Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 881 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52  
Autor Wiadomość
kaLo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 6 lip 2019, o 08:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11306
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Tyle lat w donicy ?! Niezły wynik. :shock: Może obumierać z innych przyczyn niż owady. .


Góra   
  Zobacz profil      
 
Goat
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 15 lip 2019, o 22:34 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Mój rododendron choruje. Załączam zdjęcia - liście się zwijają, jak na pierwszym zdjęciu, inne liście mają przebarwienia bądź usychają. Jaka może być przyczyna i jak mu pomóc? Robiłam oprysk na grzyby, mączniaki, ale sytuacja się nie zmienia.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
agnieszkasmy
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 lip 2019, o 13:27 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 29

 0 szt.
Mój nowy rodek wsadzony zgodnie z zaleceniami asprokol.
Niestety dosyć długo stał w doniczce.
Co z nim zrobić?
Czy podlać previcur?
Może jakieś inne rady?


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 lip 2019, o 14:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1646
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Woda i czas tego mu najbardziej potrzeba. Warto sięgnąć po kwasek cytrynowy. Krzew musi odbudować swój system korzeniowy i tym dłużej to trwa im dłużej był narażony na przerastanie korzeni w głąb. Dlatego zawsze polecam nacięcie bryły korzeniowej bo krzew się "dusi" wewnątrz bryły korzeniowej i do wody ma dostęp bardzo znikoma część korzeni.
Podawanie preparatów nie przyspieszy procesu regeneracji bo krzewy bardzo tego nie lubią. Podlewaj i czekaj.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Roseum75
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 7 wrz 2019, o 23:06 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 1 szt.
Witajcie,
Czy możliwe jest, aby rododenron zaczął zrzucać zielone liście a pojedyncze gałęzie zaczęły więdnąć i zamierać pod wpływem przesiarkowania podłoża? Od miesiąca usiłuję dojść przyczyny początku choroby, która dotknęła kilka z kilkudziesięciu RH, jakie rosną u mnie. Pierwsze objawy pojawiły się w ok. 1,5 mies od zastosowania siarki pylistej, RH (Cunninham's White) zaczął zrzucać masowo zielone liście, potem pojedyncze łodygi zaczęły wiednąć (jakby z braku wody), tracić kolor i zasychać. Podobne objawy zauważyłam też u 3 i innych różaneczników tej samej odmiany, rosnących na tarasie - niestety stanowisko mocno nasłonecznione, ale rosną tam od 4 lat, posadzone zgodnie z zaleceniami uprawy tych roślin (torf litewski, kora mielona, igliwie, przekompostowane liście dębowe, piasek, trochę rodzimej ziemi). W czerwcu sypnęłam pod każdy krzak garść - dwie siarki .....teoretycznie nie powinna zaszkodzić, ale .....pH ziemi w niektórych miejscach dramatycznie spadło ;:174 w zasadzie poniżej skali (w innych miejscach natomiast utrzymuje się w okolicach 5-6), nie wiem czy to siarka tak szybko zadziała czy miernik oszalał ;:219
Dziś ogołociłam najmarniejszy z krzaków, pozostawiająć tylko zdrowo wyglądające gałęzie. Podważyłam też całą bryłę korzeniową, co nie było łatwe, bo zdążył się "trochę zapuścić" ;:218 Może to jednak inna przyczyna? Nie chciałabym stracić wszystkich 20 egzemplarzy, które rosną wokół tarasu, jeśli to jakaś zaraza :evil: a nie mam pomysłu, co mogło im zaszkodzić (szkodników ani gryzoni nie zauważyłam, chyba że to phyto.... ;:202 ). Faktem jest, że lato bezlitosne, żar lał się z nieba garściami i mimo częstego podlewania (woda z kwaskiem) , upał + problemy z pobieraniem wody przez nazbyt kwaśne podłoże (chyba za bardzo się postarałąm w tym obniżeniu pH) mogły ukatrupić mojego RH ..... dodatkowo nie wiem, czy to koniec problemów ;:185
Obrazek

to ten biedak

Obrazek

a to jego sąsiad


Obrazek

Reszta też ma się nieźle (jeszcze)


Obrazek


Obrazek

tutaj "bieda z nędzą"
Obrazek


Jakieś rady/sugestie? Może ktoś z Was miał podobny problem? Z góry bardzo dziękuję.
Hanna
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 7 wrz 2019, o 23:36 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 724

 1 szt.
"pH poniżej skali" - tzn. co pokazuje wskaźnik pH?
"Mimo częstego podlewania (woda z kwaskiem)" hmmm. Częste podlewanie kwaskiem plus solidna porcja siarki mogły dać efekt, że pH spadło poniżej akceptowalnego poziomu.
Opisywano tu na forum przypadek gdy ktoś nie mogąc się doczekać zakwaszenia gleby lunął większą porcję kwasu (nie pamiętam jakiego) i ususzył swój rododendron.
Jeśli pomiar pH wykaże na 100%, że faktycznie masz za niskie pH to wg mnie należy lać dużo wody z kranu aby starać się wypłukać siarkę i kwasy a następnie doprowadzić pH do normy poprzez podanie np. wapna ogrodniczego (dziwnie to brzmi w kontekście rododendrona ale nic innego mi nie przychodzi do głowy). Oczywiście to wapno z umiarem aby znowu nie przegiąć. Czyli kontrolować pH po każdej dawce zakrapianej dużą ilością wody.
Wyjmowanie ich po kolei z gleby, płukanie korzeni, wymiana gleby - chyba nierealne?

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Roseum75
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 09:04 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 1 szt.
Vitoldo, dzięki za szybki odzew :!: " pH poniżej skali" - znaczy właśnie to, co pokazuje fotka, po włożeniu miernika do gleby wskazówka spada od razu pożej 3 (niższych wartości nie ma na skali) :shock: , w innych miejscach pH jest w normie. Przyszło mi do głowy to przesiarkowanie, bo nic innego chyba nie mogło im zaszkodzić (chyba, że jestem ślepa na inne sygnały ;:174 ). Też kiedyś czytałam o sytuacji, kiedy RH miały za kwaśno (wiem, że większość posiadaczy tych roślin ma odwrotny problem, ale ja jestem chyba typem fanatyka, jeśli chodzi o pilnowanie pH moich rodków :) ) Nadmiar troski szkodzi widać bardziej niż niedostatek ;:223
O ile to problem z pH..... :? Mogło tak być, że siarka miała styczność bezpośrenio z korzeniami, faktycznie chyba jej nie żałowałam :oops:
AD> podniesienia odrobinę zasadowości - właśnie tak pomyślałam, że może teraz sypnąć trochę wapną, tylko skąd? U mnie cały arsenał zakwaszaczy, wapna nie uraczysz ;:306 (chociaż mam spore ilości mielonych skorupek jaj, dodaję psom do karmy :wink: może się nadadzą? ) Dziś mocno pada, jest szansa, że pogoda będzie sprzymierzeńcem :-) Dzisiejszy pomiar pH w newralgicznych miejscach wskazuje już nawet 3 i nieco więcej na skali Takemury
Akcja z wysadzaniem odpada, prędzej mnie mąż wysadzi razem z całym tym inwentarzem, kiedy usłyszy, że znów coś musi przy RH zrobić, poza tym one są już pozrastane korzeniami ze sobą, no way ;:185
Nota bene - na podjeździe czeka paleta torfu litewskiego, który zużywam do wymiany odkwaszonego 4-letniego podłoża wokół RH, zdążyłam już pousuwać siarkę spod RH na tarasie, gdzie zauważyłam problem, dołożyłam świeżego błotka litewskiego, zmieszałam ze starym, lepszy organiczny kwas niż hardcorowa siara.
Ku przestrodze dla "zbyt mocno kochających swoje roślinki ;:14
zdjęcia niewyraźe, bo kiepska pogoda, tutaj usychająca gałąź, pH aktualnie 3 ale było poniżej ;:174
Obrazek


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 09:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11306
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Jakie wskazania Twój "kwasomierz" ma w 10% occie?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Roseum75
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 10:07 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 1 szt.
Niestety nie dam rady sprawdzić, działa tylko w glebie. Mogę zrobić test w glebie zmoczonej octem ... ale to chyba nie to samo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 13:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11306
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Pewnie może być papier zmoczony octem. Wrzuć też fotkę części podziemnej.


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 14:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1646
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Przepłukać podłoże bardzo dużą ilością wody - nie podawać do końca roku kwasku cytrynowego.
Ja siarkę stosuję tylko w strefach buforowych na połączeniu podłoża torfu z ziemią. Wtedy nawet jeżeli kwasek wchodzi w reakcję z siarką wzmacnia bufor ale nie powoduje zmian w bryle korzeniowej.
W Twoim przypadku jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest wypłukanie z podłoża kwasu siarkowego.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Roseum75
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 18:28 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 1 szt.
kaLo - bryła korzeniowa jest mocno przerośnięta, z dużą ilościa białych korzonków, wczoraj mąż podważył, żeby sprawdzić, czy nie ma korytarzy gryzoni (buszują u nas krety ale akturat w innej częsci ogrodu), Zasypałam z powrotem, co go nie zabije - to w przyszłym roku może wzmocni :wink:
Przekonałam się, że potrafią odbić od gołego pnia, w ub roku mąż wyciął jeden krzak starego Catawbiens, bo akurat wyglądał, jakby już nie chciał dalej współpracować z warunkami w jakich przyszło mu egzystować (pierwszy z RH posadzonych w ogrodzie, padał co roku ofiarą opuchlaków, które wyjątkowo lubiły się na nim stołować). Ku naszemu zdumieniu wiosną wypuścił mnóstwo pędów... no i jak tu takiego ukatrupić?

asprokol - chyba to jedyne racjonalne rozwiązanie, dziś wyręcza mnie pogoda, pada od rana .... w następnym tygodniu przepłuczę "kranówą" z węża, u mnie ma pH ponad 7, powinno szybko zadziałać...
Muszę obserwować pozostałe krzaki sygnalizujące problem w pojedynczych gałęziach, czy sytuacja się nie pogarsza.

Dzięki za rady.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Rhododendron 'Goldkrone' zrzuca liście
PostNapisane: 24 lis 2019, o 17:47 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 724

 1 szt.
Tak wygląda mój Rhododendron 'Goldkrone' posadzony w tym roku wiosną na dość dobrym stanowisku (spory dołek wypełniony czystym torfem).
Po pierwszych przymrozkach w tym roku zrzucił sporo liści całkowicie zielonych i zdrowych. Gdy nim lekko potrząsnąć to nadal zrzuca. Z tego co czytam on wytrzyma temperatury do -20 st. więc to raczej nie powinno być to.
Nie widzę żadnej przyczyny takiego stanu rzeczy. Przecież z reguły liście zanim opadną to obumierają a tu zdrowe liście lecą....
Czy ktoś z Was ma jakiś pomysł?

Obrazek

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 26 lis 2019, o 07:40 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6066
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Wiesz co, ale on ma czymś zaatakowane ogonki liściowe, to raz,
dwa kilka pąków jest sczerniałych no i są jakieś plamy rude i drobne czarne na liściach.
Trochę to wygląda na jakiegoś grzyba. Szara pleśń? No nie wiem,
to tak w ciemno trochę.

Ja bym w ogóle przycięła go, wszystkie te gałązki ogołocone i z uszkodzonymi pąkami.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 30 lis 2019, o 17:36 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 724

 1 szt.
Obejrzałem z bliska plamki na liściach - nie było tego wiele, ze 2-3 liście.
Rzeczywiście cały pęd wygląda jak objedzony ale ogonki liści nie wyglądają podejrzanie. Ten najbliżej obiektywu spadł przed chwilą. Oglądam ogonek pod lupą i żadnych śladów żerowania nie widzę. Po prostu odpadł.

https://drive.google.com/uc?id=1LSZuhLz ... 81I86I1qwE

Za duże zdjęcie./ jokaer

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 30 lis 2019, o 22:25 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6066
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Vitoldo- nic więcej Ci nie dopowiem, bo nie wiem. Dla mnie to jakiś grzyb.
Zobaczymy co na wiosnę będzie.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
wolak345
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 4 gru 2019, o 18:57 
Offline
100p
100p
Postów: 174
Skąd: Małopolska/Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Vitoldo- To wygląda to tak jakby go ten przymrozek zaskoczył. Zwykle jeśli jakaś roślina zrzuca dużo liści oznacza duży szok. Myślę że coś mu się stało że nie przygotował się do mrozu. Kiedy ostatni raz nawoziłeś tego różanecznika i kiedy zakończył on wzrost.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 881 ]  Idź do strony nr...        1 ... 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *