Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 60 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
wisteria
 Tytuł: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 2 sie 2012, o 15:50 
Offline
200p
200p
Postów: 228
Skąd: Halinów k/Wa-wy

 więcej niż 1 szt.
Instrukcja zapylania krzyżowego.

1. Wybierz dwie rośliny mateczne z wybranymi cechami, które chcesz złączyć aby otrzymać nową omianę. Wybierz róże z ładnymi kolorami, zapachem, odpornością i wzrostem.

2. Zbierz pyłek z jednej z matecznych roślin we wczesnych godzinach porannych: wybierz kwiat, który nie jest w pełni otwarty. Utnij łodyżkę z kwiatem 5 cm poniżej nasady kwiatu.

3. Wyrwij delikatnie płatki (kolorowe, opcjonalnie też te zielone podłużne listki podtrzymujące) i wyrzuć je. Włóż łodyżkę z ogołoconym kwiatkiem do góry nogami do słoiczka. Oznacz słoiczek przyklejając taśmę z nazwą odmiany. Przechowaj słoiczek w temp. pokojowej przez 24 godziny, żeby pręciki wysypały/uwolniły pyłek. Pyłek ten możesz użyć w ciągu 4 dni od zbioru jeżeli przechowywany w temp. pokojowej lub 4 tygodnie przechowując w lodówce.
Wg encyklopedii ogrodnictwa kwiat z pyłkiem przechowujemy normalnie z łodygą w wodzie.

5. wybierz kwiat z drugiej krzyżowanej rośliny. Nie może być w pełni rozwinięty. Przytrzymując od spodu kwiat, żeby łodyżka się nie złamała, bo musi przecież rosnąć dalej, usuń kolorowe płatki z kwiatu,ale tym razem zostaw zielone jako osłonę. Zidentyfikuj podobne do włosków pręciki otaczające słupek. Używając malutkich nożyczek wytnij wszystkie pręciki. Po 12-24 godzinach słupek robi się wilgotno kleisty na powierzchni i wtedy należy zapylać najlepiej w godzinach popołudniowych.
Można zapylać pocierając kwiatem o kwiat lub pędzelkiem. Zanurz mały pędzelek w słoiczek z pyłkiem (pokrywając go tym żółtym proszkiem), który następnie wszczotkuj w znamiona słupka. Ponawiaj nakładanie pyłku co 12 godzin, aż słupek zaschnie.Po każdym zapyleniu warto zabezpieczyć kwiat osłonką z papieru (raczej przed słońcem niż przed owadami, bo ponoć pszczoły nie przylatują do ogołoconych kwiatów.) Np nałożyć skręcony z karteczki rożek jak czapeczkę urodzinową.

6. Napisz odmianę dawcy pyłku i datę zapylenia na taśmie i przyczep do łodygi zapylonego kwiatu. Zapisz odmiany krzyżowanych roślin również w notesie.

7 Obserwuj zapylony kwiat przez mniej więcej 4 miesiące. Zbierz owoc, kiedy przybierze właściwą dla odmiany matczynej czerwoną, żółtą lub brązowawą barwę, lub kiedy łodyżka pod owocem zbrązowieje i obumrze. Obetnij owoce sekatorem.

8. Rozetnij owoc nożem. Wyjmij wszystkie nasiona. przemyj nasiona wodą, żeby usunąć wszyskie kawałki miąższu owocu.(można nasiona z wodą przez chwilę potraktować blenderem w celu oczyszczenia)

9. Napełnij słoiczek 1/2 litra wody i dodaj 1 łyżeczkę 50% roztworu kaptanu, wymieszaj. Zanurz kawałek papierowego ręcznika w otrzymany roztwór fungicydu. Owiń nasiona w mokry ręcznik (i w woreczek foliowy jak mniemam) i umieść w tyle lodówki. Zostaw przez noc ( 24 godziny?). a najlepiej lekko przemrozić ok. -1°C. Nie zamrażać w zamrażarkach -18°C w każdym razie.
Encyklopedia ogrodnictwa podaje na jednej stronie, że nasiona wszystkich róż należy stratyfikować (=przechładzać), a na drugiej, że hybrydowych nie trzeba.

10, Napełnij plastikową tackę do wysiewu mokrą/wilgotną ziemią ogrodową. Wgnieć ją, aby otrzymać płaską dość zbitą warstwę do poziomu co najmniej 1 cm poniżej brzegu tacki. Oznacz tackę taśmą z nazwami skrzyżowanych odmian i datą wysiewu. Przed wysianiem nasiona przesyp ukorzeniaczem.

11. Rozsiej nasiona na powierzchni ziemi, pokryj nasiona 0,5-1cm ziemi Największe grubiej, a maleńkie cieniej. Wstaw tackę do szklarni lub ciepłego pokoju z ciągłą temp. 18-20°C. Podlewaj tylko, kiedy wierzchnia warstwa przeschnie. I tak przez 4-6, a nawet 8 tygodni.

12. Wschodzące rośliny spryskuj środkiem przeciwgrzybowym.Przesadź roślinki do 10 cm doniczek kiedy będą miały trzeci lub czwarty liść. Podlewaj rozpuszczonym nawozem raz na tydzień.
Jeśli wysiałeś nasiona w grudniu powinieneś zobaczyć wschodzące siewki w styczniu i kwiaty w kwietniu (w warunkach Florydy USA oczywiście)

Prawdopodobnie połowa otrzymanych rośli będzie miała pojedyncze kwiaty, które nie są zazwyczaj hodowane dłużej, o ile nie charakteryzują się jakimś niezwykłym kolorem. Te które są podwójne często "polepszają się" z wiekiem, albo zaszczepione na podkładkach.

W większości powyższe to zerżnięte tłumaczenie z tej strony: http://scvrs.homestead.com/BreedingRoses.html
Obrazkowo:
http://www.youtube.com/watch?v=nWLm7l3wQ_o od 2:00 do końca
http://www.youtube.com/watch?v=RF1dawjNX38
http://www.dickson-roses.co.uk/the_bree ... ocess.html


A teraz jak ten termin wysiewu dostosować do warunków naszego zimnego kraju?
Ja chyba przechowam nasiona w lodówce do końca stycznia w woreczku z wilgotną ziemią.
Pozdrawiam i powodzenia ;:172


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 2 sie 2012, o 21:36 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
No a kwitnienie kiedy nastąpi ?
Moim zdaniem to chyba zbyt duża niewiadoma i za dużo ceregieli,wolę szczepienie.

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 3 sie 2012, o 07:01 
Offline
---
Postów: 4302

 0 szt.
Szczepienie,to rozmnażanie tego co już jest,a rozmnażanie z nasion,to hodowla,tworzenie
nowych odmian. Różnica taka,jak między malarzem od ścian,a malarzem artystą.
Wysiałem jesienią Baron Girod,ale nic nie wzeszło,zasiewy zostały na mrozie.Liczyłem
na szerszy margines u siewek,jesienią wysieję ponownie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 3 sie 2012, o 07:59 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
Mirzan a komu Ty to tłumaczysz ? :lol: to jasne jak słońce to co napisałeś.

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 3 sie 2012, o 12:08 
Offline
---
Postów: 4302

 0 szt.
Temu co napisał,że woli szczepienie.Bo może nie wie,że to dwa różne cele.Woląc szczepienie,
nie wyhoduje się nowej odmiany.Natomiast siewkę można zaoczkować, co nie ma związku,
z tym czy się woli czy nie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
lelumpolelum
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 9 sie 2012, o 22:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1190
Skąd: zachodniopomorskie cudności

 1 szt.
Ja sobie pozwoliłam na kaprys wysiania nasion zebranych z angielki "Tess". Przez zimę stratyfikowałam, wiosną wysiałam, potem wybrałam trzy najmocniejsze siewki i posadziłam je wprost do gruntu. Pierwsza chciała kwitnąć już pod koniec maja, ale uznałam, ze to przesada, bo była maleńka i oberwałam kwiat. I tak jej się udało ale dopiero niedawno, bo wciąż lało i nie mogłam tak często patrolować ogrodu. Kwiat był drobny ale zbliżony do oryginału.
Nasiona powstały bez kontroli przy zapylaniu, chciałam po prostu sprawdzić, jak szybko będą rosły siewki, kiedy zakwitną i jak bardzo będą się różnić od siebie. Eksperyment trwa :)
Co do pytania, jak długo stratyfikować, problem rozwiązałam tak, że nasiona zamknęłam w woreczku strunowym z lekko wilgotnym, wyprażonym piaskiem i wyniosłam do spiżarki(chłodno ale temperatura nie spada poniżej zera). Metoda wydaje się toporna ale świetnie się sprawdza, nie tylko przy różach- doskonale widać, gdy nasiona zaczynają kiełkować. Różane zaczęły pod koniec marca, przełożyłam je pojedynczo do doniczek i wyniosłam do nieogrzewanej szklarni.

_________________
Moja wizytówka
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil      
 
wisteria
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 7 lis 2012, o 11:47 
Offline
200p
200p
Postów: 228
Skąd: Halinów k/Wa-wy

 więcej niż 1 szt.
Podnoszę, bo może ktoś się zachęci i posieje trochę nasion. ;:108 ;:108


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-a-8
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 3 gru 2012, o 15:32 
Offline
---
Postów: 975

 0 szt.
Moja rodzina zbierała jesienią owoce róży pomarszczonej na przetwory. Nasiona zostały wysypane za płotem na taką mieszankę kamyków ze żwirem.. Po 3 latach mam piękny żywopłot różany, owoców nie zbieram bo to przy drodze. Ale za to ptaki uwielbiają wysypujące się nasiona.


Góra   
  Zobacz profil      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 4 gru 2012, o 08:53 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
:D nasiona przeszły stratyfikację.A żwirek dał dobre przepuszczalne podłoże.
Zrobiłem podobnie jak Ty Artur.Rozmnażałem z sadzonek /odrostów korzeniowych /i owoce zebrałem rozgniotłem i do ziemi w piach.
I co zauważyłem nie wiem czy to jest taka tendencja czy zbieg okoliczności? Z nasion są większe,ładniejsze i gęściejsze sadzonki jak z pędów.Jedno co to trzeba czekać .Myślałem,że nic z tego nie będzie aż pewnej wiosny wypuściło pęd po pędzie.Miałem to wyrzucić ale listki zdradziły,że to będzie róza.Teraz goni żywopłot się tworzy.
W tym roku słabo kwitły zima dała się we znaki.Mrozoodporna to fakt,nie wymarźnie ,ale trochę mróz może zaszkodzić i jej rosa rugosa i skutkuje to słabym kwitnięciem ,późniejszym i oczywiście owoców jak na lekarstwo.A szkoda :roll:

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 7 sty 2013, o 09:36 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
Przemrożone owocniki /w okresie październik styczeń/można traktować jako odbytą już stratyfikację czy to za mało ?

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wisteria
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 10 sty 2013, o 20:58 
Offline
200p
200p
Postów: 228
Skąd: Halinów k/Wa-wy

 więcej niż 1 szt.
Myślę, że lepiej zebrać teraz niż gdyby miały czekać do wiosny. Takie zbierane wiosną mi akurat nie wschodziły choć wyglądały dobrze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 10 sty 2013, o 22:22 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
Ale ja już zebrałem i suszą się na grzejniku :D .Miałem na myśli małą stratyfikację która miała miejsce na przełomie października i stycznia.Czy to by wystarczyło czy lodówka konieczna na miesiąc ? dwa ?

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
lelumpolelum
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 11 sty 2013, o 14:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1190
Skąd: zachodniopomorskie cudności

 1 szt.
"Zbiór można rozpocząć dopiero wówczas, gdy owoce przybierają barwę pomarańczową. Przeprowadza się go w ciągu września i października.Nie należy zbierać owoców miękkich, nasiona ich bowiem mają silnie zdrewniałe okrywy, wskutek czego kiełkują(mimo stratyfikowania) nierównomiernie, a nieraz dopiero po dwóch latach"
W.Oszkinis, Z.Mazurkiewicz "Róże".
Polecam wszystkim tę książkę, jest naprawdę świetna i bardzo konkretnie opisuje uprawę, łącznie z zagadnieniami szkółkarskimi. Mam wydanie z 1957 r., kosztowała mnie jakieś 5 zł na all.

_________________
Moja wizytówka
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Rozmnażanie róż z nasion
PostNapisane: 11 sty 2013, o 19:38 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
Zebrałem na początku stycznia.
Potwierdzę to co piszą w tej książce na własnym doświadczeniu ,Faktycznie niektóre róże wzeszły po dwóch latach a myślałem,że nic z nich nie będzie.Nie ruszałem jednak i nawet o nich zapomniałem :roll: a tu niespodzianka . ./znajomy mi przyniósł zbierał we wrześniu czyli za wcześnie.

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 60 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *