Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 87 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 7  
Autor Wiadomość
Ohajo
 Tytuł: Re: Wątek Ohajo - dla jajcarzy. Pośmiejmy się!
PostNapisane: 13 lut 2011, o 13:11 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Przychodzi Jasio z przedszkola. Gęba cała podrapana. Aż przykro patrzeć.
- Co się stało, Jasiu? - krzyczy mama.
- Aaaaaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a świerczek spory...

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Wątek Ohajo - dla jajcarzy. Pośmiejmy się!
PostNapisane: 13 lut 2011, o 13:15 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Uwaga, dowcip po prostu mnie rozwalił, ale jest trochę niesmaczny. Wrażliwi niech nie czytają :shock:

Przychodzi facet do okulisty, ściąga portki, odwraca sie tyłem i wypina.
- Proszę pana, chyba pomylił pan gabinety, proktolog piętro wyżej.
- Nic nie pomyliłem. Widzi pan te małe włoski w rowku?
- No widzę.
- A te małe brązowe kuleczki na końcach włosków?
- No widzę.
- No więc jak je wyrywam, to mi oczy łzawią....

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Wątek Ohajo - dla jajcarzy. Pośmiejmy się!
PostNapisane: 15 lut 2011, o 09:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Krowa, a ustrój polityczny

FEUDALIZM
Masz dwie krowy. Opiekujesz się nimi, a Twój senior zabiera Ci część mleka.

USTRÓJ NIEWOLNICZY
Twój pan ma dwie krowy. Ty się nimi opiekujesz, on daje Ci część mleka.

SOCJALIZM KSIĄŻKOWY
Masz dwie krowy. Rząd je zabiera i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Ty musisz opiekować się wszystkimi krowami. Rząd wydaje Ci tyle mleka, ile potrzebujesz.

SOCJALIZM PRAWDZIWY
Masz dwie krowy. Rząd zabiera je i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Zajmują się nimi dawni hodowcy kurczaków. Ty musisz zajmować się kurczakami, które rząd odebrał ich hodowcom. Rząd daje Ci tyle mleka i jajek, ile zgodnie z przepisami potrzebujesz.

NARODOWY SOCJALIZM (FASZYZM)
Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie, wynajmuje Cię, żebyś się nimi opiekował i sprzedaje Ci mleko z flagą państwową.

KOMUNIZM KSIĄŻKOWY
Masz dwie krowy. Sąsiedzi pomagają Ci się nimi opiekować i wszyscy dzielicie się mlekiem.

KOMUNIZM RADZIECKI
Masz dwie krowy. Musisz się nimi opiekować, a rząd zabiera całe mleko.

DYKTATURA
Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zostajesz rozstrzelany.

DEMOKRACJA SINGAPURSKA
Masz dwie krowy. Rząd nakazuje zapłacić Tobie grzywnę za trzymanie dwóch zwierząt hodowlanych w mieszkaniu bez zezwolenia.

MILITARYZM
Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i wciela Cię do armii.

CZYSTA DEMOKRACJA
Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi decydują, kto dostaje mleko.

DEMOKRACJA PRZEDSTAWICIELSKA
Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi wybierają kogoś, kto powie Ci, czyje jest mleko.

DEMOKRACJA AMERYKAŃSKA
Rząd obiecuje Ci dwie krowy, jeśli na niego zagłosujesz. Po wyborach prezydent zostaje odwołany za spekulacje na rynku terminowych transakcji na krowy. Prasa rozdmuchuje aferę "Cowgate".

DEMOKRACJA BRYTYJSKA
Masz dwie krowy. Karmisz je mózgami owiec tak długo, aż zwariują. Rząd nic nie robi.

DEMOKRACJA WŁOSKA
Masz dwie krowy. Przed rannym udojem słuchasz radia, żeby dowiedzieć się, kto jest dzisiaj premierem i co to oznacza dla Twoich krów.

BIUROKRACJA
Masz dwie krowy. Najpierw rząd wydaje przepisy, które mówią kiedy możesz karmić i doić swoje krowy. Potem płaci Ci, żebyś ich nie doił. Następnie zabiera obie krowy, jedną zabija, drugą doi i wylewa mleko do ścieków. Na koniec domaga się od Ciebie wypełnienia formularzy wyjaśniających zaginięcie jednej z krów.

ANARCHIA
Masz dwie krowy. Albo sprzedajesz mleko po dobrej cenie, albo Twoi sąsiedzi będą próbowali Cię zabić i przejąć krowy.

KAPITALIZM
Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka. Rządowi nic nie wolno zrobić.

KAPITALIZM DALEKOWSCHODNI
Masz dwie krowy. Sprzedajesz je swojej spółce giełdowej, korzystając z akredytywy nieodwołalnej poręczonej przez bank szwagra. Następnie wykonujesz transakcję swapową z funduszem powierniczym, dzięki czemu odzyskujesz wszystkie swoje cztery krowy i dostajesz ulgę podatkową za hodowanie pięciu krów. Prawa do mleka sześciu krów sprzedajesz na rynku transakcji terminowych przez pośrednika z Panamy firmie z Kajmanów, której ukrytym udziałowcem jest żona szwagra. Prawa do mleka wszystkich siedmiu krów odkupuje Twoja spółka giełdowa, która w rocznym sprawozdaniu wykazuje osiem krów na stanie z opcją na zakup jeszcze jednej. W tym samym czasie zabijasz swoje dwie krowy, bo miały złe Feng Shui.

PROEKOLOGIZM
Masz dwie krowy. Rząd zabrania Ci je doić i zabijać. Później nakazuje je umieścić w mieszkaniu, a Ciebie wyrzuca do obory.

FEMINIZM
Masz dwie krowy. Pobierają się i adoptują cielaka. Wcześniej urządzają strajk przeciwko dominacji byków nad krowami i domagają się równouprawnienia w postaci dojenia byków i rodzenia przez nich cielaków.

TOTALITARYZM
Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zaprzecza, by one kiedykolwiek istniały. Mleko jest objęte zakazem produkcji i konsumpcji.

LIBERTYNIZM
Masz dwie krowy. Jedna przeczytała konstytucję, wierzy w nią i ma kilka dobrych pomysłów na rządzenie. Startuje w wyborach i podczas gdy większość ludzi uważa, że krowa jest najlepszym kandydatem, nikt oprócz drugiej krowy na nią nie głosuje, bo wszyscy sądzą, że byłoby to wyrzucanie ich głosu w błoto.

LIBERALIZM
Masz dwie krowy. Co z nimi zrobisz to Twoja sprawa.

SURREALIZM
Masz dwie żyrafy. Rząd wymaga, by brały lekcje gry na harmonijce.

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Wątek Ohajo - dla jajcarzy. Pośmiejmy się!
PostNapisane: 17 lut 2011, o 23:43 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Dano kawałek siatki inżynierowi, fizykowi i matematykowi i poproszono, żeby za pomocą tej siatki ogrodzili jak największy kawałek terenu.
Inżynier wytyczył schludny kwadrat, fizyk - idealne koło, a matematyk byle jak te siatkę porozstawiał, wszedł do środka i zadeklarował, że jest na zewnątrz...

***

Trzech mężczyzn obserwuje dom. W pewnym momencie do domu wchodzą dwie osoby. Za pół godziny wychodzą trzy.
Biolog mówi: - Rozmnożyli się.
Fizyk: - Nie, to błąd pomiaru.
Matematyk: - Jak do środka wejdzie jeszcze jedna osoba, to dom będzie pusty...

***

Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki:
- Dasz mi swój nr telefonu ?
- No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piątej. Suma sześciu
cyfr to 23, a iloczyn 2160.
- W porządku, już wiem - 256 343.
- Zgadza się. Nie zapomnisz?
- Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7.

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Wątek Ohajo - dla jajcarzy. Pośmiejmy się!
PostNapisane: 20 lut 2011, o 03:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Wsadzili dziadka do więzienia. Dziadzio wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów:
- Za co cię posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k*rwa figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio.
- Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność.
Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówią:
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.

---------

Żona programisty:
- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko...
- Kładź się, będziemy instalować...

---------

Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ! Zrozumiałeś synku?
Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA?
- TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie! TO JEST POLITYKA!

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Kawiarenka humoru "U Ohajo" :-))
PostNapisane: 23 lut 2011, o 23:16 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Dobrze mieć konkretną rodzinę:

Obrazek

Obrazek

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Kawiarenka humoru "U Ohajo"
PostNapisane: 24 lut 2011, o 22:20 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Czarny humor:

Tramwaj przejechał człowieka i uciął mu głowę. Głowa przeturlała się za tory i leży. A tułów biega tam i z powrotem; tryska krwią i się trzęsie.
- Tu jestem! Tu jestem! - krzyczy głowa.
I po chwili mruczy:
- Po cholerę się tak wydzieram? Przecież uszy są tutaj...

:shock: :shock: :shock:

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Kawiarenka humoru "U Ohajo"
PostNapisane: 10 mar 2011, o 11:49 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Najlepsze koła myśliwskie umówiły się na wspólne polowanie. Wieczorem, po całym dniu wyjątkowo owocnych łowów, wszystkie upolowane zwierzęta
złożono na jedną stertę i rozpoczęto balowanie (ognisko, bigos, wódeczka). W pewnym momencie jeden z myśliwych wpadł na pomysł aby urządzili zawody, które polegałyby na tym że będą sobie po kolei zawiązywać oczy, podchodzić do ubitych zwierząt, wyciągać jedno, mówić co ta za zwierzę i jak zostało zabite. Pomysł wszystkim się spodobał, więc zawiązali pierwszemu oczy. Ten był po paru głębszych więc chwiejnym krokiem podszedł, wyciągnął zwierzę. Po chwili oględzin "dotykowych" mówi:
- Sarna, dubeltówka, z 30 metrów.
Kolej na drugiego. Po omacku wyciągnął zwierzę, pomacał i mówi:
- Zając, śrutówka, z 20 metrów.
Wszyscy są pod wrażeniem, biją brawo. Trzeci z myśliwych był najbardziej zawiany. Zawiązali mu czy. Ten zataczając się idzie do sterty zwierzyny. Potknął się jednak i wyrąbał jak długi. Przewrócił się w taki sposób, że ręka wpadła mu pod sukienkę żony prezesa kółek myśliwskich. Zaczyna badanie. Tak maca, maca skupia się i mówi:
- Jeż, saperką cięty, z bliska.

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Slawgos
 Tytuł: Re: Kawiarenka humoru "U Ohajo"
PostNapisane: 10 mar 2011, o 21:13 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Znalezione w sieci:
PONIEDZIAŁEK 07.06.
Żyję. Wciąż żyję. Mój lekarz mówi, że to cud. Wczoraj pokłóciłem się z żoną. Smęciła mi i smęciła to jej powiedziałem w końcu:
- Gadaj sobie do woli. Mnie to i tak lewym uchem wpada, a prawym wypada.
Dziś lekarz założył mi opatrunek na prawe, a żona powiedziała, że mi już teraz nic nie wypadnie. Do lekarza ze mną poszła cholera jedna. Przy okazji tego ucha o niestrawności mojej żeśmy gadali i lekarz mnie pyta:
- A zgagę Pan ma?
No to mu mówię:
- A co nie widać?
Tylko po cholerę się na nią patrzyłem? Tym razem unik się nie udał i dodatkowo szycie brwi miałem.

SOBOTA 12.06
Szczerość jest przereklamowana. Z babami nie ma co szczerze w ogóle gadać. Wczoraj mojej żonie przyszło na jakieś czułości. Leżymy sobie, a ona do mnie z tekstem:
- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał, jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...
Brew nie zdążyła się zagoić. Miałem drugie szycie i o dwa szwy więcej. Do trzech razy sztuka?

PONIEDZIAŁEK 28.06.
Facet to nie powinien okazywać swojej radości. Byłem na imprezie z kolegami. Impreza jak impreza. Trochę popiliśmy, rozochocony wróciłem do domu. Trochę nawalony i radosny. Chciałem się podzielić tą radością więc klepię starą w dupsko z uśmiechem i wołam:
- Ty jesteś następna grubasku...
Nie zdążyłem dokończyć zdania, a ze szpitala dopiero dziś mnie wypisali.

SOBOTA 03.07.
W poniedziałek idę do dentysty zobaczyć, czy implant jedynki mi się będzie trzymał. A wszystko przez te perwersje. Że też ludziom takie durnoty do głowy przychodzą. Wracam zmęczony z pracy, żryć się chce, wchodzę do chałupy, a moja stara stoi w drzwiach sypialni, oparta o futrynę, cała w lateksie i kręci pejczem. To się pytam:
- Co na obiad Batmanie?!!
Obiadu nie było, a przynajmniej ja nie miałem, obudziłem się dopiero dziś po śniadaniu.


CZWARTEK 08.07.
Czas to ma destrukcyjny wpływ na moją osobę. Dziś dostałem w ryj za spóźniający się zegar. Czy to do cholery moja wina była, że się spóźnił? Wchodzę do domu, a żona mi od drzwi smęci:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się spóźniał - odpowiedziałem szybko.
Kurde, za szybko. A niby czas to pieniądz. Mnie to kosztowało pięć stów za remont górnej trójki.

PIĄTEK 16.07.
Czy wszystkie kobiety mają kompleksy na tle cycków? Wczoraj kupiłem parę płyt DVD. Mieliśmy z kumplami wieczorem pooglądać u Zenka. Żona się pyta po cholerę kupiłem płyty skoro DVD nie mam? No to ja się zapytałem po cholerę kupuje staniki? Ta brew to mi się chyba nie zagoi.

WTOREK 20.07.
Ja to kobiet nigdy nie zrozumiem. Na przeprosiny za te staniki kupiłem żonie kwiaty. Wchodzę do domu. Całuję ją w policzek z uśmiechem. Wręczam kwiaty, a ta drze się na mnie:
- Tak, Tak! Teraz może będę nogi rozkładać przez tydzień??? Co???!!!
Na to ją pytam grzecznie:
- A dlaczego? To wazonów już nie mamy??
No i za kwiaty dostałem po ryju. Teraz wiem czemu faceci nie kupują żonom kwiatów. Mają kurde rację.

_________________
Mąż Właścicielki Działki.Wiata i domek na dachu
Truskawka łamiąca schematy
Tunel foliowy od A do Z


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Kawiarenka humoru "U Ohajo"
PostNapisane: 11 mar 2011, o 11:25 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Rewelacja, dawno się tak nie ubawiłem!

;:138

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Kawiarenka humoru "U Ohajo"
PostNapisane: 24 mar 2011, o 10:34 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Syndrom braku skupienia uwagi

Postanawiam podlać rośliny w ogrodzie. Przechodząc z wężem obok podjazdu do garażu zerkam na samochód i decyduję, że trzeba go umyć. Idąc do garażu zauważam, że na stoliku na tarasie leży poczta, którą wcześniej odebrałem od listonosza. Postanawiam zatem przejrzeć pocztę zanim zabiorę się za mycie samochodu.

Kładę kluczyki od samochodu na stoliku, plik reklam wrzucam do kosza pod stolikiem stwierdzając przy okazji, że kosz jest pełny. Kolejna decyzja - odkładam rachunki na stolik, trzeba najpierw wynieść śmieci z kosza. Ale później myślę, że skoro makulaturę wrzucam do niebieskiego pojemnika obok urzędu pocztowego, równie dobrze mogę rachunki zabrać ze sobą i od razu je zapłacić.

Wyciągam portfel z kieszeni i stwierdzam, że mam tylko 50zł w gotówce. Dodatkową gotówkę trzymam w biurku w moim gabinecie, zatem wchodzę do domu i zauważam na biurku kubek z kawą. Zamierzam poszukać pieniędzy, ale najpierw przesuwam kubek z kawą nieco na bok, by go przypadkiem nie przewrócić. Kawa prawie wystygła, więc postanawiam zrobić sobie następną.

Gdy idę do kuchni z kubkiem zimnej kawy, moją uwagę zwraca wazon z kwiatami na parapecie. Kwiaty wręcz błagają, by je podlać. Kładę kubek na parapecie i zauważam na nim okulary, których szukałem cały poranek. Postanawiam zanieść je na biurko, ale najpierw trzeba podlać kwiaty. Odkładam okulary na parapet, napełniam konewkę wodą i nagle spostrzegam pilot TV, ktoś położył go na stole w kuchni! Myślę sobie - wieczorem będę chciał pooglądać TV i będę szukał pilota, na pewno zapomnę, że jest na stole w kuchni. Zatem postanawiam odnieść go na miejsce, ale najpierw kwiaty. Wlewam odrobinkę wody kwiatom, ale znacznie więcej rozlewam na podłogę. Odkładam więc pilota na kuchenny stół, biorę ręczniki papierowe i wycieram podłogę.
A później wychodzę na korytarz myśląc, co do cholery miałem teraz zrobić??

Dzień się kończy, a:
- ogródek nie podlany
- samochód nie umyty
- rachunki nie zapłacone
- kubek z zimną kawą wciąż na parapecie
- kwiaty nie dostały dość wody
- dalej mam tylko 50zł gotówki w portfelu
- nie mogę znaleźć pilota TV
- nie mogę znaleźć okularów
- nie mogę znaleźć kluczyków do samochodu

Myślę i myślę... dlaczego nic dziś mi nie wyszło, choć byłem zajęty cały dzień i zmęczony jestem, jak diabli?

Zdaję sobie sprawę, że to poważny problem i postanawiam poszukać pomocy. Ale najpierw sprawdzę e-mail...

:;230

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Kawiarenka humoru "U Ohajo"
PostNapisane: 30 mar 2011, o 23:51 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Ksiądz też człowiek, czyli kwiatki z kazań, ogłoszeń i nie tylko:

Pewien wiejski proboszcz dnia poprzedniego zalał pałę i był kompletnie nieprzygotowany. Ewangelia (zdaje się z III niedzieli wielkanocnej) o uczniach idących do Emaus. Początek homilii:
"Nie było ich trzech. Nie było ich dwunastu. Nie był jeden. Ale było ich dwóch. Tak, właśnie dwóch. No i oni, właśnie Ci dwaj szli. Nie biegli, nie jechali, tylko szli. Ale szli do Emaus. Właśnie. Do Emaus. Nie do Bemaus, nie do Demaus ani też do Cemaus. Ale właśnie do Emaus szli. I szło ich dwóch. I obydwaj szli do Emaus. No i szli, szli i zaszli. Zaszli do Emaus. Obydwaj."

"Wszystkie dzieci przychodzą tu pod ołtarz. Wszystkie, wszystkie. Ja tam jeszcze widzę szczątki dzieci pod chórem".

"No kochane dzieci! Wiecie za kogo się pomodlimy? Tu siedzi w pierwszej ławce Pan Stasiu. On kończy dziś 90 lat. Wszystkiego najlepszego Panie Stasiu! Mój tatuś jak zmarł to miał tylko rok więcej!"

Proboszcz zachęca wiernych do śpiewania: "Moi drodzy, każdy głos jest potrzebny. Ten co fałszuje też. Bo taki fałszujący głos sprawia, ze osoba siedząca obok chce zagłuszyć ten fałsz i śpiewa głośniej. Tak to już wszystko zostało pięknie przez naturę ułożone"

Podczas kazania na temat Wielkiego Postu, Środy Popielcowej i nawrócenia, wikary zaczął mówić coś o ludziach, którzy narzekają, że na nic im nie starcza i zamiast powiedzieć, że im nie starcza użył troszkę innego określenia (takie mniej dzisiaj używane, ale za to jak bardzo różnie odbierane przez wiernych - szczególnie tych w wieku młodzieńczym), mianowicie powiedział, że im nie staje, a dopiero potem zmieszany dodał ...nie wystarcza Śmiechu było co niemiara!

Z innego kazania: "Mieszkałem kiedyś w Warszawie. Naszymi sąsiadami było młode małżeństwo. No i ten Pan zabezpieczał się jak tylko potrafił. Naprawdę. Stosowali najróżniejsze metody. Ta Pani też. Kupowali różne nowości. Zabezpieczali się czym tylko się dało. Najnowsze środki i metody stosowali. I wiecie co?? To nic nie dało! Te ich zabezpieczanie się nie poskutkowało"
Kościół ryje ze śmiechu. Wikarzy prawie na podłodze w prezbiterium leżą bo już ze śmiechu nie mogą. Ale proboszcz niewzruszony wygłasza puentę: "Tak się zabezpieczali i nie pomogło!!! I tak ich okradli"

Nowocześni małżonkowie przychodzą ochrzcić dziewczynkę /rozmowa w kancelarii/:
- Jakie imię chcecie dać dziecku?
- Isaura
- Musi być chrześcijańskie. Bierz kalendarz i podaj pierwsze z brzegu. No, jakie tam jest?
- Nowy Rok

Chrzest św. dziecka w pierwszą niedzielę miesiąca. Celebrans pyta ? rodzice, narodowości romskiej, odpowiadają:
- Jakie imię wybraliście dla swojego dziecka?
- Dorian, Gracjan
- o co prosicie Kościół święty dla swojego dziecka?
- aby rósł zdrowo!

Działo się to w nieznanej mi parafii kilka lat temu w niedzielę Zesłania Ducha Św.,na mszy dla dzieci. Ksiądz na kazaniu prowadził dialog z dziećmi. Mówił najpierw o zesłaniu itd. ..., że Duch Św. ukazuje się jako gołębica, lub jako języki ognia. Następnie zadał dzieciom pytanie:
- Dzieci, co byście zrobiły, gdyby teraz pojawił się Duch Św. jako takie czerwone, gorące języki ognia?
Kilkoro dzieciaczków się zgłosiło,ale wikary wybrał statystycznego Jasia, który "bez ogródek" odpowiedział.....
- CHYBA BYM SIĘ ZESRAŁ!
Reakcja babć była jak na kabarecie Ani Mru Mru, wikary tylko wydusił z siebie "AMEN" praktycznie cała msza była już "prześmiana" do samego końca.

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Kawiarenka humoru "U Ohajo"
PostNapisane: 16 maja 2011, o 22:52 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Trzeba wiedzieć, czym się smarować:

Obrazek

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ohajo
 Tytuł: Re: Kawiarenka humoru "U Ohajo"
PostNapisane: 25 maja 2011, o 02:12 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 660
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Klasówka z religii:

Obrazek

Klasówka z matematyki:

Obrazek

Dziewczyny lubią brąz:

Obrazek

_________________
"Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć" - Tomasz a'Kempis


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 87 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *