Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 835 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60
Autor Wiadomość
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 13:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1624
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Przepłukać podłoże bardzo dużą ilością wody - nie podawać do końca roku kwasku cytrynowego.
Ja siarkę stosuję tylko w strefach buforowych na połączeniu podłoża torfu z ziemią. Wtedy nawet jeżeli kwasek wchodzi w reakcję z siarką wzmacnia bufor ale nie powoduje zmian w bryle korzeniowej.
W Twoim przypadku jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest wypłukanie z podłoża kwasu siarkowego.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Roseum75
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 17:28 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 1 szt.
kaLo - bryła korzeniowa jest mocno przerośnięta, z dużą ilościa białych korzonków, wczoraj mąż podważył, żeby sprawdzić, czy nie ma korytarzy gryzoni (buszują u nas krety ale akturat w innej częsci ogrodu), Zasypałam z powrotem, co go nie zabije - to w przyszłym roku może wzmocni :wink:
Przekonałam się, że potrafią odbić od gołego pnia, w ub roku mąż wyciął jeden krzak starego Catawbiens, bo akurat wyglądał, jakby już nie chciał dalej współpracować z warunkami w jakich przyszło mu egzystować (pierwszy z RH posadzonych w ogrodzie, padał co roku ofiarą opuchlaków, które wyjątkowo lubiły się na nim stołować). Ku naszemu zdumieniu wiosną wypuścił mnóstwo pędów... no i jak tu takiego ukatrupić?

asprokol - chyba to jedyne racjonalne rozwiązanie, dziś wyręcza mnie pogoda, pada od rana .... w następnym tygodniu przepłuczę "kranówą" z węża, u mnie ma pH ponad 7, powinno szybko zadziałać...
Muszę obserwować pozostałe krzaki sygnalizujące problem w pojedynczych gałęziach, czy sytuacja się nie pogarsza.

Dzięki za rady.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Rhododendron 'Goldkrone' zrzuca liście
PostNapisane: 24 lis 2019, o 16:47 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 624

 0 szt.
Tak wygląda mój Rhododendron 'Goldkrone' posadzony w tym roku wiosną na dość dobrym stanowisku (spory dołek wypełniony czystym torfem).
Po pierwszych przymrozkach w tym roku zrzucił sporo liści całkowicie zielonych i zdrowych. Gdy nim lekko potrząsnąć to nadal zrzuca. Z tego co czytam on wytrzyma temperatury do -20 st. więc to raczej nie powinno być to.
Nie widzę żadnej przyczyny takiego stanu rzeczy. Przecież z reguły liście zanim opadną to obumierają a tu zdrowe liście lecą....
Czy ktoś z Was ma jakiś pomysł?

Obrazek

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 26 lis 2019, o 06:40 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5762
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Wiesz co, ale on ma czymś zaatakowane ogonki liściowe, to raz,
dwa kilka pąków jest sczerniałych no i są jakieś plamy rude i drobne czarne na liściach.
Trochę to wygląda na jakiegoś grzyba. Szara pleśń? No nie wiem,
to tak w ciemno trochę.

Ja bym w ogóle przycięła go, wszystkie te gałązki ogołocone i z uszkodzonymi pąkami.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 30 lis 2019, o 16:36 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 624

 0 szt.
Obejrzałem z bliska plamki na liściach - nie było tego wiele, ze 2-3 liście.
Rzeczywiście cały pęd wygląda jak objedzony ale ogonki liści nie wyglądają podejrzanie. Ten najbliżej obiektywu spadł przed chwilą. Oglądam ogonek pod lupą i żadnych śladów żerowania nie widzę. Po prostu odpadł.

https://drive.google.com/uc?id=1LSZuhLz ... 81I86I1qwE

Za duże zdjęcie./ jokaer

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 30 lis 2019, o 21:25 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5762
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Vitoldo- nic więcej Ci nie dopowiem, bo nie wiem. Dla mnie to jakiś grzyb.
Zobaczymy co na wiosnę będzie.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
wolak345
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 4 gru 2019, o 17:57 
Offline
100p
100p
Postów: 172
Skąd: Małopolska/Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Vitoldo- To wygląda to tak jakby go ten przymrozek zaskoczył. Zwykle jeśli jakaś roślina zrzuca dużo liści oznacza duży szok. Myślę że coś mu się stało że nie przygotował się do mrozu. Kiedy ostatni raz nawoziłeś tego różanecznika i kiedy zakończył on wzrost.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 4 gru 2019, o 20:51 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 624

 0 szt.
Całkiem prawdopodobne z tym przymrozkiem. Mieliśmy w październiku po długim okresie ciepła 2 dni kiedy nad ranem złapało -2 st. Wykończyło mi wszystkie begonie - to jasne.
Ale oprócz tego zwarzyło prawie wszystkie liście klona palmowego (martwi mnie to bo nie wiem co będzie wiosną). Zmroziło świeże przyrosty stroigły chińskiej, która teraz wygląda ohydnie z zawiniętymi brązowymi końcówkami. Stroigła jest w naszym klimacie "głupia" i wzrost zaczyna w sierpniu, co zawsze kończy się minimalnymi odmrożeniami, ale w tym roku to jest jakieś curiosum.
A tego rododendrona nie nawoziłem w tym roku raczej bo został posadzony wiosną. Może dostał jakąś minimalną dawkę przy okazji nawożenia sąsiednich roślin.

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wolak345
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 4 gru 2019, o 21:19 
Offline
100p
100p
Postów: 172
Skąd: Małopolska/Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Mój ostrokrzew też tak zareagował kilka lat temu po przymrozku, prawie wszystkie liście mu spadły. Ale później zimę zniósł dobrze. Co do różanecznika może to taka odmiana bardziej wrażliwa pod każdym względem. Trudniej wchodzi w stan spoczynku.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 835 ]  Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *