Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1046 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 75  
Autor Wiadomość
Agula32
 Tytuł: Chory Rododendron
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 09:01 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: lubuskie
Witam wszystkich serdecznie i proszę o radę.
Kilka lat temu posadziłam rododendrona a obok niego inne drzewka ozdobne, bo wydawało mi się, że jego piękny kwiat będzie się pieknie prezentował w tle zieleni.
Chyba się myliłam :cry: Rododendron w ciągu 10 lat urósł może z 15 cm.
Dzis stoję ze szpadlem obok niego i zastanawiam się co mu dolega.
Wiem, powinnam była juz dawno go przesadzić ale gdzie?jakie miejsce lubi?

Doradźcie coś proszę.
Dziękuję i miłego dnia życzę wszystkim
Obrazek[/b]


Góra   
  Zobacz profil      
 
jola1
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 09:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4805
Skąd: lublin/okolice

 1 szt.
Agula ja też miałam problemy z rododendronami.Moje rosną od południowej strony, kilka razy w sezonie pryskam je od chorób grzybowych i nawożę specjalnymi nawozami do rododendronów i jak mróz nie pomiesza szyków to kwitną pięknie


Góra   
  Zobacz profil      
 
mchmiel52
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 09:52 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 34
Skąd: okolice KRAKOWA
Ja bym raczej nie przesadzała , rododendrony tego nie lubią -możesz go całkiem w ten sposób stracić -wiem to z doświadczenia.Raczej skoncentrowałabym się na odpowiedniej pielęgnacji i zasileniu .


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agula32
 Tytuł: Dziękuję za radę
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 10:15 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: lubuskie
w tym wypadku i przy waszych radach odkładam szpadel ;:138
zajmę się konkretnym nawożeniem i pielęgnacją a nie jego przesadzaniem bo przecież STARYCH DZREW SIE NIE PRZESADZA :D
Kochani bardzo wam dziękuję za pomoc, mam nadzieję że i ja któregoś dnia posłużę dobrą radą

Agula


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agula32
 Tytuł: Błąd z radości
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 10:18 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: lubuskie
przepraszam za błędy w pisowni, które sie pojawiły.
Jestem wdzięczna za odpowiedzi i chęci pomocy
:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Grzegorz B
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 10:49 
Oj lichutko wygląda, widać, że ma swoje lata. Co do przesadzania, to ja właśnie otrzymałem w prezencie ponad dziesięcioletni okaz tego krzewu, również ze zdrewniałymi pędami. Ponieważ w tamtym okresie nie znałem się na ogrodnictwie, to posadziłem go w zwykłej ziemi na słońcu, niestety o mało go nie utraciłem. W sierpniu przesadziłem go w cień, przetrwał zimę, ma wiele pąków, ale liście nie są soczyście zielone, więc nic nie wiadomo czy przetrwa, więc z przesadzaniem faktycznie trzeba uważać. On do przesadzania nie jest taki trudny, bo ma płytki system korzeniowy, więc łatwo się go wykopuje.

A czy miałaś go posadzonego w kwaśniej ziemi, czy była ona zasobna w składniki pokarmowe (nawozy bez wapnia) i czy na pełnym słońcu. Rhododendrony nie lubią zwykłej ziemi, nadmiaru słońca, potrzebują dużo odpowiedniego jedzonka oraz dostatecznej wilgoci.


Góra   
       
 
Agula32
 Tytuł: Jestem w rozterce
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 11:54 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: lubuskie
:( wasze ogrody są takie piekne i pelne podziwu :shock: (nie obrażając mojego bo pewnie tez cos tam w sobie ma.
Ja chyba zaryzykuję i przesadzę tego mojego chorego rododendrona.
On przez te wszystkie lata ślęczał na słońcu i choć go podlewałam (musze sie przyznać, że o nawozach nie myslałam), to on miał to gdzieś.
Grzegorz (jeżeli mogę tak mówić ;:225 )przesadzę go w miejsce ubogie w słońce, trochę zakwaszę ziemię trocinami i zasilę nawozami.
Jak będzie efekt to sie pochwalę,jeżeli padnie to też:(

Miłych prac w ogrodach bo na moim terenie lubuskim właśnie pojawiło się słońce ;:33


Góra   
  Zobacz profil      
 
Grzegorz B
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 12:17 
Aga, przyznam się szczerze, że sam bym tak zrobił, widać, że mu miejsce nie służy. Co do podłoża warto byłoby zakupić trochę torfu kwaśnego, ponieważ od razu będzie on miał styczność z składnikami jakie mu są potrzebne do prawidłowego rozwoju. Zakwaszanie gleby innymi sposobami nie daje natychmiastowych efektów, trzeba troszkę poczekać, a wydaje mi się, że w tym przypadku czas nie jest na korzyść krzewu. I pamiętaj o odpowiednich nawozach i nie przesadzaj z nimi :D

Mam nadzieję, że wszystko pójdzie tak jak powinno :D

PS. My wszyscy mówimy do siebie po imieniu. Jesteśmy jedną wielką forumową społecznością, więc nie ma co być aż nadto oficjalnym :wink:


Góra   
       
 
hanka55
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 12:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10633
Skąd: z zimnych gór Małopolski

 więcej niż 1 szt.
Tak na moje, niefachowe oko, to on jest po prostu niedożywiony i przesuszony.
W wilgotnym mikroklimacie, dobrze odżywiony i bez przycinania, Rh. wypuszcza pędy ze śpiących pąków. W ciągu sezonu - idzie jak burza.
Udało mi się uratować większe okazy, które były w "ostatecznej przecenie".
Woda, woda, woda + rozcieńczona gnojowica i obowiązkowo 10 cm ściółki z przekompostowanego obornika i przekompostowanej kory iglastych.

W/g mnie - stanowisko jest dobre - thuja nie zakwasza, ale zakwasza świerk i jego sypiące się igły.
Natomiast korzenie wszystkich 3 roślin konkurują o wodę.
Tym, bardziej, że odległości między nimi, a wysuszającym grunt ogrodzeniem betonowym , są bardzo małe.

I poleciłabym albo:

- zostawienie go w miejscu i instalację linii kroplującej pod Rh. lub codzienne podlewanie go wiadrem wody + obłożenie śćiółką o składzie j/w
- przesadzenie go w to samo miejsce ale inaczej przygotowane : wykopanie dołu min.60 x 50 cm, wyłożenie go folią podziurkowaną na dnie ( mogą byc worki po torfie), wypełnienie dołu mieszanką po 30% torfu kwaśnego 3,5 pH+przekompostowana kora+ przekompostowany obornik. Folia - utrzyma wilgoć, dziurki odprowadzą nadmiar wody, a płytki system korzeniowy Rh. będzie miał w dołku swobodę i brak konkurencji sąsiadów
- przesadzenie w inne miejsce i pamiętanie , że to tropikalna roślina podszytu - wilgoć i ciepło to jej miejsce urodzenia :lol:

_________________
Rozkosze stare / Off u hanka55
Hoja - spis linków, opisy problemów
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil      
 
lila31
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 13:42 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2694
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Agula na moje "oko", listki są "nastroszone" nie opadnięte co świadczy, że kwasowość gleby powinna być dobra, pomimo to ja bym zbadała pH gleby.
Wydaje mi się, że problemem są otaczające go iglaki, podbierają mu składniki mineralne i dlatego jest niedożywiony.
Najbardziej pozytywne dla niego byłoby przesadzenie zgodnie z radą drugą, którą podaje Hanka.
Możesz spróbować przyciąć jedną z gałęzi na wysokości 30-40cm w celu sprawdzenia czy z uśpionych oczek wypuści nowe,zdrowe pędy zagęszczające jego pokrój, niestety nie wszystkie Rh to robią.
Jeżeli nie masz odpowiednich składników do wymieszania podłoża wystarczy sam kwaśny torf i zasilenie nawozem wieloskładnikowym do Rh.
Jeśli chodzi o słońce,część moich Rh rośnie w pełnym słońcu i nie różnią się niczym od tych z półcienia. Najważniejsze jest podłoże.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agula32
 Tytuł: Uściski za dobra i pomocne rady
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 14:21 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: lubuskie
.....jak dobrze, że "przypadkowo wylądowałam" na tym Forum ogrodniczym ;:84
Dzięki waszym poradom, moje"MARNE"rośliny napewno nabiorą uroku.
Kupiłam co potrzebne a teraz szpadel do ręki i do roboty ;:7

Bardzo dziękuję za te wszystkie porady.
Ściskam mocno i do usłyszenia :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agula32
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 14:23 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: lubuskie
Grzegorz :D , dziękuję za wszystko.
Teraz biorę szpadel do ręki i idę go wykopać.

Wdzięczna za wszystko i dla wszystkich za rady Aga :oops:

Grzegorz B napisał(a):
Aga, przyznam się szczerze, że sam bym tak zrobił, widać, że mu miejsce nie służy. Co do podłoża warto byłoby zakupić trochę torfu kwaśnego, ponieważ od razu będzie on miał styczność z składnikami jakie mu są potrzebne do prawidłowego rozwoju. Zakwaszanie gleby innymi sposobami nie daje natychmiastowych efektów, trzeba troszkę poczekać, a wydaje mi się, że w tym przypadku czas nie jest na korzyść krzewu. I pamiętaj o odpowiednich nawozach i nie przesadzaj z nimi :D

Mam nadzieję, że wszystko pójdzie tak jak powinno :D

PS. My wszyscy mówimy do siebie po imieniu. Jesteśmy jedną wielką forumową społecznością, więc nie ma co być aż nadto oficjalnym :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agula32
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 14:27 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: lubuskie
Dzięki waszej pomocy, zdecydowałam go przesadzić.
Mam wszystko, by jego nowe, lepsze stanowisko było odpowiednie :P ...mama też checi a to chyba najwazniejsze.

Pochwalę się jak tylko będą efekty :D


hanka55 napisał(a):
Tak na moje, niefachowe oko, to on jest po prostu niedożywiony i przesuszony.
W wilgotnym mikroklimacie, dobrze odżywiony i bez przycinania, Rh. wypuszcza pędy ze śpiących pąków. W ciągu sezonu - idzie jak burza.
Udało mi się uratować większe okazy, które były w "ostatecznej przecenie".
Woda, woda, woda + rozcieńczona gnojowica i obowiązkowo 10 cm ściółki z przekompostowanego obornika i przekompostowanej kory iglastych.

W/g mnie - stanowisko jest dobre - thuja nie zakwasza, ale zakwasza świerk i jego sypiące się igły.
Natomiast korzenie wszystkich 3 roślin konkurują o wodę.
Tym, bardziej, że odległości między nimi, a wysuszającym grunt ogrodzeniem betonowym , są bardzo małe.

I poleciłabym albo:

- zostawienie go w miejscu i instalację linii kroplującej pod Rh. lub codzienne podlewanie go wiadrem wody + obłożenie śćiółką o składzie j/w
- przesadzenie go w to samo miejsce ale inaczej przygotowane : wykopanie dołu min.60 x 50 cm, wyłożenie go folią podziurkowaną na dnie ( mogą być worki po torfie), wypełnienie dołu mieszanką po 30% torfu kwaśnego 3,5 pH+przekompostowana kora+ przekompostowany obornik. Folia - utrzyma wilgoć, dziurki odprowadzą nadmiar wody, a płytki system korzeniowy Rh. będzie miał w dołku swobodę i brak konkurencji sąsiadów
- przesadzenie w inne miejsce i pamiętanie , że to tropikalna roślina podszytu - wilgoć i ciepło to jej miejsce urodzenia :lol:


Góra   
  Zobacz profil      
 
hanka55
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwi 2008, o 20:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10633
Skąd: z zimnych gór Małopolski

 więcej niż 1 szt.
Ten, wyglądał 2 lata temu, jeszcze gorzej.
A teraz, taki okaz :)

Obrazek

Ten, kupiony za 12zł, miał parę liści i całe 2 pędy!
Jeszcze w nienajlepszej formie, ale już 5x więcej liści i to ładnie wybarwionych :-)
Obrazek
i po sezonie... taki

Obrazek

Mówcie co chcecie, gnojówka czyni cuda :-)

_________________
Rozkosze stare / Off u hanka55
Hoja - spis linków, opisy problemów
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1046 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 75  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *