Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 968 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 57  
Autor Wiadomość
werutka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 17:33 
Offline
200p
200p
Postów: 343
Skąd: śląsk

 0 szt.
KaLo cóż z tym zrobić? Inne są ładne ,tylko te coś wzięło.

_________________
Pozdrawiam, Werka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 17:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11307
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Rośliny jak ludzie, jedne słabsze, inne mocniejsze. Wystarczy, że mają trochę gorszy system korzeniowy i koleżka ze skrzynki zje trochę więcej. Przede wszystkim zasilić. Daj co masz pod ręką, tylko niech to nie będzie jakiś rozcieńczony biohumus czy pokrzywówka . DAJ COŚ KONKRETNIEJSZEGO.


Góra   
  Zobacz profil      
 
werutka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 18:10 
Offline
200p
200p
Postów: 343
Skąd: śląsk

 0 szt.
Dałam florovitu do papryk i pomidorów , ale dla mnie ta miarka w tej zakretce 3ml jest dość kiepska. jak patrzę na strzykawkę to raczej to nie jest 3ml np.strzykawkowe na 1l więc nie wiem co to za miarka ... ;:14

_________________
Pozdrawiam, Werka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
francikrecz
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 20:44 
Offline
500p
500p
Postów: 653
Skąd: lasy nad Baryczą

 1 szt.
Trudno zrozumieć dlaczego większość zgłasza jako choroby /werutka/ niedobory mikroelementów,szczególnie w uprawie pojemnikowej, gdzie roślina "wycycka" wszystko, co było, a na więcej liczyć już nie może. U werutki widoczny ostry i dość duży niedobór manganu i zakłócenia w pobieraniu boru. W uprawach gruntowych także się to zdarza, gdyż jedne mikropierwiastki są blokowane przez niewłaściwy odczyn, a inne przez nadmiar makropierwiastków lub/i substancji organicznej, a często niedobór wody. Wymagania wielu odmian są również zróżnicowane, a typy /wegetatywne, generatywne/ są dość czułe na rodzaj nawożenia w różnych fazach wzrostu. Dlatego pomidor jest dość trudny w uprawie.


Francik

_________________
Francik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maraga
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 21:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2247
Skąd: dolnośląskie

 więcej niż 1 szt.
francikrecz!

Werutka dopiero rozpoczyna swoją przygodę z pomidorkami.
Nie ma się co dziwić,że pyta.
Są tacy na forum z bardzo długim stażem i też zadają pytania.
Chyba po to forum jest aby dzielić się swoimi doświadczeniami i kłopotami.prawda?


Góra   
  Zobacz profil      
 
NOWY 83
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 21:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1215
Skąd: kuj.-pom.

 więcej niż 1 szt.
Maraga racja i należą się wielkie podziękowania dla wszystkich którzy chcą pomóc ;:136 i ten post trafi do kosza ale kto przeczyta ten dostanie :D i nie tylko w pomidorach .


Góra   
  Zobacz profil      
 
werutka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 21:53 
Offline
200p
200p
Postów: 343
Skąd: śląsk

 0 szt.
Francik dziękuję za pomoc, ale tak jak pisała maraga to mój debiut tegoroczny w pomidorach, więc ciężko mi odróżnić czym choroba a czym niedobór. A Tobie maraga dziękuję za pomoc i wszystkim, którzy pomagacie nam boroczkom, co nie wiedzą co robić i jak ugryźć...wielki szacun za waszą wiedzę, chęci pomocy, cierpliwość i wyrozumiałość i czas, który poświęcanie na forum. ;:180 ;:180 ;:138
Ps. Francik co Ty proponujesz zatem.?

_________________
Pozdrawiam, Werka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 22:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11307
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Werutka miej na uwadze jedno, że każdy organizm niedożywiony jest podatny na choroby. Nie jest najgorzej, skoro dopiero teraz wyszły niedobory. I jeszcze jedno. Wszystkie "ziołowe kuracje" może i dobre ale w gruncie i tylko wtedy , jak ktoś ma I albo II klasę ziemi. W doniczce nie ma przeproś. Jak roślina nie dostanie "schabowego i kufla piwa" to padnie. Powtórzę to jeszcze raz. Z głodu to i fakir się nie ze..ra . :wink: . Powodzenia :wit .


Góra   
  Zobacz profil      
 
werutka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 24 lip 2017, o 22:56 
Offline
200p
200p
Postów: 343
Skąd: śląsk

 0 szt.
Nie wiem czy pamiętacie, ale miały włożony przerobionh obornik przy przesadzaniu , więc liście miały mocno zielone te doniczkowe pojedyncze, dalej chyba mają choć plamki maleńkie się pojawiają i nie chciałam.ich przenawozic, niektórzy mówili, że przenawozone wszystkie, więc stwierdziłam, że im styknie no... ;:223 ;:219

_________________
Pozdrawiam, Werka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
francikrecz
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 25 lip 2017, o 04:55 
Offline
500p
500p
Postów: 653
Skąd: lasy nad Baryczą

 1 szt.
Przykro mi, że tak to wypadło, a chciałem jedynie zwrócić uwagę forumowiczów także na tę stronę uprawy nie tylko tej rośliny. Napisałem co może blokować przyswajanie - werutka pisze o oborniku w donicach, który powodować może nadmiar boru, a niedobór manganu. Są i inne zależności między mikroelementami, a makro. Również warto zapoznać się co pisali na temat pomidorowych typów Pomodoro i Kozula. Tematyka bardzo obszerna choć dająca ująć się w telegraficznym skrócie.


Francik

_________________
Francik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
NOWY 83
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.17
PostNapisane: 25 lip 2017, o 10:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1215
Skąd: kuj.-pom.

 więcej niż 1 szt.
Francikrecz " Nie każdy jest lekarzem ale każdy chce być leczony przez lekarza " Forumowicz wpada jak do lekarza po diagnozę i receptę żeby ratować swoje często pierwsze uprawy , plantacja od 1- do 5 szt. :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
majmaj
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.17
PostNapisane: 25 lip 2017, o 12:59 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 415
Skąd: Podkarpackie

 1 szt.
Panie i Panowie pędy od góry mają takie przebarwienia jak na zdj:

Obrazek

Obrazek

Jakieś niedobory czy dać sobie spokój?

Dziękuje za odp. :roll:

_________________
Badanie gleby 2019:

pH–7,64 ** g NaCl/l–0,15 ** N-NO3–23 ** P–319 ** K–226 ** Ca–2029 ** Mg–225 ** Cl–< 10 ** N-NH4–20,1


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karolcia
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.17
PostNapisane: 25 lip 2017, o 13:06 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 5059
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Świetny wątek,mnóstwo wiedzy.Cały czas się uczę a pewnie i tak głupia umrę :;230 dlatego nie może mnie tu zabraknąć.Chcę na bieżąco śledzić ten wątek.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
Życzę pięknych,zdrowych pomidorków i dziękuję za to że dzielicie się swoim doświadczeniem :wit
Magda.

_________________
Pozdrawiam Magda :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
docentandrzej
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.17
PostNapisane: 25 lip 2017, o 13:56 
Offline
500p
500p
Postów: 806
Skąd: Przystajń koło Częstochowy

 1 szt.
Witam! Ja również potrzebuję diagnozy. Myślę, że choroby, dzięki forum potrafię dość trafnie zdiagnozować. Niestety niedoborów konkretnych pierwiastków nie do końca.
Problem dotyczy pomidorów w tunelu.
1. Odmiana 1884. Od początku problemowa. Słabo wiązała. 1 pomidor na pierwszym gronie, 2 na drugim.
2. Faworyt, krzak posadzony jako ostatni w tunelu, dość długo przetrzymany w doniczce w fazie rozsady.
Zdjęcia:
1. 1884
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
2. Faworyt. Wierzchołek z pozwijanymi liśćmi, jakoś dziwnie wyglądającymi, wyraźnie przystopował ze wzrostem. 1884 też na początku tak wyglądał. Rosną w dwóch różnych miejscach w tunelu.
Obrazek
[URL=https://www.fotosik.pl/zdjecie/764a2b508440b870]Obrazek[/URL
Obrazek
3. Rumba. Czy to szw, bo owoc po lewej wygląda nietypowo. Obrazek
Reszta odmian liście ma w normie. Krzaki wyglądają dobrze. Niektórym łodyga wyraźnie schudła na wierzchołku. Braki azotu?
Gubią też kwiaty, ale w foliaku to u mnie norma.

Dodatkowe info: Wczesną wiosną foliak nawieziony przefermentowanym gołębim nawozem. Miesiąc po wysadzeniu gnojówką z pokrzyw. Niecałe 2 tygodnie temu krzaki podlane gnojówką z liści pomidorów w stosunku 1 do 10. 2 razy potraktowane saletrą wapniową 5g na litr wody. Ostatnio 2 tyg. temu. Pryskałem po gronach i owocach.
Ziemia w tunelu, mimo że piaszczysta mocno się zasklepia po każdym podlewaniu. Wzruszając ją, zauważyłem, że miejscami korzenie rosną tuż pod wierzchnią warstwą ziemi. Podlewam regularnie, ale zdarzyło mi się przesuszyć pomidory.
Saletry używałem, bo na kilku dolnych owocach była szw. Pewnie z przesuszenia.

_________________
Polska moją Ojczyzną. Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
babqa
 Tytuł: Pomidory i papryki, prośba o diagnozę i postępowanie.
PostNapisane: 25 lip 2017, o 15:32 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 24

 1 szt.
Hej. To moj pierwszy sezon z pomidorami. Niestety biedne sa przeze mnie dość mocno doświadczane i ja sama uczę sie ich życia. Po pierwsze nie moglam byc przy nich codziennie, na noc były zamykane, sa dość gesto posadzone, za gesto i je okaleczylam podcinajac liscie, zeby było przewiewniej. Lato w tym roku jest jakie jest, mokre, mało słońca. Podlewam je rzadko, bo ziemia przy brzegach folii jest mokra, deszczowka dostaje sie ziemią. Przez to nie podlewałam nawozem zbyt czesto. Na bank maja jakies niedobory. Wczoraj znalazlam liscia z jakims grzybem. Do tego łamia sie lodyzki kwiatkow i żołkna, potem brazowieja. Do czasu, jak pogoda była wzgledna radziły sobie swietnie. Teraz po prostu serce mnie boli jak na nie patrzę. Niektore na dole maja wielkie piekne owoce, wyzej sa małe albo odpadaja kwiaty. No chyba, ze jeszcze maja czas by urosnac.
Gdzieniegdzie pojedynczo zolkna liscie i usychaja na koncach. Dwa inne grona maja brazowe plamki. Kilka gron lub pojedynczych owocow ma plesn widmowa (wyczytałam, ze to nie jest grozne, no ale swiadczy o tym, ze grzyb jest). Wilgotnosc jest duza, krople rosy osiadaja na folii od wewnatrz.
Proszę o naprowadzenie mnie, co powinnam dalej zrobic, zeby im pomoc.

Czy to zaraza ziemniaczana? :(
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Jeden pomidor ma taki jeden czy dwa liście:
Obrazek

Z góry dzięki.


Proszę o używanie polskich znaków diakrytycznych/ moderator jokaer.

_________________
"Najzwyklejszą pychą jest wiara w to, że jesteśmy zdolni poprawiać naturę, gdyż natura jest dziełem Boga" – dr Alexis Carrel, chirurg, laureat nagrody Nobla w dziedzinie medycyny.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nemezja
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.17
PostNapisane: 25 lip 2017, o 19:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2243
Skąd: Okolice Krakowa

 1 szt.
U mnie dziś zlokalizowałam jeden krzak już dobrze porażony przez ZZ ( miejscami widzę łodygową)( małopolskie, powiat wielicki). Przyznaję się wczoraj nie byłam na obchodzie, moja wina, byłoby pewnie mniej.
Co ciekawe poraziło krzak samosiejki koktajlówki ( teoretycznie najodporniejszy). Co więcej były zasadzone 3 w jednym miejscu - tylko jeden porażony. Na razie nic więcej nie widzę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam - Karolina:)
Moje miejsce na ziemi cz. 1
cz. 2 --> aktualna


Góra   
  Zobacz profil      
 
solaris37
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.16
PostNapisane: 25 lip 2017, o 20:54 
Offline
500p
500p
Postów: 654
Skąd: Świętokrzyskie

 0 szt.
Maraga napisał(a):
O tej porze jak już masz owoce to nie powinieneś używać Miedzianu.
Napisałeś,że robiłeś oprysk Curzate Cu 2 tygodnie temu.
Przeczytaj sobie z czego on się składa.
Nie uważasz,że już wystarczy tego miedzianu?

Poza tym jeszcze ważna uwaga.

viewtopic.php?p=5248416#p5248416


Tutaj możesz poczytać jaki wybrać środek.


viewtopic.php?p=4043822#p4043822

Masz rację ,w Curzate Cu jest już sporo miedzi (w postaci tlenochlorku miedzi - 45,0%).
Mam tą stronę w zakładkach i o tych opryskach już czytałem ale nie wiem na który się zdecydować. Jakby było 2 czy 3 środki wybór byłby prostszy. Z oprysku profilaktycznego nici :( Dziś na 2 krzakach odmiany Malachitowa Szkatułka, które rosną w różnych miejscach zauważyłem liście wyglądające jak porażone przez ZZ. Na razie to tylko ta odmiana została zaatakowana. Jutro wrzucę zdjęcia, żeby ktoś to potwierdził.

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 968 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 57  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot], mirass i 107 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *