Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 821 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 49  
Autor Wiadomość
koril1
 Tytuł:
PostNapisane: 18 cze 2009, o 21:12 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: Maastricht
Nareszcie wzeszła i to tak gęsto, że teraz to przerywać będę musiała :lol: , nareszcie :!: :!: :!: . Czy wie ktoś na kiedy będzie ta marchew :?: Nasiona są na marchew zimową.
Dziękuję za odpowiedzi, na pewno mam zakwaśną glebę, więc na jesień będę wapniować :)

_________________
Kocham konie i moj ogrodek


Góra   
  Zobacz profil      
 
origami
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lip 2009, o 21:42 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 37
Tez mam problem z marchewką. W zeszłym roku w ogóle nie wzeszła. W tym roku powschodziła, siałam w odstępach czasowych, najpierw w maju - i ta ma się jako tako. Potem w czerwcu - i ta z kolei powschodziła i stoi w miejscu - jaka była maleńka taka jest. Wiem też, że mam kwaśną ziemię, a z tego wątku dowiedziałam się, że to marchwi nie służy. I teaz pytanie ;). Czy moge powapnowac jakoś ziemię dla tej marchwi (podsypać trochę jakoś wokół marchwi)? Czy wapno zniszczy marchew? Co o tym myslicie?


Góra   
  Zobacz profil      
 
peneloppe
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lip 2009, o 22:43 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 349
Skąd: ciechocinek
ja marchew siałam 15 marca wzeszła idealnie, przerwałam tydzień temu , tzn. zjadłam
ale w niektórych były wydrążone korytarzyki przez jakieś świństwa..... już pewnie za póżno, ale na przyszły rok będę mądrzejsza i czymś podleje- nie wiedziałam ,że bez chemi nie da rady ;(
czy ktoś mi powie z kim się dzielę marchewką??

_________________
Fiołki w fiolecie ukryte w zieleni ,Szukały wiosennych, wonnych promieni.
Rosły spokojnie kusząc motyle.Rosły i rosą kochały chwile.Mój Tajemniczy Ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kosiarz
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lip 2009, o 02:14 
Offline
200p
200p
Postów: 239
Skąd: Radzyń Podl. / Łuków
peneloppe napisał(a):
ja marchew siałam 15 marca wzeszła idealnie, przerwałam tydzień temu , tzn. zjadłam
ale w niektórych były wydrążone korytarzyki przez jakieś świństwa..... już pewnie za póżno, ale na przyszły rok będę mądrzejsza i czymś podleje- nie wiedziałam ,że bez chemi nie da rady ;(
czy ktoś mi powie z kim się dzielę marchewką??

Najprawdopodobniej z larwami połyśnicy marchwianki. Występują dwa loty tych owadów - pierwszy mniej więcej w trakcie kwitnienia bzu, drugi pod koniec lipca. Co do ewentualnego ich zwalczania przez podlewanie - karencja będzie wtedy wynosić około 60 dni.
Dodatkowo korzeniami marchwi mogą też się zainteresować rolnice, ale one już nie przebierają w środkach i idą na całego...

Co do wapnowania - w żadnym wypadku; marchew źle je znosi nawet bezpośrednio przed uprawą. Na nawożenie pogłówne też jest już za późno, marchew łatwo kumuluje azotany. Co najwyżej można podać nawozy dolistne.


Góra   
  Zobacz profil      
 
peneloppe
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2009, o 21:47 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 349
Skąd: ciechocinek
Kosiarz dzięki wielkie!! A tak poza tym jak się przed tym bronić . Czy po skiełkowaiu podlać czymś na robale, 60 dni to trochę tego dużo, a i pewnie nie ma sensu odkażać podłoża przed siewem , więc kiedy jest najlepszy termin na interwencje ??
W sklepie kupuję marchew bez robali ,więc znaczy to ,że ma ona sporo chemi.......

_________________
Fiołki w fiolecie ukryte w zieleni ,Szukały wiosennych, wonnych promieni.
Rosły spokojnie kusząc motyle.Rosły i rosą kochały chwile.Mój Tajemniczy Ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kosiarz
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2009, o 22:09 
Offline
200p
200p
Postów: 239
Skąd: Radzyń Podl. / Łuków
W momencie nalotu na marchew dorosłych owadów. Na te 2 naloty proponowałbym 4 opryski - 2 na jeden, 2 na drugi.


Góra   
  Zobacz profil      
 
peneloppe
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2009, o 22:18 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 349
Skąd: ciechocinek
Ale to chyba szalenie trudne w moim wypadku.... ja do marchwi zaglądam raz na miesiąc. Za to codziennie oglądam pomidory , na marchew już brakuje czasu......... Bez - czyli lilaki kwitną zdaje się w kwietniu i wtedy może być nalot tych owadów?? czy łatwo jest e zobaczyć - czy muszę latać z lupą po warzywniaku?? :D
Kosziaz ,czy o pietruszkę też powinnam się obawiać, ma ona jakieś szkodniki ??

_________________
Fiołki w fiolecie ukryte w zieleni ,Szukały wiosennych, wonnych promieni.
Rosły spokojnie kusząc motyle.Rosły i rosą kochały chwile.Mój Tajemniczy Ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kosiarz
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2009, o 22:24 
Offline
200p
200p
Postów: 239
Skąd: Radzyń Podl. / Łuków
peneloppe napisał(a):
Ale to chyba szalenie trudne w moim wypadku.... ja do marchwi zaglądam raz na miesiąc. Za to codziennie oglądam pomidory , na marchew już brakuje czasu......... Bez - czyli lilaki kwitną zdaje się w kwietniu i wtedy może być nalot tych owadów?? czy łatwo jest e zobaczyć - czy muszę latać z lupą po warzywniaku?? :D
Kosziaz ,czy o pietruszkę też powinnam się obawiać, ma ona jakieś szkodniki ??


Piorin wysyła komunikaty. Ja w zeszłym roku wykonałem opryski tylko na drugi lot. W tym roku będzie podobnie. Nie cackałem się z dokładnym terminem... dałem x2 (dwa tyg pod rząd) Diazol (jako oprysk) i było wszystko w porządku.
Tak, pietruszki też to dotyczy. Jak rośliny będa mocno zachwaszczone, to może też jeszcze wystąpić problem z rolnicami.

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
peneloppe
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2009, o 22:32 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 349
Skąd: ciechocinek
A czy sprawdzałeś jak się mają twjoe marchewki.... już pierwszy nalot był i u mnie są robaki więc dlaaczego u ciebie nie?? :D

_________________
Fiołki w fiolecie ukryte w zieleni ,Szukały wiosennych, wonnych promieni.
Rosły spokojnie kusząc motyle.Rosły i rosą kochały chwile.Mój Tajemniczy Ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kosiarz
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2009, o 22:41 
Offline
200p
200p
Postów: 239
Skąd: Radzyń Podl. / Łuków
peneloppe napisał(a):
A czy sprawdzałeś jak się mają twjoe marchewki.... już pierwszy nalot był i u mnie są robaki więc dlaaczego u ciebie nie?? :D

Nie mam jej dużo... może z 10m^2, umiejscowiona jest obok cebuli oraz między rzędami (pietrucha) cebuli (sadzona z dymki), więc połyśnicy nie bardzo to pasuje.
Na razie wygląda ok. Chociaż trzeba przyznać, że na opryskach cebuli trochę korzysta.... zawsze coś poleci. Ogólnie, to nie zawsze szkodniki danej rośliny muszą na niej występować w b. dużych ilosciach - przykładowo mam posadzone około 0,5ha ziemniaków, a do tej pory ani razu całościowo nie zwalczałem stonki, bo nie ma czego. Były ze 4 małe ogniska, które szybko zlikwidowałem i na razie jest wszystko ok.


Góra   
  Zobacz profil      
 
peneloppe
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2009, o 22:56 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 349
Skąd: ciechocinek
a czym pryskasz cebulę w takim razie. niestety u mnie marchew rośnie obok botwinki.....

_________________
Fiołki w fiolecie ukryte w zieleni ,Szukały wiosennych, wonnych promieni.
Rosły spokojnie kusząc motyle.Rosły i rosą kochały chwile.Mój Tajemniczy Ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kosiarz
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2009, o 23:14 
Offline
200p
200p
Postów: 239
Skąd: Radzyń Podl. / Łuków
peneloppe napisał(a):
a czym pryskasz cebulę w takim razie. niestety u mnie marchew rośnie obok botwinki.....

Teraz to już regularnie, co 7-10 dni odkąd pojawił się mączniak rzekomy (Amistar, Ridomil gold... niedługo Mildex, potem Valbon i może skończę, chociaż planowałem zakończenie Amistarem ze względu na wszechstronność działania grzybobójczego). Pącztkowo to tylko insektycydy (w sumie jeden raz), o ile była potrzeba, długo nie musiałem nic robić, bowiem zaprawiłem dymkę teflubenzuronem (Nomolt 150sc). Są teraz jakieś zalecenia dla dotyczące liwkidacji wciornastków, ale jakoś ich u siebie nie widuję.


Góra   
  Zobacz profil      
 
takasobie
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lip 2009, o 08:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9800
Skąd: Poznań

 więcej niż 1 szt.
A moje marchewki sa marne. Niby zdrowe, ale chyba za mało poprzerywałam. Poza tym trudno je z ziemi wyciągnąć. Chyba mam niedobrą ziemię do marchwi. Nie mam szkodników i nie mam chorób, bo nie mam na czym. Chyba w przyszłym roku dam sobie spokój.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MagdaMisia
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lip 2009, o 09:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2829
Skąd: Wrocław

 0 szt.
U mnie marchew pierwsza klasa. Wczesną już się zajadam - jest nie gorsza niż z warzywniaka jeśli chodzi o wielkość. Późna ma bardzo dużą nać a to chyba znaczy, że i plon będzie spory :) Na razie bez robaczków...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rybka
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lip 2009, o 17:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1689
Skąd: Norwegia

 1 szt.
Moja marchewka poskrecala sie jak slimak, ziemia byla dobrze spulchniona, tylko niestety w tutejszej ziemi jest mnostwo kamieni, ktore staralam sie skrzetnie powybierac na wiosne, ale wiadomo, ze wszystkim nie dalam rady.
Ma ktos moze jakies sugestie? ( nie byla siana w redlinach, bo dopiero po wysianiu wyczytalam o tym) Obrazek

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
adamlol
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lip 2009, o 15:52 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 533
Skąd: wielkopolska
jak nie była siana na redlinach to normalne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lip 2009, o 16:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5352
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Adaśko, nigdy nie sieję marchwi w redlinach, bo u nas jest piach i woda bardzo szybko obcieka z grządek a marchew mamy bardzo ładną. Wg mnie redliny ułatwiają mechaniczny zbiór (specjalne kopaczki- kombajny- lub zwyczajnie widłami) marchwi na plantacjach, sprawdzają się też na glebach ciężkich i mokrych.
Rybko, podobno są różne przyczyny , ja słyszałam o trzech; sianie bezpośrednio po oborniku, cecha (skłonność) odmianowa i częste i płytkie podlewanie marchwi. Marchewki w zasadzie nie podlewam od momentu, jak już zaczyna tworzyć korzenie. No, chyba, że jest susza, to wtedy raz, ale bardzo obficie, by ziemia głęboko przemokła. Sama sobie szuka wody, sięgając korzeniem coraz głębiej.
W Twoim przypadku kamyczki też się mogły do tego przyczynić.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 821 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 49  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: stefka i 107 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *