Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 259 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 16  
Autor Wiadomość
Tomek_Os
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 27 lis 2013, o 08:58 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Marki/W-wa

 więcej niż 1 szt.
chinka napisał(a):
Tomku, myślę, że nie ma się co zamartwiać na zapas. Jak dla mnie to ziemię przygotowałeś też nieźle, mogłeś jedynie dodać im do tej mieszanki trochę kory żeby miały więcej materii organicznej. Ja nigdy nie mierzyłam pH już po przygotowaniu podłoża i jakoś mi wszystko żyje i dobrze rośnie, no ale u mnie gleba ma naturalne pH pomiędzy 5 a 5,5.
Z tych roślin, które wymieniłeś to tylko rododendron może mieć problem z kwasowością podłoża, bo i azalie i wrzosy sobie poradzą nawet przy ciut wyższym. Na pierisach się nie znam bo miałam kiedyś jednego, ale jakoś mi się on nie podobał, więc się pozbyłam :wink:
Jak podsypałeś torfem to powinno być dobrze, trzeba na wiosnę obserwować czy nie będą miały jakichś przebarwień na liściach.
Co do siarki, to kiedyś gdzieś czytałam (niestety nie pamiętam gdzie), że ona nawet 2 lata potrzebuje żeby się utlenić, więc akurat na jej szybkie działanie to bym nie liczyła, już chyba bardziej ten kwasek do wody, albo jak kiedyś Zygmor na forum pisał torbę z kwaśnym torfem do beczki z wodą wrzucić.
Pozdrawiam
PS. Taki miernik wbijany do ziemi też kiedyś miałam i on zawsze i wszędzie pokazywał mi pH 7 i nie wiem czy to miernik jakiś zepsuty był czy to ja go nie potrafiłam używać :?


Dzięki Chinka :)

Trochę mnie uspokoiłaś ;:333

wolak345 napisał(a):
Ja też mam taki miernik za 10 zł. i on za każdym razem pokazuje mi inną wartość raz 7ph a za innym razem 3.5 pH


No właśnie, w z kolei moim pokazuje zawsze to samo ;) Około 6-7ph. W kwaśnym torfie, a miałem od dwóch różnych producentów pokazywał również 6-7ph :heja
Jak zwykle kupowanie tanich rzeczy tym się kończy.
Teraz z reguły patrzę na jakość, później na kraj producenta, a na końcu na cenę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tomek_Os
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 30 sty 2014, o 16:27 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Marki/W-wa

 więcej niż 1 szt.
Z myślą o nadchodzącym sezonie zastanawiam się czy ktoś z Was próbował nawożenia bez użycia nawozów mineralnych?Wiem jeszcze daleko do wiosny, ale co robić zimową porą jak nie wymyślać i zbierać informacje :wink:
Myślałem o liściach dębu, nie dość że zakwaszają to na pewno po rozkładzie użyźniają ziemię. Obornik zdaje się odkwasza, więc odpada. Kompost, tutaj trzeba by przygotować kwaśny czyli z czego (no oprócz liści dębu)?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
chinka
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 30 sty 2014, o 19:41 
Offline
200p
200p
Postów: 386
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
Tomku, ja w moim kwaśnym kompoście mam trociny, igliwie, korę sosnową i właśnie liście dębu. Niestety ma on dwa lata, z domieszką odrobiny trocin tegorocznych, i prawie nie widać żeby się to rozkładało, ale i tak w tym roku używałam. Co prawda nie stosowałam go do nawożenia, tylko do zakładania nowej rabaty w ramach oszczędności dodawałam tego mojego pseudokompostu do torfu. Nie jest on też do końca ekologiczny, bo podsypałam trochę mocznikiem, żeby przyspieszyć rozkład.

_________________
Pozdrawiam, Bogusia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tomek_Os
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 30 sty 2014, o 19:48 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Marki/W-wa

 więcej niż 1 szt.
Dziękuję Chinka ;:180 Przyznam że liczyłem na Twoją podpowiedź, wiedząc że masz duże doświadczenie w uprawie rododendronów. Czyli trzeba kwaśny kompost próbować robić. To że mocznik dosypany do rozkładu kompostu, wydaje mi się nie oznacza że jest on nie do zastosowania jako nawóz ekologiczny. W końcu mocznik pomaga w rozłożeniu się liści więc ulega rozłożeniu i kiedy użyjesz takiego kompostu życia glebowego już nim nie zabijesz. To dobra droga i trzeba będzie nią pójść. Dzięki :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
chinka
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 30 sty 2014, o 21:42 
Offline
200p
200p
Postów: 386
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
Oj Tomek, dużego doświadczenia to ja nie mam :oops: Za to mam kilka trupów na koncie więc wiem mniej więcej co robiłam źle, a raczej dowiedziałam się tego czytając forum. Myślę, że warto sobie taki kompost robić samemu, bo to duża oszczędność. W końcu dobry torf nie jest tani, a ja do wszystkich składników kompostu kwaśnego mam darmowy dostęp na własnej działce. Poza tym wszędzie się krzyczy, że torfowiska są eksploatowane na maksa, więc myślę, że sam fakt posiadania takiego kompostu też jest jak najbardziej proekologiczny. Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia :wit

_________________
Pozdrawiam, Bogusia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
szkutnik
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 31 sty 2014, o 08:59 
Offline
100p
100p
Postów: 143
Skąd: małopolska/śląsk

 0 szt.
Ja też kompostuje liście, na jesień przygotowałem 50 worków 150l, Jak dodaje takich średnio rozłożonych liści pod RH to często występuje drastyczny niedobór azotu i muszę mocno sypnąć nawozem mineralnym.
Dobry kwaśny (ph3,5)torf można kupić w sklepach GS, 250 l za 30zł,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tomek_Os
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 31 sty 2014, o 09:42 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Marki/W-wa

 więcej niż 1 szt.
Wzajemnie Chinka :wit

Szkutnik, ten niedobór azotu pewnie wynika z tego że liście nie są rozłożone do końca i pobierają go dużo z gleby?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
szkutnik
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 31 sty 2014, o 10:18 
Offline
100p
100p
Postów: 143
Skąd: małopolska/śląsk

 0 szt.
tak właśnie jest,(tzn bakterie które rozkładają liście pobrały już większość azotu z tych liści a dla RH brakło:)) ale ja się uzupełni to na wiosnę to później już jest spokój i nie ma żadnych niedoborów, a pH wynosi 4,5


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tomek_Os
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 31 sty 2014, o 10:46 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Marki/W-wa

 więcej niż 1 szt.
To tak sobie myślę że na wiosnę, zmieszam korę przekompostowaną z obornikiem też przekompostowanym zmieszam jeszcze z igliwiem sosnowym, liście dębu na wiosnę to szczerze mówiąc nie wiem czy znajdę (bo pewnie przez zimę uległy mocnemu zbutwieniu i nie rozpoznam ich) i tym nawiozę. Ponieważ rod żarłoczne będę obserwował czy nie ma jakichś niedoborów i jeśli takowe wystąpią, uzupełnię dolistnie. A liście dębu sypnę jesienią jako ściółkę. No i spróbuję też ten kwaśny kompost zrobić.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
szkutnik
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 31 sty 2014, o 11:01 
Offline
100p
100p
Postów: 143
Skąd: małopolska/śląsk

 0 szt.
jak masz liście zbutwiałe(niewiadomego gatunku) to szkoda tego nie wykorzystać.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tomek_Os
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 31 sty 2014, o 11:06 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Marki/W-wa

 więcej niż 1 szt.
Niestety nie mam u siebie. Dopiero w tym roku będę sadził graby i derenie również w celu uzyskania liści do kompostowania. Natomiast jak chodzi o liście dębowe to na okolicznych działkach jest mnóstwo samosiejek dębu które co roku dają bardzo dużo liści. Ponieważ nie jest to las, że podkreślę, aby nie być posądzonym o zbieranie ściółki leśnej, wykorzystam je.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
chinka
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 31 sty 2014, o 17:11 
Offline
200p
200p
Postów: 386
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
Bardzo podoba mi się to, że pojawia się coraz więcej ludzi, którzy sadzą drzewa żeby mieć liście do grabienia :lol:
Tomek, myślę, że śmiało możesz iść szukać tych liści dębu, bo nie ma szans żeby się od jesieni rozłożyły, a poza tym dęby zrzucają część liści na jesieni, a część dopiero wczesną wiosną następnego roku.
Żeby nie było, że zaraz ktoś przyjdzie i zacznie krzyczeć, że sobie choroby do ogrodu sami sprowadzamy, to wyjaśniam, że ja żadnego szkodliwego wpływu liści dębu ani żadnych innych na rośliny w moim ogrodzie nie odnotowałam.

_________________
Pozdrawiam, Bogusia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tomek_Os
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 2 lut 2014, o 10:47 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Marki/W-wa

 więcej niż 1 szt.
Ok, dzięki za te cenne rady :wit ;:180


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darrooo
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 11 lut 2014, o 00:24 
Offline
50p
50p
Postów: 80

 0 szt.
Potrzebuję potwierdzenia diagnozy.
Moje posadzone w zeszłym roku rododendrony , żółkną , łodyżka liścia i nerwy są żółte ,
dalsza część , blaszka liścia piaskowo/żółto zielona...
Pąki kwiatowe duże zdrowe jak łodyżki , raczej żółte...

Kilka odmian , wszystkie reagują podobnie (bardziej lub mniej żółkną , nie zasychają)
Moja diagnoza , po przeczytaniu kilku wątków na tym forum , to brak azotu
Planuję końcem marca zasilić siarczanem amonu.

Sadzone na podniesionym stanowisku , mieszanina torfu , kompostu , kory i trocin. Te ostatnie obwiniam za brak azotu
były mieszane z siarczanem amonu. Była też domieszka czystej pylistej siarki.

Czy dobrze kombinuję ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
szkutnik
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 11 lut 2014, o 08:15 
Offline
100p
100p
Postów: 143
Skąd: małopolska/śląsk

 0 szt.
Według mnie diagnoza trafna.
Dwa lata temu miałem podobnie z dwoma świeżo posadzonymi rododendronami, z wiosny dostały większą dawkę azotu i wszystko wróciło do normy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lalaith
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 26 lut 2014, o 23:18 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 24
Skąd: Wrocław/Ostrów Wlkp.

 1 szt.
Witam wszystkich!
Poświęciłam ostatnio wiele czasu na przeglądanie długaśnych dyskusji i uprawie różaneczników. Zdarzyło się tak, że opiekuję się od zeszłego roku m.in. sporą grupą tych roślin posadzonych kilka lat temu. Posadzonych jako wielkie, niektóre niemal 2-metrowe krzewy. Posadzonych zostało ponad 100 szt., z czego wypadło około 40 szt. Posadzone były w fatalnych warunkach (ciężka, gliniasta gleba), potem były poprawiane, ale wg. mnie też nie najlepiej to wyszło. No i cała gleba przykryta agrotkaniną, co by chwasty nie rosły. I ta włóknina na glinie, całość przysypana cieńką warstwą kory, echhh... Mój kolega za pomocą chemii doprowadził do tego, że przestały zamierać i jako tako wyglądają. Ja natomiast chcę im przede wszystkim poprawić warunki życiowe. Zerwałam agrotkaninę, wyściółkowałam kwaśnym torfem i korą i miałam plan tej wiosny popodnosić wszystkie rośliny - zrobić im podwyższoną rabatę, bo jest tam naprawdę mokro i gliniasto. Ale zauważyłam, że kilka miesięcy po moim wyściółkowaniu różaneczniki "same" się podniosły :) Tzn ściółka została pięknie przerośnięta przez całą sieć nowych korzonków. Więc chyba zostawię je tak jak rosną, skupię się tylko na utrzymaniu prawidłowego pH i regularnym ściółkowaniu.

Muszę jednak dosadzić na miejsce wypadniętych nowe, również duże (i przecież drogie) rośliny. Przygotuję im glebę jak należy, wiem jak to robić, nurtuje mnie tylko 1 pytanie, na które nie znalazłam dotąd odpowiedzi. Otóż prof. Czekalski zaleca stosowanie rozłożonego obornika bydlęcego, natomiast pisze, że obornik koński (a także ptasi i świński, co dla mnie bardziej zrozumiałe) nie nadaje się pod różaneczniki. A akurat mam dostęp do końskiego darmowego. Z tego co czytałam wielu z Was stosuje jednak koński.
Czy ktoś wie, dlaczego Czekalski go odradza? I czy faktycznie dodajecie go jako składnik podłoża?
Bardzo chętnie poznam Wasze zdanie na ten temat.

Bo już nie wiem - korzystać z darmowego końskiego, czy kupować koniecznie bydlęcy?

Pozdrawiam! :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
dotii
 Tytuł: Re: Zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 27 lut 2014, o 07:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1466
Skąd: Warmińska kraina ( 53°59'N 20°24'E)

 więcej niż 1 szt.
W zeszłym roku ,na miejscu pastwiska po konikach powstała nowa część ogrodu .Rododendrony też znalazły tam swoje miejsce.Niestety ,znalazł się tam paskudny Turkuć ,który jak się okazuje uwielbia zamieszkiwać miejsca gdzie znajduje się koński obornik, ale również objada liście RH.
Zastanawiam się czy koński obornik pod RH nie sprowadzi Wam tego gada.

_________________
Mój zielony raj.
Zapraszam do mojej cz.2 viewtopic.php?f=2&t=72247
Wymienię/Kupię/Sprzedam viewtopic.php?f=11&t=71453&start=0


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 259 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 16  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *