze ze wiesz jak obchodzic sie z nimi.

Pozdrawiam cieplo

_________________
Pozdrawiam, Marek
rose_marek_malinki


Góra   
  Zobacz profil      
 
herbata68
 Tytuł:
PostNapisane: 2 paź 2008, o 21:10 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 131
Skąd: Syców

 więcej niż 1 szt.
No i wszystko na ten temat ! Jak zakwitną wkleje zdjęcia - tak żeby się pochwalić ! :D Pozdrawiam !


Góra   
  Zobacz profil      
 
Mariolka
 Tytuł:
PostNapisane: 5 maja 2009, o 21:57 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 312
Skąd: Ostrów Wlkp.

 1 szt.
Ja zakwaszam wode kwasem ortofosforowym V 75% i nic sie nie dzieje, a rośliny kwasolubne pieknie rosna i bardzo zdrowo wygladaja!

POzdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tadeusz48
 Tytuł: Brązowe pąki rododendronu
PostNapisane: 6 maja 2009, o 19:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3449
Skąd: Lublin

 więcej niż 1 szt.
Na jednej rabacie mam osiem krzewów rododendronów, po dwa obok siebie. Wszystkie krzewy ładnie rosną i po zimie ładnie wyglądają. Wiosną po zdjęciu jedliny z rododendronów zauważyłem że jeden z rododendronów rosnący jako pierwszy na skarpie ma pąki kwiatowe w odcieniu brązu.

Teraz, gdy pąki zaczęły nabrzmiewać , zerwałem początkowo kilka pąków, a następnie wszystkie, i stwierdziłem że z pewnością z tych pąków w tym roku nie będzie kwiatów.

W tej samej ziemi , obok( poniżej, mniejszy krzew), rośnie drugi , innej odmiany rododendron i ten wygląda zdrowo i pąki kwiatowe zaczynają nabrzmiewać. Rododendron na którym zerwałem pąki , ma ubiegłoroczne liście zielone, natomiast z poprzedniego roku, ciemnobrązowe. Co może być przyczyną że tylko jeden rododendron ma uszkodzone pąki. Załączam zdjęcia.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Kiejdany
Ranczo Nokły cz.5-
Spis treści Wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
bozydar16
 Tytuł:
PostNapisane: 6 maja 2009, o 19:52 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 109
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
miałem ten sam problem tylko, ze mi tylko pąki nabrzmiewały i usychały.

_________________
Żyjemy w kraju cudownych metafor..


Góra   
  Zobacz profil      
 
bishop
 Tytuł: Re: Brązowe pąki rododendronu
PostNapisane: 6 maja 2009, o 19:57 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5438
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1 szt.
tadeusz48 napisał(a):
[...]zerwałem początkowo kilka pąków, a następnie wszystkie, i stwierdziłem że z pewnością z tych pąków w tym roku nie będzie kwiatów. [...]

:;230
Ano - nie będzie... Skoro je zerwałeś...

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
bishop
 Tytuł:
PostNapisane: 6 maja 2009, o 20:10 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5438
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1 szt.
Też stawiałbym na przymrozki nocne. Może wrażliwsza odmiana?

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
tadeusz48
 Tytuł:
PostNapisane: 6 maja 2009, o 21:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3449
Skąd: Lublin

 więcej niż 1 szt.
Dziękuję Krzysiu, mnie się też wydaje że to uszkodzenia mrozowe, krzew był okryty gałązkami świerka i jodły , jednak między gałązkami były prześwity do środka krzewu. W ubiegłym roku był kilka razy opryskiwany miedzianem i topsinem . Zobaczymy jak będzie za rok, jak się powtórzy to samo, to trzeba wymienić krzew na innej odmiany.

_________________
Kiejdany
Ranczo Nokły cz.5-
Spis treści Wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
rose_marek
 Tytuł:
PostNapisane: 7 maja 2009, o 03:21 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1309
Skąd: Oregon, USA

 więcej niż 1 szt.
Tadeusz,
tak jak sam piszesz te pąki przemarzły. Swiadczą o tym te zdrowe pąki kwiatowe
które można zobaczyć na zdjęciu w głębi krzaka, gdzie mróz/przymrozek był mniejszy.

Drugą przyczyną mogła być pleśń Briosia azaleae albo Pycnostipaus azalea
(nie wiem jak się one nazywaja po polsku), ale z Twoim intensywnym programem
opryskiwania, pleśń ta nie ma żadnych szans na przetwrwanie :).

Pąki najczęściej przymarzają przy pierwszym ostrym przymrozku jesienią albo przy ostatnim
przymrozku wiosną. Natomiast niska ujemna temperarura i wiatry uszkadzają młode liście,
a częste wahania temperatury w zimie uszkadzają korę rhododendronów.

To ostatnie oddzialywanie występuje w moim regionie w górach, gdzie częste zmiany wiatrów
i prądów powietrznych (z Gór Skalistych, albo od Pacyfiku) powodują duże wahania temperatury.
Kora nie wytrzymuje i pęka.

W Twoim przypadku, pąki kwiatowe uszkodził pierwszy przymrozek jesienią. Jeśli przymrozek
przychodzi nagle po dłuższym okresie ciepła, wtedy pąki kwiatowe nie zdążą przez kilka godzin
wyciągnąć odpowiedniej ilości wody z komorek do przedsionków i woda zamarza w komórkach
i rozsadza je. I tutaj jest pytanie. Czy okryłeś tego rhododendrona przed czy po pierwszym
przymrozku?

Są jeszcze dwa czynniki które w mniejszym lub większym stopniu mogą zmniejszać
działania zimy, a mianowicie, czy ten rhododendron był wpelni zdrowy jesienią, i czy był
on przygotowany i wyciszony na zime.

Jeśli jesienią był on osłabiony przez jakąś chorobę, szkodnika, brak wody, nadmiar wody,
zasolenie w ziemi, za niską kwasowością, itp. wtedy reakcja w takim rhododendronie jest
spowolniona, i pierwszy przymrozek zaskakuje je łatwo (tak jak każdego roku pierwszy
śnieg zawsze zaskakuje drogowców).

Jeśli rhododendron był nawożony w drugiej części lata albo jesienią, wtedy on rósł zamiast
przygotowywać się do zimy. Taki rhododendron też jest zaskoczony przez pierwszy ostry
przymrozek.

Niemniej jeśli ten rhoddendron nie jest wytrzymały na zimę w Polsce, to wtedy (zgadzam się
z Toba), powinieneś go wymienić, ale daj mu jeszcze szanse przez jeden albo dwa sezony.
Skoro już piszę do Ciebie, chciałbym się coś spytać.

1. Piszesz że te dwuletnie liście są brązowawe. Może to być oznaką zasolenia w glebie.
Jak często nawoziłeś Twoje rhododendrony i czym?

2. Jaki miałeś powód by opryskiwać rhododendrony aż kilka razy miedzianem w zeszłym roku?
Pytam się bo hoduje rhododendrony od pięciu lat i jeszcze nie miałem żadnego
powodu by je opryskiwać.

_________________
Pozdrawiam, Marek
rose_marek_malinki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Yaro32
 Tytuł:
PostNapisane: 8 maja 2009, o 21:36 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1676
Skąd: warmińsko - mazurskie

 1 szt.
Mam podobny problem z różanecznikami. Rosną 3 i w dwóch mama takie objawy jak na zdjęciu, natomiast rosnący w środku ma ład ne pąki. Czy to też są objawy mrozowe, czy raczej choroba. Co z tym dalej robić, jeśli pryskać to czym najlepiej.


Obrazek Obrazek Obrazek


Pozdrawiam - Jarek

_________________
Jakie to wspaniałe uczucie być ojcem i mieć wspaniałą rodzinę.
Działka Anety, Jarka i Igorka (Yaro32)


Góra   
  Zobacz profil      
 
rose_marek
 Tytuł:
PostNapisane: 9 maja 2009, o 16:27 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1309
Skąd: Oregon, USA

 więcej niż 1 szt.
Yaro32 napisał(a):
Czy to też są objawy mrozowe, czy raczej choroba. Co z tym dalej robić, jeśli pryskać to czym najlepiej.

Jarek, to wygląda na przepalenie chemiczne. Nazywamy to też zasoleniem, spowodowane
za dużą ilością nawozów sztucznych. Rododenrony odkładają nadmiar soli na obrzeżach
liści. Jak często nawoziłeś i czym? Czy stosowałeś chemiczne zakwaszacze?

_________________
Pozdrawiam, Marek
rose_marek_malinki


Góra   
  Zobacz profil      
 
hanka55
 Tytuł:
PostNapisane: 10 maja 2009, o 00:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10607
Skąd: z zimnych gór Małopolski

 więcej niż 1 szt.
Yaro, pryskałaś je chelatem żelaza?

_________________
Rozkosze stare / Off u hanka55
Hoja - spis linków, opisy problemów
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil      
 
Yaro32
 Tytuł:
PostNapisane: 10 maja 2009, o 11:03 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1676
Skąd: warmińsko - mazurskie

 1 szt.
Zakwaszałem ziemię nawozem do roślin kwasolubnych. Poza tym były pryskane nawozem dolistnym. Czyżbym przedawkował? Jak sądzicie będzie jeszcze coś z nich? Co teraz z nimi zrobić? Poradźcie.


Pozdrawiam - Jarek

_________________
Jakie to wspaniałe uczucie być ojcem i mieć wspaniałą rodzinę.
Działka Anety, Jarka i Igorka (Yaro32)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 116 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *