Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
apus
 Tytuł: 3. Róże. (2017.03 - .... )
PostNapisane: 7 mar 2017, o 12:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4584
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Podobno róże pokazują swoje prawdziwe piękne oblicze po 3 - 4 sezonach.
Powodów, że źle u Ciebie rosną może być kilka np. złe nasłonecznienie (za mało słońca - róże to królowe słońca), nawożenie, może źle są cięte? Albo jakieś sąsiedztwo, które podbiera im jedzonko, np. iglaki?
Może wstaw zdjęcia, zobaczymy i może coś się poradzi? (przez fotosik, ale nie musisz się rejestrować, pojedyncze zdjęcia można dodać bez rejestracji).

_________________
Pozdrawiam, Basia.
Mój ogród mocno różany... cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
Betrix
 Tytuł: Re: Róże słabo mi rosną, pomocy!
PostNapisane: 7 mar 2017, o 12:25 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 14
Skąd: Lubuskie

 1 szt.
Fotosik uruchomiony.
Oto zdjęcie róży, która posadzona jest od 4 lat.
W ubiegłym roku wypuściła dwa pędy. Wcześniej kwitła, ale na małym krzaczku, który widać od lewej strony. Pytanie czy usunęć ten krzewik?

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Róże słabo mi rosną, pomocy!
PostNapisane: 7 mar 2017, o 12:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4584
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Może za blisko muru? Hmm...Ale drapak jest, ;:oj
Powiem Ci szczerze, że jest przecież tyle pięknych róż, które kwitną obficie, pachną a w dodatku są wytrzymałe, że nie musisz się męczyć z tym drapakiem, jak nie chce się, to pożegnaj się z nią, a jak Ci żal, to albo przesadź w inne miejsce (wzbogać jej ziemię jakimś kompostem), albo przytnij, dobrze nawieź i daj ostatnią szansę. :)

_________________
Pozdrawiam, Basia.
Mój ogród mocno różany... cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
Betrix
 Tytuł: Re: Róże słabo mi rosną, pomocy!
PostNapisane: 7 mar 2017, o 12:32 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 14
Skąd: Lubuskie

 1 szt.
Te róże pnące mam na ścianie wschodniej i południowo-zachodniej.
Mają cienkie pędy, nie przycinałam ich. Kwitną ale jak na pnące to marnie rosną.
Nie mam iglaków.

Obrazek

-- 7 mar 2017, o 11:36 --

Najbardziej szkoda mi mego czasu. upływu lat i dbania o nie.
Jeśli teraz część róż wyrzucę, to zapewne znów lata czekania na efekty.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Róże słabo mi rosną, pomocy!
PostNapisane: 7 mar 2017, o 12:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4584
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Rozumiem... serce boli jak trzeba jakąkolwiek roślinkę wyrzucić...


Ale co do Twojej róży / róż, może zrób im większy klombik, podsyp im kompostu / dobrej ziemi, nawieź i dobrze podlewaj (wiesz jak? rzadko np. raz na tydzień - a dużo - jedna róża wiadro wody).
Chyba masz zbitą ziemię...

_________________
Pozdrawiam, Basia.
Mój ogród mocno różany... cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
Betrix
 Tytuł: Re: Róże słabo mi rosną, pomocy!
PostNapisane: 7 mar 2017, o 13:21 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 14
Skąd: Lubuskie

 1 szt.
Tak podlewam. Wiadro wody na różę. Ziemia chyba jest ok.
Tej wiosny ją poprawiałam.
Nawozy też ok.
Mozliwe, że są miejsca, gdzie róże mają większe trudosci na moim ogrodzie. Ok powiększę im miejsce, Ddzieękuję za wskazówki i za zainteresowanie :)



Nie wszystkie róże tak się zle aklimatyzują.
Poniżej na stronie północno-zachodniej.
Nie pamiętam, ale nie jest pnąca...

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sawka
 Tytuł: Re: 2. Róże. (2008.05 - ....)
PostNapisane: 7 mar 2017, o 23:03 
Offline
500p
500p
Postów: 796
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1
Jeśli róża nie rozrośnie się w ciągu 3 lat to ją przesadzam. Nigdy nie udało mi się tak zadziałać "od góry" żeby był efekt.

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bea_znad_morza
 Tytuł: Re: 2. Róże. (2008.05 - ....)
PostNapisane: 17 mar 2017, o 09:31 
Offline
100p
100p
Postów: 155
Skąd: Kaszuby, 6b

 ---
Betrix, jeżeli dobrze widzę na zdjęciach to Twoje róże rosną niedaleko muru budynku i to może być przyczyną ich słabego wzrostu. Myślę, że takie miejsce może mieć za wysokie pH dla róż ponieważ beton, cement, wapno mają odczyn zasadowy. To jest świetne miejsce na lawendę.

_________________
Pozdrawiam
Beata


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Betrix
 Tytuł: Re: 2. Róże. (2008.05 - ....)
PostNapisane: 17 mar 2017, o 18:10 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 14
Skąd: Lubuskie

 1 szt.
Dziękuję droga imienniczko!
Myślę, że to jest główną przyczyną plus orzech tuż obok(teraz został przyciety). Natomiast pomysł z lawendami zachwycił mnie ;:oj
Róż nie przesadzę, postaram się zmienić ph i koniecznie między krzewy podadze moje lawendy.
Szukałam dla nich miejsca.
Dziękuję ;:196


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
CityMatic
 Tytuł: Róże - co może im pomóc na wiosnę?
PostNapisane: 20 mar 2017, o 13:30 
Offline
100p
100p
Postów: 126

 ---
:wit Witam wszystkich
Mam prośbę - moja połowa bardzo uwielbia róże, ale jak to bywa uwielbia i tyle, kupuje, sadzi, plewi i przycina jednak jak je coś zaatakuje to już nic, albo nie widzi, albo nie chce zobaczyć.
Martwię się o to bo róże jak zastosuje dużo - dosłownie dużo chemii to rosną ładnie jak nic to róża nawet nie zakwitnie bo zaraz ją coś zeżre lub zaatakuje.

Proszę pomóżcie co stosujecie, aby było dobrze może są jakieś środki które profilaktycznie pomogą roślinką.
Stosuję już tak wiele - pokrzywę różne gnojówki nawozy organiczne i te chemiczne również, ale najgorsze są te choroby grzybowe co robię nie tak, podlewane są do korzenia.

Może takie ABC: wiosną to , latem to, jesienią to - książek i poradników naczytałem się co niemiara .
Nie ukrywam , że próbuję przeforsować róże spoza upraw gatunkowych tzw starego typu bo nie ukrywam że te to są silne egzemplarze ;:224 i nic je nie rusza. Te ze szkółek już mniej.

Ziemia u mnie to glina (obecnie wymieszana już z kompostem,korą, trocinami, dobrą ziemią ogrodniczą, piaskiem rzecznym, odkwaszonym torfem, przekompostowanym obornikiem, i końskim nawozem. całość to PH 6,6 - 7.

Ostatnio popsikałem Topsinem w roztworze wodno - olejowym

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ineska
 Tytuł: Sadzonki róży ze skoczkiem. Jest sens robić?
PostNapisane: 30 cze 2017, o 23:18 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27

 ---
Witam :)
Ponawiam pytanie -
czy jest sens robienia sadzonki z róży ze skoczkiem różanym?
Mam w okolicy taką różę, jest bardzo ładna i chciałabym spróbować ją rozmnożyć. Niestety, ma skoczka :( Róża rośnie w miejscu publicznym i nikt o nią nie dba więc nie ma szans,że za jakiś czas skoczka nie będzie. Wyjdzie coś z tego ?

Pozdrawiam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aga_zgaga
 Tytuł: Re: Sadzonki róży ze skoczkiem. Jest sens robić?
PostNapisane: 1 lip 2017, o 13:22 
Online
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 443
Skąd: Okolice Warszawy

 ---
Ale jaka jest Twoja obawa? Że zaniesiesz skoczka do ogrodu? Że zje sadzonki? Że się nie przyjmą? Skoczka można opryskać. Jak nie chemią, to jakimś wyciągiem z czosnku. Chyba, że sie boisz, że to odmiana lubiana przez skoczka. No to nie wiem. Ja mam 5 krzaków różnych odmian niedaleko siebie i skoczek był tylko na Golden Celebration. Więc może skoczek ma ulubione.

_________________
Pozdrawiam Aga

Korpusy i ciernie - aga_zgaga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ineska
 Tytuł: Re: Sadzonki róży ze skoczkiem. Jest sens robić?
PostNapisane: 1 lip 2017, o 13:39 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27

 ---
Boję się wszystkiego naraz ;:oj
Mam bardzo, bardzo starą różę NN ( ok.20 lat ma jak nic), która kwitnie wspaniale, jest całkowicie mrozoodporna i praktycznie bez chorób aż dopadł ją skoczek. Przez prawie 2 lata z nim walczyłam i walkę wygrałam ;:138 Wzdłuż ulicy, przy której mieszkam rosną takie stare krzewy róż, kilka z nich przepięknych, ale wszystkie są ze skoczkiem. Boję się,że moja stareńka róża znacznie się osłabi jeśli znowu zagości na niej skoczek, którego mogę przynieść z sadzonkami. Takie mam obawy.

Pozdrawiam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
melody in home
 Tytuł: Re: Szukam róży,gdzie szukać róży...
PostNapisane: 21 sie 2017, o 21:26 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 30
Skąd: Dolny Śląsk

 więcej niż 1
Zaczęłam na wiosnę przygodę z różami i zakupiłam przez neta 5 róż z gołym korzeniem w renomowanej szkółce. Niestety jedna nie jest zgodna odmianowo i nie wiem co to za róża. Do tego w ogóle mi się nie podoba. Na mój mail z reklamacją szkółka nie odpowiedziała. Czy często zdarzają się Wam takie sytuacje ?

_________________
pozdrawiam, Iwona


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Rubia i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *