Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3  
Autor Wiadomość
kris11
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 09:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Ale jak banana? możesz rozwinąć?

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tralaluszy
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 09:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3332

 1 szt.
Zakopuję pod różami skórki od bananów, mają dużo potasu i róże po nich wspaniale kwitną. Nie tylko róże zresztą.

_________________
Pozdrawiam - BabajAGA


Góra   
  Zobacz profil      
 
kris11
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 10:01 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Kurcze nie miałam pojęcia, a głęboko taką skórkę zakopujesz?
i pewnie tylko w okresie letnim... nie wiem czy u mnie to by się sprawdziło, mam 100 km na działkę, czyli albo zjadam na miejscu kilo-dwa bananów, albo zbieram skórki i trzymam w lodówce? zakopujesz w całości czy krojone? :)

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tralaluszy
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 10:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3332

 1 szt.
Nie głęboko, odgarniam trochę ziemi, wtykam skórkę i zasypuję. Córka zbiera dla mnie te skóry, bo codziennie zjada banany, i przynosi mi hurtowo :) Zakopuję na działce całe, nawet w doniczki daję, ale to już raczej po kawałeczku ;)

_________________
Pozdrawiam - BabajAGA


Góra   
  Zobacz profil      
 
kris11
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 10:20 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Dzięki, właśnie ogłosiłam w domu i od wiosny zbieramy skórki :)
a pod jakie inne kwiaty się nadają? np. peonie, floksy, ostróżki?

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
idepozapalki
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 13:11 
Offline
200p
200p
Postów: 341
Skąd: strefa 6a

 1 szt.
Jeżeli mogę coś dodać to dobrze jest połączyć takie nawożenie skórkami z dobrą ziemią. Najlepiej składniki odżywcze magazynuje ziemia gliniasta. Piszę tak po przeczytaniu pozycji "Sad i ogród owocowy" Edmunda Jankowskiego z 1893 i trochę po własnych doświadczeniach. Do sadzonych krzewów dawałem gliniastą ziemię spod starego kompostownika, pod sam krzew. Wszystko świetnie rośnie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kris11
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 13:30 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Dzięki za odpowiedź,
idepozapalki pewnie się sprawdza to co piszesz, ale ja nie mam ani deka gliny, no może w cegłach z rozebranej kuchni kaflowej... :D

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sawka
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 14:20 
Offline
500p
500p
Postów: 897
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Mój dziadek który miał mnóstwo pięknych róż zawsze pod korzeń dawał trochę czystej gliny. Podobno jest to stara zasada którą doświadczeni forumowicze pewnie znają :oops: . Ja też tak robię chociaż nie mogę stwierdzić wprost czy to wyraźnie pomaga bo sadzę tak zawsze :wink: . Krzewy mam generalnie silne. Musiałabym zrobić partię bez gliny dla porównania ale dziadek by się pewnie w grobie przewrócił :roll: .

Sławka

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tralaluszy
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 14:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3332

 1 szt.
Starzy ogrodnicy robili papkę z gliny i krowiego placka, w tym zanurzali korzenie i tak sadzili.

_________________
Pozdrawiam - BabajAGA


Góra   
  Zobacz profil      
 
kris11
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 15:13 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Krowi placek to nie problem, idę na łąki i zbieram, gliny nie mam. Może glinę zastąpię kocim żwirkiem zbrylającym?
zaobserwowałam, że wyrzucony niechcący na trawę zbił się w jedną kulę maziastą...niczym glina.

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
idepozapalki
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 31 sty 2013, o 15:21 
Offline
200p
200p
Postów: 341
Skąd: strefa 6a

 1 szt.
Poczytałem tą starą literaturę i wynika z niej, że glina stanowi dla rośliny spiżarnie w którą wraz deszczem trafiają składniki niezbędne do życia roślinie. Te nawozy które sypniemy też tam trafią i poczekają, aż rośliny je pobiorą. Oczywiście oprócz zalet glina ma też i wady, bo w związku ze swoją budową wolniej się nagrzewa, wiosną więc rośliny rosnące całkowicie w gliniastej ziemi rozpoczą wegetacje później. Dlatego warto pomieszać ją z jakąś lżejszą piaszczystą ziemią. To takie refleksje po lekturze dorobku starych ogrodników, ale chyba warto z nich korzystać.

O kocim żwirku ktoś już pomyślał. Poczytaj:
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=8&t=58209


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KarolinaC
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 8 kwi 2013, o 18:21 
Offline
200p
200p
Postów: 217
Skąd: Chorzów

 0 szt.
Chciałabym wrócić do wątku skórek od bananów....
Czy stosując nawóz bananowy :D mam różyczki dokarmiać innymi nawozami? (tu mam na mysli nie domowe sposoby, tylko nawozy profesjonalne)

_________________
Pozdrawiam Karolina
Zapraszam do mojego wątku
viewtopic.php?f=2&t=58932


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tralaluszy
 Tytuł: Re: Jak uratować zabiedzoną różę?
PostNapisane: 10 sie 2013, o 09:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3332

 1 szt.
Myślę,że tak. Róże to żarłoki. Ja dwa razy w sezonie daję nawóz uniwersalny, a na jesień siarczan potasu.

_________________
Pozdrawiam - BabajAGA


Góra   
  Zobacz profil      
 
azzzja
 Tytuł: Zaniedbane róże - jak odratować?
PostNapisane: 16 sie 2017, o 18:10 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
W tym roku zostałam właścicielką działki z kilkunastoma zaniedbanymi krzewami róży. Dziś (połowa sierpnia) niektóre z nich są całkowicie pozbawione liści, na innych widać ewidentne oznaki choroby (zakładam, że czarną plamistość i być może jeszcze inne przypadłości). Kwiaty (jeśli były) to bardzo marne, pędy są na dole grube i zdrewniałe, przerzedzone, po bokach jakieś wątłe odrosty. Moje pytanie dotyczy tego, jak postąpić z tymi roślinami: czy jeszcze coś mogę dla nich zrobić w tym sezonie? Czy czekać do wiosny, wtedy mocno je przyciąć, rozpocząć nawożenie i opryski? A może po prostu są zbyt stare i nie do odratowania? Proszę o poradę i z góry dziękuję!
Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 41 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: brydziasia, Jarek86, kasia31610 i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *