Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1275 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56 ... 75  
Autor Wiadomość
Edyta R
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 22:37 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 25
Skąd: podkarpackie

 1 szt.
densu04 napisał(a):
Witam!
Nie wiem co jest moim pomidorom i szukam pomocy..
Czytałam forum i próbowałam sama coś ustalić, ale przyznam, że mam mętlik w głowie. Pomidorami zajmuje się mój tata, dlatego nie kontrolowałam systematycznie ich stanu.
Jedna roślina została wykopana, by zrobić zdjęcia i przy okazji chciałam zobaczyć, czy jakieś zmiany są także widoczne na korzeniach. Jednakże korzenie oraz łodyga w dolnej części wyglądają zdrowo. Idąc wyżej pojawiają się na niej bąbelki, a przy stożku wzrostu zlewają się one w podłużne plamy. Ponadto mimo przywiązania pomidora do palika cała roślina się powyginała (wręcz zdeformowała).
Stożek wzrostu, a właściwie cała górna część rośliny pozwijała się:
Większość liści podwiniętych ku górze, starsze tylko z żółtymi przebarwieniami, młodsze prezentuje poniżej:
Dodatkowo liście są w dotyku twarde, hmm.. nie wiem jak to określić, ale są zdecydowanie inne niż u pomidora, którego zostawiłam sobie do uprawy na balkonie.. Kwiaty, choć było ich mało i tak uschły albo w ogóle się nie rozwinęły.
Objawy takie ma cały jeden rząd pomidorów (był wysadzony do ziemi o tydzień wcześniej niż pozostałe). Reszta pomidorów ma się trochę lepiej (niekoniecznie są całkiem zdrowe, ale nie są w takim stanie jak ten przedstawiony, a niestety nie dysponuje ich zdjęciami)
Jakieś 10 dni temu wszystkie zostały spryskane miedzianem.
Czy da się je jakoś uratować? A przynajmniej zapobiec przed zniszczeniem reszty roślin..?

Przyłączam się do pytania, łodygi moich pomidorów zaczęły juz dodatkowo pękać, a same owoce mają zgniliznę wierzchołkową!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 22:42 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 554
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
elik_49 napisał(a):
Na opakowaniu jest przepis jakie dawki stosować, łyżeczkę na 10 litrów wody i o ile dobrze pamiętam to podlewać 3 razy w tygodniu.

Jeśli piszemy o tym samym nawozie firmy "Substral",to jest 1 łyżeczka na 10l wody, stosować przy każdym podlewaniu. Tylko nie mam pojęcia,czy to akurat 2%. I na ile mogła bym to zwiększyć, w związku z tymże moje pomidorki są w ubogiej dość ziemi, tzn. bez obornika it.od lat.

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mala1
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 22:48 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Witam wszystkich kochajacych pomidory:)
Mam problem z moimi pomidorami, choruja ale nie mam pojecia jak im pomoc...
Mam nadzieje ze cos mi podpowiecie, jestescie moja ostatnia nadzieja:)

Obrazek
na pierwszym planie malinowka, najmlodsze w hodowli, liczylam ze one nie zachoruja ale niestety...Byly caly czas pod folia, w akcie desperacji wynioslam je na zewnatrz 2 dni temu
Obrazek
pomidor befsztykowy.dwa pod folia,dwa na zewnatrz.wszystkie choruja tak samo
Obrazek

Obrazek

Obrazek
pomidorek koktajlowy w worku do gory nogami,choroba jest dla niego najlaskawsza
Obrazek

Dodam jeszcze ze mieszkam w Irlandi, pogoda jest okropna tego roku +15stopni w ciagu dnia,noca spada do ok 3-5. Nie mam podgrzewacza pod folie i moze to byl blad...
Niektore pomidory rosna w doniczkach o ok 25cm srednicy, inne w specjalnych workach do pomidorow.
Stosuje specjalna odzywke zgodnie z zaleceniami producenta.
Ale cos widocznie robie zle...

Dzięki za pomoc :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
chudziak
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 22:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2260
Skąd: gm.Konopiska k/Częstochowy

 1 szt.
MENO515 z grubsza rzecz biorąc roztwór 2 % robisz dodając do 1 litra wody 20 gramów substancji czyli 2 dkg , a roztwór 0,2% to do 1 litra wody dajesz 2 gramy substancji.
Ps Napisałam z grubsza bo należało by wziąć dokładnie 980 ml wody i 20gramów substancji by uzyskać dokładnie 2 % roztwór :lol:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 22:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2012
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Rusałko, po ogłowieniu spada gwałtownie zapotrzebowanie na azot, stąd te zwiędłe liście. Teraz szlaban na pokrzywę. P i K dałaś, co powinno go usztywnić i pozwolić wreszcie wiązać owoce. Zwiędłe liście usuń i jeśli ma jakieś stare niepotrzebne to też. Po usunięciu liści wzrasta zapotrzebowanie na azot, dlatego to pozwoli mu się ,,zrównoważyć'' i skonsumować chwilowy nadmiar.
Elik_49, megagron jest żarłoczny, żółknie z głodu. Deszcze wymyły co miał w zasięgu korzeni.
Meno, pokrzywówka była potrzebna do pobudzenia wzrostu. Teraz potrzebne są wszystkie składniki. pH niekoniecznie świadczy o dostatecznej ilości przyswajalnego wapnia w ziemi. Jak się forumowicz zechce, to może kiedyś wyjaśni tę kwestię, u mnie zbiory pomidorów, to już ani czasu, ani sił nie ma na grzebanie w chemii. Tak wiec bezpieczniej będzie jeszcze 2 razy opryskac przeciwko suchej zgniliźnie.
Jo20, jeśli liście są mocno porażone, trzeba jeszcze raz opryskać (Topsin), zebrać te z największą ilością plam i nie zamykać tunelu na noc. W następnym roku posadź odmiany z odpornośscią na brunatną plamistość. W akcji wymiany nasion będą to np. malinowe nr 36 i 37.
Edyta R, czy opryskiwacz był wcześniej uzywany do zwalczania chwastów ? Może ktoś go pożyczał ?
mala 1, twoje pomidory nie chorują, a są zagłodzone. Mogą nie pobierać składników z powodu zimna. Spróbuj je opryskać pożywką ze 3 razy co 4 dni (0,5%).

Pozdrawiam, kozula


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jo20
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 23:03 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 34
Skąd: mazowsze

 1 szt.
dzięki kozulo ;:180 a jaką karencje ma topsin ja już coś zjadam z swojej hodowli

_________________
Pozdrawiam Aśka
http://www.poomoc.pl


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aguskac
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 23:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8310
Skąd: Borne Sulinowo

 1 szt.
kozula napisał(a):
Aguscac, leczenie już zastosowałaś. To początkowe objawy braku magnezu. Nie zdziw się, jak po leczeniu liście się pogorszą. Często po zastosowaniu nawożenia magnezowego owoce zaczynają tak szybko rosnąć, że środkowe liście żółkną całkiem. ...


Dziękuję ;:167 ;:167 ;:167
Wywnioskowałam z Twoich wcześniejszych odpowiedzi, że czego jak czego, ale magnezu to im brak, cieszę się, że trafiłam :) Jesteś nieoceniona!! Pozdrawiam serdecznie :wit

_________________
Moje wiejskie podwórko


Góra   
  Zobacz profil      
 
Suppa
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 23:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2049
Skąd: Centrum

 więcej niż 1 szt.
elik_49 napisał(a):
Maćku nie każdy ma dostęp do takich dobrodziejstw jak odciek z obornika, trzeba się czymś ratować a przede wszystkim pomidory które u mnie wyraźnie zbuntowały się.

Moim też ta susza dała się trochę we znaki. Nie ważne czym, ważne że pomaga :wink:
U mnie też widać braki magnezu, dałem już dwa razy siarczan magnezu dolistnie. Dziwi mnie to, występują mimo dobrego przygotowania podłoża i wcześniej niż zwykle :roll:

_________________
Pozdrawiam, Maciek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aguskac
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 27 cze 2011, o 23:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8310
Skąd: Borne Sulinowo

 1 szt.
Suppa napisał(a):
U mnie też widać braki magnezu, dałem już dwa razy siarczan magnezu dolistnie.
W jakim odstępie czasu prysnąłeś drugi raz ?

_________________
Moje wiejskie podwórko


Góra   
  Zobacz profil      
 
weteran
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 07:07 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 906

 0 szt.
Ale podanie magnezu nie zmieni wyglądu liści .
Nowych z objawami braku nie będzie przybywać

_________________
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 08:36 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 554
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
Dziękuje z całego serduszka Kozulii innym doradcom ;:196 .

Ja swoje pomidorki raz w tygodniu będę podlewać magnezem, a jak skończy sie batalia z suchą zgnilizną, to je prysnę. Odnośnie częstotliwości czytałam by w widocznych niedoborach pryskać je siarczanem magnezu co 7 dni. Ale Ile razy- nie wiem :(.

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rusalka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 09:26 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1658
Skąd: Siedlce

 1 szt.
Dziękuje Kozulko.. ;:180 ;:180 ;:180
Wczoraj wpadłam do tunelu..
oglądałam łodygę i nic..
A kolejne powiędnięte liście zaczęły się pojawiać..
Dobrze że napisałaś mi o tym odgławianiu..bo mam szklarnie krasnoludka i już chyba 4 pomidory odgłowiłam..
Czyli teraz będę je obserwować i szlaban im na pokrzywę -tak?

_________________
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dąbek
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 10:21 
Offline
50p
50p
Postów: 64
Witajcie ;)
zobaczyłem pierwsze zmiany na liściach i nie wiem czy chodzi o potas czy o magnez??
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek a to jest jeszcze inna zmiana na liściach Amana orange i nie mam pojęcia co to za przyczyna?? Obrazek

_________________
Dąbek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dąbek
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 10:23 
Offline
50p
50p
Postów: 64
tu jeszcze jedno bardziej widoczne Obrazek

_________________
Dąbek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasencja
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 10:48 
A u mnie w namiocie zauważyłam dzisiaj mączlika :? .

No i co, zostawić na razie?

Duże szkody wyrządza? Czy lepiej za wczasu popryskać czymś?


Góra   
       
 
Suppa
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 12:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2049
Skąd: Centrum

 więcej niż 1 szt.
aguskac napisał(a):
Suppa napisał(a):
U mnie też widać braki magnezu, dałem już dwa razy siarczan magnezu dolistnie.
W jakim odstępie czasu prysnąłeś drugi raz ?

Producent zaleca kilka oprysków co 3 - 5 dni, ja prysnąłem po trzech dniach, bo objawy się pogłębiają. Wiem że to nie zmieni już wyglądu liści, ale chodzi o owoce :wink:
Dąbek - to magnez, liście jak u mnie.

_________________
Pozdrawiam, Maciek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dąbek
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 12:34 
Offline
50p
50p
Postów: 64
Suppa czyli siarczan magnezu czy cos innego??

_________________
Dąbek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1275 ]  Idź do strony nr...        1 ... 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56 ... 75  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 46 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *