Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 89 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
rose_marek
 Tytuł: Mączniak prawdziwy
PostNapisane: 29 wrz 2009, o 22:23 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1310
Skąd: Oregon, USA

 więcej niż 1 szt.
Marzenna, liście z mączniakiem nie musisz odrywać. One nadal funkcionują, chociaż
bardzo osłabione (natomiast jeśli masz liście z czarną plamistością, wtedy zaleca się
oderwać liście i zniszczyś je).

Spryskaj wszystkie liście z obu stron (zarażone i niezarażone), szczególnie młode liście
i pąki gdzie wyrastają nowe liście. Mączniak szczególnie atakuje młode liście, które się
jeszcze nie uodporniły.

_________________
Pozdrawiam, Marek
rose_marek_malinki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marzenna
 Tytuł:
PostNapisane: 30 wrz 2009, o 00:15 
Offline
50p
50p
Postów: 85
Skąd: Bydgoszcz
Dziękuję, mam nadzieję ze jutro pogoda pozwoli mi na oprysk róży tą piorunującą mieszanką.
Cieszę się, że nie jest konieczne cięcie pędów i obrywanie liści, a jeszcze bardziej z tego, że mam się kogo zapytać o to, co robić :D

Uczę się już jakiś czas na tym forum, oglądałam Twój ogród Rose_Marku, mam nadzieję, że i ja za parę lat będę miała się czym pochwalić. Piękny jest Twój ogród. Pozdrawiam :)

_________________
Najdłuższa droga , najdalszy cel - zawsze należy zrobić pierwszy krok. A potem nie zapomnieć o następnych :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
batumi
 Tytuł:
PostNapisane: 20 cze 2010, o 23:27 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: koszalin
:(
Witam wszystkich 'różanych'-mam problem z różami.
Wszedł mi na nie biały nalot chyba mączniak drugi kolejny rok i nie mogę dać sobie z nim rady.
Pryskam środkiem poleconym przez sklep ale 'toto' wraca.Poradzcie coś.
Dzięki.
pozdrawiam ;:180


Góra   
  Zobacz profil      
 
rose_marek
 Tytuł: Re: Mączniak?
PostNapisane: 21 cze 2010, o 07:04 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1310
Skąd: Oregon, USA

 więcej niż 1 szt.
Z mączniakiem walczy się w następujace sposóby:

1. Pryska się regularnie (według wskazań na opakowaniu), albo
2. Wymienia się róże na inną która jest odporna na mączniaka, albo
3. Zmienia się warunki różom (mączniak rozwija się kiedy ma wilgotne powietrze,
dlatego swobodny przewiew powietrza wokół rózy podatnej na mączniaka
jest bardzo ważny).

Ja stosuje punkt 2 i 3.

Poczytaj więcej o mączniaku w Kompendium Chorób Różanych tutaj: http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=41&t=35071

_________________
Pozdrawiam, Marek
rose_marek_malinki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Madejka
 Tytuł: Re: Czy dobrze rozpoznałam chorobę róży? - Mączniak
PostNapisane: 6 sie 2011, o 18:56 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 38
Skąd: Kraków

 0 szt.
Przedstawiam wam zdjęcie z moją chorą różą z pytaniem do bardziej obeznanych w tym temacie forumowiczów, czy to mączniak czy czarna plamistość? To jest róża china girl (w rosarium podają że odporna na mączniaka).

Obrazek

Czy zakupionym preparatem (jak już odkryje co to jest) spryskać też pobliskie róże?

_________________
Pozdrawiam Agnieszka :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
oliwka
 Tytuł: Re: Czy dobrze rozpoznałam chorobę róży? - Mączniak
PostNapisane: 6 sie 2011, o 20:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6010
Skąd: woj. śląskie

 1 szt.
Plamistość, niestety.
Oberwij te liście i zniszcz, zostanie goła, no ale trudno.
Jeżeli sąsiadki nie mają objawów, to może im na razie darować tę chemię.

_________________
Pozdrawiam Walentyna
aktualny
spis treści


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kazia_24
 Tytuł: Re: Mączniak prawdziwy
PostNapisane: 12 cze 2012, o 13:17 
Offline
50p
50p
Postów: 52
Skąd: Wrocław/Lubań

 0 szt.
Jestem załamana... Nie wiem dlaczego postąpiłam tak pochopnie... Mam na balkonie różę miniaturową, którą w tym sezonie przesadzałam do dużej donicy i rozrosła się tak pięknie, zdrowo, wypuściła masę nowych pędów, czekałam tylko, aż zakwitnie. A tu po deszczowym weekendzie pojawił się mączniak na nowych pędach... Wyczytałam gdzieś w internecie, że porażone pędy trzeba koniecznie usunąć. I przed chwilą to zrobiłam... zostały mi 3 ładne łodygi i prawie nic więcej... W takim tempie mogłabym całą obciąć... coś mnie tknęło, żeby poszukać domowych sposobów na tego mączniaka i znalazłam tutaj ten przepis i, że nie trzeba obcinać tych pędów... Tak mi szkoda teraz tej róży, nie mogę, chyba zacznę płakać... popryskałam już ją tym specyfikiem z proszkiem do pieczenia i wierze, że resztki mączniaka pójdą do grobu, ale czy moja róża odżyje?

;:145 ;:145 ;:145 ;:145


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
DarekRz
 Tytuł: Re: Mączniak prawdziwy
PostNapisane: 12 cze 2012, o 14:36 
Offline
500p
500p
Postów: 578
Skąd: Białystok

 1 szt.
Kaziu - miejmy nadzieję, ze odżyje skoro jednak trzy gałązki zostały. Ja tylko dodam do przepisu Marka, że w Polsce lepiej kupić w spożywczym "Sodę oczyszczoną" niż proszek do pieczenia - bo dostępne u nas proszki do pieczenia składają się w dużej mierze z różnych wypełniaczy, przeciwzbrylaczy i mąki pszennej a tylko 50-60% to wodorowęglan sodu (czyli soda oczyszczona) lub potasu.

Gdyby ktoś miał dostęp to najlepszy jest wodorowęglan potasu - gdyż nadmiar sodu jest niepożądany dla roślin, za to potas jak najbardziej . Olej to może być zwykły rzepakowy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kazia_24
 Tytuł: Re: Mączniak prawdziwy
PostNapisane: 12 cze 2012, o 14:48 
Offline
50p
50p
Postów: 52
Skąd: Wrocław/Lubań

 0 szt.
Dziękuje, nie wygląda tak strasznie ta moja roślinka, ale w porównaniu z tym gąszczem, który był, to mnie smuci... Jestem dobrej myśli i mam nauczkę na przyszłość!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
focoos
 Tytuł: Prosba o pomoc - roza Flammentanz
PostNapisane: 14 maja 2017, o 20:30 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 1 szt.
Czesc,

Chcialam Was prosic o pomoc. Jestem poczatkujaca uzytkowniczka, na balkonie mam 2 roze pnace Flammentanz. W zeszlym roku zostaly zaatakowane przez przedziorka. W tym roku na listkach pojawily sie biale zmiany (na i pod listkami) i zastanawiam sie czy to plesn. Moze podlalam roze zbyt czesto. W tym roku posadzilam lawende razem z rozami, ktora jest bardzo podatna na brak wody. Doradzcie prosze czy opisane objawy to plesn. Mam srodek przeciw grzybom i plesni Amistar 250 z Agrecola ale chcialabym to najpierw potwierdzic z Wami. Z gory bardzo dziekuje za pomoc.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
alexia
 Tytuł: Re: Prosba o pomoc - roza Flammentanz
PostNapisane: 15 maja 2017, o 11:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1673
Skąd: HN-D

 0 szt.
Cześć focoos,
Flammentanz jest piękna odmianą, ale moim zdaniem, nie nadaje się do uprawy balkonowej.
Kwitnie tylko raz, no i jest bardzo duża. Efekt jest jak wspina się po płocie czy pergoli.
Liście zaatakował mączniak prawdziwy. Czym pryskać nie wiem, nie używam chemii.

_________________
viewtopic.php?f=59&t=100396&start=0


Góra   
  Zobacz profil      
 
sawka
 Tytuł: Re: Prosba o pomoc - roza Flammentanz
PostNapisane: 15 maja 2017, o 15:04 
Offline
500p
500p
Postów: 909
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Z chemią czy bez, trzeba koniecznie oberwać zaatakowane liście i pędy. Bez litości.

Jeśli bez chemii to można opryskiwać albo jeszcze lepiej przemywać mlekiem (1/2 mleka i 1/2 wody). Powtarzać na młodych liściach i po deszczu. Powłoczka z mleka powinna się stale utrzymywać.
Jeśli z chemią to Amistar, Score, Nimrod, Topsin. Najlepiej niestety 2-3 środki na zmianę.

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
focoos
 Tytuł: Re: Prosba o pomoc - roza Flammentanz
PostNapisane: 15 maja 2017, o 21:52 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 1 szt.
Dziekuje Wam bardzo za rade. Jestem ciekawa skad on sie tam wzial czy z tego, ze przelalam roze czy przyniosl sie z zewnatrz. Mam nadzieje, ze sie go szybko pozbede. Zdecydowalam sie na Flammentanz bo szukalam czerwonej rozy o podwyzszonej klasie mrozoodpornosci, ze wzgledu na hodowle wlasnie na balkonie gdzie jest wieksze prawdopodobienstwo, ze roslinka przemarznie. Niestety nie mam jeszcze ogrodka wiec na razie pozostaje mi tylko zagospodarowanie balkonu :-) Staram sie jej zapewnic jak najlepsze warunki, zbudowalismy samodzielnie duza donice i doczepilismy trejaz. Tak jak na zdjeciu. W zeszlym roku jak posadzilam byl tylko 1 pąk. W tym roku pojawilo sie ich wiecej - moze cos z tego bedzie :-)

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
alexia
 Tytuł: Re: Prosba o pomoc - roza Flammentanz
PostNapisane: 16 maja 2017, o 09:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1673
Skąd: HN-D

 0 szt.
Choroby grzybowe nie są spowodowane przelaniem, no chyba że podlewasz po liściach.
Nie wiem ile podlewasz, ale jeżeli jest odpowiednie podłoże, drenaż i swobodny odpływ nadmiaru wody to powinno być OK.

_________________
viewtopic.php?f=59&t=100396&start=0


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 89 ]  Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *