Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 67 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
Deirde
 Tytuł: Re: Przycinanie róż przed zimą
PostNapisane: 25 paź 2012, o 07:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7675
Skąd: Wielkopolska

 0 szt.
Wisteria - przytnij jesienią róże na 20 cm i jak Ci zimą zmarznie to róża nie będzie miała z czego wiosną odbić.
Od kiedy to w naszym kraju przycina się różę jesienią? Co innego świeżo zakupiona róża, co innego starsze już róże.

_________________
Rosa - f o różach
Róże 2015 - Gosia


Góra   
  Zobacz profil      
 
wisteria
 Tytuł: Re: Przycinanie róż przed zimą
PostNapisane: 25 paź 2012, o 08:10 
Offline
200p
200p
Postów: 228
Skąd: Halinów k/Wa-wy

 więcej niż 1 szt.
Nie obcinałam i też mi zmarzły :( Myślę, że większe znaczenie ma, że bardziej chorują im obcięte miejsca. Chyba, że ktoś obcina jak jeszcze jest dość ciepło, albo pojawi się okres ciepły i róże ruszą do wzrostu i potem zmarzną. W takim przypadku nieobcięte mają więcej śpiących pąków i mają z czego odbić. Tak to rozumiem, być może błędnie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
100krotka
 Tytuł: Re: Przycinanie róż przed zimą
PostNapisane: 28 paź 2012, o 08:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5975
Skąd: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))

 0 szt.
Przycina się Gosiu, przycina ;-) I co ciekawe - z dobrym skutkiem. Moje sąsiadki tak robią - jedna teraz już ma całą rózankę wyciętą i przykrytą stroiszem. To samo robią u nas w zieleni miejskiej - tam co prawda są gfłównie odporne odmiany, jak Bonica i Fairy.

Summa summarum - ja nie polecam i nie praktykuję - ale też czasem teoria teorią a życie życiem ;-)

_________________
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Przycinanie róż przed zimą
PostNapisane: 28 paź 2012, o 09:37 
Offline
---
Postów: 4302

 0 szt.
Przycinając wiosną,można wybrać trochę gałązek na sadzonki.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Deirde
 Tytuł: Re: Przycinanie róż przed zimą
PostNapisane: 2 gru 2012, o 09:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7675
Skąd: Wielkopolska

 0 szt.
Mój sąsiad przyciął jesienią i w tym roku wykopał 15 róż które nie odbiły - i co? Mieszkamy w Wielkopolsce ale przez kilka dni było - 27 stopni. Róże były przycięte na wysokość 10 cm i nie dały rady - przemarzły. Zamiast pisać o zbyt mądrych Tonia wiedź że są lokalnie miejsca gdzie może być cieplej, mogą też być miejsca gdzie są zastoiska mrozowe - to wszystko to przyroda i w wielu sytuacjach o tym czy róża padnie czy przeżyje to właśnie warunki lokalne o tym decydują.

_________________
Rosa - f o różach
Róże 2015 - Gosia


Góra   
  Zobacz profil      
 
duduś
 Tytuł: Re: Przycinanie róż przed zimą
PostNapisane: 4 gru 2012, o 09:53 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1102
Skąd: opole
ale jak mam b. wysokie i wiem że spadnie na nie śnieg z daszku - to chyba lepiej obciąć niż ma je połamać ? - tylko że chyba na to cięcie to też za póżno :oops: :( ;:124

_________________
duduś


Góra   
  Zobacz profil      
 
gloriadei
 Tytuł: Re: Przycinanie róż przed zimą
PostNapisane: 4 gru 2012, o 10:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5767

 1 szt.
Zbyt długie pędy róż krzaczastych warto lekko przyciąć aby właśnie nie zostały połamane przez ciężki, mokry śnieg.
Przycinamy tu tylko końce ok. 1/4 długości całego pędu.
Gdyby czubki odrobinę podmarzły to nic nie szkodzi bo i tak wiosną przytniemy pędy o połowę długości.
A więcej szkody byłoby, gdyby cały pęd wyłamał się u nasady.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sebago30
 Tytuł: Róże kwitnienie
PostNapisane: 24 paź 2016, o 21:15 
Offline
100p
100p
Postów: 168
Skąd: woj. mazowieckie

 0 szt.
Witam. Mam problem z różami, moje zaczynają dopiero zawiązywać pąki kwiatowe (odmiana parkowa z duża ilością kwiatów). Zastanawiam się nad ścięciem ich aby nie osłabić roślinę przed zimą. A Wy co polecacie zrobić?

_________________
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to właśnie robi". Albert Einstein.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sawka
 Tytuł: Re: Jesienne przycinanie róż
PostNapisane: 25 paź 2016, o 20:38 
Offline
500p
500p
Postów: 897
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Przycinanie odradzam.
Każde przycięcie to sygnał dla rośliny, że trzeba zagoić ranę albo szybko zregenerować. Czyli ruszają soki, a teraz powinno ich być w pędach coraz mniej żeby krzewy dobrze przezimowały.
Jeśli cokolwiek trzeba jesienią przyciąć to bardzo późno (po silnych, dłuższych przymrozkach) kiedy roślina już na pewno "śpi" i nie w głowie jej żadne akcje ratownicze.

Zrobisz duże kopczyki na zimę, możesz czymś okryć pędy i powinno być ok.

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reniak
 Tytuł: Re: Jesienne przycinanie róż
PostNapisane: 30 paź 2016, o 11:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1902
Skąd: Świętokrzyskie/Śląskie

 1 szt.
Nie radzę przycinać, w zeszłym roku czytając tenże wątek, pomyślałam że wypróbuję jesienne cięcie, ale nie będzie to cięcie zbyt niskie, na wszelki wypadek, wybrałam kilka róż z dużą mrozoodpornością( też na wszelki wypadek) i przyciełam, skutek- wszystkie przemarzły do samego kopczyka, w ogóle całe lato gorzej mi rosły, i mimo iż zima była niedobra dla róż i wiele innych też cięłam nisko, to tylko te cięte na jesieni nie mogły się pozbierać, także ja nigdy w życiu nie będę cięła jesienią.

_________________
Mój wątek : Różana wieś - ogrodowy
Robótki na Różanej wsi
Wymienię


Góra   
  Zobacz profil      
 
Susanna
 Tytuł: Re: Jesienne przycinanie róż
PostNapisane: 3 lis 2016, o 14:03 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Nigdy nie przycinałam swoich róż jesienią, tylko wiosną. Wolę nie ryzykować, bo do tej pory nigdy nie było z nimi żadnych problemów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Eliza52
 Tytuł: Re: Jesienne przycinanie róż
PostNapisane: 4 lis 2016, o 14:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2720
Skąd: Zachodniopomorskie

 0 szt.
Mój Chopin kwitnie na całego, ale nie przytnę, bo boję się że przemarzną pędy. Zawsze przycinam wiosną.

_________________
Pozdrawiam Ela


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Jesienne przycinanie róż
PostNapisane: 15 paź 2017, o 20:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3659
Skąd: Poznań

 1 szt.
No i masz babo placek. Przeczytałam cały wątek i ile osób, tyle doświadczeń. A ja mam problem, z którym nie umiem sobie poradzić. W tym roku , bardzo deszczowym, niemal wszystkie róże zaatakowała plamistość. Mimo starań wiele pędów jest porażonych, wyraźne kropki na całych długościach, jakieś plamy ni to zdrewnienia ni czernienia, diabli wiedzą co jeszcze. Nawet zwyczajne czernienia po ranach od letnich cięć się zdażają, a jeśli w porę nie były zauważone, to teraz, gdy róża pozbawiona jest liści, wyraźnie widzę spustoszenie i obumieranie pędów . Takiej zarazy jeszcze nigdy nie miałam. Dotąd cięłam róże tylko wiosną i zawsze bardzo chwalę ten czas cięcia. Teraz jednak nie wiem co robić. Intuicja podpowiada mi, by wziąć sekator i ciachać ( zapowiadają kilka naprawdę ciepłych dni). Na pewno jednak musiałoby być to cięcie dość niskie, zupełnie jak wiosenne. Boję się o przymrozki i mrozy zimowe, więc szukam rady. Co lepsze dla róż - zimowanie z chorobą czy też radykalne cięcie?

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
DnoKwiatowe
 Tytuł: Re: Jesienne przycinanie róż
PostNapisane: 16 paź 2017, o 09:25 
Offline
100p
100p
Postów: 102
Skąd: Mysłowice

 więcej niż 1 szt.
Ja bym nie cięła jesienią. Też mam trochę golasów - taka Lacre to nie ma ani jednego listka , to samo Ashley. Princess Alexandra of Kent i Princess Anne mają po trzy listki. Wybrałam liście z ziemi i nie ruszam krzewów- może coś z nich będzie. W razie czego to łopata na wiosnę. Niestety, takie życie - ale podstawą zdrowotności róż są silne sadzonki (o czym wiedzą wszyscy). Z moich obserwacji wynika, że najbardziej chorują mi zakupy doniczkowe. Z gołym korzeniem (bez różnicy czy sadzenie wiosenne czy jesienne) są w dużo lepszej kondycji. Pozdrawiam, Danka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 67 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *