Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1257 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74  
Autor Wiadomość
darbo
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 16 sie 2014, o 23:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1370
Skąd: okolice Wrocławia

 więcej niż 1 szt.
Paula. Ja też potraciłem dużo owoców, oddały wielkością. Strasznie drażnią te żółte wybarwienia przy szypułkach. Są jednak odmiany, które nie maja tego defektu.


Góra   
  Zobacz profil      
 
PaulaPola
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 16 sie 2014, o 23:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1964
Skąd: Olsztyn

 1 szt.
U mnie też kilka tak się nie wybarwia. Myślałam że to brak potasu. Prysnełam raz, drugi ale to nie pomogło. Ale za to owoce siedzące ruszyły u wielu odmian.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darbo
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 00:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1370
Skąd: okolice Wrocławia

 więcej niż 1 szt.
To tak jak u mnie Paula. Widać ewidentnie taki rok.


Góra   
  Zobacz profil      
 
PaulaPola
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 00:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1964
Skąd: Olsztyn

 1 szt.
Myślałam że tylko ja problemy z uprawą mam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darbo
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 00:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1370
Skąd: okolice Wrocławia

 więcej niż 1 szt.
Przy takich ilościach odmian jakie uprawiamy, w tym roku to norma.


Góra   
  Zobacz profil      
 
BobejGS
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 06:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12298
Skąd: Grzybno Wlkp

 1 szt.
To skutki temperaturowe :) Chyba w całym kraju był okres kilkudniowych upałów. U mnie również widać złe wybarwienie niektórych owoców i właśnie takie typowe dla wysokich temperatur, czyli nie zielone, a głównie żółtawe przebarwienia piętki :)

_________________
Pozdrawiam BŁAŻEJ
Nasiona warzyw gigantów
BobejGS- Walka z przeciwnościami, czyli warzywnik Błażeja cz.1, cz.2, cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pyxis
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 10:53 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 372
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
Ale te problemy z upalami to juz historia. Od jakis 2 tyg., przynajmniej w moim regionie, pogoda nie jest juz czynnikiem zaburzajacym ich wybarwianie sie. Pomidorki wygladaja normalnie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
legina
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 12:48 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1065
Skąd: Dolny Śląsk

 0 szt.
Niestety dłużej utrzymujące się niekorzystne warunki uprawy mogą być przyczyną nieodwracalnych zmian. Często dochodzi do niedorozwoju niektórych elementów tkanki przewodzącej, miękiszu asymilacyjnego czy też do zanikania liczby aparatów szparkowych w liściach. Te zmiany wewnętrz rośliny ograniczają intensywność jej procesów życiowych i niekorzystnie odbijają się na plonie. Do owoców nie docierają wtedy w dostatecznej ilości potrzebne im pierwiastki i substancje wzrostowe
I wtedy choćbyśmy ;:223 nic już nie zmienimy. ;:185 ;:185


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 12:50 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10278

 0 szt.
Bardzo słuszna i mądra uwaga ;:215

Zdrewnienie łodygi np. w fazie rozsady czy w początkowym okresie wzrostu po wysadzeniu skutkuje przez cały okres wegetacji zaburzeniem w pobieraniu fosforu. Podobnie temperatura i światło maja wpływ na formowanie się zawiązków kwiatów już w fazie rozsady.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Pyxis
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 13:07 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 372
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
Zdrewnialych lodyg nie zauwazylem, a swiatla w tym roku pomidorki mialy dosyc. Od fazy rozsady pewnie tez, bo maj byl wrecz letnim miesiacem.

Ja mowie o zlym wybarwianiu sie owocow na skutek upalow. To juz raczej historia. Nowo dojrzewajace owoce nie powinny miec z tego powodu problemow i jeśli one nadal sa, to trzeba zaczac szukac przyczyny tez w innych czynnikach (niedobory?) a nie wracac do fazy rozsady. IMHO. Nie podoba mi sie taka wersja pomidorowego "determinizmu". :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
whitedame
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 15:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3359
Skąd: Wojkowice 6B

 więcej niż 1 szt.
PaulaPola a jak się nazywa to żólte serce (przekrojone)?

_________________
;:233 Beata
Umysł jest jak spa­dochron. Nie działa, jeśli nie jest ot­warty Frank Zappa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katasia
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 15:26 
Offline
50p
50p
Postów: 63
Skąd: Trójmiasto

 0 szt.
To może ja pokażę swoje grunciaki :wink: Nie jestem do końca zadowolona, plony miały być większe, a są jakie widać, ale może przesadzam, no i jak na w zasadzie pierwszy raz, to może nie jest źle. W każdym razie jesienią robię analizę gleby, w przyszłym roku powiększam miejsce dla pomidorów kosztem warzywnika, bo i tak mam za mało miejsca na inne warzywa, więc powinno być lepiej. W tym roku jest zagęszczenie za duże, mimo sadzenia 2 na 1 tego co się dało i prowadzenia wszystkich na jeden pęd. Ale wszystkie pomidory oprócz koktajlówek kupionych na rynku, mam samodzielnie wyhodowane od nasiona :) Pryskane regularnie od wysadzenia do gruntu OW+HB i HT z mlekiem, półtora tygodnia temu dostały Mildex po małym raczej ataku zarazy, po tygodniu od oprysku znalazłam parę plamek ZZ wyschniętych, więc prysnę jeszcze Acrobatem dziś pod wieczór.
W razie gdyby ktoś zauważył jakieś błędy, niedobory itp. to proszę o szczerość :wink:
Najpierw jedna strona pomidorowego zagonu, od prawej Sława Nadrenii, a potem Brandywine Red:
Obrazek
Druga strona, ta bezpośrednio nasłoneczniona, od lewej St. Pierre, przy pierwszym paliku Green Zebra, a dalej Stripped Roman:
Obrazek
Stripped Roman lepiej widoczny:
Obrazek
Nie jestem z niego zadowolona, wygląda od początku jak wiecznie omdlały i niedożywiony, na nim najbardziej dała się we znaki sucha zgnilizna wierzchołkowa, no i ma źle wybarwioną piętkę - prędzej brak potasu niż zaburzenia spowodowane upałami, bo dojrzewać zaczął dopiero w ostatnich dniach, gdy upały są już wspomnieniem. Poza tym owoców jest stosunkowo mało, a krzaczki nie wyrosły wysoko, ale to pewnie moje błędy i jakieś niedobory w glebie.
Black Cherry, czyli roznosiciel ZZ :wink: od niego się zaczęły kłopoty z zarazą, kupiony na rynku, puszczony na żywioł ma chyba 5 pędów głównych, a owocuje jak szalony, zresztą jak wszystkie koktajlówki (resztę mam w doniczkach, traktowane nie zawsze dobrze, w małych doniczkach, ale fertygowane regularnie i owocują chyba dzięki temu bardzo obficie):
Obrazek Obrazek
Japanese Black Trifele, najlepszy w smaku z dotychczas próbowanych, posadzony w środku tego gąszczu, owocuje całkiem nieźle, choć na górnych gronach owoców jest zdecydowanie mniej:
Obrazek
Brandywine Red, owoców nie za dużo, ale za to jest chyba najzdrowszy ze wszystkich, nie miał żadnych objawów chorobowych:
Obrazek
No i na koniec 'gwiazda kolekcji' :wink: Sława Nadrenii, niestety najwolniej dojrzewająca:
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
legina
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 15:34 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1065
Skąd: Dolny Śląsk

 0 szt.
A to są moje pomidorki: Obrazek jest to Malinowy Gigant.Jest 18 owoców b.dużych,rosną w gruncieObrazek to również MG rośnie pod folią.Poniższe krzaki są też pod folią.

Nasionka dostałem od Pomodoro,jak również wg.jego
zaleceń stosowałem nawożenie rzędowe.Do chwili obecnej do ochrony p.chorobom,nie stosowałem chemii przemysłowej.Oprysk robiłem OW i HT,co 7 dni.Dodatkowo były nawożone dolistnie florovitem uniwersalnym,saletrą potasową i siarczanem magnezu.
Obrazek


Obrazek
Ostatnie zdjęcie to Rudy K-127.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PaulaPola
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 15:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1964
Skąd: Olsztyn

 1 szt.
Biała Damo to Zlote Kupola. Bardzo fajny pomidor. Plenny, dobrze wiąże.

.........tekst usunięty- mod.jokaer


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pyxis
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 16:30 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 372
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
Katasia napisał(a):
W każdym razie jesienią robię analizę gleby, w przyszłym roku powiększam miejsce dla pomidorów kosztem warzywnika, bo i tak mam za mało miejsca na inne warzywa, więc powinno być lepiej.


No wlasnie rzucilo mi sie w oczy, ze masz je bardzo gesto. Zageszczenie roslin co prawda zwieksza plon z m2, ale jednoczesnie masz mnijeszy plon z jednej rosliny. Pewnie z zabiegami "agrotechnicznymi" tez lekko nie jest.

............tekst usunięty- mod. jokaer


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
legina
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 18:20 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1065
Skąd: Dolny Śląsk

 0 szt.
To jeden z owocków Malinowego Giganta waga 97 dkg.
Niestety fotosik nie zadziałał. :( :( Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 4
PostNapisane: 17 sie 2014, o 18:26 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10278

 0 szt.
Prześlij zdjęcie mailem sam do siebie a następnie skopiuj z poczty i wklej tu.

Albo prześlij do mnie ,jeśli nie masz konta na fotosiku


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1257 ]  Idź do strony nr...        1 ... 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 51 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *