Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1257 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 70, 71, 72, 73, 74  
Autor Wiadomość
felixa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 18:38 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 373
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Moje pomidory pod wiatą dzisiaj. Niestety stwierdziłam ZZ na łodydze jednego z trzech dosadzonych pomidorów z odrostów korzeniowych,
zostały dosadzone na samym skraju wiaty i padał na nie deszcz, pazerność nie popłaca. Chyba wyrwę go, mimo że ma bardzo ładne jeszcze zielone owoce.
Obrazek

Przy okazji zarekomenduję pomidora, którego nasiona z firmy Garden Fresh mam od 2003 roku i dopiero w tym roku na fali pomidoromani postanowiłam wysiać. Pomidor nazywa się Crimson Cushion Beefsteak ( Purpurowa Poduszka ).Z 22 nasion wzeszło 18. W fazie sadzonek pierwszy wykazał 'zmęczenie' przed posadzeniem do gruntu. Widać było, że już bardzo chce do gruntu, myślałam, że nic z niego nie będzie. Zawiązał ładnie w gruncie, gorzej w tunelu. Z tunelu już zjedzony, z gruntu dziś zerwałam pierwsze dwa owoce (700 i 450 gram). Bardzo dobry w smaku. Według mnie nie jest wybitnie słodki. Z drugiego owocu zbiorę oczywiście nasiona, może (?) będzie akcja wymiany i ktoś da się namówić.
Obrazek

Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Feliksa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 18:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1856
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
felixa one tak apetycznie wyglądają, że myślę że się da "kilka" osób namówić. U mnie w tym roku problem z befsztykami :( Za to sporo pomidorów w kształcie serca mam :) Tak chodzę i oglądam jak się zaczynają czerwienić, ale jeszcze trochę, bo zimno i brak słońca :( Koktajlówek za to już sporo dojrzewa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
tencia
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 15:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1430
Skąd: zachodniopomorskie

 0 szt.
U mnie już zostało tylko 8 krzaczków ,ale ogólnie i tak jestem zadowolona.Kilka razy pryskałam OW,a potem musiałam użyć Rewusa no i niedawno Curzte.ale już chyba było za póżno.Też bym się z przyjemnością załapała na Perłę ,bo w ubiegłym roku jakoś mi nie wyszło.
Pozdrawiam Teresa :wit


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 15:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1856
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
Ja juz nasionka suszę. Na dniach będą i z Perły Małopolski. ZZ wygląda na zatrzymaną. Sama drżę o Green Zebrę i Garden Peach, bo mam tylko te krzaczki co są i brak nasion a ZZ na nich jest, a muszę nasionka z nich zebrać (oby było z czego). Najgorsze, że szara zaczęła zbierać żniwa. Oprysk Amistarem pod koniec tygodnia zrobię, może trochę pomoże...


Góra   
  Zobacz profil      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 16:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11300
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Obrazek 1.perła z wilka 2.papryka 3.perła matka


Góra   
  Zobacz profil      
 
felixa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 16:47 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 373
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Alyaa,
Green Zebrę też mam, wyjątkowo zdrowy i bardzo plenny pomidor, nasion troszkę zebrałam z myślą o akcji wymiany, bo mnie jego smak za bardzo nie przypadł do gustu. Generalnie nie podeszły mi smakowo wszystkie 'chciejstwa' kolorowe Malachitowa Szkatułka, Kumato i Black Icycle - rówież wyjątkowo plenny i zdrowy pomidor.


Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Feliksa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 17:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1856
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
No u mnie ta biedna zeberka zachorowała. Chciała bym skosztować chociaż jeden owoc - część jest ładna zdrowa, mam nadzieję, że to już koniec ZZ. W sumie usunięte zainfekowane wilki z owocami. Orange Green Zebra mi została na pocieszenie.
Ale ten rok wyjątkowo paskudny na Śląsku. Jakby ZZ było mało to szara do tego. Owoce wręcz rozpaćkane. Dzisiaj wyrzuciłam więcej szarej niż zz. Przy czubkach (przy zeschniętych kwiatach) na łodyżce zmiany - w środku się robią puste i czubek pomidorka usycha. To chyba też zmiany z szarej. Liczę, że za rok będzie lepiej ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 17:20 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10278

 0 szt.
No cóż ?. Nadzieje można mieć zawsze. Jutro i pojutrze znów leje. ;:oj .


Góra   
  Zobacz profil      
 
BobejGS
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 17:37 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12298
Skąd: Grzybno Wlkp

 1 szt.
Chyba nie ma co liczyć na poprawę pogody. Te deszcze plus chłodne noce nie zwiastują nic dobrego. Z roku na rok musi być coraz lepiej, wkońcu każde doświadczenie, nawet te złe czegoś uczy :) I nie mówię tu o godzeniu się z porażkami ;:306 Na szczęście Ja mam tyle jeszcze pomidorów, że nie jestem tego w stanie przejeść i za rok zmniejszam ilość krzaków o połowę :) W pracy pomidory schodzą hurtowo, bez względu na ilość przyniesionych, a w domu to każdy zabiegany i jakoś nie ma czasu nawet zerwać :) Czas poważniej pomyśleć o zbieraniu nasion :wink: Niestety mój smak pomidorowy jest bardzo wybredny i mało która odmiana mi podchodzi albo smakiem albo konsystencją miąższu :)

_________________
Pozdrawiam BŁAŻEJ
Nasiona warzyw gigantów
BobejGS- Walka z przeciwnościami, czyli warzywnik Błażeja cz.1, cz.2, cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 21:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11300
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
BobejGS napisał(a):
Z roku na rok musi być coraz lepiej,

Jeżeli masz na myśli ocieplenie klimatu,to jesteś w błędzie.Właśnie z tego powodu osłabia się ciepły prąd zatokowy,który pompuje równikowe ciepło w kierunku europy zachodniej.Jak tak dalej pójdzie,to w ogrodniczych pojawią się różne odmiany chrobotka reniferowego. ;:108


Góra   
  Zobacz profil      
 
BobejGS
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 25 sie 2014, o 21:47 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12298
Skąd: Grzybno Wlkp

 1 szt.
Nie o klimat, a o doświadczenie, czyli o sukces w uprawie :wink: Z roku na rok wraz z nabytym doświadczeniem, każdemu z nas powinno być łatwiej przeciwdziałać negatywnym skutkom naszego klimatu :D

_________________
Pozdrawiam BŁAŻEJ
Nasiona warzyw gigantów
BobejGS- Walka z przeciwnościami, czyli warzywnik Błażeja cz.1, cz.2, cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Johna
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 26 sie 2014, o 07:23 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 260
Skąd: Pomorskie

 0 szt.
Mieszkam na pomorzu, odkąd powiedziałam że chcę uprawiać pomidory w gruncie od wszystkich słyszałam że u nas się nie da! Bo zimno, zimno i jeszcze raz zimno a lato trwa dwa - trzy tygodnie. I co do klimatu racja, ostatnie przymrozki były u mnie pod koniec maja (i część pomidorów skosiły) a teraz już od tygodnia pomidory jakby zawiesiły swoją działalność i dojrzewają w tempie jednej sztuki dziennej bo zimno. Temperatura nocą w granicach 7-8 st nie pozwala na szaleństwo. Dodatkowo wilgoć, wilgoć i jeszcze raz wilgoć, nocne i poranne mgły to norma.
Ale i tak mimo klimatu mam "klęskę urodzaju" i wbrew opiniom w takim klimacie też można pomidory uprawiać.

Błażej ma racje: doświadczenie w uprawie pozwala na dostosowanie uprawy do warunków klimatycznych. Ja na pewno nie wybiorę do uprawy żadnej późnej odmiany, nawet średnio późne/średnio wczesne mogą się nie sprawdzić w moich warunkach, na pewno więcej będę uprawiać w donicach (bo to można wcześniej i dłużej jak się ma warunki) i na pewno młode sadzonki przynajmniej do połowy czerwca muszę osłaniać.

_________________
Pozdrawiam Asia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pomidormen
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 26 sie 2014, o 07:36 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1801
Skąd: lubelskie

 0 szt.
U mnie Curzate powstrzymało rozwój ZZ, usunąłem uszkodzone części roślin, kwiaty i górne grona z małymi owocami. Na krzakach zostało po 2 , 3 grona wyrośniętych owoców, Jeśli uda się je zebrać to nie będę mógł narzekać. W tunelu na razie nie ma ZZ.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kasienkar
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 26 sie 2014, o 08:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 721
Skąd: Grecja, Ateny

 więcej niż 1 szt.
U mnie też na razie nie ma ZZ i szarej pleśni :D myślę, że to dlatego, że dużo pryskałam, jeśli dobrze pamiętam to kolejność była taka: 2 x miedzianem później amistar, curzate, amistar i ridomil.

_________________
Pozdrawiam,
Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-s-D
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 26 sie 2014, o 09:43 
Offline
---
Postów: 774

 0 szt.
Ostatnie krzaki pomidorów w gruncie.Jak na złość zadna cholera ich nie bierze.Jest jeszcze jeden krzak Tołstoja,też twardziel odporny. Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
MalgosiaR
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 26 sie 2014, o 10:08 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 333
Skąd: Okolice Częstochowy

 więcej niż 1 szt.
Jak na złość zadna cholera ich nie bierze slowianka pisze

A ja bym się bardzo cieszyla żeby ZZnie brala .Niestety już też ją mam :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
corazonbianco
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 26 sie 2014, o 11:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1409
Skąd: wschodnie Mazowsze

 1 szt.
Icemenka napisał(a):
Witam moje pomidorki zaatakowało ZZ spryskałam Ridomil Gold po jakim czasie się wchłania bo pogoda bardziej sprzyja deszczom niż słońcu, i czy oprysk takim preparatem coś może dać?

Może dać raka. :? Mankozeb, główny składnik preparatu oraz jego metabolity to substancje o działaniu kancerogennym zwiększające ryzyko wystąpienia raka wątroby, tarczycy, skóry, piersi, trzustki i białaczki, jak również uszkadzające układ nerwowy. Badania potwierdziły też genotoksyczność substancji oraz jej zakłócający wpływ na działanie ludzkich hormonów, w tym głównie hormonów tarczycy. Związek ma tez wysoce niekorzystne działanie na środowsko wodne i lądowe - prowadzi do nadmiernej kumulacji w glebie oraz wodach gryuntowych manganu raz tiomocznika etylenu, jest wysoce toksyczny dla ryb i ma takie same niekorzystne skutki dla zdrowia ptaków i ssaków jak w przypadku ludzi.
http://www.panap.net/sites/default/file ... ncozeb.pdf
http://www.awhhe.am/downloads/eu_projec ... ncozeb.pdf
http://www.cancerletters.info/article/0304-3835(90)90213-H/abstract?cc=y?cc=y
Kilka słów przestrogi
Na rynku dostępnych jest multum preparatów grzybobójczych - czytajcie, jakie aktywne składniki zawiera każdy z nich i wybierajcie te o najmniejszej szkodliwości dla zdrowia ludzi oraz środowiska naturalnego. Pamiętajcie też, że kontakt fizyczny z substancją poprzez opryski, rozcieńczanie preparatu oraz fizyczny kontakt z opryskanymi roślinami i glebą, sprawia, że dostajecie kilka razy większą dawkę środka niż konsument finalny, który zjada pomidory. Substancja z oprysku trafia do gleby, którą potem pielecie, gracujecie, przenika w żywe tkanki roślin, których dotykacie, i do wody gruntowej. Tym samym jesteście w o wiele większym stopniu narażeni na szkodliwy wpływ substancji chemicznych niż po samym spożyciu opryskanych warzyw - bo wtedy z reguły mija już okres karencji i substancja ulega rozkładowi, wy zaś macie bezpośredni kontakt z aktywną jej postacią, najsilniej działającą.

_________________
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd ~ Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1257 ]  Idź do strony nr...        1 ... 70, 71, 72, 73, 74  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Alicja125, BobejGS i 60 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *