Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Ketmia
 Tytuł: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 21 lip 2020, o 14:38 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 870
Skąd: Poznań

 1 szt.
Powiem Wam, że przykro mi pisać, ale ostatnio wykopałam jedną ze swoich róż aby dać ją swojej znajomej. Mój ogródek niewielki i sądziłam, że tej sporej róży,'Mozartowi' lepiej się będzie rosło gdy będzie mieć więcej miejsca.
Tym bardziej, że ja mam jeszcze dwa krzewy tej odmiany. Moja znajoma ponoć marzyła o 'Mozarcie', więc tym chętniej postanowiłam się z nią podzielić sądząć, że róża trafia w dobre ręce.

Wczesną wiosną ją wykopałam i przesadziłam do doniczki. Oczywiście podlewałam ją i biegałam co rusz sprawdzać w jakim jest stanie. Tak ponad dwa miesiące. Róża w donicy przyjęła się bardzo dobrze, wypuściła zdrowe liście
i nawet zaczęła kwitnąć. Gdy stwierdziłam, że już jej nic nie grozi, zawiozłam ją do znajomej, która ucieszyła się, że dostała taki dorodny krzew. Znajoma ma ogród dłużej ode mnie, więc nie spodziewałam się, że nie będzie jej ona
wcale podlewać. Po jakimś czasie doszły mnie informacje, że róża (cały czas w donicy) ma jakieś uschnięte pędy. Kazałam ją zadołować w cieniu i podlewać oczywiście. Zaniepokoiłam się jednak i zaoferowałam, że osobiście wkopię różę
na stałe miejsce, to łatwiej będzie jej przetrwać to gorące lato.
Jak zobaczyłam różę, to mi odjęło mowę. Stwierdziłam, że jej nie wkopię, bo jest w tragicznym stanie. Miałam ochotę to samo zrobić mojej znajomej! ;:164 ;:98 Ona ją po prostu zasuszyła...

Zabrałam różę z powrotem do domu!
I teraz zdjęcie:
Jak sądzicie, uda mi się ją jeszcze reanimować. Od momentu jak jest u mnie podlewam ją na okrągło. Najpierw to w ogóle wstawiłam do wiadra z wodą. Żal mi jej. Nie takiego losu dla niej oczekiwałam...

Obrazek

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Emi128
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 22 lip 2020, o 20:23 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 23

 0 szt.
Nic nie poradzisz. Róża wygląda bardzo źle .Czy znajoma na pewno nie podlewała róży? A może przyplątał tam się jakiś przędziorek lub czarna plamistość. Teraz trudno poznać po tych łysych pędach. Ja bym obcięła te suche gałęzie, podlewała i czekała. Może odbije. Trzymam kciuki.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 23 lip 2020, o 07:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 870
Skąd: Poznań

 1 szt.
Nie, ona jej nie podlewała, jak się okazało. Sądziła, że jak pada, to wystarczy, a nie padało przecież aż tyle i między opadami były bardzo wysokie temperatury. :(
Coś mi się wydaje, że ona się zrobiła maniakalnie skąpa.

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
FikuMiku
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 23 lip 2020, o 09:24 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 89
Skąd: Gdynia

 0 szt.
Róża wygląda gorzej niż te, które sama skazałam na ciężki żywot, wywalając je za płot na zewnątrz działki (za bardzo kłujące - darły mi portki i psie uszy i kolor kwiatów nie pasował do całej reszty. Mimo że rzadko podlewane i w dodatku stare krzaki poradziły sobie i nawet kwitły (oczywiście nie napatrzyłam się - sąsiedzi z bloków zaraz wszystko rozkradli).

Wsadź z bryłą korzeniową do odpowiedniej ziemi - jest jakaś szansa, że wiosną puści nowe pędy od korzenia. I na dodatek dostanie większych liści.
Nie lubię takiego podejścia ludzi, którzy wezmą wszystko, ale nie mają planu na opiekowanie się :/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 23 lip 2020, o 17:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 870
Skąd: Poznań

 1 szt.
FikuMiku, to może to jest jakaś szansa? :wink: Mozart to odmiana odporna. Przyznaję, w zeszłym roku sama stratowałam jedną wątłą różyczkę (Nicole) i jej jedyny pęd się urwał. Jakie było moje zakoczenie, gdy nieszczęśnica wiosną odbiła i w tej chwili ma się całkiem dobrze! :) Najlepsze, że ja już w jej miejsce posadziłam trawę ozdobną i teraz rosną obok siebie :) .

Skoro nic więcej nie mogę zrobić, to chwytam się każdej szansy. Może korzenie jeszcze żyją i biedaczka da radę.

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jarek86
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 24 lip 2020, o 19:51 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 132
Skąd: mam wiedzieć :)

 1 szt.
Trzeba wyciąć wszystkie uschnięte pędy :) Tylko zostawić te zielone :)

_________________
:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
FikuMiku
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 25 lip 2020, o 08:36 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 89
Skąd: Gdynia

 0 szt.
No to ona będzie miała problem, bo ze zdrewniałego schnącego wyłazi zielone ;:224


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 25 lip 2020, o 13:41 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 870
Skąd: Poznań

 1 szt.
Ja już trochę wycięłam w międzyczasie i nawet dokopałam się do miejsca gdzie są oznaki życia, ale faktycznie, nie tnę bardzo radykalnie, bo ze zdrewniałego wyrasta zielone w którym pokładam jakieś nadzieje :roll: . Ale na razie martwa cisza i nic się nie dzieje.

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 30 lip 2020, o 14:07 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 870
Skąd: Poznań

 1 szt.
Zobaczcie! Jaka to jest silna róża ;:167 Dziś zobaczyłam, że walczy! ;:138

Obrazek

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
FikuMiku
 Tytuł: Re: 'Mozart' skazany na śmierć
PostNapisane: 31 lip 2020, o 19:15 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 89
Skąd: Gdynia

 0 szt.
Świetnie! Ja bym teraz nie cięła za mocno tego zdrewniałego martwego (może pozornie), jak ma uschnąć, to sobie uschnie i potem praktycznie samo się przy jakichś porządkach wyłamie. Witamy starego-nowego Mozarta :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *