Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 196 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 12  
Autor Wiadomość
Alyaa
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 21:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1867
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
One stoją na oknie północno-zachodnim, w domu. Kaloryfer im grzeje na połowę. Okno tylko uchylone było. One wtedy miały dość sucho. Pierwszy raz im wierzyłam. Zobaczyłam, że schną i posłałam, chyba przelewając. Wczoraj posłałam jeszcze Previcurem i popsikalam Mospilanem. Nie wiem te owady co to. Jak owocówki, ciut większe i z pancerzem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Telimenka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 22:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1421

 0 szt.
Alyaa napisał(a):
Nie wiem te owady co to. Jak owocówki, ciut większe i z pancerzem.

To zapewne ziemiórki. Ja się przekonałam, że nie są groźne dla siewek. Do pierwszych wysiewów nasionek (w styczniu) przyniosłam worek ziemi, która od zeszłego sezonu stała otwarta w szklarni. Wieczorem posiałam pomidory i rzodkiewkę ,a na drugi dzień miałam rój muszek wokół doniczek na oknie. Jednak ani jedna siewka nie ucierpiała z tego powodu. Rozwiesiłam zwykłe lepy na muchy, a później kupiłam jeszcze żółte tablice lepowe. Mnóstwo muszek się wyłapało, ale jeszcze do tej pory się pojawiają. Wszystko rośnie na parapetach bez uszczerbku ,pomidory już mają owoce. Gdybym wiedziała, że ich tyle siedzi w tej ziemi to bym pewnie jej nie użyła, z obawy o siewki ale jednak im nie zaszkodziły.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Faworyt
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 22:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3523
Skąd: Podkarpacie

 1 szt.
Sieweczki Twoje to takie jakby niemowlęta i takiego wietrzenia ( hartowania) nie powinny jeszcze mieć gdyż są bardzo delikatne a jeżeli już to prócz ciepłej pogody na pierwszy raz powinny stać z dala od okna.Jesli było słońce,wiatr to po prostu doznały szoku termicznego.Nie wiem czy dobrze widzę na zdjęciach czy łodyżki są wykrzywione?Jedno tak to też będzie efekt szoku.Powiedz mi jeszcze skąd pomysł z Previcurem,czy na pewno łodyżka przy ziemi nie jest cieńsza?
Teraz tak,pomidor jest trudny do zamordowania,korzonki podejrzewam ma zdrowe, jeśli maleńki w tej chwili stożek wzrostu też jest rokujący to teraz trzeba cierpliwości i roślinki powinny sobie poradzić,więc ich jeszcze nie skreślaj.Potrzeba czasu,obserwacji i pilnowania podlewania regularnego bez przesuszania czy przelewania bo to także szok dla roślin.Robale raczej mi tu do niczego nie pasują.

_________________
Serdecznie pozdrawiam.

Żadną sztuką jest trwać i oczekiwać,lecz dawać nad miarę. Bruno


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 22:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1867
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
Nie to nie są ziemiórki, bo te to mam stale (papirus). To jakieś żukowate, ale bardzo małe. Mają twarde pancerze. W sobotę były, potem znikły, a teraz znowu są. Nie wiem czy nie złożyły jaj w ziemi... Są też w pokoju, gdzie papirus i on też na końcach obsychał, brałam to na karb słońca... Najgorsze, że nie wiem czy wszelkie siewki podlewać wodą z previcurem czy nie.. W ziemi nawóz obniżony jest o połowę względem uniwersalnej. Ale tak młode na bank go nie przejadły, a gdyby przejadły to by żółkły nie schły.

Previcur, bo te korzonki mi nie dają spokoju - się zwężają. Plam nie ma... Tylko to więdnięcie postępuje. W kilku kubkach było wsio ok, a już nie jest - tu objawy wystąpiły później. Jakby się przenosiło... Obawiam się, że to zgorzel. Ale jej jeszcze nie widziałam na żywo.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kfffiatek
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 22:41 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 0 szt.
Lepsze zdjęcia postaram się wrzucić jutro bo dziś już ciemno i niewiele widać. Wygląda to jak poparzenie na ludzkiej skórze, po dotknięciu pęcherzyk znika ale plama zostaje :( źle to wygląda...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Faworyt
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 22:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3523
Skąd: Podkarpacie

 1 szt.
kfffiatek.
Zrób jutro zdjęcia ostre i z bliska bo z Twojego opisu dziwnie to dla mnie wygląda.
Info dodatkowe będzie mile widziane,wielkość i wiek roślin, wielkość doniczek,jakiś oprysk chemią ostatnio,gdzie pomidory mieszkają?Wszystkie dodatkowe informacje mogą mieć znaczenie. ;:108 4

-- Pt, 16 kwi 2021, 22:02 --

Alyaa.
Dlatego prosiłem o zdjęcia(z bardzo bliska i ostre)Nawet najmniejszy szczegół może mieć znaczenie.
To korzonki? ;:oj czy łodyżka jest przewężona? Jeśli łodyżka to na bank zgorzel siewek.

_________________
Serdecznie pozdrawiam.

Żadną sztuką jest trwać i oczekiwać,lecz dawać nad miarę. Bruno


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 23:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1867
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
Łodyżki są mocne. Nie widać plam.

https://images90.fotosik.pl/492/563a6876c99cd6e5med.jpg
https://images92.fotosik.pl/493/e47587f4d3f36dc5med.jpg

Takie najlepsze zdjęcia mi się przy sztucznym świetle udało - to od juz umierających siewek - stan agonalny. Trochę nóżki tylko fioletowe - brak fosforu z przechłodzenia (?) - ale teraz mam w pokoju ponad 20 stopni cały czas... Może trochę koślawe, ale sztywne, nie miękną nic.


Góra   
  Zobacz profil      
 
chudziak
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 23:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2297
Skąd: gm.Konopiska k/Częstochowy

 1 szt.
Alyaa - według mnie to wszystko niestety błędy w uprawie - przede wszystkim za mało światła i za mokro . Może uchylone okno dopełniło negatywne czynniki .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 23:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1867
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
One zostały podlane jak zaczęły usychać - wcześniej miały bardzo mało wody, dodatkowo nie były takie wyciągnięte. Co roku uprawiam rozsady, w tamtym pokoju, bo są najmniej wyciągnięte. One się wyciągły, gdy kilka dni było na dworze bardzo ciepło i słonecznie. Okno obok mam 2, które wykiełkowały kilka dni po tamtych, nic im nie jest.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Faworyt
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 16 kwi 2021, o 23:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3523
Skąd: Podkarpacie

 1 szt.
Zapewne tak jak pisze Chudziak,wszystkiego po trosze zebrane w całość doprowadziło siewki do takiego stanu.
Przesuszenie,przelanie,wietrzenie, słońce,wybiegniete siewki (osłabione) i w końcu zgorzel.

_________________
Serdecznie pozdrawiam.

Żadną sztuką jest trwać i oczekiwać,lecz dawać nad miarę. Bruno


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 17 kwi 2021, o 00:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1867
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
No nic, oby te zasiane szybko rosły. To w sierpniu może własne pomidory pojem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Faworyt
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 17 kwi 2021, o 00:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3523
Skąd: Podkarpacie

 1 szt.
Nie trap się,na pewno zdążą i pojesz.I tak jesteś w lepszej sytuacji niż ja,bo ja nawet nie wysiałem nasion i chociaż nie wyobrażam sobie roku bez pomidorów mogę już nie wysiać,ale to już inna bajka - powodzenia. ;:108

_________________
Serdecznie pozdrawiam.

Żadną sztuką jest trwać i oczekiwać,lecz dawać nad miarę. Bruno


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Telimenka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 17 kwi 2021, o 00:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1421

 0 szt.
Moim jak coś zaczyna doskwierać z przelania to szybko przesadzam do świeżej ziemi. U Ciebie to bardziej złożona przyczyna. Ale może wyciągnij ich z całą bryłą ziemi, z doniczki i oceń wilgotność. Jeżeli mają zbyt mokro to przesadzenie może ich uratować. Z przezorności mam zawsze worek ziemi w domu w temp. pokojowej. Do zimnej ziemi radzę nie przesadzać ,bo to będzie następny szok dla rozsadki.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 17 kwi 2021, o 00:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1867
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
@Faworyt dzięki :)
@Telimenka ja już je spisałam na straty. Do folii kupię 5 sadzonek. Zrobię z wilków kolejne. A posiane mam i bardzo wczesne.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Telimenka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 17 kwi 2021, o 00:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1421

 0 szt.
Alyaa Widziałam na zdjęciach które dodałaś, że część pomidorków jeszcze ma szansę. Ja bym przesadziła te co mają jeszcze zielone listki.

Kupić zawsze można :wink: . Nawet sama na początku roku rozważałam czy mi się chce skakać przy tych wszystkich rozsadach, czy dać se na luz i kupić gotowe sadzonki. Ale jak słoneczko styczniowe wyjrzało to mi we łbie zaświtało, że adrenalinka musi być ;:306


Góra   
  Zobacz profil      
 
Alyaa
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 17 kwi 2021, o 01:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1867
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1 szt.
Przesadziłam i już wiem w czym problem. One robiły łodygę w dół, zamiast korzeni.


Góra   
  Zobacz profil      
 
FikuMiku
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.20
PostNapisane: 17 kwi 2021, o 08:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 283
Skąd: Gdynia

 1 szt.
Alyaa, czy pisząc, że "robiły łodygę w dół", miałaś na myśli, że wytwarzały korzenie przybyszowe? Czasem tak się dzieje, jeśli jest dużo wilgoci w powietrzu.

_________________
Życie jest do chrzanu, co oznacza, że poza wyciskaniem łez może okazać się całkiem smaczne.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 196 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 12  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: gezegorz i 74 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *