Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
Tomatoes_Lord
 Tytuł: Choroby i szkodniki rododendrona Cz. 3
PostNapisane: 28 mar 2022, o 17:44 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 42
Skąd: trójmiasto

 0 szt.
Poprzednia część wątku: viewtopic.php?f=43&t=77766


Cześć
jak mogę pomóc temu okazowi? Przesadzony w zeszłym roku, pięknie kwitł, w tym roku duża część liści zbrązowiała, na części jest jakiś biały nalot - jak mniemam to jakaś pleśń. Posadzony obok bliźniaczy okaz nie ma jeszcze żadnych objawów.

Jeśli to fytoftoroza to da się go jeszcze uratować?


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 30 mar 2022, o 20:37 
Offline
100p
100p
Postów: 153
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
Wygląda jakby usychał, spróbuj go podlać wodą z kwaskiem cytrynowym. Czy ten krzew rośnie w wapiennej ziemi zamiast w kwaśnym torfie?

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lukas80
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 31 mar 2022, o 10:37 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 1 szt.
W kiepskiej formie masz tego drona. To miejsce raczej mu tutaj nie służy.
Moim zdaniem kamyk obok zmienia też odczyn gleby na zasadowy co nie ułatwia mu wzrostu.
Moim zdaniem to choróbsko grzybowe.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tomatoes_Lord
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 31 mar 2022, o 14:32 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 42
Skąd: trójmiasto

 0 szt.
Jelizawieta napisał(a):
Dobry wieczór.
Wygląda jakby usychał, spróbuj go podlać wodą z kwaskiem cytrynowym. Czy ten krzew rośnie w wapiennej ziemi zamiast w kwaśnym torfie?


rośnie w torfie (zmieszanym z piaskiem), w półcieniu.

Też skłaniam się ku temu że to jakiś grzyb. Krzak obok rośnie bez problemów i pięknie kwitnie, więc trop grzyba tym bardziej wydaje mi się słuszny. Jeśli tak to ciąć te brązowe liście i liczyć na to że da sobie radę, pryskać czymś czy spisać na straty?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lukas80
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 31 mar 2022, o 15:05 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 1 szt.
Ja bym walczył bo lewa strona jest jeszcze do odratowania.
Odetnij te łodygi najbardziej zainfekowane. Kup oprysk i działaj.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 31 mar 2022, o 18:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1893
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Moim zdaniem to nie żaden grzyb ale warunki w jakich rośnie. Przesuszenie podłoża zwiększyło zasolenie i masz efekt.
Żaden oprysk tu nie pomoże - wykopać opłukać bryłę korzeniową i posadzić w kwaśny mokry torf z dala od tej łupanej Marianny.
Bardzo ważna jest warstwa kory chroniąca torf przed wysychaniem. Widoczna chloroza na "zdrowych" liściach też świadczy o złym pH podłoża.
Ratować cóż można ale najpierw przyczynę się likwiduje a nie skutek.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
ROSARIUM
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 3 kwi 2022, o 18:36 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 189

 0 szt.
Hejka, jakiś tydzień temu podsypalam moje rodki nawozem zakwaszającym, dodam że sypałam połowę zalecanej dawki, dzisiaj zajechałam doglądać a tu taki efekt na kilku z nich. Za dużo czegoś? Mam nadzieje że nic im nie będzie.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 kwi 2022, o 15:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7036
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Rosarium
A mrozu nie było? Bo te liście tak opuszczone jak przy niskiej temp.

Po za tym chlorozę ma.

Tomatoes_Lord
- Asprokol już dobrze napisał, ale dodam,
że wg mnie te zaschnięcia to przypalenia słoneczne, które wreszcie zaschły na amen
i niewykluczone, że i przemrożenia.

No i braki żywieniowe b.duże. Wszystko to przez złe miejsce.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie


Góra   
  Zobacz profil      
 
ROSARIUM
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 kwi 2022, o 22:08 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 189

 0 szt.
Jokaer ten z opuszczonymi lismi to calsap za każdym razem przez zimę tak wygląda. Cały zeszły sezon dokarmialam co dwa miesiące nawozem dedykowanym do rodkow, co dwa tygodnie pryskalam interwencyjnym dolistnym z substral, dosypywalam na bieżąco torf i kore a i tak chlorozę łapią.
Liście zmieniły barwę po tym jak sypnelam teraz nawozu zakwaszajacego, pojawiły się po nim dziwne plamy. Mam nadzieję to chwilowe i zaraz odżyją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 kwi 2022, o 07:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7036
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
To jakiś wrażliwy.
No tylko chyba przelać go wodą solidnie, chyba, że deszcze są u Ciebie.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 kwi 2022, o 11:29 
Offline
100p
100p
Postów: 153
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
Dzień dobry.
Przepraszam, że się wtrącam. Wygląda, że doszło do zasolenia gleby i dlatego należy postąpić jak radził Asprokol. Wykopać wypłukać i posadzić w kwaśny bardzo mokry torf, a z nawozami to lepiej dolistnie niż doglebowo.
Jelizawieta.
PS. Rododendrony łatwo się przesadza, tak więc operacja z Twoim krzewem nie będzie taka straszna jak może się wydawać.

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ROSARIUM
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 kwi 2022, o 06:14 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 189

 0 szt.
Leje pod niego cały czas wodę, końca nie widać a on nadal z opuszczonymi liśćmi. Ale myślę że jak zrobi się trochę cieplej to odżyje jak nie to rzeczywiście będę przesadzać i wymieniać torf aczkolwiek w zeszłym roku wszystkie moje rodki miały wymieniane podłoże na torf 3,5-4,5
Powiem Wam że po dwóch opryskach dolistnych liście u sąsiada calsapa wyglądają już tak, znikły te dziwne plamy. Może rzeczywiście pH podłoża się podniosło i te plamy były efektem nie tylko chlorozy ale i nagłego obniżenia pH po zakwaszaniu. Pierwsze zdjęcie aktualne drugie z przed tygodnia.
Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 kwi 2022, o 07:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7036
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Jest różnica na korzyść.

Co do Twojego, żebyś z kolei nie zalała :?

W ogóle, aczkolwiek nie wiem co powie na to Asprokol, ale na wiosnę
to najlepiej robić oprysk siarkowy. Jak wszystko jeszcze w pąkach,
jak jest słonecznie i ciepło. Takie dni były własnie przed tymi śniegami ostatnimi.
To była wymarzona pogoda na opryski siarką.
Dla roślin to podwójna korzyść, bo one siarkę uwielbiają,
a z kolei siarką sublimując coś tam zawsze ograniczy,
czy ewentualne roztocza, czy grzyby.

Może być siarkol, albo microthiol- stężenie 0,3%.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 cze 2022, o 18:36 
Offline
100p
100p
Postów: 153
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
asprokol

Na wiosnę moim rododendronom zaaplikowałam trochę za dużo nawozów. Teraz jest już dobrze, bo deszcze wypłukały ich nadmiar. Po kwitnieniu powinnam je zasilić i zastanawiam się, czy zamiast nawozu dla rododendronów (NPK 20+20+20) mogę zastosować nawóz dla pelargonii i tym podobnym bujnie kwitnącym (NPK 10+30+20)? Nawozu Efekt nie kupię, gdyż jest sprzedawany w dużych workach, a ja mam raptem tylko trzy krzewy. Wydaje mi się, że ten znaleziony przeze mnie ma dobry skład.
Serdecznie pozdrawiam, Jelizawieta.

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 cze 2022, o 19:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1893
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Oczywiście że dobry, nazwa to tylko nazwa a dedykacje do czego tylko zależą od wyobraźni działu marketingu.
Już Efekt 20/20/20 nie stosuję krzewy są duże i 5/20/30 zupełnie wystarcza.
Czyli nie sugerować się obrazkiem tylko składem jak krzew spełnia oczekiwania wielkości to szukamy takiego co ma małą ilość azotu.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
olak
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 7 cze 2022, o 09:39 
Offline
50p
50p
Postów: 79
Skąd: Warszawa i 35km od Warszawy
Coś dzieje się w tym roku z jednym z moich rododendronów. Roślina rośnie już prawie 10 lat, w towarzystwie dwóch jodeł kaukaskich i świerka, które od dwóch-trzech lat przyrastają w szalonym tempie (wszystko posadzone jako małe). Rosła też sosenka samosiejka, ale z powodu podejrzeń, że rododendronowi może brakować wody, w zeszłym roku jesienią została usunięta. Do tej pory wszystko było ok., chociaż roślina od dawna nie jest w tak dobrej kondycji jak "brat bliźniak", który rośnie w innym miejscu, najwyraźniej w dużo lepszych warunkach. Nawoziłam, jak były mocne upały podlewałam. Parę dni temu przyjrzałam się bliżej rododendronowi i się przeraziłam - 3/4 krzewu jest w żółtych plamach, dodatkowo częściowo przykryty jakimiś czarnymi plamami. Wszystkim wokół (mnie też) rododendrony kwitną, a temu egzemplarzowi dopiero zaczyna nieśmiało 'wychodzić' kolor w pąkach.

Czarne plamy da się zetrzeć z liści, od spłukiwania wodą nie schodzą - są jakby gęste i dobrze przyklejone, i jedyne co mi przychodzi do głowy, to, że wiatr rozpylił Emulpar, kiedy pryskiwałam iglaki w marcu, a do Emulpara przylepil się brud (ale ja to zauważyłam dopiero teraz, a przecież spoglądałam na rododendrona już kilka razy od tej pory - jakby się brud przykleił do liści z powodu Emulpara to chyba już dawno by był taki efekt..?). Jeśli nie zanieczyszczenie to czy to jest choroba grzybowa..?

Czy żółte plamy to brak żelaza? Trochę te plamy są inne niż na zdjęciach w necie... Czy może brak wody?


Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
nirwan062014
 Tytuł: żółte pędy i liście u rh
PostNapisane: 17 cze 2022, o 23:51 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Dzień dobry

Posadziłam swojego pierwszego różanecznika pod koniec kwietnia 2022. Odmiana Pohjla's daughter, dość zwarty. Miejsce zacienione. Krzew wyściólkowany. Został umieszczony w dole który został uzupełniony ziemią dla różaneczników i torfem oraz garść dodakowego nawozu.
Kwitł pięknie, ma bardzo dużo przyrostów. Zauważyłam jakiś czas temu, że zaczynają pojawiać się żółte liście i gałązki/pędy, głównie wewnątrz krzewu. Liście nie opadają. Nie wiem czy brak przewiewu i wogle o co chodzi...

Prośba o pomoc w identyfikacji choroby. W internecie jest dużo informacji i potrzebuje trafnej diagnozy.

Z góry bardzo dziękuję
Magda



Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 25 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *