Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 248 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 15  
Autor Wiadomość
Ruda2011
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 17 kwi 2014, o 09:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3242
Skąd: Południe Warszawy

 1 szt.
Edytko smród ??? ;:oj
A to czemu ?
Woda z chlebem powinna pachnieć zakwasem czyli ..... żurkiem ;:224
Dzięki w każdym razie za pomysł - proste i pożyteczne.
Zanotowane i wykonane ;:215

_________________
pozdrawiam - Mariola
w "rudym" ogRODzie
ogrodowe sztuczki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tomek_Os
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 17 kwi 2014, o 10:08 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Marki/W-wa

 więcej niż 1 szt.
Tu inne bakterie biorą udział w procesie chyba. Sam też robię zakwas do chleba i mąka plus woda plus powietrze równa się zakwas. Ale Edyta pisze że koniecznie zamykane, więc bez dostępu tlenu to się odbywa i pewnie dlatego podśmierduje :wink: No chyba że to zamknięcie jest aby smród nie rozchodził się po całej okolicy :D Muszę to zastosować.
Edyto ile wody na te parę kromek?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jurek
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 17 kwi 2014, o 11:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2078
Skąd: z Nienacka

 1 szt.
Edyta67 napisał(a):
Chciałabym się z Wami podzielić, a właściwie przypomnieć ( wcześniej już o tym pisałam) o mojej metodzie zakwaszania ziemi.
Potrzebna jest beczka, czy jakiś pojemnik koniecznie zamykany. Wlewam do niego wodę i wrzucam kromki chleba najlepiej razowego. Zostawiam na kilka dni. Po tym czasie " mikstura" jest gotowa do podlewania.


Trochę sceptycznie podchodzę do tego typu metod. Jestem ciekawy, jakie jest pH tej wody?

_________________
moje roślinki
Moje kwitnące ślicznotki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Edyta67
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 24 kwi 2014, o 12:36 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Łomianki
Kochani uwierzcie smród jest niemiłosierny i tak jak Tomek zauważył zamykam beczkę, żeby nie wystraszyć sąsiadów. Ja mam beczkę 100 litrową i na początku wrzucałam do niej po kilka kromek. teraz się nie patyczkuję, kupuję paczkę chleba krojonego razowego wrzucam na kilka dni cały i do tego jeszcze suszony ( kilkanaście kromek) Nie bójcie się ilości nic się nie stanie od kilku kromek więcej.
Jurku dokładnego pH nie znam. Mam taki prosty pehametr firmy KIM i na tym kolor mikstury był czerwoniutki.
Chorobka zapomniałam jak się wkleja zdjęcia. Muszę sobie przypomnieć i pokazać Wam jak wyglądają moje RH. Dajcie mi szansę.
Pozdrawiam E.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Edyta67
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 25 kwi 2014, o 10:04 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Łomianki
No to spróbuję wkleić kilka zdjęć. Niestety jakość trochę słaba. Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Edyta67
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 25 kwi 2014, o 10:49 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Łomianki
A tak wyglądały kilka lat temu
Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Pulpa222
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 1 maja 2014, o 14:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2436
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Edyta, jestem nowa na forum, ale niestety tylko tu :wink:
Widzę u Ciebie na zdjęciu rododendron variegata. Jak u niego z kwitnieniem?. Mój ma co najmniej kilkanaście lat, a kwitł może ze 3 razy, a tak to tylko liście. Mam chęć go wyciąć, bo preferuję kwiaty, a właściwie kolory.

darrooo - pytanie - czy trociny były świeże?. Powinny co najmniej rok leżeć na powietrzu, żeby zostały wymyte wszystkie garbniki i się przekompostowały. Inaczej rośliny "zapyzieją" i nie będą rosły. Z korą jest tak samo. Dając korę z worków, nie liczmy, że jest przekompostowana.
Dobrze więc myślisz. Uważam, można kupić korę na "zapas". Niech sezon poleży i się też wypłucze. A nawozy przy ściółkowaniu są i tak niezbędne.

Gliniastą glebę trzeba przed sadzeniem rozluźnić piaskiem. Na dno dołków śmiało nasypać piachu, a potem torf i reszta. Ja na piach nasypałabym obornika końskiego i dalej j.w. Zanim wszystko się rozłoży powinna powstać mikoryza.
Obiema rękoma podpisuję się również pod kompostowaniem.

Od 4 lat mam znajomych z koniem, więc dowożę sobie obornika. Często sypię taki półroczny i nic złego się nie dzieje. Też mnie straszono turkuciem. W końskim oborniku to głównie siano, trawa i owies, a koń stoi w stajni w trocinach. Dla mnie idealnie. Z tego co widzę, rośliny też są zadowolone. O borówkach nie wspomnę.

Pozdrawiam
Ania

_________________
Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są … dla leniwych


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darrooo
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 2 maja 2014, o 22:56 
Offline
50p
50p
Postów: 81

 0 szt.
Aniu niestety u mnie trociny były świeże...
Dziś są już roczne , rododendrony już lepiej wyglądają , pąki już zaczynają nabrzmiewać jeden już zaczyna kwitnąć.
Miesiąc temu podlałem zalecaną dawką siarczanu amonu , potem 3 razy co 7 dni dolistnie florowit ,
kilka dni temu znowu zalecana dawka siarczanu amonu i planuję za miesiąc kolejną po przekwitnięciu.
Wyglądają już lepiej , ale nie tak pięknie jak u Edyta67
wiem , że wodę do podlewania trzeba by zakwasić , i chyba chleb razowy wydaje się najprostszy
można i torfem i podobno rabarbarem.. ale rabarbaru nie mam , a chleb tańszy od worka torfu :D
Przetestuję w tym roku...

Podsypywać jeszcze krzaki obornikiem granulowanym , czy sobie darować ?

A co do turkucia , to co on ma do rododendrona ? Mam na działce zatrzęsienie turkucia
i szkody to on robi w rzodkiewce , bo tunele robi tuż pod powierzchnią ziemi , cebul np. tulipana już nie uszkodzi ,
rododendrona też nie uszkodzi bo jak ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
szkutnik
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 3 maja 2014, o 09:44 
Offline
100p
100p
Postów: 143
Skąd: małopolska/śląsk

 0 szt.
Obornik granulowany ma pH 8,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darrooo
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 3 maja 2014, o 15:03 
Offline
50p
50p
Postów: 81

 0 szt.
czyli sobie daruję...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Edyta67
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 5 maja 2014, o 10:33 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Łomianki
Pulpo moje variegaty kwitną co roku. Nie jest ono bardzo spektakularne ot po kilka kwiatów na krzaku. Pozdrawiam. E.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Pulpa222
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 7 cze 2014, o 08:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2436
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
No właśnie Edyto, myślałam , że tylko mój taki 'felerny'. Ale liście ma super - niech rośnie dalej. Dziękuję za odpowiedź w imieniu Rh - poszedłby pod nożyce ;:172 .
Pozdrawiam Ania

_________________
Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są … dla leniwych


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory Rododendron
PostNapisane: 11 cze 2014, o 17:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1645
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
W internecie są powielane idiotyzmy ale nawet 1000 razy napisanie tego nawet w bold-zie nie zmieni idiotycznych teorii w prawdę.
Oczywiście znam posty o przefermentowanych trocinach, o tym że wiórki dębowe są lepsze od sosnowych - też dużo czytam
pewnie jest też receptura na fermentację :D wanna, kora, nawóz , zasypać wannę trocinami, polać wodą posypać nawozem azotowym, polać wodą - czynność powtarzać co 3 dni przez 5 lat
Znam posty jak z kromki chleba robią zakwaszasz oraz te ile kompostu użyć do zrobienia podłoża, ja nie powielam tych idiotycznych teorii. Wyznaje zasadę pokaż mi swoje krzaki a powiem Tobie jaką masz wiedzę.
Moją wiedzę nie bronią teksty z internetu ale ogród .

przeniesiono do właściwego tematu z uwagi na zawarte treści GERTRUDA

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
kachat
 Tytuł: Re: Chory Rododendron
PostNapisane: 11 cze 2014, o 21:14 
Offline
200p
200p
Postów: 415

 1 szt.
Asprokolu, możesz zacząć pisać z sensem..? Wyjaśniać, o co ci dokładnie chodzi? Chętnie się dowiem nowych rzeczy. Np. jestem ciekawa, o co ci chodzi z tą korą? Że przefermentowana wcale nie jest dobra? Czy że co? Bo trochę nie rozumiem. Kompost też ci się nie podoba..? Do fermentacji nic nie trzeba poza stosem odpadków organicznych. Skoro tak ci się wszystko nie podoba, to napisz proszę dokładnie dlaczego oraz co radzisz zamiast tego.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
alina206
 Tytuł: Re: Chory Rododendron
PostNapisane: 12 cze 2014, o 10:13 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 55
Skąd: Chocianów, dolnośląskie

 0 szt.
Dajcie już spokój z tą sfermentowaną korą :)
Nie słyszałam wprawdzie, żeby coś takiego można było kupić w sklepie, jeżeli już to zdarza się spleśniała :roll:
Wydaje mi się, że drobnej kory można by użyć do podłoża jeżeli w ogrodzie jest ciężka zbita ziemia, ale chyba tylko odrobinę.
Korzenie roślin nie lubią jeżeli jest koło nich przestrzeń, a kora mogłaby powodować właśnie takie dziury.
Ja do sadzenia swoich różaneczników kory nie dodawałam, tylko torf z rodzimą glebą i potem pilnowałam właściwego pH. A trochę kory na powierzchnię, żeby osłonić przed wysychaniem i dla ozdoby.

_________________
Pozdrawiam :)
Zapraszam do obejrzenia mojej wizytówki :) Alina206-moje 2,5ara


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kachat
 Tytuł: Re: Chory Rododendron
PostNapisane: 12 cze 2014, o 10:24 
Offline
200p
200p
Postów: 415

 1 szt.
Alina, skoro nie widziałaś tej kory w sklepie, to skąd wniosek, że jest spleśniała..? Ja kupiłam i nic jej nie dolega. Nie widziałaś tej kory, a piszesz, że jest be. Mnie się ona bardzo podoba i będę ją dawała swoim krzakom - jeśli ktoś ma sensowne argumenty, dlaczego tego nie robić, to bardzo bym o takie prosiła. A nie - nie widziałem, nie znam, nie wiem co to, ale odradzam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
alina206
 Tytuł: Re: Chory Rododendron
PostNapisane: 12 cze 2014, o 10:47 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 55
Skąd: Chocianów, dolnośląskie

 0 szt.
Napisałam, że zwykła kora bywa spleśniała, a nie sfermentowana (bo nigdy nie widziałam sfermentowanej kory).
Nie odradzałam sfermentowanej kory (bo nigdy nie widziałam sfermentowanej kory).
Nie pisałam, że sfermentowana kora jest "be" (bo nigdy nie widziałam sfermentowanej kory).
Jakieś tam argumenty przedstawiłam, ale teraz myślę, że nie były sensowne. :oops:

To tyle w temacie sfermentowanej kory ;:65

_________________
Pozdrawiam :)
Zapraszam do obejrzenia mojej wizytówki :) Alina206-moje 2,5ara


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 248 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 15  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *