Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 262 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 16  
Autor Wiadomość
Tula
 Tytuł: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 9 lut 2012, o 23:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
Zima tak mi dała w kość, że zaczynam marudzić po innych wątkach. No to zakładam swój i wymarudzę się do woli. A przy okazji pokażę kilka widoczków i mniej lub bardziej udanych prób hodowli czegoś zielonego. Owe próby odbywają się na dwóch działkach na totalnym wygwizdowie oraz wokół domu - skrzynki, doniczki i donice bo ogrodu nie mam. Z sadzeniem w grunt wokół domu dałam sobie na wstrzymanie - czego nie ubije susza, to wyorze z korzeniami zsuwający się śnieg. No ale po kolei.
Na pipidówę wyprowadziłam się z miasta, gdzie mieszkałam w samiuteńkim centrum. Smród, hałas i marzenia o zielonym. No i mam zielono, cicho i pachnąco. Żeby nie było zbyt idealnie, to w gratisie są skorpiony, węże i żmije... w garażu, na "tarasie" za domem, no słowem niemal wszędzie. Ale idzie się przyzwyczaić. Muchy końskie na działce są większym problemem. Mieszkamy na zboczu góry, dość stromym. Pipidówa znajduje się w Apeninach, na wysokości 1100 metrów, zajmuje praktycznie wierzchołek góry. Latem gorąco, zimą zimno, latem sucho, zimą mokro. I cholerny wiatr. Działki znajdują się niżej, jedna coś około 700 metrów a druga 600. Szczerze mówiąc, to nie pamiętam i muszę ich wysokość sprawdzić. Różnica jest o tyle duża, że czasem z domu wyjeżdżam w kurtce, a na działce rozbieram się do krótkiego rękawka.
Dzisiaj opowiem o tegorocznej zimie.
Zaczęła się późno, ze 2 tygodnie temu. Od tygodnia "daje z grubej rury". Nie jest jakoś okropnie zimno, w dzień -6 w nocy -8. Ale takie mrozy trwają tu krótko, zazwyczaj w dzień jest powyżej zera a w nocy w okolicach zera.
W tym roku spadło bardzo dużo śniegu, a od jutra zapowiedzieli znaczne pogorszenie pogody i wielkie opady śniegu. Dzisiaj była u nas w "centrum pipidówy" telewizja, helikopter (nie dojrzałam napisu, nie wiem skąd), samochody obrony cywilnej. Ogłosili alarm. I słusznie, wiele domów położonych na peryferiach jest po prostu odciętych. Ludziom powoli zaczynają kończyć się zapasy, bo przecież narodowe cechy Włochów to "tumiwisi" i "eee tam, po co".
U nas wczoraj wieczorem zeszła lawina. Nie taka jak na filmach, gdzie w Himalajach snowbordzista ucieka po zboczu przed białą chmurą. Nasza była taka, że odczepiło się od podłoża kilka(naście) ton śniegu i z wielkim hukiem zjechało w dół. Nie jak biały pył, a jak podmarznięte bloczki. Zjechało toto obok domu i za domem. Szkody wielkie nie są, uszkodziło za domem siatkę zabezpieczającą. Martwi tylko to, że po następnych dużych opadach kolejna taka atrakcja murowana i może tę siatkę dokończyć. No i drogę nam zasypało kompletnie. Dałam dzisiaj radę po tym przejść (ale stracha miałam, bo niestabilne wszystko) i posnułam się po pipidówie. Jest pięknie.
Na pierwszy ogień wspominkowy obrazek - widok z okna. Na wprost, daleeeko daleeeko, za górami i prawie nie widać - Adriatyk. Przy dobrej pogodzie widać nawet statki.

Obrazek

A tu widok, jaki zastałam dzisiaj rano za domem

Obrazek

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 9 lut 2012, o 23:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
Ten sam widok, ale z okna

Obrazek

Sytuacja obok domu

Obrazek

A tu widok na tę naszą zasypaną drogę, z drugiej strony barykady, tzn jak juz się przez nią przedarłam

Obrazek

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 9 lut 2012, o 23:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
To zdjęcie jest chyba z 2008 roku... nieważne, chodzi tylko o pokazanie, ile miejsca jest za murem, żeby dać wyobrażenie o tym, ile śniegu się osunęło. Bo za murem jest nasypane z górką.

Obrazek

A tak nam nadpsuło siatkę na murze.

Obrazek

To jest czyjś samochód... chodzi się po śniegu jakoś tak dziwnie, patrząc mu z góry na dach :)

Obrazek

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 9 lut 2012, o 23:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
A teraz już tylko obrazki z dzisiejszego spaceru

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z powodu krókiego czasu od poprzedzającego postu, system połączył posty.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z powodu krókiego czasu od poprzedzającego postu, system połączył posty.

Obrazek

Obrazek

A na koniec wiosenna panorama... to już niedługo :)

Obrazek

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Grzesiu
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 9 lut 2012, o 23:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3874
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Widok z okna...przytłaczający...ale zarazem...taki inny....
ale moje róże miałyby chyba za ciepło pod taką kołdrą
Słuchaj do maja to stopnieje? :roll:

_________________
Moje wątki
Aktualny wiosna 2012


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 9 lut 2012, o 23:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
Ja myślę, że taka zima to tu jeszcze najwyżej 10 dni - dwa tygodnie potrwa. Jak słońce przygrzeje, a potrafi, to wszystko na potęgę płynie. Za murem śnieg leży zazwyczaj około 3 tygodnie jeszcze, bo tam więcej cienia. Ale do maja na bank będzie czysto :) Kurcze... ja tam z tyłu chcę w kwietniu siać bazylię w przenośnym namiociku :))

Edit:
Właśnie pokazali w TV prognozę na jutro. U nas ma być 50-80 cm śniegu. Będzie wesoło jak przyjdzie do odśnieżania :lol:

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 10 lut 2012, o 23:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
Wykopali nas :tan

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A za domem tylko przybywa
Obrazek

Od rana sypie bez przerwy, ale nie ma takiej zadymy jak zapowiadali.

-- Pt 10 lut 2012 22:46 --

Żeby sie cieplej zrobiło, to wklejam letni widoczek

Obrazek

A takie storczyki rosną tu w gruncie

Obrazek

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Waleria
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 08:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3645
Skąd: Opole

 1 szt.
Największe wrażenie zrobił na mnie ten znak drogowy w śniegu. Przecież one są chyba na wysokości 2m!

_________________
Waleria


Góra   
  Zobacz profil      
 
natalka
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 09:27 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 61
Skąd: warmińsko-mazurskie

 więcej niż 1 szt.
Tula mieszkasz w pięknym miejscu. Co prawda taka ilość śniegu jest "przygniatająca" :wink: ale wiosna i lato - CUDO

Pozdrawiam :wit

_________________
Szczęście to nie to, co posiadasz, lecz to, czym potrafisz się cieszyć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 09:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
Dzisiaj jest przepięknie ! Zupełnie nie sprawdziły się prognozy meteo. Jeszcze wczoraj późnym wieczorem oglądałam i w naszym regionie podawali czerwony alarm i opady powyżej metra, wiatr z północnego wschodu czyli zimny. A tu od rana słoneczko, wieje scirocco z południa czyli ciepełko :) Dookoła słychać kapanie bo wszystko zaczyna płynąć, jest cudnie i jak tylko mała się obudzi to wyciągam ją na spacer !

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
babuchna
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 09:48 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7510
Skąd: Śląsk

 więcej niż 1 szt.
Czekamy więc na nowe zdjęcia. :wink:
U Ciebie to dopiero jest zima! :lol:

_________________
Do Doroty- babuchny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rusalka
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 10:43 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1658
Skąd: Siedlce

 1 szt.
Tula..
trzymam kciuki za Ciebie rano mówili że znów sypie..
Ale i pozytywy były takie że ponoć wyruszyli do ludzi zasypanych z koparkami i z żywnością.. :)

_________________
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 11:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
Rusałko u nas na razie nie sypie, w nocy przestało :) Nasypało coś około 15 cm (tyle było na balkonie, a wczoraj zamiotłam do czysta). I mamy słoneczko :) Zupełnie inaczej, niż zapowiadali :)
Na razie sytuacja jest taka: mała jeszcze śpi :) , słońce świeci, śnieg nie sypie a topi się - jeszcze tego nie widać ale słychać kapanie i pluskanie. Drogę mamy przejezdną, chociaż od asfaltu to jeszcze trochę śniegu nas dzieli. Ale 4/4 przejedzie więc jest ok. Z naszej części pipidówy, jak tylko ogłosili ten alarm, wyprowadzili się wszyscy do rodzin mieszkających w bardziej dostępnych miejscach. Zostaliśmy w 4 rodziny na posterunku :) Jedni mają drewna na tydzień, a potem albo się da przejechać i przywiozą, albo idą mieszkać do teściów... Bo po co zwieźć drewno w sierpniu jak zima w lutym :D Włooosi...

Nasza droga łącząca z cywilizacją:

Obrazek

A tak się budzi pipidówa (widok z okna)
Obrazek

Obrazek

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 23:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
Poszłyśmy z córcią na spacerek, daleko nie zaszłyśmy bo zachciało nam się bałwana. Nacieszyłyśmy się naszą odśnieżoną drogą. Ona z jednej strony tak wygląda, jakby wszystko lada moment miało runąć.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

A po południu znowu sypało. Wybraliśmy się do sklepu do pobliskiej mieścinki, terenówką 4/4 i w łańcuchach, do tego 20 km/h bo pojazdy odśnieżające skutecznie spowalniały ruch. Wracając mieliśmy problem z podjechaniem, bo strasznie zarzucało tyłem. Po drodze przejeżdża się przez tunele. Z sufitu zwieszały się potężne sople, średnicy tak ze 20 cm, no coś pięknego. Zdjęcia mi nie wyszły, bo zwiewaliśmy stamtąd ile siły - część sopli leżała na asfalcie i nie chcieliśmy oberwać kolejnym spadającym.

Obrazek

Obrazek

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-10
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 23:39 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 8525

 0 szt.
:wit Witaj Tulo!

Z wielkim zaciekawieniem śledzę Twój reportaż z nieznanego mi zakątka Europy.
Widoki przepiękne nawet zimą, nie mówiąc już o wiośnie i lecie.
Podziwiam Wasz hart ducha, odporność i umiejętność radzenia sobie w obecnych, ekstremalnych warunkach.
Dzielna z Ciebie kobieta!
Trzymaj się tak nadal Rodaczko ;:136 i oby te zwały śniegu (piękne tylko na zdjęciach) w miarę szybko
odblokowały Wam dostęp do świata i normalnego życia.

Będę śledzić ten wątek i czekać na wiosenne fotki. Oby jak najprędzej ;:100


Góra   
  Zobacz profil      
 
Tula
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 11 lut 2012, o 23:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1234
Skąd: Wyższe Partie Apeninów

 0 szt.
Bardzo dziękuję za te serdeczne słowa. Ja nie wiem, czy to odwaga... mój mąż to od dziecka tu mieszka i jest przyzwyczajony, a ja choć już minęło kilka lat, jeszcze czuję się jakby trochę na wakacjach i chłonę ile mogę z tych widoków i atmosfery. Można psioczyć na Włochów i Italię, ale przyroda, widoki i zjawiska atmosferyczne są tu niesamowite. Co jakiś czas mamy tu burze śnieżne - takie z błyskami i grzmotami. Albo "błotne deszcze" - wiatr scirocco przywiewa drobny pył z Sahary i jeśli akurat pada deszcz, to zostają po nim ubłocone szyby. Mam gdzieś fotkę tęczy. Ponieważ mieszkamy wysoko, a tęcza była nad pipidówą, to patrzyliśmy na nią z góry. Wrażenie było niesamowite, jakbym za chwilę miała wejść na tęczę. Kurcze, tu jest naprawdę pięknie i mam nadzieję, że nigdy się do tego nie przyzwyczaję na tyle, żeby przechodzić obojętnie.

Obrazek

_________________
Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-10
 Tytuł: Re: Moja pipidówa w Apeninach.
PostNapisane: 12 lut 2012, o 00:12 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 8525

 0 szt.
Masz rację, koło takich widoczków nie da się przejść obojętnie.
Bajkowo, z różowymi domkami w słonecznych promieniach i jednocześnie groźnie, z burzowymi chmurami
tworzącymi wrażenie jakiejś przepastnej otchłani. Robi duże wrażenie! ;:63

Piszesz - piasek z Sahary? :shock: To znaczy, że mieszkasz gdzieś w południowej części 'buta'?
(sorry jeśli nie doczytałam :oops: )

Dzięki i spokojnej nocy życzę ;:19


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 262 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 16  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *