Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
Marzenna
 Tytuł: Mączniak prawdziwy róż
PostNapisane: 25 wrz 2009, o 16:02 
Offline
50p
50p
Postów: 85
Skąd: Bydgoszcz
Przez dwa tygodnie nie zaglądałam do ogródka. I chociaż prawie wszystkie róże zastałam w takiej kondycji w jakiej je zostawiłam to "coś" zaatakowało Mme Pereire i Mary Rose rosnące obok siebie. Jestem pewna że mszyce chociaż takich wielkich zielonych jeszcze nie widziałam, ale jedzą je z widocznym smakiem biedronki.
A ten biały nalot to mączniak ??? Nie miałam jeszcze czegoś takiego więc może ktoś z Was mógłby potwierdzić? I poradzić mi czy lepiej czymś go pryskać czy po prostu wyciąć zaatakowane pędy?
Pozdrawiam serdecznie


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Najdłuższa droga , najdalszy cel - zawsze należy zrobić pierwszy krok. A potem nie zapomnieć o następnych :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Deirde
 Tytuł:
PostNapisane: 25 wrz 2009, o 16:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8542
Skąd: Wielkopolska

 ---
Witaj - ten biały nalot to mączniak - bardzo dobrze go rozpoznałaś. Na ostatnim zdjęciu to zielone mszyce, gorsze są mszyce w kolorze czarnym.

_________________
Rosa - f o różach
Róże 2015 - Gosia


Góra   
  Zobacz profil      
 
rita
 Tytuł:
PostNapisane: 25 wrz 2009, o 16:49 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 58
Skąd: Małopolska
Możesz opryskać np. Topsinem, Bravo lub Amistarem, aczkolwiek opryski o tej porze roku mogą nie dać zadowalających rezultatów. Lepiej jednak późno, niż później.... :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marzenna
 Tytuł:
PostNapisane: 25 wrz 2009, o 19:58 
Offline
50p
50p
Postów: 85
Skąd: Bydgoszcz
Deidre, Rita - dziękuję za odpowiedź.

Powoli zaczynam sobie radzić w moim ogródku, i sprawia mi to duuuużo :) satysfakcji

A może jeszcze poradzicie mi czy zamiast tych oprysków nie lepiej radykalnie - ściąć zaatakowane pędy? Czy pomimo oprysku mączniak może się przenieść?

_________________
Najdłuższa droga , najdalszy cel - zawsze należy zrobić pierwszy krok. A potem nie zapomnieć o następnych :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
rita
 Tytuł:
PostNapisane: 25 wrz 2009, o 20:55 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 58
Skąd: Małopolska
Marzenna, myślę, że jest jeszcze trochę czasu na tak radykalne zabiegi jak cięcie. Powinnaś zacząć od oprysków. Kup przynajmniej dwa różne środki grzybobójcze i pryskaj zamiennie co 7 dni. Może nawet zastosuj drugi oprysk już po 5 dniach. Dodaj do przygotowanego środka krople lud dwie płynu do mycia naczyń, aby zwiększyć przyczepność. Opryskaj dokładnie cały krzaczek. Są to silne środki, a i choroba nie jest jeszcze aż tak zaawansowana, aby się od razu poddawać. Powodzenia :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marzenna
 Tytuł:
PostNapisane: 25 wrz 2009, o 23:45 
Offline
50p
50p
Postów: 85
Skąd: Bydgoszcz
Rita - dziękuję. Skorzystam z Twojej rady i jutro zabieram się za niszczenie mączniaka.
To pierwszy rok moich róż i bardzo niechętnie bym je cięła.
Pozdrawiam

_________________
Najdłuższa droga , najdalszy cel - zawsze należy zrobić pierwszy krok. A potem nie zapomnieć o następnych :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Deirde
 Tytuł:
PostNapisane: 26 wrz 2009, o 09:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8542
Skąd: Wielkopolska

 ---
Zamiast pryskać środkami można też zastosować mleko z wodą - przepis podała Oliwka. To są młode liście i one najczęściej są zaatakowane, róża Mery Rose jest podatna na mączniaka.

_________________
Rosa - f o różach
Róże 2015 - Gosia


Góra   
  Zobacz profil      
 
rita
 Tytuł:
PostNapisane: 26 wrz 2009, o 17:26 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 58
Skąd: Małopolska
Gosia ma rację, że powinno się raczej rozpocząć od środków naturalnych, zanim zastosuje się chemię i takie pewnie powinniśmy promować na forum zabiegi. Jednak jeżeli krzew jest w znacznej części zajęty, to skuteczniejszy będzie środek chemiczny. Warto pewnie jednak spróbować na początek z nie-chemią, to może okazać się wystarczające, zwłaszcza, gdy tylko pojedyncze liście są zajęte. Ja stosuje chemię, przyznaję się "bez bicia", ale tylko w stężeniu minimalnym zalecanym na opakowania ( np. jeżeli są widełki 1-2,5 % to stosuje jednoprocentowy roztwór ).


Góra   
  Zobacz profil      
 
Deirde
 Tytuł:
PostNapisane: 26 wrz 2009, o 19:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8542
Skąd: Wielkopolska

 ---
Po prostu na chemię moim zdaniem jest już trochę za późno, niedługo liście same opadną. Sama stosuje chemie ale spróbowałam z mlekiem i jest to skuteczna metoda.

_________________
Rosa - f o różach
Róże 2015 - Gosia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marzenna
 Tytuł:
PostNapisane: 28 wrz 2009, o 21:00 
Offline
50p
50p
Postów: 85
Skąd: Bydgoszcz
Deirde, Rita - bardzo dziękuję za rady.
Nad tym czym najlepiej likwidować mączniaka siedzę od soboty, zakupiłam Amistar, ale nie za bardzo chciałam nim pryskać bo na zaatakowanych krzaczkach jest trochę biedronek. I tak sobie myślałam - one pomagają zwalczać mszyce, a ja je chemią :( Mleko, myślę, im nie zaszkodzi :)
Pamiętam takie dwa wątki o naturalnych środkach ochrony roślin, straciłam je podczas reinstalacji komputera i muszę się zabrać za szukanie. A może pamiętasz, Deidre, jakie powinny być proporcje mleka i wody i czy dodawać płyn do mycia naczyń?
Pozdrawiam serdecznie.

_________________
Najdłuższa droga , najdalszy cel - zawsze należy zrobić pierwszy krok. A potem nie zapomnieć o następnych :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
rose_marek
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2009, o 05:36 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1364
Skąd: Oregon, USA

 więcej niż 1
Marzenna napisał(a):
... jakie powinny być proporcje mleka i wody i czy dodawać płyn do mycia naczyń?

Mleko, albo rozpuszczony proszek do pieczenia zmienia zasadowość na liściach,
czego nie lubią grzyby (mączniak, czarna plamistość, rdza) i powodują że grzyb się
nie rozrasta. Natomiast mleko nie leczy już zarażone liście.

Nie potrzeba dużo mleka. Roztwór 1 do 5-10 wystarczy. Raczej użyj mleko chude,
bo rozkładający się tłuszcz może pachnąć nie najlepiej. Również nie potrzeba dużo
płynu do naczyń, czy proszku do pieczenia, po jednej łyżeczce na 1 litr wody wystarczy.

Proszek do pieczenia przynosi lepsze efekty niż mleko na mączniaka i czarną plamistość,
natomiast mleko jest lepsze na rdzę. Ale proszek do pieczenia pozostawia biały osad
na liściach który wygląda jak ... :) mączniak.

Możesz zrobić eliksir, mieszając wszystkie te produkty razem (mleko, proszek do pieczenia, Ludwik),
i dodaj jeszcze dużą łyżkę oleju rzepakowego, i spryskaj wszystkie liście z dwóch stron.
Olej spowoduje że to "mleko" przykleji się do powierzchni i będzie działać przez dłuższy czas.

Odnośnie mszycy przeczytaj: http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 765#684765

_________________
Pozdrawiam, Marek
rose_marek_malinki


Góra   
  Zobacz profil      
 
rita
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2009, o 08:48 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 58
Skąd: Małopolska
Obiecuję, że w przyszłym sezonie zacznę od mleka i proszku :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Deirde
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2009, o 09:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8542
Skąd: Wielkopolska

 ---
Jedna szklanka mleka i dwie szklanki wody, dodać kilka kropel ludwika i opryskiwać można w małym ręcznym opryskiwaczu.

_________________
Rosa - f o różach
Róże 2015 - Gosia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marzenna
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2009, o 09:48 
Offline
50p
50p
Postów: 85
Skąd: Bydgoszcz
Rose_Marku i Deirde dziękuję :D
Jestem po moim pierwszym różanym sezonie i pomimo że naprawdę dużo czytam nie umiem sobie sama odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Więc, chociaż ze wstydem, zadam jeszcze jedno. Skoro zmiana odczynu na liściach nie leczy mączniaka, a tylko zatrzymuje jego rozrastanie to czy nie powinnam oberwać zarażonych liści?
I czy powinnam pryskać tylko tą zarażoną część czy zdrowe pędy też?
Myślę, że dla Was to wszystko oczywiste, ale dla laika niestety nie :(

Pozdrawiam serdecznie

_________________
Najdłuższa droga , najdalszy cel - zawsze należy zrobić pierwszy krok. A potem nie zapomnieć o następnych :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 84 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *