Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 381 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 19, 20, 21, 22, 23
Autor Wiadomość
zygmor
 Tytuł: Re: Zabezpieczanie rododendronów i azali na zimę
PostNapisane: 20 lut 2021, o 02:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 490
Skąd: z kniei

 1 szt.
Jelizawieta,
Ty to masz szczęście mieszkasz jak w Anglii, woda dookoła i klimat łagodny, no i zimy słabe.
Pamiętam pod Szczecinem bukszpanowe drzewa w arboretum.
To i różaneczniki się cieszą, nawet nie warto przykrywać, chyba że bardzo wrażliwe.

Ja mam sporą kolekcję wrzosowatych chyba kilkaset, nigdy tak naprawdę ich nie liczyłem, jak doszedłem do stu to przestałem liczyć...
Przy tej ilości to trudne tak przykryć, bo mam takie wyższe ode mnie i takie co utulę w dłoniach. Te mniejsze czasem przykryję włókniną, bo to żony ulubione japończyki. Ja wolę te największe, bo wśród nich czuję się jak w dżungli.

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Zabezpieczanie rododendronów i azali na zimę
PostNapisane: 22 lut 2021, o 18:40 
Offline
100p
100p
Postów: 122
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
zygmor napisał(a):
Jelizawieta,
Ty to masz szczęście mieszkasz jak w Anglii, woda dookoła i klimat łagodny, no i zimy słabe.
Pamiętam pod Szczecinem bukszpanowe drzewa w arboretum.
To i różaneczniki się cieszą, nawet nie warto przykrywać, chyba że bardzo wrażliwe.


Dzień dobry.
Na tym wątku pochwaliłam czyjś krzew po zimie. Co do klimatu, to całkowita racja, ale co ja nawywijałam z rododendronami i nie tylko, to teraz nawet mnie zadziwia. Problem, z którym tutaj zawitałam zamieściłam w temacie: Rododendrony- problemy w uprawie na 54 stronie. Pan Asprokol podzielił się ze mną swoja wiedzą na wątku Rododendrony-zasilanie, nawożenie, zakwaszanie na 16 stronie. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej.
Serdecznie pozdrawiam, Jelizawieta.

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
misia
 Tytuł: Re: Zabezpieczanie rododendronów i azali na zimę
PostNapisane: 21 mar 2021, o 12:03 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 784
Skąd: lubelskie

 więcej niż 1 szt.
Witam,

Po zdjęciu agrowłókniny mój różanecznik wygląda następująco:

Obrazek

Kupiłam go na bazarku wiosną 2020

Obrazek

Da się go uratować?

_________________
Pozdrawiam, Beata
Ogród Misi


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Zabezpieczanie rododendronów i azali na zimę
PostNapisane: 21 mar 2021, o 14:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1883
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Moim zdaniem szanse są zerowe. Wygląda na to że brakowało mu wody.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Zabezpieczanie rododendronów i azali na zimę
PostNapisane: 29 gru 2021, o 18:44 
Offline
100p
100p
Postów: 122
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
Dzień dobry.
    Po wczesnowiosennym przesadzaniu rododendronów po remontowych przejściach, moje krzewy ładnie kwitły i stały się foremne i gęste. Kilka dni temu po nadejściu mrozów, gdy liście zaczęły smętnie zwisać, założyłam im uszyte z podwójnej agrowłókniny osłony. Osłony uszyłam w formie rękawa z wciąganym sznurkiem na górze i na dole. Sznurek zawiązany jest u podstawy krzewu oraz częściowo zaciągnięty na górze. W ten sposób powstała jakby bardzo duża bombka z odkryta górą. Dzisiaj po odwilży, widać jak wewnątrz osłon liście rododendronów zaczynają unosić się ku górze. Osłony te zamierzam pozostawić do wiosny, gdyż moje rododendrony rosną w dużych przeciągach, a mając możliwość regulacji górnego sznurka, w każdej chwili mogę reagować. Dodam, że podstawy krzewów zabezpieczyłam kopczykami z torfu i dużej ilości kory sosnowej.
    Z mojej prawie rocznej edukacji na tym forum, wiem, że rododendronom mrozy nie są tak dotkliwe jak wiatry. Dodatkowo przez zawiązywaną górę rękawa, będę mogła podlać rododendrony (ciepłą wodą), o ile zajdzie taka konieczność. Posiadam raptem trzy rododendrony, więc w przeciwieństwie do Mistrzów Zygmora i Asprokola mogę bawić się w takie wynalazki.
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich pasjonatów ogrodnictwa, Jelizawiata.

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
zygmor
 Tytuł: Re: Zabezpieczanie rododendronów i azali na zimę
PostNapisane: 31 gru 2021, o 01:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 490
Skąd: z kniei

 1 szt.
Pierwszy atak mrozu rośliny powinny przejść nie przykryte, to konieczne.
Przykrywamy je dopiero później i to nie na długo.
Jeżeli krzew rośnie w nasłonecznionym miejscu, nie zapomnij o podlewaniu.
Zapominamy o tym przykrym obowiązku, gdy przez większość roku roślina jest cieniowana przez liście na drzewach, ale nie zimą.
Miałem przed laty taką sytuację, w kwietniu w dzień świeciło słoneczko a nocą były przymrozki i krzew zaczął zasychać.
Byłem wtedy na działce na zwolnieniu.
Owinąłem go grubo włókniną i zacząłem ją oraz krzew oblewać kilkukrotnie letnią wodą.
Zależało mi na rozpuszczeniu ziemi wokół krzewu.
Krzew pomimo moich wysiłków marniał dalej.
W efekcie straciłem pół krzewu, ale przeżył.
Wyjściowo był sporych rozmiarów miał ok 1m wysokości, po latach rozrósł się do ponad 6m średnicy.

_________________
Pozdrawiam, zygmor
--------------------------------


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Zabezpieczanie rododendronów i azali na zimę
PostNapisane: 1 sty 2022, o 22:17 
Offline
100p
100p
Postów: 122
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
Dzień dobry.
Cały mój ogródek jest od północnej strony budynku, więc wiosenne przygrzewanie moim krzewom nie grozi. Budynek usytułowany jest chyba w korytarzu powietrznym, stąd prawie zawsze jest przeciąg, dlatego muszę chronić krzewy przed wysuszaniem. Miniony rok był nieco odmienny, dziwnie mało wiały wiatry i były słabsze niż zazwyczaj.
Osłony, które niedawno nałożyłam na rododendrony poluzowałam aby korony krzewów były odkryte. Niepokoi mnie ciepła pogoda, dzisiaj zauważyłam, że u róż i hortensji, których w tym sezonie jeszcze nie okrywałam, pojawiły się spore pąki, dlatego obawiam się, że mrozy tej zimy mogą zaszkodzić w letnim kwitnieniu. Mam nadzieję, że również rododendrony nie ruszą za szybko z wegetacją. Tak dużo wysiłku włożyłam w ich przesadzanie, że byłoby mi żal je stracić.
Jelizawieta.

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 381 ]  Idź do strony nr...        1 ... 19, 20, 21, 22, 23

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *