Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1037 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 57, 58, 59, 60, 61
Autor Wiadomość
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 1 sie 2021, o 22:32 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1168
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
Tu nie ma co ratować. R.I.P. :(

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
agnieszkasmy
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 1 sie 2021, o 22:39 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 35

 0 szt.
:D

-- 1 sie 2021, o 22:41 --

Proponuję zastosować rady naszego guru rodkowego asprokola. Wyciągnąć delikwenta z ziemi i wsadzic go do dziury z kwaśnym czystym torfem .....mokrym .
Do tego podlewanie woda z kwaskiem cytrynowym.
Może to przyniesie rezultat .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 2 sie 2021, o 00:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1883
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Ususzony z braku wody - on już nie ma czym walczyć o przetrwanie.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
spoon
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 sie 2021, o 19:32 
Offline
50p
50p
Postów: 52
Skąd: Kutno

 0 szt.
Pomożcie co się dzieje z tym rododendronem?
Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
FikuMiku
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 sie 2021, o 19:57 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 495
Skąd: Gdynia

 1 szt.
spoon, czy chodzi Ci o te nadgryzienia? Opuchlaki chyba go objadają - teraz stołują się dorosłe formy owada, korzonki zjedzą larwy.

_________________
Życie jest do chrzanu, co oznacza, że poza wyciskaniem łez może okazać się całkiem smaczne.
Fiku Miku Ogrodniku cz. 1


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
spoon
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 sie 2021, o 20:00 
Offline
50p
50p
Postów: 52
Skąd: Kutno

 0 szt.
Generalnie to o ugryzienia, o to że jaśnieją liście i klapią w dół. Jaki dobry na opochlaki ?\

Pisownia. Proszę o przestrzeganie regulaminu forum. /Karo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 sie 2021, o 21:33 
Offline
100p
100p
Postów: 111
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
Mospilan

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 14 sie 2021, o 19:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1883
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Łyżkę nawozu na konewkę i podlać - nie żałuj wody ! minimum 3 konewki na ten krzew, powtórzyć po 3 dniach
Ten rok jest zupełnie inny, widzę po swoich że są głodne jak nigdy. Nawóz z minimalną ilością azotu.
Chemia nie zlikwiduje dziur a to co go obżarło jest pewnie daleko.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 15 sie 2021, o 11:17 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 891

 1 szt.
Czy kosy żywią się opuchlakami? Regularnie rozgrzebują mi korę wokół rododendronów i robią to na tyle energicznie, że wywalają sporo kory na trawnik.
Mam im być wdzięczny z zjadanie opuchlaków czy niekoniecznie?

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
spoon
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 15 sie 2021, o 19:49 
Offline
50p
50p
Postów: 52
Skąd: Kutno

 0 szt.
asprokol napisał(a):
Łyżkę nawozu na konewkę i podlać - nie żałuj wody ! minimum 3 konewki na ten krzew, powtórzyć po 3 dniach
Ten rok jest zupełnie inny, widzę po swoich że są głodne jak nigdy. Nawóz z minimalną ilością azotu.
Chemia nie zlikwiduje dziur a to co go obżarło jest pewnie daleko.

a jaki dać nawóz ? bo ja stosuje dolistnie tylko, dziękuję bardzo za pomoc.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 15 sie 2021, o 23:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1883
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Nawozy to nie żadna czarna magia i fotka z opakowania. W nich tylko jest ważny skład NPK resztę to radosna twórczość działu marketingu. Duża zawartość N -azotu to przeważnie nazywają nawozem wiosennym. Tam gdzie azotu mało a dużo fosforu i potasu to jesienny. Osobiście przez cały rok stosuję już nawóz jesienny, nie potrzebne mi duże przyrosty bo akceptuję zwarte krzewy a nie jakieś bonzai z kilkoma listkami na długom przyroście. Dlatego w moim ogrodzie azot to tylko skromny dodatek. Druga sprawa aby krzew nie przemarznął zimą musi mieć czas na przygotowanie. Zdrewniałe gałązki.
Jaki nawóz - w zasadzie polecam dobry czyli 100% rozpuszczalny w wodzie aby bez problemu nawozić dolistnie. Powinien mieć sumę NPK powyżej 50 , a czy będzie się nazywał ABC czy Super coś tam to tylko radosna twórczość producentów i mająca skłonić tych co nie mają pojęcia do zakupu.
Nawóz dolistnie - dawka 0,25 % i powtórzyć po 3 dniach. Idealny okres to nawozić po deszczu kiedy roślina jest skłonna go przyjąć. Niestety jak to nie jest możliwe to zrosić krzew i po godzinie podać nawóz. Przekonałem się że 2 x nawóz o mniejszym stężeniu jest zdecydowanie lepszy niż jednorazowa dawka na max.
Polecam nawozy ukierunkowane do borówki amerykańskiej - wykonane z siarczanów a nie z chlorków czy innych soli które potrzebują czasu pomocy mikroorganizmów aby były przyswajalne.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tropy
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 20 wrz 2021, o 18:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Witam czy ktoś może doradzić co się dzieje z tymi rododendronami ? I jak im pomóc ?
Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
andrzej1050
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 24 paź 2021, o 15:33 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 589
Skąd: Bydgoszcz

 1 szt.
Witam,
mam pytanie. Wczoraj sąsiad wycinał drzewo po wichurze, bo zagrażało bezpieczeństwu ludzi. I przy okazji ponad 100 kg kawałki sosny spadły na mój rododendron. I to akurat ten, który najpóźniej i najpiękniej kwitł. Zostały tylko dwa pąki, reszta pędów została zadeptana i połamana.
Czy można go teraz albo na wiosnę krótko przyciąć mając nadzieję, że odrośnie? Jeśli tak, to jak krótko?
Podobnie zresztą stało się z rosnącą obok hortensją ogrodową, ale ona pewnie odrośnie.

_________________
Serdecznie pozdrawiam
Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 24 paź 2021, o 21:04 
Offline
100p
100p
Postów: 111
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
Dzień dobry.
Skoro rododendron mocno ucierpiał i stracił dużo gałęzi, to ja nie przycinałabym go na wiosnę. W przyszłym roku może nie będzie urodziwy, ale niech nabiera sił. Bezpieczniej jest formować silniejszy krzew.
Jelizawieta.
PS. Rany po załamaniach na wszelki wypadek proszę posmarować maścią ogrodniczą, aby nie wdały się choroby.

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
andrzej1050
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 25 paź 2021, o 12:21 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 589
Skąd: Bydgoszcz

 1 szt.
Mocno ucierpiał, praktycznie zostały chyba tylko dwa pędy. A co to znaczy formować od nowa - myślisz, że odbije od korzeni nowymi pędami?
Za parę dni będę w ogrodzie, strażacy i sąsiad planują usunąć kloce i pozostałości, to zrobię zdjęcia. Krzew jest stosunkowo młody i kilkakrotnie "szukał" swojego miejsca w ogrodzie. i to akurat bardzo mu służyło przez dwa sezony. Ogród mam 30 km od domu i cieszy mnie, że kwitnie pod koniec maja , bo wtedy już częściej i dłużej bywam w ogrodzie.

_________________
Serdecznie pozdrawiam
Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 26 paź 2021, o 15:42 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 891

 1 szt.
To są odporne krzewy. Kiedyś mój młody Rh został potraktowany mocno kopniętą piłką futbolową. Połamała mu gałęzie i wyglądał jakby ktoś ciężki na nim usiadł. Za kilka lat był ogromny i rozrośnięty.
Ja bym te złamane miejsca na czysto uciął sekatorem i nie cackal się. Będzie dobrze. Widuję u moich Rh puszczone z korzeni świeże odrosty. Ja je ucinam bo mam swoją koncepcję wyglądu krzewu ale one i tak wiedzą lepiej :wink:

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 30 paź 2021, o 21:45 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1168
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
Mi kiedyś pies stratował rododendron. ułamało się pół krzewu przy samej ziemi. Nic z nim nie robiłam a rośnie nadal i kwitnie co roku.

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1037 ]  Idź do strony nr...        1 ... 57, 58, 59, 60, 61

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *