Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1257 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 69, 70, 71, 72, 73, 74  
Autor Wiadomość
Icemenka
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 20 sie 2014, o 19:45 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14
Witam moje pomidorki zaatakowało ZZ spryskałam Ridomil Gold po jakim czasie się wchłania bo pogoda bardziej sprzyja deszczom niż słońcu, i czy oprysk takim preparatem coś może dać?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 20 sie 2014, o 20:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1856
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
Ridomil wchłania się szybko, ale on nie jest interwencyjny niestety. Ciężko zatem powiedzieć czy coś da czy nie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
pouder
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 20 sie 2014, o 22:20 
Offline
200p
200p
Postów: 352
Skąd: pomorze

 0 szt.
Witam,jak już pisałam moje pomidorki tylko na OW,HBiHT i są śliczne nic im nie dolega,powoli dojrzewają a tu od 2 tygodni
co chwilę pada. Piszecie ,że ZZ atakuje,czy wystarczy jak będę obserwować i w razie potrzeby chemia. Na razie zwiększyłam
stężenie HT.

_________________
pozdrawiam Karina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
McMArchewka
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 20 sie 2014, o 22:42 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1182
Skąd: Meszna

 0 szt.
Ostatnio pomidorki porażone ZZ poszły z dymem. Ale ognisko było, nie powiem :D

W przyszłym roku będę niestety stosować chemię :\

_________________
Pozdrawiam, Michał! :wit

Warzywny ogródek McMArchewki cz. 2 - zapraszam! :!:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
felixa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 21 sie 2014, o 22:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 373
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Czytam posty osób, które musiały zlikwidować uprawy z powodu ZZ i przypominają mi się moje podobne przeżycia z poprzednich lat.
W poprzednim roku obiecywałam sobie, że nigdy więcej pomidorów w gruncie. Ale trfiłam na FO i za radą bacy namówiłam męża
na zbudowanie na grządce wiaty z folii. Pomidory są nadal 'w gruncie', ale nie pada na nie deszcz. Po posadzeniu zostały wyściółkowane
sianem z koszenia trawnika. Rezultat naprawdę rewelacyjny. Przed sadzeniem pryskałam sadzonki profilaktycznie, szczególnie od spodu liści
i potem dwa razy OW. Jak na razie nie widzę ZZ ( obym nie zapeszyła), jedynie na niektórych odmianach długich zgnilizna wierzchołkowa.
Uprawiam również pomidory w tunelu foliowym i stwierdzam, że te pod wiatą zdecydowanie lepiej zawiązały i są lepsze w smaku.
Polecam wszystkim amatorom pomidorów gruntowych częściową osłonę przed deszczem. Robiłam zdjęcia w maju, może znajdę.

_________________
Pozdrawiam, Feliksa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Comcia
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 21 sie 2014, o 23:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13614
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Bardzo się cieszę że Ci się udało. :D
Chętnie zobaczę konstrukcję i nadal będę trzymała kciuki za dalszą pomyślną uprawę pomidorów.
I jeszcze jedno. Dobrym ludziom powinno się dobrze darzyć. :D

_________________
Mój wnuczek Piotruś - 1 %
Aktualna część ,Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
felixa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 21 sie 2014, o 23:31 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 373
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Wiata, o której wyżej, zdjęcie z maja. Tylna ścianka od zachodu, bo takie wiatry wieją najczęściej, ale wtym roku najgorsze wichury wiały ze wschodu.
Raz byłam przekonana, że porwło moją wiatę, ale wytrzymała! Trzeba było tylko zrobić potem dodatkowy odciąg na środkowej belce, bo wyrwało ją z gruntu. Polecam wszystkim, to niewielki koszt, a rezultat rewelacyjny. Właśnie dzisiaj pomyślałam, że w ubiegłym roku już likwidowałam krzaki. Mam nadieję, że po demontażu posłuży jeszcze w przyszłym roku. Jutro zrobię nowe zdjęcia.
Obrazek
Mam kilka fotek z 22 lipca, Perła Kaszub, Red Pear, Opalka (która chyba nią nie jest, bo powinna być bardziej podłużna).
Pomidory dojrzewają, już robię przetwory.
Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Feliksa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
felixa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 21 sie 2014, o 23:53 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 373
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Comciu, dziękuję za dobre słowo.
Na dobranoc zdjęcie pierwszych Aussie z gruntu, zerwałam do obiadu (na 2 osoby wystarczyła połówka tego większego) a mąż pyta zważyłaś? Większy miał 900g, mniejszy 500. Dobre w smaku.
Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Feliksa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Xavierka
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 00:14 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 546
Skąd: między Wrocławiem, a Opolem

 1 szt.
Feliksa, gratuluję pomidorków. ;:63

Na pewno sprawa jest warta przemyślenia. A jak wygląda sprawa z podlewaniem pod taką wiatą?

_________________
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
felixa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 00:42 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 373
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Xavierka
Mam duży zbiornik na deszczówkę zbieraną z dużego dachu, był zrobiony na potrzeby tunelu foliowego, szczęśliwie grządka z wiatą jest dobry metr poniżej zbiornika, długi wąż i siłą grawitacji podlewanie. Ale to było tylko gdzieś 4-5 razy, tyle że solidnie no i ściółkowanie pomogło. Miałam trochę obaw, czy gnijące siano nie zaszkodzi pomidorom, ale jak widać nie zaszkodziło. Plewienie żadne. Tyle, że pomidory
trochę gęsto posadzone i pielęgnacja na kolanach a i tak plecami strącam pomidory. Niefortunnie megagroniastego posadziłam na brzegu grządki i od tej strony nie da się wejść!

_________________
Pozdrawiam, Feliksa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Xavierka
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 01:35 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 546
Skąd: między Wrocławiem, a Opolem

 1 szt.
Czytam od kilku lat forum i staram się zrozumieć istotę ataku ZZ i szczerze mówiąc nic nie wiem... :oops:

W tym roku rozpoczęłam uprawę robiąc co tydzień opryski z wywaru ze skrzypu, jedak w środku lipca kiedy przyszły kilkutygodniowe bezdeszczowe upały, opuściłam 1 oprysk i dosłownie w tym czasie zaatakowała ZZ. Trochę się dziwiłam, bo jak to - upały i zz. Po konsultacjach na forum, ustalone było, że ZZ musiała się znajdować w wilgotnym, rannym powietrzu. Czyli w takiej sytuacji wiatra by mi nie pomogła.

Ale pamiętam, że w zeszłym roku zrobiłam pierwszy oprysk po wysadzeniu miedzianem zarówno pomidorów jak i ogórków, ba i nawet w lipcu niczym nie pryskałam swoich pomidorów przez 3 tygodnie (!!) i plony miałam olbrzymie, zarówno w pomidorach jak i ogórkach. A kiedy już nie mogłam się patrzeć na pomidory, a było to na początku września, zaatakowała zz. W tym roku, nie zrobiłam owego pierwszego oprysku i do teraz bardzo tego żałuję. Co prawda trochę pomidorów uratowałam, ale to nie to, co było w zeszłym roku......

_________________
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 02:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1856
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
U mnie w zeszłym roku nie było ZZ. W tym roku trochę dłuższa przerwa i weszła ;/ Podłoże mam mokre, więc u mnie wiata/foliak nie pomogą :( (nawet latem często nad ranem mgły, a od rosy wilgoć jak diabli - od wody "ciągnie" zimnem do tego - nawet jak w dzień upał).

Ale super felixa, że Tobie wiata pomogła, bo pomidorki masz super :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
pomidormen
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 07:54 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1801
Skąd: lubelskie

 0 szt.
Dzisiaj jadę i sprawdzę jak moje pomidory w gruncie, w ostatnią niedzielę zerwałem czerwieniejące i opryskałem Curzate bo ZZ się pojawiła. 2 dni temu nie stwierdziłem postępu choroby. W gruncie mam głównie odmianę brione, która niestety do odpornych nie należy, ZZ była tylko na niej. Perła Małopolski, Indygo Rose i Opalka jeszcze były wolne od ZZ.
W tunelu ZZ nie mam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 08:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11300
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Moje gruntowe,jak dotąd trzymają się dzielnie,chociaż królowa znów wpadła w odwiedziny-Black cherry.Ugościłem jak należy-herbatka z Signum 33.
Perła Kaszub przekroczyła 2 m,ale z ilością owoców,kiepsko.Jeszcze prośba o potwierdzenie odmiany ,z lewej cukierkowy? z prawej winogronek .W środku Perła,oczywiście. :)
Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
legina
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 12:55 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1065
Skąd: Dolny Śląsk

 0 szt.
KaLo Twoja Perła zarąbista.Moje rosną w folii,ale krzaki są mniejsze,ogłowione pod koniec lipca..Owocowała b.dobrze ,każde grono pełne od 5-7 szt..Mniejsze grona -większe owoce.Miały po 5-6 gron.Ostatnie dwa grona mają 3 i 4 owoce.Jako pierwsze ,tak jak wielkoowocowe wykazywały braki magnezu(i potasu??).Choć co do potasu nie jestem pewny.Dość krótkie międzywęźla.W smaku dobre,b.dobre kilka dni po zerwaniu.Perła jak i Rudy K-127 nie miały problemu z zapylaniem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 13:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11300
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Perły ukorzenione z wilków mają się lepiej,nie trafiły z kwitnieniem na upały.Nie są tak potężne,ale mają więcej owoców.Nie ma tego złego,po sezonie zrobię z niego kij do grabi,ma ze 3 cm średnicy ;:306


Góra   
  Zobacz profil      
 
legina
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 22 sie 2014, o 13:23 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1065
Skąd: Dolny Śląsk

 0 szt.
Pomysł świetny masz 2 w 1.Tylko nie traktuj swoich koktailowych jaki piłeczki do ping ponga,bo są b.ładne i szkoda by było. ;:306 ;:306


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1257 ]  Idź do strony nr...        1 ... 69, 70, 71, 72, 73, 74  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 55 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *