Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 235 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 10, 11, 12, 13, 14
Autor Wiadomość
sawka
 Tytuł: Re: Róże w pojemnikach
PostNapisane: 26 lis 2019, o 23:58 
Offline
500p
500p
Postów: 953
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Szkoda, ale przytnij ją wiosną bardzo krótko. Powinna odbić.

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże w pojemnikach
PostNapisane: 27 lis 2019, o 14:20 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 294
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Sławko, dziękuję za słowa otuchy ;:196

Wzięłam kawałek siatki ogrodniczej, 4 paliki i dwa wiadra ziemi, ogrodziłam ją i usypałam kopczyk od nowa. Niski jest, dołożę gałązki świerka, tym bardziej, że w przyszłym tygodniu ma być u nas mróz. A więcej ziemi już nie dam rady przytargać. Sąsiadka śmiała się żeby dać tabliczkę ,, To nie trawa i nie kretowisko".
Aby do wiosny, może już nikogo łapki nie będą swędziały.

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże w pojemnikach
PostNapisane: 2 gru 2019, o 16:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 294
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
No i zakopczykowałam towarzystwo balkonowe. Zabrakło mi trocin, 2 mają niezbyt wysokie te kopce, trzeba dokupić i dosypać. Jedna NN i 4 maluchy dostały ziemię, będę miała porównanie co lepiej się sprawdza. Trochę przeraża mnie myśl o sprzątaniu tego na wiosnę ;:202 ale jakoś to będzie.

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Allhambra
 Tytuł: Re: Róże w pojemnikach
PostNapisane: 18 gru 2019, o 08:32 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 190
Skąd: blisko morza...strefa 7a,Pomorze

 0 szt.
Taras, I piętro, duze drewniane donice- kwitnie L. Odier
Schneewittchen w o grodzie ma bialo rózowe pączki.

_________________
Sylwia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Magnolia90
 Tytuł: Ratunek dla róży doniczkowej
PostNapisane: 27 sty 2020, o 17:29 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Witam. Zawsze gdy czegoś nie wiem przeszukuje internet, fora, zawsze też pozostaje z mętlikiem bądź bez odpowiedzi. Patrzyłam tu na forum, ale chyba nie jestem zbyt dobra w odnajdywaniu się tu. Dlatego zakładam wątek z nadzieją że są tu ludzie doświadczeni i problem takiego amatora to dla nich śmiech na sali. A mianowicie dostałam w prezencie piękną białą róże z ciemnymi liśćmi jak się domyślam z Biedronki (zamiar w prezencie postoi kilka dni i styka). Jednak ja nie lubię takiego marnotractwa. Sama obdarowując Babcie takimi zwykle kończyły na działce pięknie rosnąc. Moja postała tydzień, myślałam że jest przelana. Poczekała aż wyschnie i lałam jej wodę w podstawkę. Niestety przestała dalej kwinąć a zaczęła radykalnie gubić liście. Według tego co przeczytałam w internecie to utrzymanie róż w mieszkaniu to nie lada wyczyn, powinny teraz zimować. Jednak dziwi mnie że nie dokwitła, czyżby błędem było nie przesadzenie jej od razu? Przelanie? Za mało wody? Przeczytałam że należy nawet codziennie zraszać liście, czy to prawda? Czy powinnam ją teraz przesadzić do ziemii uniwersalnej? i takiej samej, czy większej doniczki? A może pierw obciąć pędy z kwiatami (czyli wszystkie)? Czymś ją zasilić? Przenieść do zimowania czy jak? Proszę o każdą wskazówkę i radę odnośnie róż miniatur w doniczce w domu.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Ratunek dla róży doniczkowej
PostNapisane: 27 sty 2020, o 18:47 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 294
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Witaj Magnolia :wit

1. Pooglądaj listki, czy nie ma przędziorka. Jeśli jest, to popryskaj ją odpowiednim preparatem.
2. Wyjmij z doniczki, pooglądaj korzenie, jeśli są zdrowe to przesadź ją do niewiele większej doniczki, ziemia do róż lub uniwersalna- i tak będzie lepsza, niż obecne, ,,produkcyjne" podłoże.
3. Przytnij o połowę, jeśli masz możliwość przechowywania w chłodnym pomieszczeniu to super. Nie przelewaj, nie nawóź, na pewno nie zraszaj listków bo mączniak murowany. Gdzie by nie była, musi mieć światło.
4. Jeśli będzie na zimowisku, to na początku marca wnieś ją do ciepłego pomieszczenia, rozpocznij regularne ale ostrożne podlewanie.
5. Kiedy ruszy sezon na sadzenie- ogród, taras, balkon. Byle nie dom. I tyle.
:wit

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Magnolia90
 Tytuł: Re: Róże uprawiane w donicach i innych pojemnikach
PostNapisane: 27 sty 2020, o 21:02 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jeśli chodzi o szkodniki dużo przeglądałam a wciąż nie wiem czy to to czy nie, na szczęście na różyczce nic nie widać, idealne wręcz listki z tym że na dzień dobry obrywałam od spodu takie wyglądające na pleśń. Jeśli chodzi o taras to właśnie taki był zamiar. Póki co myślałam że zachodnie okno przez które wpada południowe słońce ale nie świeci wprost w róże będzie idealnym miejscem tym bardziej że to najchłodniejsze miejsce w domu. Inne do przezimowania będą przy takiej nocy jak dziś pewnie za chłodne. Chyba że owinięte w agrowłóknine?


Góra   
  Zobacz profil      
 
sawka
 Tytuł: Re: Róże uprawiane w donicach i innych pojemnikach
PostNapisane: 27 sty 2020, o 23:07 
Offline
500p
500p
Postów: 953
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Jeśli masz ochotę to spróbuj o nią zawalczyć wg wskazówek Marty, ale w przypadku takich różyczek często kończy się to niepowodzeniem. Ona pewnie odrośnie ale będzie już trochę inna, zwykle większa. I niestety raczej chorowita. Ja wielokrotnie uprawiałam takie róże w donicach albo gruncie i kosztowało to sporo troski i frustracji niestety. Tylko jedna wysadzona do gruntu rośnie sobie szczęśliwie już kilka lat. Ale to raczej wyjątek potwierdzający regułę.
Te różyczki z Biedronki itp są produkowane jako jednorazówki i traktowane różnymi diabelstwami. Trzeba się cieszyć jeśli po przyniesieniu do domu długo wytrzymają.

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Magnolia90
 Tytuł: Re: Róże uprawiane w donicach i innych pojemnikach
PostNapisane: 28 sty 2020, o 11:18 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Wielkie dziękuję za potwierdzenie moich obaw, dodaje to pewności, że warto dla samego doświadczenia i wprawy próbować, ale nie przejmować się, jeśli nie wyjdzie, bo takie kwiaty już tak mają i rady na to nie znają nawet najbardziej doświadczeni.


Góra   
  Zobacz profil      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże uprawiane w donicach i innych pojemnikach
PostNapisane: 2 lut 2020, o 00:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1303
Skąd: Kuj. - Pom.

 0 szt.
Aż muszę zobaczyć swoje :) Tulipany owszem, pięknie mi wzeszły, ale róże w styczniu? Chociaż wszystko jest teraz możliwe, nadal kwitną mi mikre resztki lewkonii, niczym nie osłonięte :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ela_2015
 Tytuł: Re: Róże uprawiane w donicach i innych pojemnikach
PostNapisane: 2 lut 2020, o 10:50 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 547
Skąd: zachodniopomorskie

 0 szt.
Witam.

Za wysokie są temperatury tej zimy.
Róże zaczęły wegetację.
Jak w lutym będą temperatury ujemne,będziemy ciąć i to ostro.
Pozdrawiam.

_________________
Ela


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże uprawiane w donicach i innych pojemnikach
PostNapisane: 29 lut 2020, o 15:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 294
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
:wit
Znowu halny, to już chyba taka coweekendowa tradycja :? :evil:
Poodwijałam donice, rozgrzebałam kopczyki, ale pod barierkę pójdą za kilka (naście :wink: ) dni:

Reszta troszkę mniej wyrywna, ale zanoskowana porządnie, aż żal będzie ciąć.
To, że tak przeżyły zimę to raczej nie moja zasługa (nalatałam się z opatulaniem i kopczykowaniem jak głupia), tylko braku zimy :;230 Natomiast sukcesem jest, że nie spleśniały w tym ,,gorącu" ;:215

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eDorka
 Tytuł: Re: Róże uprawiane w donicach i innych pojemnikach
PostNapisane: 29 lut 2020, o 20:06 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 114
Skąd: Wrocław

 1 szt.
U mnie tej 'zimy' połowa róż w stanie ulistnionym jest cały czas. Połowa pozrzucała, ale w stanie pełnej gotowości - z nabrzmiałymi pąkami.
Jeśli jutro będzie sucho, to chyba je przytnę i niech już rosną jak tak bardzo chcą.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże uprawiane w donicach i innych pojemnikach
PostNapisane: 9 mar 2020, o 15:45 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 294
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Przycięłam dzisiaj, bo rosły jak dzikie.
Wiosennie coś mi padło na główkę i trochę mnie poniosło: Purple Ice (rabatówkę) urębałam jak wielkokwiatową :oops: :evil: Kilka cm od podłoża :?
Mam nadzieję, że to zbyt niskie cięcie jej nie osłabi, bo gdzieś kiedyś taka informacja rzuciła mi się w oczy.

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 235 ]  Idź do strony nr...        1 ... 10, 11, 12, 13, 14

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *