Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
Ewelina
 Tytuł: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 22 wrz 2011, o 11:06 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 7554
Skąd: Poznań

 więcej niż 1 szt.
Mówią ,iż należy codziennie jeść jedno jabłko ze względu na żelazo i
jednego banana ze względu na potas. I też jedną pomarańczę na wit. C i pół
melona żeby poprawić trawienie, oraz filiżankę zielonej herbaty bez cukru
aby zapobiegać cukrzycy.
Każdego dnia należy pić dwa litry wody (tak, a potem je wysikać na co
schodzi dwukrotnie więcej czasu niż na wypicie)
Codziennie należy pić Activię lub inny jogurt, żeby mieć L. Casei
Defensis, i choć nikt nie wie co to za g.. jest, wygląda na to że jeśli
codziennie nie zjesz tego wszystkiego, zaczynasz widzieć ludzi niewyraźnych..
Codziennie jedną aspirynę żeby zapobiegać zawałowi i lampkę czerwonego
wina w tym samym celu, plus jeszcze jedną białego na układ nerwowy. I jedno
piwo już nie pamiętam na co. Jeśli wypijesz to wszystko razem, to nawet
jeśli od razu dostaniesz wylewu, to nie masz się co przejmować, bo nawet się
nie zorientujesz..
Codziennie trzeba jeść błonnik. Dużo, ogromne ilości błonnika, aż
zdołasz dobrze się wypróżnić . Należy przyjmować sześć do ośmiu
posiłków dziennie, lekkich, i oczywiście nie zapominać o dokładnym
pogryzieniu sto razy każdego kęsa. Robiąc małe obliczonko już na samo
jedzenie zejdzie Ci z pięć godzinek.
A, po każdym posiłku należy umyć zęby, to znaczy po Activii, i błonniku
zęby, po jabłku zęby, po bananie zęby... i tak dokąd starczy zębów..
Lepiej powiększ łazienkę i wstaw sprzęt audio, ponieważ między wodą,
błonnikiem i zębami spędzisz tam dziennie wiele godzin..
Trzeba spać osiem godzin i pracować kolejne osiem, plus pięć jakie
potrzebujemy na jedzenie = 21. Jeśli nie spotka Cię coś niespodziewanego
zostają Ci trzy. Wg statystyk oglądamy telewizję trzy godziny dziennie. No
dobrze, już nie możesz, bo codziennie trzeba spacerować co najmniej pół
godziny (dane z doświadczenia - lepiej po 15 minutach wracaj, bo inaczej z
pól godziny zrobi Ci się godzina)
Należy dbać o przyjaźnie, gdyż są jak rośliny, należy je podlewać
codziennie, i jak jedziesz na wakacje, to jak sądzę również. Ponadto należy
być dobrze poinformowanym, więc trzeba czytać co najmniej dwa dzienniki i
jeden artykuł z czasopisma, żeby skontrastować informacje. A! trzeba
uprawiać sex każdego dnia, ale bez popadania w rutynę, trzeba być
innowatorskim, kreatywnym, odnowić uczucie pożądania. To wymaga swojego
czasu. A co dopiero jeśli ma to być sex tantryczny! (celem przypomnienia: po
każdym posiłku myjemy zęby!)
Na koniec z moich obliczeń wychodzi mi jakieś 29 godzin dziennie. Jedyne
rozwiązanie jakie przychodzi mi do głowy to robienie kilku rzeczy na raz, na
przykład : bierzesz prysznic w zimnej wodzie i z otwartymi ustami, w ten
sposób połykasz 2 litry wody .
Wychodząc z łazienki ze szczoteczką do zębów w ustach uprawiasz sex
(tantryczny ) ze swoim partnerem/partnerką, który w międzyczasie
ogląda telewizję, i
opowiada Ci co się dzieje na ekranie, w czasie gdy szczotkujesz zęby,masz
jeszcze jedną wolną rękę? Zadzwoń do przyjaciół!! I do rodziców!! Wypij wino
(po telefonie do rodziców przyda się)
Uff.. Jeśli zostały Ci jeszcze dwie minuty, to prześlij to dalej do
przyjaciół (których trzeba podlewać jak rośliny). A teraz już Cię zostawiam,
bo z jogurtem, połową melona, piwem, pierwszym litrem wody i trzecim
posiłkiem z błonnikiem, nie wiem już co zrobić, ale pilnie potrzebuję
ubikacji. A! po drodze wezmę szczoteczkę do zębów..
Jeśli już wcześniej o tym pisałam - wybaczcie , to pewnie Alzheimer,
którego mimo tylu środków zapobiegawczych nie uniknęłam...

Zatroskana , E.

_________________
* Mój Ogród - cz.7 (aktualna)
Wizytówkai inne moje wątki
"Mam śródziemnomorskie poczucie czasu..."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
babuchna
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 22 wrz 2011, o 14:13 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7671
Skąd: Śląsk

 więcej niż 1 szt.
Bez komentarza , za to ze skurczem mięśni brzusznych i oczami pełnymi łez ....

:;230 :;230 :;230

_________________
Do Doroty- babuchny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
adamanna
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 24 wrz 2011, o 18:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2662
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
:;230 :;230 o matko uśmiałam sie jak norka :wit

_________________
Storczyki
Zielony kącik adamanny
Trzy rabatki adamanny


Góra   
  Zobacz profil      
 
Administrator
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 24 wrz 2011, o 19:03 
Offline
---
Avatar użytkownika
Postów: 6577
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1 szt.
Ewelino , gratulacje ;:180 :lol: :lol:
Coś wspaniałego. Sama to wymyśliłaś ?

Zachęcam Cię do dalszej twórczości, poważnie. To prawdziwie dobra rozrywka, czytać takie teksty ! ;:108

_________________
Mój ulubiony ogród informacyjny: _ _ _ _ ;:333
Niezalezna.pl
_ _ TVP-info _ _ Wpolityce.pl


Góra   
  Zobacz profil      
 
e-genia
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 24 wrz 2011, o 20:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32472
Skąd: okolice Torunia

 1 szt.
Uśmiałam się do łez :;230 :;230

_________________
Kolorowy Ogród Geni-spis linków
Kolorowy ogród Geni 2017
Kup u Geni


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ewelina
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 27 wrz 2011, o 17:06 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 7554
Skąd: Poznań

 więcej niż 1 szt.
Chyba już kiedyś było , ale ... wielu jest miłośników kotów , więc może ta INSTRUKCJA komuś znowu się przyda :

Jak podać kotu tabletkę :

1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kot zamknąć pysk i przełknąć.

2. Przy niepowodzeniu - Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

3. Przy niepowodzeniu - Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.

4. Przy niepowodzeniu - Wyjmij nowa tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewa rękę wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

5. Przy niepowodzeniu - Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

6. Przy niepowodzeniu - Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylne łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia.

7. Przy niepowodzeniu - Ściągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.

8. Przy niepowodzeniu - Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby, mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

9. Przy niepowodzeniu - Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie sa szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramie, a następnie przy pomocy cieplej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

10. Przy niepowodzeniu - Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczka od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zęby.

11. Przy niepowodzeniu - Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podarta koszule możesz już wyrzucić.

12. Przy niepowodzeniu - Zadzwoń po straż pożarna, żeby ściągnęli tego pier..go. kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletkę z opakowania.

13. Przy niepowodzeniu - Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.

14. Przy niepowodzeniu - Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramienia i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

15. Przy niepowodzeniu - Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików.




Jak zaaplikować psu tabletkę?

1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa .Oczywiście można zastosować dwa plastry szynki...albo trzy... :)

U mojego psa sprawdza się doskonale :)

_________________
* Mój Ogród - cz.7 (aktualna)
Wizytówkai inne moje wątki
"Mam śródziemnomorskie poczucie czasu..."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alutka1963
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 27 wrz 2011, o 20:19 
Offline
100p
100p
Postów: 157
Skąd: Bartoszyce

 więcej niż 1 szt.
Z kotem jeszcze tak nie próbowałam, ale z psem - tak, u mnie sprawdza się kawałek kiełbaski, bez strat mebli, firanek, wizyty u lekarza i monopolowym. Świetny tekst, uśmiałam się serdecznie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ewelina
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 18 kwi 2012, o 18:17 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 7554
Skąd: Poznań

 więcej niż 1 szt.
George Bernard Shaw mądrym człowiekiem był. Powiedział mianowicie , że życie kobiety składa się z ośmiu okresów. Są to:
1.niemowlęctwo
2. dziewczynka
3.dziewczyna
4.młoda kobieta
5.młoda kobieta
6.młoda kobieta
7.młoda kobieta
8.młoda kobieta

No to jestem MŁODĄ KOBIETĄ i życie jest piękne !

_________________
* Mój Ogród - cz.7 (aktualna)
Wizytówkai inne moje wątki
"Mam śródziemnomorskie poczucie czasu..."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ewelina
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 6 lut 2013, o 13:02 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 7554
Skąd: Poznań

 więcej niż 1 szt.
Wpadło mi w ręce , a jako poloniście - temat szczególnie mi bliski :


"Polonista to nie zawód, lecz hobby,
Polonistą być - nie życzę nikomu.
Polonista po godzinach nie dorobi,
Choćby zabrał robotę do domu.
Polonista nie wędruje po mieszkaniach,
Nie odzywa się wchodząc ze dworu:
- Bardzo ładnie rozbieram zdania,
Czy jest jakieś stare zdanie do rozbioru?
Choćby szukał, racji i pretekstów
I tak zawsze pozostanie na uboczu -
Mniej się ceni analizę tekstu
Od banalnej analizy moczu...
Cera blada, na portkach łaty,
Rozmaite braki w kondycji,
Oświeceniem nie oświecisz sobie chaty,
Pozytywizm nie poprawi twej pozycji.
Poloniście sterczą chude żebra
Jak sztachety mizernego płotu,
Gdy się jeden raz u Zuzi rozebrał,
To się składał z orzeczenia i z podmiotu.
A jak inny zleciał kiedyś z ławki,
Bo był gapa wyjątkowa i niezguła,
To zostały zeń cztery przydawki,
Dwa zaimki i partykuła...
Polonista, niepoprawny romantyk,
Nie największym się cieszy mirem,
Ale ja mu - laury i akanty,
Ale ja mu - kadzidło i mirrę!
Ale ja go całuję w ramię,
Ale ja go podziwiam i cenię,
A ty przed nim na kolana, chamie,
Cały w złocie i volkswagenie!
Bo jeżeli jesteś i ja jestem,
To dlatego, że stojący na warcie
Polonista znużonym gestem
Kartki książek wertował uparcie
Za kajzera i za Hitlera,
I za cara, i za innych carów paru,
I dlatego właśnie nie umiera
Coś ważnego, co nazywa się Naród.
Więc zamieszczam na końcu listu
Ja, satyryk, błazen i ladaco,
Zdanie proste: - Kocham polonistów!
Rozwinięcie zdania: -
... bo jest za co! "

No właśnie ;:108

_________________
* Mój Ogród - cz.7 (aktualna)
Wizytówkai inne moje wątki
"Mam śródziemnomorskie poczucie czasu..."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
deszczowymaj
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 6 lut 2013, o 16:07 
Offline
200p
200p
Postów: 323
Skąd: Gdynia

 0 szt.
Ewelina napisał(a):
George Bernard Shaw mądrym człowiekiem był. Powiedział mianowicie , że życie kobiety składa się z ośmiu okresów. Są to:
1.niemowlęctwo
2. dziewczynka
3.dziewczyna
4.młoda kobieta
5.młoda kobieta
6.młoda kobieta
7.młoda kobieta
8.młoda kobieta

No to jestem MŁODĄ KOBIETĄ i życie jest piękne !


Na szczęście też jeszcze zaliczam się do młodych kobiet :tan

_________________
Joanna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ewelina
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 6 lut 2013, o 16:29 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 7554
Skąd: Poznań

 więcej niż 1 szt.
No nie ma się z czego śmiać ...


Jest wieczór. Małżeństwo leży w łóżku. Żona czyta "Cosmopolitan",mąż przysypia.
Nagle żona odkładając czasopismo zagaduje do męża:
- Śpisz?
- Nieee... - odpowiada ziewając.
- A chcesz? - kontynuuje małżonka.
- Jasne - odpowiada momentalnie rozbudzony małżonek.
- To czemu nie śpisz?

---------------------------------------------------------------

-Jedzie facet MERCEDESEM i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża czarne BMW, wysiada gościu i się pyta:
- Co pan robi?
- Odkręcam koło - odpowiada facet.
Ten z BMW bierze kamień wali w szybę i mówi:
- To ja wezmę radio!

--------------------------------------------

O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła...

Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny... ;:224

_________________
* Mój Ogród - cz.7 (aktualna)
Wizytówkai inne moje wątki
"Mam śródziemnomorskie poczucie czasu..."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jerome
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 18 lut 2013, o 13:17 
Offline
100p
100p
Postów: 199
Skąd: Brandenburgia

 1 szt.
"List w sprawie polonistöw" pana Andrzeja Waligörskiego, ktöry z przyjemnosciä dzieki Tobie Ewelino sobie przypomnialem, bardziej pasuje jednak do brodatego i w okularach, ale jednak mezczyzny. Takiego w zbyt dlugim swetrze, ze spojrzeniem nieobecnym bo w kolejce po ciasteczka analizuje wlasnie wypracowanie ponetnej licealistki.
Oczywiscie przez pryzmat autorki, bo stylistycznie to ono w przeciwienstwie do niej plaskie bardzo. :wink:

Natomiast ten sam autor w wierszu "Zachwycenie" wspaniale oddal forme zenskä tego zawodu.
Co prawda nie przypisal jej tak wielu zaslug. Ale ten jej wdziek, zwiewnosc, kobiecosc, eterycznosc i odrobina prozy, czy to nie urocze?
A poniewaz wspomnialas wyzej ze jestes mlodä kobietä, wiec mam nadzieje ze wiersz ten bedzie Ci pasowal jak ulal. :wink:

ZACHWYCENIE
Gdy czasem młoda polonistka
Taka naiwna, schludna taka,
Egzaltowana, świeża, czysta,
Że chciało by się siąść i płakać.

Więc gdy ta polonistka właśnie
Małpując młodopolskie pozy
Wybiegnie o porannym czasie
Boso na łąkę między brzozy

Poigra z pliszką i skowronkiem
Oraz z pudliszką i z biedronką,
Przywita ze wschodzącym słonkiem,
Wołając: - Witaj jasne słonko!

Z róż i powojów splecie wieńce,
Pomacha rączką do motyla,
Kraśnym obleje się rumieńcem
Widząc jak pszczółka kwiat zapyla.

Coś z Anny German gdy zanuci,
Wyrecytuje coś z Asnyka,
A potem bardzo się zasmuci
Nad żabką, którą bocian łyka,

I chcąc zapłakać nad półtrupem
(bo drugie pół ten bocian urwał)
Wlizie tą bosą nogą w kupę
I wyda okrzyk: - Ożesz ku*wa!

To - jeśli byłbym na tej łące
Naocznym świadkiem tego zgrzytu -
Jak jestem facet niepijący,
Pół litra wychlałbym z zachwytu

_________________
viewtopic.php?f=4&t=64215&start=0


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ewelina
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 18 lut 2013, o 16:45 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 7554
Skąd: Poznań

 więcej niż 1 szt.
Jerome napisał(a):
"
A poniewaz wspomnialas wyzej ze jestes mlodä kobietä, wiec mam nadzieje ze wiersz ten bedzie Ci pasowal jak ulal. :wink:


Młodą kobietą to ja byłam... kiedyś ... Teraz jestem raczej taką "starszą podfruwajką " :;230 Tym niemniej dziękuję za wiersz , który zamieściłeś :)

_________________
* Mój Ogród - cz.7 (aktualna)
Wizytówkai inne moje wątki
"Mam śródziemnomorskie poczucie czasu..."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jerome
 Tytuł: Re: Nie ma się z czego śmiać ... :(
PostNapisane: 18 lut 2013, o 18:48 
Offline
100p
100p
Postów: 199
Skąd: Brandenburgia

 1 szt.
Ewelina napisał(a):
Teraz jestem raczej taką "starszą podfruwajką "
Wiem, przerylem Twoje wätki ogrodowe od pierwszej czesci, warto bylo.
Poza tym obejrzalem poznanczyk.pl, doskonala strona. W czwartej bodaj czesci Twojego wätku piszesz ze tworzyl jä Twöj syn. Gratuluje potomka, rewelacyjna inicjatywa, doskonale wykonanie i warte wszystkich pieniedzy swiata propagowanie poznanskiej gwary.

A pomyslec ze niektörzy sie "wstydzä" swoich regionalizmöw i akcentu i na sile starajä sie uzywac polskiego-literackiego. Po co? Przeciez mozna czerpac z tradycji pelnymi garsciami i wzbogacac jä tylko o nowinki, zachowujäc przy tym odrebnosc kulturowä.
Na cale szczescie tego typu inicjatywy powstajä tez na Bialostocczyznie, Kaszubach, Podhalu i dzieki nim nie obudzimy sie za 100 lat z wykreslonymi z zycia tradycjami i mowä regionöw.
Ale polski-literacki to jeszcze pöl biedy. Kiedy bywam w Polsce i oglädam polskä telewizje slysze ze angielski powoli wypiera nasz jezyk z mediöw. Jakis czas temu oglädajäc wiadomosci uslyszalem od pani policjantki ze w omawianej sprawie "chodzilo o stalking, czyli nekanie". Jak tak dalej pöjdzie , to idäc do znajomych z wizytä bedziemy na progu möwili "good morning, czyli dzien dobry". Parodia jakas. A juz jak chce sie w restauracji napöj bez cukru, to w 9 na 10 przypadköw pada pytanie czy napöj ma byc lajt. ;:223
Stawiam orzechy przeciw dolarom, ze to pytanie padnie tez w bufecie na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego ;:306
Te przyklady mozna mnozyc przez milion. I tak bedzie za malo.

Ale sie na powaznie rozpisalem w smiesznym wätku. Zeby jakos to zröwnowazyc wkleje wierszyk mojego ulubionego satyryka, a jakze pana Andrzeja W, pod znaczäcym tytulem "Zaangazowanie". Bo bez tego to i zupa sie nie uda. Tej. :wink:

Zaangażowanie

Nie sztuka pisać o kwiatuszkach,
Obłoczkach, ptaszku oraz drzewach,
Za to nikt nie da ci po uszkach,
Nikt się na ciebie nie pogniewa.

Nikt nigdy ci nie zechce przylać,
Szef rozwścieczony nie zawoła:
- Musicie się tak wciąż wychylać`?
Piszcieżeż, kuchnia, coś o pszczołach!

Więc piszę: Pachną w słońcu ziółka
(obszar plus minus jeden hektar),
A wśród tych ziółek igra pszczółka
Biorąc do pyska słodki nektar.

Przy tej okazji w kwietny pyłek
Siada na maku lub na chabrze,
A że ma dość kosmaty tyłek,
Więc zwykle pyłkiem się ubabrze.

Potem przenosi go do słupka
I kwiat zapładnia mimo woli,
Więc gdyby nie tej pszczółki dupka -
Brakłoby jabłek i fasoli.

Proszę, już wierszyk jest niedługi,
Sama w nim prawda, nic ryzyka,
Lecz mam gdzieś pszczółkę, jej zasługi
I kwiatki, w które mordę wtyka.

Oduczyłbym ją tkwić na boku,
Ustawiłbym tę zgagę w pionie:
- Oż ty, szemrana po odwłoku,
Brzęknij po czyjej jesteś stronie.

Niestety... pszczółka milcząc siedzi
Lub dalej lata i się trudzi,
Nie łatwiej ją do wypowiedzi
Skłonić niż całą kupę ludzi...

Ha, widać to nie jej domena,
Nikt jej inaczej nie wychowa,
Nie zmieni jej w Buchwalda, Twaina,
Ilfa, Pietrowa i Czechowa.

Nie zrobi z pszczółki satyryka,
Co do ostatniej swej minuty,
Tam gdzie nie trzeba, będzie wtykał
Palce. A nawet ich kikuty...

_________________
viewtopic.php?f=4&t=64215&start=0


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 71 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *